29.09.24, 01:30
Witam, moze bedzie w stanie mi ktos cos doradzic…Jestem w zwiazku od dwoch lat, mieszkamy ze soba od prawie poczatku zwiazku i nie potrafie zaufac, poniewaz wiele sytuacji widzialam, ktore nie powinny sie wydarzyc i wiele slyszalam…Niestety potrafie robic z tego afery, bo nie umiem zaufac i boje sie, martwie sie, ze znowu ktos mnie skrzywdzi, mysle, ze moj partner w ogole mnie nie rozumie i gdy zawsze sie klocimy i jestem pewna swojej racji to zmienia sie to w mgnieniu oka, ze moze faktycznie jej nie mam. Klocimy sie ostatnio dosyc czesto, czuje sie niepotrzebna i nieszczęśliwa w wiekszosci czasu, mam mysli o zakonczeniu zwiazku, ale nie potrafie tego zrobic :( Rowniez posiadam mysli raz, ze kocham a raz, ze moze to przyzwyczajenie i wcale tak nie jest. Boje sie z nim o tym rozmawiac. Jest mi strasznie ciezko i czesto miewam ataki paniki przez to wszystko.
Obserwuj wątek
    • nida21 Re: Zwiazek 29.09.24, 09:19
      Julio! Związek to nie małżeństwo. W każdej chwili możesz odejść, zwłaszcza, że czujesz się w nim niepotrzebna i nieszczęśliwa. Po co się szarpać wbrew sobie i przypłacić to w przyszłości zdrowiem psychicznym i fizycznym.
      Jeśli nie macie dziecka to w tej chwili łatwiej się rozejść. Dzisiaj te tzw związki to jest coś dziwnego, bo to nie
      daje takiej stabilności jak małżeństwo, choćby prawnej, dotyczącej dziedziczenia. Każdy partner i partnerka w związku są wolni. W ciągu 15 minut można się spakować i odejść. Jeżeli ktoś kogoś szanuje, chce jego dobra, traktuje poważnie, a przede wszystkim kocha - bierze z nim ślub. To nieprawda, że do miłości papier niepotrzebny. Najlepszym przykładem jest Kora, która po 40 latach związku wzięła z Kamilem ślub.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka