21.03.26, 11:03
Moja bratanica ma 18. Jestem chrzestną. Zostałam zaproszona na imprezę. Moja siostra jest po rozwodzie, ma faceta, rodzina za nim nie przepada, bo izoluje siostrę. Siostra początkowo została zaproszona z córką. Impreza miała mieć charakter rodziny. Siostra jednak naciskała, że chce przyjść z nim. Nikomu to nie pasowało podobno, ale nikt nic nie powiedział. Ja też za gościem nie przepadam, w zeszłym roku na jednej z imprez nie umieli się zachować i we mnie pozostał niesmak. I teraz chodzi mi o moją mamę. Ona organizuje te 18. Na początku powiedziała mi, że facet nie przychodzi, a dwa dni przed, że przyjdzie. Chrześnicy mama nagadała wcześniej, że wypada ich zaprosić razem. Gdy się o tym dowiedziałam, to się zdenerwowałam i mówię, że w takim razie ja nie przyjdę. Mama się na mnie obraziła, powiedziała, że nie przyjdzie na 18 do mojego syna i nie odbiera ode mnie telefonów. Czuję się oszukana. Już sams nie wiem, czy iść na 18, rodzina uważa, że trzeba przeboleć fakt jego obecności, a mnie irytuje, że siostra zawsze postawi na swoim. I wszyscy jej słuchają.
Obserwuj wątek
    • afq Re: 18 21.03.26, 13:03
      to chodzi o faceta? czy o siostre i o to ze stawia na swoim?
      • maggierzyna Re: 18 21.03.26, 13:40
        O jedno i drugie.
        • brightsun Re: 18 21.03.26, 15:08
          To Wasze podobieństwo co nie? Chęć stawiania na swoim.
          • brightsun Re: 18 21.03.26, 15:10
            A mniej zaczepnie a bardziej konkretnie, sama jesteś gościem, nie organizatorem, więc lista gości nie Twoja broszka. Skoncentruj się na jubilatce może
        • afq Re: 18 22.03.26, 06:14
          mama Cię szantażuje bym powiedział, manipuluje chrześnicą do tego

          nie zmienisz ani matki ani siostry ani nie zmienisz siostrze partnera, to jasne
          ale masz różne opcje

          nie akceptować i nie iść
          [ masz prawo, nawet jeśli matka nie akceptuje Twoich wyborów i nie musi, dorosła jesteś ]

          nie akceptować i iść
          [ chrześnica pewnie byłaby wdzięczna, ale emocjonalnie wygląda na to, że Cię to wymęczy ]

          akceptować i iść
          [ to by wymagało od Ciebie wiele, pewnie byłoby najdojrzalsze szczerze mówiąc, ale emocje to emocje ]

          akceptować i nie iść
          [ ta się wydaje idiotyczna, ale bez sensu nie jest :-) ]
          • yadaxad Re: 18 22.03.26, 08:00
            Może po prostu trzeba wiedzieć jak się zachowywać i umieć się zachowywać. Przy gromadnych spotkaniach, zwłaszcza rodzinnych zawsze nie wszystkich akceptuje się tak samo. Albo się akceptuje trzymanie się rodziny razem, albo rozbija na osobne komórki, komunikujące tylko między sobą. Jedno i drugie jest wyjściem, ale tu chyba nie własny, ale komfort bratanicy jest priorytetem.
            • afq Re: 18 22.03.26, 12:19
              Można wiedzieć albo nie wiedzieć
              Ale i tak zawsze to co się zrobi jest na swoją odpowiedzialność
              • yadaxad Re: 18 22.03.26, 12:48
                Jeśli jest to uroczystość, którą obchodzący docenia, jeśli z chrześnicą ma się bliski kontakt i nie wisi jej, czy chrzestna tam z nią będzie, to stawianie antypatii do jakiegoś pana nad przyjemność dziewczyny i olanie jej uroczystości jest nieprzyzwoite. Jeśli jest to tylko formalność, bo mamusi się chciało coś zorganizować, a jubilatce impreza jest, bo jest, a w odczuciu to taki tam nudny spęd rodzinny jak każdy inny, nie żadna atrakcyjna domówka, to można się z nią umówić co do obecności. Ale robienie na złość mamusi, bo słucha nie tej córki co trzeba, jako podstawa zachowania jest nieadekwatne przy celu imprezy.
                • afq Re: 18 22.03.26, 14:37
                  To wybory autorki
                  Nie oceniam
                  • yadaxad Re: 18 22.03.26, 16:03
                    Nie ma co oceniać, bo jeszcze nic się nie uskuteczniło. Jeśli powiesz komuś ukradnij, albo nie ukradnij, to twoja decyzja, to znaczy, że nie masz oceny złodziejstwa?
                    • afq Re: 18 22.03.26, 19:34
                      Generalną mam, jasne
                      Ale jest moja i generalna

                      A tu też nie o złodziejstwo chodzi które jest dość łatwe do oceny
                      A o relacje, cudze emocje w nich
                      Znane są małe kropki z obrazka
                      • afq Re: 18 22.03.26, 19:39
                        Ta sytuacja to czubek góry lodowej
                        Którą jest kilkudziesięcioletnia historia relacji sióstr i matki

                        Jesteś gotowa ocenić i doradzić?
                        • afq Re: 18 22.03.26, 19:40
                          I jeszcze brat, ojciec bratanicy
                          Niemy w tej historii
                          • yadaxad Re: 18 23.03.26, 07:49
                            Przykład był łopatologiczny dla zrozumienia. Nie doradzam i nie oceniam co zrobi. Nie muszę mieć wglądu w meandry ich wszystkich relacji. Przedstawiam tylko zasady, na podstawie których ustosunkowuje się uniwersalnie do sytuacji. Jak to u nich wypada w praktyce, sama wybierze, co jest u nich ważniejsze i jakie konsekwencje jej "milsze".
                            • afq Re: 18 23.03.26, 08:24
                              Nie ma co wypytywać,
                              Ale jasne jest że meandrów wiele
                              • yadaxad Re: 18 23.03.26, 09:29
                                Jakoś tak ludzie mają, że pozytywnych relacji trzeba ich uczyć, a jak życie ich stawia w konieczności relacji, to samo z siebie im łatwiej przychodzi w konflikcie.
                                • afq Re: 18 23.03.26, 14:09
                                  No
                                  Bo to zmusza do czegos

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka