03.05.26, 11:03
Wyzerowałem sobie wczoraj licznik. Nie da końca wiem jak się mam po tym zachować, nie wiem w sumie nawet jak bardzo popłynąłem i nie chcę nawet sprawdzać.

Po prostu zacznę od profilaktycznego przepraszam bo coś naodwalalem na 100 proc.
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 10:16
      I zmiana zajmowania się. Masz inną zupę do mieszania. Może nawet nakieruje cię na dwa lata.
      • brightsun Re: Zero 04.05.26, 10:30
        Tak znacząco mi to niestety zmieniło grafik zajęć
    • eagle.eagle Re: Zero 04.05.26, 10:22
      A tak się da ? Wyzerować ?
      • brightsun Re: Zero 04.05.26, 10:29
        Niestety się da jest to prostsze niż myślałem, dzień po zaczynają się schody
        • eagle.eagle Re: Zero 04.05.26, 10:46
          brightsun napisał(a):

          > Niestety się da jest to prostsze niż myślałem, dzień po zaczynają się schody
          >

          Z tego co piszesz , a przynajmniej z tego co ja zrozumiałam, to się nie da. Jakby się dało to by nie było schodów.
          • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:03
            Wyzerowanie licznika polega na tym że już nie mam prawie 2,5 trzeźwości. Mam dobę nawet nie całą
            • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 11:19
              Czy trzeźwości? Ja to widzę na 2,5 abstynencji. Z trzeźwością wciąż walczysz, by była po twojemu i to nazwałam pychą.
              • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:24
                No ok. Agree. Wydawało mi się że ostatnie pół roku było trzezwoscia ale chyba okazało się że nie
                • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 11:33
                  Tak w gruncie rzeczy, to tyle tu wylewając o sobie, to jak ja odbieram, najczęściej upewnianie pewnej kreacji. To nie kłamstwo, ale co chciałbyś by tak było. Trzeźwość działania wypływa z wewnętrznej trzeźwości i działanie jest jej odruchem, nie dopasowaniem do działania, które uważa się za trzeźwe.
                  • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:35
                    No i choćby po tym mogło mi się wydawać że ostatnio pół roku było trzeźwe. No ale ja to różne wizje mam bo ta diagnoza alkoholizmu była dla mnie do wczoraj trochę na wyrost
                    • afq Re: Zero 05.05.26, 09:06
                      brightsun napisał(a):

                      > bo ta diagnoza alkoholizmu była dla mnie do wczoraj trochę na wyrost

                      o...
                      czyli kwestionowałes
                      mamy kandydata na podium przyczyn
                      • brightsun Re: Zero 05.05.26, 09:13
                        No na stówę na podium przyczyn jest to że w ogóle decyzja stop te 2,5 roku temu ona nie była taka całkiem świadoma

                        Chyba wtedy nie zrobiłem tego dla siebie
                        • brightsun Re: Zero 05.05.26, 09:18
                          Żałowałem wtedy że kiedy piłem i cpalem ostatni raz to nie wiedziałem że to ostatni i nie nadałem temu odpowiednio dramatycznego nastroju
            • eagle.eagle Re: Zero 04.05.26, 11:25
              Aaaa, oki. Nigdy nie miałam takiego licznika więc nie skojarzyłam.
              Więc trzeba się trzymać tego co się człowiek nauczył przez czas abstynencji, bo to się nie wyzerowało.
              • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:30
                No nie wiem. Na takim głodzie jak wczoraj nigdy nie byłem. Nie zdążyłem nawet całkiem wytrzeźwieć a już byłem na głodzie. Dzisiaj deczko lepiej ale i tak ciężko
                • eagle.eagle Re: Zero 04.05.26, 11:34
                  Znaczy co ? Nic się nie da zrobić ?
                  • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:36
                    Da się, cza wytrwać
                • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 11:39
                  Nie trzeba wytrzeźwieć, by alko działał jak depresant, już też w trakcie picia, stan domagający się ulgi.
                  • brightsun Re: Zero 04.05.26, 11:41
                    Jeeeezu ulga była totalna,jeszcze wczoraj rano uważałem że było warto
                    • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 11:57
                      Nie pamiętam kiedy, bo mi weszło odruchowo, że nie chcę. Pewnie tak coś około trzech lat kompletnie, bo nawet na Sylwestra trzy lata nie liznęłam, kiedy mózg mi dostał kompletnej alergii na łyk alkoholu. Żadnego przyjemnego rozluźnienia, tylko nagle szarzało. Tak mam chęć jak zjeść psią kupę. Z głodem, by mi było fajniej po prostu mi psychika nie kojarzy.
                      • brightsun Re: Zero 04.05.26, 12:18
                        No to mi się całe ciało rozluźniło i rozlała mi się po nim błogość, spokój świat się deko oddalił odrealnil
                        • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 12:38
                          Żadna w tym moja zasługa, tak mi się porobiło. Pamiętam, że kiedyś tak było, ale przestało się kojarzyć. Może też mniej zwracałam uwagę na nieprzyjemne konsekwencje, bo oderwanie od sytuacji było jednak wartościowsze i refleksje nad realem były gorsze niż depka kaca. Aby mieć taki stosunek do zjazdu nic nie mogło zmienić niż zmiana elementów realu.
                          • brightsun Re: Zero 04.05.26, 12:56
                            No depka kaca jest koszmarem zwłaszcza jak jeszcze ma się to że ludzie wokół wyciągają konsekwencje i włazi wstyd i poczucie winy.

                            Jeden z gorszych dni w życiu wczoraj miałem
                            • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 14:25
                              Ale niczego nie naprawisz "lecząc" alkoholizm, czy ćpanie, bo to tylko środki zastępcze twojego głównego uzależnienia i to ono stwarza ci prawdziwego kaca. Może nawet to męczenie się po alkoholu jest oderwaniem od tego co prawdziwym jest, lżejsze niż to co jest, masz co innego do męczenia się, ulga malarią od cholery.
                              • brightsun Re: Zero 04.05.26, 14:41
                                To fakt. Dokładnie z tego powodu to zrobiłem, bo to nie była wpadka na imprezie a premedytacja.

                                No ale pożądanych efektów nie otrzymałem przynajmniej nie w takim stopniu jak chciałem
      • yadaxad Re: Zero 04.05.26, 10:36
        Tylko licznik, auto się przez to inne nie stało. Wszystko jest takie jakie jest, przed i po, nic co do remontu się nie zmieniło. Może zaszpachlowane pychą się zaczęło sypać.
        • brightsun Re: Zero 04.05.26, 10:42
          W relacjach sporo. Szczerze to ja pojęcia nie mam co mi się powynyslalo. Bo sobie myślałem zrobię to i następnego dnia znowu szlaban i spoko jakby nic się nie stało
    • afq Re: Zero 05.05.26, 05:36
      to tylko licznik
      to co dzis w sobie nosisz nie ma szans cofnąć się do początku
      jak się zachować? wiesz przeciez - zgłosic się z tym do terapeuty
      bez rozkminiania po kątach w samotności
      to jego robota co teraz, twoja - zwyczajnie to powiedziec
      to ważny moment i myslę, że każdy trzeźwiejący go poznał i pamięta
      • afq Re: Zero 05.05.26, 06:01
        nie będę Ci też tutaj wciskał co masz w związku z tym począć w sobie czy w swoich relacjach
        tu nie ma większego znawcy Twoich relacji i siebie niż Ty sam
        więc jeśli masz wahania co masz ze sprawą i ze sobą zrobić to to jest do wniesienia na swoją sesję
        forum? może być przy okazji, ale to przede wszystkim jest do poruszenia tam
        bo całe zajście jest ważnym kawałkiem tamtego procesu
        • brightsun Re: Zero 05.05.26, 06:04
          Spox już zrobiłem wczoraj co czea
        • afq Re: Zero 05.05.26, 06:06
          gdybys jednak pomyslał ze to dramat to napisze tak..

          to uzaleznienie, wiesz dobrze ze z takim ryzykiem jest się codziennie
          powody ze to nastapiło? o.. są różne, do przegadania
          takie razy sie zdarzają
          codziennie tańczymy w ringu z naszym nałogiem, sam między liny kiedyś wszedłeś
          chyba nie marzy Ci się codzienna walka bez przyjęcia nawet jednego strzału?
          takie rzeczy to tylko w hollywood :-)
          • brightsun Re: Zero 05.05.26, 08:03
            Dramat nie. Lekko nie jest ale ani nie przez dramat czy licznik, jest po prostu taka konsekwencja której nie przewidziałem a nie bardzo mam przy niej pole do dyskusji. Do tego nie specjalnie fajnie teraz się patrzy ludziom w oczy
            • brightsun Re: Zero 05.05.26, 08:32
              Durne to bo kiedyś sobie myślałem że nie chcę przypadkowo, że jak ma być to z powodu i namaszczeniem

              Teraz się zastanawiam jakim cudem w swojej sytuacji mogłem tak świadomie to zrobić właściwie oznajmiając żonce że idę to zrobić 🤦‍♂️

              Pouczające że w ogóle nie próbowała mnie powstrzymać
              • afq Re: Zero 05.05.26, 08:38
                brightsun napisał(a):


                > Teraz się zastanawiam jakim cudem w swojej sytuacji mogłem tak świadomie to zro
                > bić właściwie oznajmiając żonce że idę to zrobić 🤦‍♂️

                świadomie moze... ale to tyle w temacie kontroli kiedy cie zgłoduje, wtedy powiedzieć możesz wszystko czy zrobić
                wiesz ze nie chcesz, ale uzaleznienie i tak zrobi swoje

                > Pouczające że w ogóle nie próbowała mnie powstrzymać

                bo to twoja odpowiedzialność
            • afq Re: Zero 05.05.26, 08:40
              na pewno skupiłes uwage wszystkich wokół
              tylko ze coś czuje ze nikt sie nie rozczulił

              nabiłeś sobie guza, rozmasuj i do roboty
              pewnie tak to wyszło?
              • brightsun Re: Zero 05.05.26, 08:42
                Nikt tak dokładnie nikt. Wszystko się zgadza
                • afq Re: Zero 05.05.26, 08:49
                  brightsun napisał(a):

                  > Nikt tak dokładnie nikt. Wszystko się zgadza
                  >

                  i to jest najlepsze wsparcie tego co warto wesprzec
                  zero współuzaleznienia jak na moje oko

                  ty piszesz ze zrobiles to swiadomie
                  no ok
                  to teraz czeka cie pewnie pogrzebanie, moze nawet wcale nie tak gleboko
                  by zobaczyc co cie do tej niby swiadomej decyzji popchnelo
                  byc moze twoj border byc moze cos innego, a moze jedno z drugim
                  a rachunek zysków i strat juz teraz widze ze ci w ogole nie wychodzi na plus
                  • brightsun Re: Zero 05.05.26, 09:10
                    Wiem że to najlepsze wsparcie ale bolesne nie powiem.

                    A straty no kuźwa nie doceniłem że żonka wie doskonale jak się czea ze mną obchodzić

                    A przyczyna. Z tego co mi wychodzi to border border i jeszcze raz border
                    • yadaxad Re: Zero 05.05.26, 09:28
                      Bo chyba wywijać zacząłeś już wcześniej i tą "premedytacją" tak sobie dopełniłeś. I wkroczenie znowu w budowanie abstynencji nie jest punktem ciężkości. Ważny i niezastąpiony element, ale nie głównie załatwiający naprawianie. Może być ucieczkowy, zajęcie się ważną sprawą i to absorbuje. Wciąż mam wrażenie, że to było z premedytacją, ale by mieć inny kłopot.
                      • brightsun Re: Zero 05.05.26, 09:44
                        Z premedytacją było. Ale jakiego kłopotu sobie szukałem to nie wiem. Raczej uwagi szukałem
                        • yadaxad Re: Zero 05.05.26, 10:19
                          Tu jednak nie terapia, by szukać jakie satysfakcje prowadzą do określania - uwagi--. Ale na pewno nie twojej interpretacji to potrzebuje .Bo umiesz ją wcielać w życie uniezależniając się od terapii.
                          • brightsun Re: Zero 05.05.26, 10:53
                            Dużo się złożyło, 2 razy na takim etapie jak teraz był raczej myślałem żeby się zayebac i inaczej sobie krzywdę robiłem, teraz poszło w zapicie
                            • yadaxad Re: Zero 05.05.26, 11:19
                              O tym to dostałeś tak jasny komunikat, że to już w innej kategorii rozważań. Z tego co sobie piszesz nie można cię znać, bo masz swój filtr. Brzytwa ockhama mówi, że nie popracowałeś, bo głupi są.
                              • brightsun Re: Zero 05.05.26, 16:42
                                Bez przesady można mnie znać, transparentny jestem zastanawiam się czy nawet nie przewidywalny, w wielu sytuacjach tak jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka