Dodaj do ulubionych

czy Bóg ma sumienie?

02.12.04, 18:54
i czy dręczą Go czasem wyrzuty sumienia?

czy też wszystko co czyni nie poddaje ocenie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 02.12.04, 19:06
      Bog nie ma sumienia, bo w jego rzeczywistosci nie ma mowy o podziale na dobro i
      zlo. Wszystko jest Doskonaloscia i Najwyzszym Dobrem.
      Sumienie jest funkcja oceny wlasnego zachowania pod katem tego, czy jest ono
      zgodne z zasadami wspolzycia wlasnej grupy czy nie. Informuje o tym, czy zasady
      sa lamane i czy istnieje zagrozenie wykluczenia.
      Bogu nikt zasad nie ustalal, nie istnieje tez zadna grupa, z ktorej mialby byc
      wykluczony. Nie musi wiec oceniac swego zachowania i kontrolowac go. Po prostu
      cieszy sie przejawami zycia i trwa w pierwotnym poczuciu niewinnosci. Tak jak
      kazda istota bedaca w jednosci z Bogiem.

      Pozdrawiam Hubert.
      • Gość: Imagine Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.unl.edu 02.12.04, 19:11
        hm ... w takim razie nie ma serca ... co ty na to Hubert ?
        • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 02.12.04, 19:21
          Jest czysta miloscia. Ma serce, gdy przejawia sie w czlowieku.

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: Imagine Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.unl.edu 02.12.04, 19:41
            aha Drogi Hubercie, zostawilem swe dzieci na pastwe losu i to ma byc milosc
            jaka sie przejawia ... w moich dzieciach. Nie mowie do nich jezykiem jakim im
            kaze rozmawiac, uzywam rzekomych symboli, nie umiem stanac z nimi twarza w
            twarz ... ciekawy to ojciec...
            • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 02.12.04, 20:08
              Po pierwsze nie twierdze ze ojciec.
              Nawet jesli ktos sie czuje rzucony na pastwe losu czy zlych sil, to i tak w
              kazdej chwili moze odwolac sie do bozej opieki i poprosic o rozwiazanie.
              Czy to jest rzucenie na pastwe losu? Raczej nieswiadomosc tego, co jest w
              zasiegu reki - jak wierze musial byc powod dla ktorego dusza wybrala taka
              ignorancje i oddzielenie. Chciala tego doswiadczyc. Wszystko jest mozliwe w
              kosmosie, nawet takie dziwactwa. Pole mozliwosci doswiadczania jest
              nieskonczone.
              • scylla Re: czy Bóg ma sumienie? 03.12.04, 09:50
                Boża opieka?
                jak to wytłumaczysz Hubert?
                To nie jest tak, że Bóg jest Wszystkim? A więc jest także we wszystkim.
                To nie jest tak, ze przez wszystko nas uczy. Czy Bóg ingeruje w nasze życie?
                Czy prosząc o pomoc, zwracamy się do Boga czy do wnętrza samego siebie, gdzie
                istnieją informacje zdobyte w innych życiach?
                • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 03.12.04, 12:03
                  Proszac o pomoc w modlitwie zwracamy sie do swego wnetrza. Do tej czesci w nas,
                  ktora jest boska. Bo ta jest w stanie rozwiazac problem, ktorego nie potrafi
                  rozwiazac ograniczony dualistycznym mysleniem umysl. Jest to intuicja, madrosc
                  w nas.
                  Boza opieka to po prostu poczucie ze tak naprawde jestesmy bezpieczni, ze
                  wszystkie problemy moga byc tworczo rozwiazane jakiekolwiek by nie byly, w
                  najlepszy mozliwy sposob, a pomoc zawsze sie pojawia, czy to w postaci wlasnego
                  wgladu w rozwiazanie, czy tez pomocy z zewnatrz na ktora to my sie otwieramy
                  (od wewnatrz).

                  Pozdrawiam Hubert.
                  • scylla Re: czy Bóg ma sumienie? 03.12.04, 12:30
                    a czy nie jest to tak,że ta pomoc cały czas jest, w tym co się dzieje
                    dookoła, tylko my, przez swoja nieuagę jej nie widzimy, nie widzimy swojego
                    wnętrza, ani tego co się dzieje na zew.Więc cokolwiek się dzieje jest to nasza
                    winą.
                    Nie umiemy obserwować.
                    czyli sami stwarzamy sobie problemy?
                    Obarczamy winą kogoś innego, często właśnie Boga?
                    Czy Bog nam jest do czegoś potrzebny?
                    Czy bez Boga moglibyśmy być dobrzy?
                    • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 03.12.04, 21:28
                      >a czy nie jest to tak,że ta pomoc cały czas jest, w tym co się dzieje
                      >dookoła, tylko my, przez swoja nieuagę jej nie widzimy, nie widzimy swojego
                      >wnętrza, ani tego co się dzieje na zew.Więc cokolwiek się dzieje jest to nasza
                      >winą.

                      Ja bym powiedzial nie tyle, ze jestesmy winni ile ze jestesmy w pelni
                      odpowiedzialni za to, co dzieje sie w naszym zyciu.

                      >Nie umiemy obserwować.
                      >czyli sami stwarzamy sobie problemy?
                      >Obarczamy winą kogoś innego, często właśnie Boga?

                      Obarczanie wina kogokolwiek do niczego nie doprowadzi. Moze natomiast poglebic
                      rozczarowanie. Bo jezeli rzadzi nami cos zewnetrznego, to moze to z nami zrobic
                      wszystko. A my mozemy tylko ponarzekac. Zupelnie nie mamy nad tym kontroli.
                      Natomiast, gdy uznamy, ze mozemy sami decydowac o podstawowych rzeczach
                      odnosnie naszego zycia (np. czy mozemy wiesc szczesliwe zycie), wtedy uznajemy
                      boska moc (wladze) w sobie. Nieuznawanie i niedostrzeganie prawdziwej wladzy,
                      jest odcinaniem sie od doskonalosci, ktora stwarza swiat i wszystkie istoty.

                      >Czy Bog nam jest do czegoś potrzebny?

                      Mnie jest potrzebne do tego, by dostrzegac i pamietac w codziennym zyciu o tym,
                      ze jest wladza, ktora stwarza caly swiat i jest tozsama z miloscia. Ze istnieje
                      doskonalosc ktora przenika wszystko. Gdy sie na tym koncentruje to utrzymuje
                      swiadomosc na poziomie na ktorym wszystko widac jasno i gdzie wszystkie
                      problemy sie rozwiazuja, a swiat funkcjonuje w harmonii. Poprzez moje dobre
                      zyczenia otwieram sie na ta rzeczywistosc, ktora dazy w kierunku najwyzszego
                      dobra w kazdej chwili.

                      >Czy bez Boga moglibyśmy być dobrzy?

                      Nawet jesli nie uznajemy czy nie dostrzegamy Boga, to nie znaczy ze Go nie ma
                      (nie mysle tu o dziadku z siwa broda, ktory sie wkurza jak grzeszymy).
                      Mysle o Zrodle Zycia, pierwotnej Doskonalosci, ktora przenika wszystko.

                      Pozdrawiam Hubert
                      • scylla Re: czy Bóg ma sumienie? 07.12.04, 08:41
                        Witam ponownie.
                        Nie uważam żeby móc osiągnąc doskonałośc, potrzeban nam jest do tego władza.
                        dlaczego Bóg się nam kojarzy z władzą.
                        Daje nam podpowiedzi we wszystkim, nie nakazuje, nawet wątpie i to
                        szczerze, że chce nas za coś ukarać( to są tylko niepotrzebne wymysły
                        różnych religii), bo skoro Bóg jest miłością ,to dlaczego
                        ma nas karać? po co chciałby być widziany jako władza, skoro nam daje wolną
                        wole? Daje nam szansę na rozwój i to w każdym życiu. Po co straszyć śmiercią,
                        skoro jesteśmy istotami duchowymi?
                        Zdobywamy wiedzę, stajemy się coraz doskonalsi, ale co potem, jak zostaniemy
                        tacy doskonali? co jest później?
                        Zapamiętałem cytat z którym się zgadzam całkowicie:
                        " nie jesteśmy ludźmi mającymi duchowe przeżycia, ale duchowymi istotami
                        doświadczającymi realiów i przeżyć ludzkich"
                        My jesteśmy doskonali, tylko musimy to odnaleźć w sobie, tą doskonałość.
                        dlatego też wracamy w następnym życiu, aby to odkrywać?
                        powtarzam, co będzie później?
                        pozdrawiam
                        • Gość: Hubert Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.chello.pl 07.12.04, 17:35
                          Rzeczywiscie Bog nie karze i nie nakazuje. Ma jednak wladze. Co wiecej - jedyna
                          realna wladze. A Jego wladza jest Milosc (a wraz z nia przebaczenie,
                          uzdrowienie, transformacja cierpienia w czysta szczesliwosc itd.). Milosc moze
                          dzialac tylko za wolna wola otwartego na milosc. Milosc nie jest w stanie
                          nikomu nic narzucic na sile, mimo ze owoce otwarcia na nia sa slodkie. Taka juz
                          ta Milosc.

                          > My jesteśmy doskonali, tylko musimy to odnaleźć w sobie, tą doskonałość.
                          > dlatego też wracamy w następnym życiu, aby to odkrywać?
                          > powtarzam, co będzie później?

                          Tak, tez mi sie wydaje, ze kazdy ostatecznie zmierza ku swiatlu, ku rozpoznaniu
                          swojej prawdziwej, boskiej natury. Nawet jakby to mialo trwac wcielenia.

                          Pozdrawiam Hubert.
      • jan_stereo Hubert 04.12.04, 12:56
        Gość portalu: Hubert napisał(a):

        > Bog nie ma sumienia, bo w jego rzeczywistosci nie ma mowy o podziale na dobro
        >i zlo.

        Spoko.

        > Wszystko jest Doskonaloscia i Najwyzszym Dobrem.

        I tu sprzecznosc,nie ma (jak powyzej napisales)podzialu na dobro i zlo, a
        jednoczesnie wszystko jest Doskonaloscia i Najwyzszym Dobrem (sic!).
        Dla mnie jak czegos nie ma,to nie ma,zwlaszcza w najwyzszych formach.
        Nie ma kapci na swiecie,wiec nie ma tez i najwygodniejszych kapci.

        > Sumienie jest funkcja oceny wlasnego zachowania pod katem tego, czy jest ono
        > zgodne z zasadami wspolzycia wlasnej grupy czy nie. Informuje o tym, czy
        > zasady sa lamane i czy istnieje zagrozenie wykluczenia.
        > Bogu nikt zasad nie ustalal, nie istnieje tez zadna grupa, z ktorej mialby
        >byc wykluczony. Nie musi wiec oceniac swego zachowania i kontrolowac go. Po
        >prostu cieszy sie przejawami zycia i trwa w pierwotnym poczuciu niewinnosci.

        Sumienie jest zatem wzgledna sprawa,nie poczuwasz sie do bycia w jakiejkolwiek
        grupie,nie masz wiec funkcji sumienia.

        >Tak jak kazda istota bedaca w jednosci z Bogiem.

        Albo z soba samym ;-)
        • Gość: Hubert Re: Hubert IP: *.chello.pl 04.12.04, 14:16

          >> Wszystko jest Doskonaloscia i Najwyzszym Dobrem.

          >I tu sprzecznosc,nie ma (jak powyzej napisales)podzialu na dobro i zlo, a
          >jednoczesnie wszystko jest Doskonaloscia i Najwyzszym Dobrem (sic!).
          >Dla mnie jak czegos nie ma,to nie ma,zwlaszcza w najwyzszych formach.
          >Nie ma kapci na swiecie,wiec nie ma tez i najwygodniejszych kapci.

          Powiedzialem, ze nie ma podzialu na dobro i zlo, a nie ze nie ma dobra. Gdzie
          tu sprzecznosc?
          W swiecie amazonek nie ma podzialu na mezczyzn i kobiet, ale kobiety sa.

          >> Sumienie jest funkcja oceny wlasnego zachowania pod katem tego, czy jest ono
          >> zgodne z zasadami wspolzycia wlasnej grupy czy nie. Informuje o tym, czy
          >> zasady sa lamane i czy istnieje zagrozenie wykluczenia.
          >> Bogu nikt zasad nie ustalal, nie istnieje tez zadna grupa, z ktorej mialby
          >>byc wykluczony. Nie musi wiec oceniac swego zachowania i kontrolowac go. Po
          >>prostu cieszy sie przejawami zycia i trwa w pierwotnym poczuciu niewinnosci.
          >>Tak jak kazda istota bedaca w jednosci z Bogiem.

          >Albo z soba samym ;-)

          Niby na jedno wychodzi, ale niektorzy upieranie sie przy swoim nazywaja byciem
          w zgodzie z soba.

          Pozdrawiam Hubert

          • jan_stereo Re: Hubert 06.12.04, 17:59
            Gość portalu: Hubert napisał(a):

            >> Powiedzialem, ze nie ma podzialu na dobro i zlo, a nie ze nie ma dobra.
            Gdzie tu sprzecznosc?

            Co wiec Twoim zdaniem znaczy brak podzialu,ze nie ma podzialu na dobro i
            zlo,ale dobro i zlo istnieje w tejze boskiej rzeczywistosci,troche to maslo
            maslane.Nie ma poddzialu na biale i czarne,ale biale i czarne istnieje,a zeby
            cos odroznic z isniejacych rzeczy nalezy przyjac jakies okreslniki,czyli
            dokonac podzialu.Mozesz to wutlumaczyc ?

            > W swiecie amazonek nie ma podzialu na mezczyzn i kobiet, ale kobiety sa.

            a skad wiadomo kto jest kobieta,skoro nie ma podzialu ?

            > Niby na jedno wychodzi, ale niektorzy upieranie sie przy swoim nazywaja
            byciem w zgodzie z soba.

            Co nie znaczy ze nie sa wowczas w zgodzie z sob.
            • Gość: Hubert Re: Hubert IP: *.chello.pl 07.12.04, 08:01
              > >> Powiedzialem, ze nie ma podzialu na dobro i zlo, a nie ze nie ma dob
              > ra.
              > Gdzie tu sprzecznosc?
              >
              > Co wiec Twoim zdaniem znaczy brak podzialu,ze nie ma podzialu na dobro i
              > zlo,ale dobro i zlo istnieje w tejze boskiej rzeczywistosci,troche to maslo
              > maslane.

              Dobro istnieje, ale zlo nie istnieje w boskiej rzeczywistosci.
              Nie pisalem, ze dobro i zlo istnieja w boskiej rzeczywistosci.

              >Nie ma poddzialu na biale i czarne,ale biale i czarne istnieje,a zeby
              > cos odroznic z isniejacych rzeczy nalezy przyjac jakies okreslniki,czyli
              > dokonac podzialu.Mozesz to wutlumaczyc ?

              Czern, czy tez ciemnosc, to tylko brak swiatla (czy tez rozsczepialnej bieli).
              W samym swietle nie ma czerni (ciemnosci).

              > > W swiecie amazonek nie ma podzialu na mezczyzn i kobiet, ale kobiety sa.
              >
              > a skad wiadomo kto jest kobieta,skoro nie ma podzialu ?

              Chyba z pamieci o tym, ze jest tez cos takiego w swiecie jak mezczyzna. Albo z
              faktu posiadania pojecia "kobieta" - istota ludzka zdolna do rodzenia dzieci,
              jedno z dwojga plci, posiadajaca (w odroznieniu od mezczyzny) duze piersi i
              pochwe (zamiast penisa). Jak porownasz deficje z obiektem, ktory zaobserwujesz,
              to wiesz czy to kobieta :)
              Kobieta i mezczyzna to jednak nie to samo co dobro i zlo, ktore bardziej mi
              przypominaja swiatlo i ciemnosc, czyli brak swiatla.

              Pozdrawiam Hubert
              • alkmaar i tak mozna odbijac pileczke 07.12.04, 11:16
                do usranej smierci. Problem jest w tym, ze niemozliwym jest okreslenie czegoś
                niedualistycznego za pomoca dualistycznego jezyka. I tak, gdy mowisz, ze Bog
                przekracza Dobro i Zlo i jest Najwyzszym Dobrem, to od razu powstaje tego
                przeciwiestwo : Najnizsze Zlo, gdy mowisz o jego Doskonalosci, od razu pojawia
                sie mysl o Niedoskonalosci. Tak wiec kazde nazwanie jego natury staje sie
                niedoskonale. I do kazdej proby okrenia Boga mozna (i to słosznie z punktu
                widzenia dualistycznego jezyka) sie przypie..c. amen.
                • Gość: Hubert Re: i tak mozna odbijac pileczke IP: *.chello.pl 07.12.04, 17:45
                  He he chyba tak. I dlatego prawdopodobnie przywiazani do dualistycznej logiki
                  filozofowie i naukowcy usmiercili Boga. Nie miescil sie w ich kwadratowych
                  glowach. No bo jak moze sie zmiescic w logice cos co ja przekracza? Bog to nie
                  jeden z obiektow. To Zrodlo ich wszystkich. Rozum musi sie w pewnym momencie
                  zatrzymac. Pojawic sie musi serce.

                  Pozdrawiam Hubert
              • jan_stereo Re: Hubert 07.12.04, 14:32
                Gość portalu: Hubert napisał(a):

                > Dobro istnieje, ale zlo nie istnieje w boskiej rzeczywistosci.
                > Nie pisalem, ze dobro i zlo istnieja w boskiej rzeczywistosci.

                Jesli tak do tego podchodzisz, to brzmi to jeszcze dziwniej,bowiem mozemy
                powiedziec, ze to, co nazywasz Najwyzszym Dobrem u Boga jest tez Najwyzszym Zlem
                (w naszym postrzeganiu jezykowym),ale upakowane to jest pod jedno pojecie
                zwane "dobro".
                Wniosek z tego taki,ze owo Najwyzsze Dobro wcale nie musi byc dla nas kuszace,
                wrecz przeciwnie, moze byc skrajnie odpychajace.


                > Czern, czy tez ciemnosc, to tylko brak swiatla (czy tez rozsczepialnej
                bieli).W samym swietle nie ma czerni (ciemnosci).

                Z braku ciemnosci nie ma tez rzeczy jasnych,zwyczajnie sobie cos jest,jedno i
                jednolite,nie ma najwyzszych stopni czegos, co ma tylko jeden stopien.
                Moze taka natura jezyka ulomna,ale tak to wyglada.

                > Chyba z pamieci o tym, ze jest tez cos takiego w swiecie jak mezczyzna. Albo
                z faktu posiadania pojecia "kobieta" - istota ludzka zdolna do rodzenia dzieci,
                > jedno z dwojga plci, posiadajaca (w odroznieniu od mezczyzny) duze piersi i
                > pochwe (zamiast penisa).

                Czyli jest jednak rozroznienie,nie wazne skad ono pochodzi, z pamieci czy z
                obserwacji.
    • Gość: baba zona Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 19:54
      On nas - ludzi wyposazyl w sumienie, zebysmy swoje zycie poddawali nieustannej
      ocenie. Jemu sumienie niepotrzebne - On jest miloscia :)
      • Gość: vlad Kocha nas, kocha ... :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:02
        Jasne.
        To przecież naturalne, że ojciec kochający swoje dzieciaczki
        wrzuca do ich pokoju 5000 chorób wszelakiej maści...
        To jest przecież przejaw Wielkiej Ojcowskiej Miłości.

        BU CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA !!!


        ebola
        dżuma
        trąd
        aids
        bse
        wscieklizna
        ptasia grypa
        borelioza
        żółtaczka
        czerwonka
        białaczka
        czarna ospa

        / ale mamy kolorowo, co nie ... :D /


        Tiaaaa...
        Bozia musi nas kochać jak cholera...
        Tiaaaaaaaa ...


        :D

        • Gość: baba zona Re: Kocha nas, kocha ... :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:24
          Jest tego troche wiecej - zycie nie rozpieszcza...
          Kochajacy maz/zona tez nas wystawia na probe - jeszcze trzeba tolerowac jakas
          niemoralna panienke, ktora uwaza, ze wszystko i wszyscy sie jej naleza - i co
          Ty na to?
          Biedny ten ojczulek...
          ;)
        • Gość: Imagine Re: Kocha nas, kocha ... :D IP: *.unl.edu 02.12.04, 20:28
          siema vlad !!! dzie bel jak go nie belo ?
          • Gość: vlad Re: Kocha nas, kocha ... :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:48
            Siemano Imagin,

            Kurde...
            A niby, dzieki komu, ogladasz te pełne zalet,
            młode i jędrne zady, jak myślisz,kurde, ha ?

            :D
            • Gość: Imagine Re: Kocha nas, kocha ... :D IP: *.unl.edu 02.12.04, 20:52
              aaaaaaaa .... tu cie mam !!!! nooooo wieso ? teraz wiem .... kurde ... co
              robic .....
              • Gość: vlad Re: Kocha nas, kocha ... :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 21:07
                Rob tak, żeby beło klawo.
                Tudzież morowo.
                :D
    • blue_as_can_be Re: czy Bóg ma sumienie? 03.12.04, 11:26
      gdybym nie sklaniala sie ku pogladowi, ze swiat stworzyl diabel korzystajac z
      chwili nieuwagi Pana Boga, to powiedzialabym ze powinien miec spore wyrzuty
      sumienia za caly ten burdel
      • Gość: hansi Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.arcor-ip.net 04.12.04, 13:01
        podoba mi sie Twoja koncepcja.
        I lekko mi na duszy, bo i rozgrzeszenie znajduje tu od razu.

        To taka "historia alternatywna" ludzkiej glupoty?
        • alfika Re: czy Bóg ma sumienie? 04.12.04, 18:40
          Hansi, chłopaku, mam pytanie
          ale zastanów się, zanim odpowiesz, to ważne

          czy Ty POTRZEBUJESZ rozgrzeszenia?
          • Gość: hansi szczerze? IP: *.arcor-ip.net 05.12.04, 08:39
            ja nie.

            ale mam wrazenie, ze potrzebuje go blue.
        • blue_as_can_be Re: czy Bóg ma sumienie? 04.12.04, 22:00
          milo mi, ze Ci sie podoba. to nie zupelnie moja koncepcja, gdzies to
          przeczytalam tylko nie pamietam gdzie (moze Twain? ale nie jestem pewna). tak
          czy owak podpisuje sie pod tym rekami i nogami. tez mnie to rozgrzesza, choc
          jak pragne zdrowia, nie wiem gdzie te moje potencjalne grzechy sa.

          pozdro
    • ariwederczi Re: czy Bóg ma sumienie? 03.12.04, 12:07
      Nie ma Boga!!!
    • mskaiq Re: czy Bóg ma sumienie? 03.12.04, 14:34
      Mysle ze swiat nalezy do nas a nie do Boga, pozostawiono nam wolna wole. Ten
      swiat jest taki jakim sami go tworzymy. To ze jest czasem pieklem to dlatego ze
      jest w nas wiele strachu. To on odbiera rozsadek, kiedy go nie ma dostrzegamy
      zniszczenie ktore on przynosi i wtedy ten swiat wydaje sie bez sensu.

      • someone_9 Re: czy Bóg ma sumienie? 04.12.04, 15:56
        Taa i ta wolna wola bywa czasem największym nieszczęściem człowieka, bo
        zapominamy, że sami dokonując wyboru, bierzemy odpowiedzialność za to, co
        potem...:) I tu paradoks - nasz wybór czesto bywa zależny od woli kogos innego,
        heh. Jak w tym sie odnaleźć i zawsze dobrze czynic? Nie da sie, z tym trzeba po
        prostu sie pogodzic i korzystac z uroków życia.
        Pzdr
    • Gość: sdf Re: czy Bóg ma sumienie? IP: *.range81-129.btcentralplus.com 04.12.04, 15:50
      czy chleb ktory codziennie konsumuje ma sumienie? i czy mnie to do cholery
      obchodzi?
    • komandos57 Fenolio sliczna ty moja! 04.12.04, 20:56
      fnoll napisał:

      > i czy dręczą Go czasem wyrzuty sumienia?
      >
      > czy też wszystko co czyni nie poddaje ocenie?
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      A dlaczego sie zapytowywujesz?Ciagle jezdzisz na recznym?
    • Gość: Madzia bog? nie znam faceta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 21:39
      • Gość: Hubert Re: bog? nie znam faceta IP: *.chello.pl 05.12.04, 10:49
        Faceta? Myslalem ze to kobieta!

        Pozdrawiam Hubert
    • baby_boom Re: czy Bóg ma sumienie? 04.12.04, 21:50
      fnoll napisał:

      > i czy dręczą Go czasem wyrzuty sumienia?
      NIC SIE NIE MARTW FNOLL, POCZEKAJ DO JUTRA...
    • Gość: ryb Bog jest sadysta... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 04.12.04, 21:52
      A Jezus masochista. Dobrali sie gites. A Sw. Maria ciagle nie wie jak to sie
      stalo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka