Gość: Aga
IP: *.2city.net
02.12.04, 19:19
Nie chce z nimi rozmawiac bo zawsze kiedy to robilam mowili ze to moja wina
cokolwiek bym im powiedziala o sobie ,problemach.Dzisiaj nie chcialam z nimi
gadac to ojciec powiedzial mi ze jestem samotnica i nikt napewno mnie nie
lubi,zawsze jest moja wina bo gdybym go we wszystkim sluchala byloby
innaczej.Po prostu chce mi sie zygac kiedy na nich patrze nie chce mi sie
wejsc do kuchni po herbate oni tam sa, umieram z pragnienia.Powiedzialam o
swoich oczekiwaniach np.serdecznosci oni mowia ze to moja wina.