Dodaj do ulubionych

ile można kochać?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:32
był kiedys taki wątek - nie zabierqałam głosu
chcę Wam powiedzieć, że 20 lat temu jako młoda dziewczyna zakochałam się w
nowo poznanym koledze(żonatym).Bardzo Go kochałam,motylki w brzuchu na samą
myśl o Nim.Tak się złożyło,że zaprzyjaźniliśmy się(ja z mężem z Nim i Jego
żoną).Spotykamy się dosyć rzadko ale zawsze jest bardzo miło.Moje uczucia do
Niego przez te 20 lat były raz mocniejsze,raz słabsze - teraz odżyły na
nowo.Rozmyślam o Nim coraz więcej.Wiem,że On mnie również darzy wielką
sympatią, a kiedyś (co prawda na imprezie alkoholowej)powiedział mi,że za
pózno się spotkaliśmy(było to ponad 10 lat temu), a niedawno również na
imprezie po raz kolejny mówił mi o swoich uczuciach do mnie - nie padło
słowo "kocham" ale dało się odczuć,że czuje do mnie cos więcej niz sympatię
koleżeńską.Niestety,nie mamy możliwości się zbliżyć(i zreszta całkiem na
trzeźwo nie rozmawiamy o naszych uczuciach-jest raczej małomówny) - i czy
mogłabym to zrobić Jego żonie, z którą się bardzo lubimy?
Obserwuj wątek
    • Gość: złośnica a on twojemu mężowi?) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 21:42
      • Gość: nowa Re: a on twojemu mężowi?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:48
        bardziej by Mu chodziło o żonę, z moim mężem są kolegami ale nie za bliskimi
    • Gość: Dora Ile mozna sie oszukiwac? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.05, 21:57
      Ale co mialabys zrobic tej zonie? Przespac sie z jej mezem? Po co? Nie wiem czy
      to co piszesz jest z zycia wziete czy tez dajesz tylko taki temat do dyskusji.
      Tak czy inaczej. 20 lat temu zakochalas sie w zonatym, a sama bylas panna, tak?
      Czy tez bylas zamezna? Znacie sie przez caly ten czas az nagle piorun w
      rabarbar, obydwoje wypiliscie za duzo i poczuliscie atrakcyjnosc wzajemna?
      Facet nie jest malomowny, tylko na trzezwo nie biora go twoje westchnienia i
      nie chce nic komplikowac przesypiajac sie z toba .Wedlug mnie on cie nigdy nie
      kochal , ani 20 lat temu ani teraz. Powiem ci szczerze jesli faktycznie masz
      taki dylemat to radze ci przestac juz teraz. Zobacz zmarnowalas 20 lat swojego
      zycia idealizujac faceta tylko dlatego ze nie rozwinela sie w nim milosc do
      ciebie. W tym czasie nie moglas chyba pokochac swojego meza na 100 % bo zawsze
      zylas jakimis mzonkami.
      • Gość: nowa Re: Ile mozna sie oszukiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:07
        jesli chodz o męża to prawda ale to inna kwestia
        a te moje mrzonki(masz rację,bo nie ma szans na spełnienie) o spełnionej
        miłości z Nim dodają mi energii
      • Gość: nowa Re: Ile mozna sie oszukiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:09
        Masz wątpliwości czy to prawda? jak najbardziej
      • Gość: nowa Re: Ile mozna sie oszukiwac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:13
        nasza pierwsza rozmowa,w której wyraziliśmy do siebie sympatię była ok.2 lata
        po zapoznaniu(niestety tez na imprezie)
        chciałabym bardzo porozmawiac z Nim całkiem na trzeźwo-spróbuję sprowokować
        taka rozmowe
        • procesor Re: Ile mozna sie oszukiwac? 03.01.05, 22:59
          Gość portalu: nowa napisał(a):
          > nasza pierwsza rozmowa,w której wyraziliśmy do siebie sympatię była ok.2 lata
          > po zapoznaniu(niestety tez na imprezie)
          > chciałabym bardzo porozmawiac z Nim całkiem na trzeźwo-spróbuję sprowokować
          > taka rozmowe

          Sympatia to jeszcze nie miłość.
          Pożądanie, przyciąganie seksualne to jeszcze nie miłość.

          To co jest między nim a toba to może być tylko iluzja - która prysłaby być może
          20 lat temu gdyby sie jednak z toba przespał....
    • Gość: Hubert Re: ile można kochać? IP: *.chello.pl 04.01.05, 11:43
      Co zlego w kochaniu kogos?
      Raczej nic piekniejszego.

      Pozdrawiam Hubert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka