Gość: nowa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.05, 21:32
był kiedys taki wątek - nie zabierqałam głosu
chcę Wam powiedzieć, że 20 lat temu jako młoda dziewczyna zakochałam się w
nowo poznanym koledze(żonatym).Bardzo Go kochałam,motylki w brzuchu na samą
myśl o Nim.Tak się złożyło,że zaprzyjaźniliśmy się(ja z mężem z Nim i Jego
żoną).Spotykamy się dosyć rzadko ale zawsze jest bardzo miło.Moje uczucia do
Niego przez te 20 lat były raz mocniejsze,raz słabsze - teraz odżyły na
nowo.Rozmyślam o Nim coraz więcej.Wiem,że On mnie również darzy wielką
sympatią, a kiedyś (co prawda na imprezie alkoholowej)powiedział mi,że za
pózno się spotkaliśmy(było to ponad 10 lat temu), a niedawno również na
imprezie po raz kolejny mówił mi o swoich uczuciach do mnie - nie padło
słowo "kocham" ale dało się odczuć,że czuje do mnie cos więcej niz sympatię
koleżeńską.Niestety,nie mamy możliwości się zbliżyć(i zreszta całkiem na
trzeźwo nie rozmawiamy o naszych uczuciach-jest raczej małomówny) - i czy
mogłabym to zrobić Jego żonie, z którą się bardzo lubimy?