Dodaj do ulubionych

do M.- mój smutek...

IP: *.chr13.1000lecie.pl 03.01.05, 23:17
a tak... smutno mi... nikt mnie nie kocha... brakuje mi miłości, czułości,
zainteresowania - ale takiego szczerego, a nie tylko po to zeby mnie
zaciągnąć do lóżka... seksu również - ale połączonego z uczuciem... nawet gdy
rezygnuje z siebie i własnych planów to i tak jest źle... gdy myślę o sobie -
to jestem sama... a jeszcze inni uważają, że lepiej co pół roku zrywać albo
dawać do zrozumienia, ze mają wątpliwości, ze "nie wiedzą" zamiast powiedzieć
wprost, ze coś jest nie tak, że coś się nie podoba albo gdzie ta druga
strona popełnia błąd, prawda???? to zachowanie akurat powinno być Ci
znajome... albo jeszcze jeden "kwiatek" - zaprosic do siebie na seks
i "poważną" rozmowę po czym zerwać zwalajac całą winę na mnie! jakoś tak to
było, prawda???? Mam dość!! Inne robią numery swoim facetom a oni są z nimi i
je kochają, ja zawsze taka wierna, szczera aż do zerzygania... dostałam to na
co zasłużyłam - to jest cena za głupotę, naiwność i frajerstwo... Tyle było
planów, obiecywania, Twojego gadania o tym jak to chcesz miec dziecko... -
tylko zapomniałes, ze po drodze jest np. wspólne mieszkanie, zaręczyny,
ślub... ja Ci się miałam oświadczyć?? nie wątpię, ze bardzo miło być z kimś,
kto jest uśmiechnięty, opalony i bezproblemowy, a gorzej z kimś, kto ma
problem, doła, potrzebuje wsparcia i pocieszenia i nie uśmiecha się na
zawołanie... nie wierzę, że nie widziałeś co się ze mną dzieje... tak było
wygodniej, bo pojawiła się inna... mam dość!! chyba powinnam żałować każdej
chwili spędzonej z Tobą... pewnie kiedyś i do tego dojrzeję... :-((
Obserwuj wątek
    • myga Re: do M.- mój smutek... 04.01.05, 10:55
      Nie do mnie, ale tez na M jestem....
      Nie smuc sie i sie nie obwiniaj. Nie rezygnuj tez nigdy z siebie i sie nie
      poswiecaj. Bol przejdzie, sie zagoi. Sloneczko wyjdzie i usmiechniesz sie.
      Pomyslisz "co w nim widzialam?"
      Nie zaluj tych chwil spedzonych, to tez kawal TWOJEGO zycia. Jestes madrzejsza i
      dojrzalsza.
      Spotkasz tego jedynego, ktory i pocieszy kiedy smutno, i posmieje sie razem
      kiedy wesolo. Pokocha.
    • Gość: złośnica co wy z tym M.? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.01.05, 11:27
      na forum kobieta M, psycholigia M, czy M to jakaś Magia?:)
      • m.malone Re: co wy z tym M.? 04.01.05, 11:39
        Taaa... Magia
        MM
      • myga Re: co wy z tym M.? 04.01.05, 12:33
        Melancholia, chyba......
        • fleuret Re: co wy z tym M.? 04.01.05, 12:45
          masochizm...
    • Gość: tomo Re: do M.- mój smutek... IP: *.karolki / *.amwaw.edu.pl 04.01.05, 12:48
      Hej głowa do góry!
      a tak na przyszłość nie zadawaj się z wiecznie uśmiechnętymi i bezproblemowymi facetami, takie zachowanie nie jest normalne :) myślę że nawet taki "twardziel" jak nasz papież chwyta czasem doła; a czy człowiek może w ogóle nie mieć problemów? przecież od razu widać że ten świat nie jest idealny i łatwo dostrzec jego chaotyczną naturę.
    • ona.nieproszona Re: do M.- mój smutek... 04.01.05, 13:23
      opuść iluzję jak najwcześniej
      to boli ale warto
    • Gość: złośnica M. moja słodycz IP: .48.242.* / 80.51.176.* 04.01.05, 14:13
      achhhhhhhh te MARCEPANY
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka