kvinna 27.01.05, 15:25 Uprasza się (ja upraszam) o założenie całkiem nowego, jeszcze ciepłego tematu. Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wykrywacz.klamcow Re: Drogi Wykrywaczu! 27.01.05, 15:36 Juz Ci odpowiedzialem na ten temat, mam sie powtarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Nalegam... 27.01.05, 16:05 Tłumienie prawdziwych pragnień najpewniej skończy się nerwicą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna No bo on pragnął założyć nowy temat, 27.01.05, 16:16 a teraz się zaparł i nie chce... Wykrywaczu, załóż, załóż :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 27.01.05, 16:17 może nie ma czasu Odpowiedz Link Zgłoś
wykrywacz.klamcow Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 27.01.05, 16:25 Jest takie powiedzenie: "czlowiekowi ktory zna sie na fechtunku pokaz swoja szpade, czlowiekowi ktory nie zna sie na poezji nie pokazuj swego wiersza" Odpowiedz Link Zgłoś
scylla Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 27.01.05, 16:36 ja znam inne, bardziej obrazujące kolegę Zrozpaczony pacjent powiedział do psychiatry: "niezależnie od tego, dokąd się udaję, muszę zabierać ze sobą siebie samego-i to wszystko psuje". Obie rzeczy_zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz-są w tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 27.01.05, 16:46 odpowiem słowami biasa wszystko co mam noszę z soba fleur, nie floret Odpowiedz Link Zgłoś
timota Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 28.01.05, 15:37 Odwazna jestes, Fleur. Ja bym sie bala. Zawsze czesc tego zostawiam w domu. Moze sie przyda na jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 28.01.05, 16:15 a co np. zostawiasz? da sie zostawić? Odpowiedz Link Zgłoś
timota Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 29.01.05, 00:09 Zawsze i wszedzie bierzesz z soba siebie cala? Ja jestem ostrozna. Czesc deponuje u mamy i u siostry. I jak mnie przejedzie np. tramwaj, mam z czego zaczynac od nowa. A Ty jak sie wypalisz, czy jak ktos Cie wypali, z czym zaczynasz? Chcialabym myslec, ja Ty. Ale zycie mi pokazalo, ze bez zapasow zyc sie nie da. Nikt Ci nie pozyczy pieniedzy i nie da uczucia, wtedy, gdy tego naprawwde mi potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: No bo on pragnął założyć nowy temat, 29.01.05, 20:47 to co moge zostawic to tylko mój obraz w sercach i oczach bliskich, obraz kóry i tak wyblaknie resztę zabieram -------------------------- każdy umiera bez kaskadera Odpowiedz Link Zgłoś
wykrywacz.klamcow Re: Nalegam... 27.01.05, 16:30 > Tłumienie prawdziwych pragnień najpewniej skończy się nerwicą :-) Totez ja swych pragnien nie tlumie. Tyle ze nie realizuje ich tam, gdzie nie ma na to miejsca. Usilujesz wejsc w role "pani nauczycielki" stawiajacej przed tablica. Odgrywasz sie za to co napisalem w drugim watku? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Nie... 28.01.05, 14:24 Po prostu uważam, że jesteś tchórzem... A to chyba duża obelga. Prawda? Boisz się. Samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
wykrywacz.klamcow Re: Nie... 28.01.05, 18:07 Jasne. Zaszufladkowany, opieczetowany, mozna posprzatac i pozamiatac. Czy wlasnie po to zalozylas ten watek? Wiesz, swego czasu wizyte w Polsce zlozyl Christo. Zrobiono szum w srodowiskach zwiazanych ze sztuka, na spotkaniach wszyscy natretnie pytali go czy i co by chcial w Polsce "opakowac". Pewna stacja radiowa zrobila quizz na ten temat posrod sluchaczy. W efekcie Christo po prostu wsiadl do samolotu i wylecial z Polski. No tak, tchorz. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Nie udźwignął etykietki? 31.01.05, 09:45 Udusił się we własnym zaszufladkowaniu? p.s. tchórz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wykrywacz.klamcow Re: Nie udźwignął etykietki? 01.02.05, 13:21 A mial obowiazek ja udzwignac? Czy ja mam obowiazek dzwigac etykietke jaka Ty mi przylepiasz? Tak jak Christo nie wymysla sie koncepcji artystycznych na zawolanie, tak ja nie mam ochoty zakladac watkow co do ktorych nie jestem przekonany - tylko dlatego ze komus sie tak zachcialo. Zalozenie przez Ciebie tego watku kojarzy mi sie z nachalnoscia akwizytora, ktoremu trzeba kilkukrotnie powtarzac "nie", a czasem trzasnac drzwiami zeby wreszcie zrozumial ten jakze prosty komunikat. On rowniez pewnie sobie tlumaczy: "cienias, nie chcial kupic mojego super-duper produktu" - i ja go poniekad rozumiem, inaczej pewnie dlugo by nie wytrzymal w tej pracy. Tobie widocznie taki sposob kompensowania sobie porazki rowniez cos daje - nie wnikam. Mnie w to nie wciagaj. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Ciągle niewiele rozumiesz, a poziom 01.02.05, 13:55 Twojego poczucia humoru leci na łeb na szyję. Nie szkodzi :-) Dodam tylko, że wszelkiego rodzaju akwizycja jest mi obca, sama zatem też nie mogę być akwizytorem. "Kompensowanie porażki"? :-) Że nie chcesz tu założyć swego tematu? Czyżbyś uważał się za Boga? Takie myślenie z czasem zaprowadzi Cię do lekarza :-) p.s. Przyznaję, że nie kojarzę żadnego Christo, jakkolwiek kojarzę kogoś, kto opakowywał. (po cichu: Czemu interesujesz się kiczem? :-) :-) Nie odpowiadaj, bo zbyt poważnie traktujesz to, co do Ciebie piszę :-) Ukłony dla Procesor :-) Odpowiedz Link Zgłoś