Dodaj do ulubionych

Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks?

29.01.05, 10:08
Tak sie zastanawiam...czy bycie dobrym psychoterapeuta zwiazane jest ze
znajomoscia seksu...z udanym zyciem seksualnym czy chocby autoerotyzmem?
Czy osoba bedaca zdeklarowana abstynentka seksualna jest w stanie byc dobrym
psychoterapeuta?
Czy dziewica lub dziewic moga byc w ogole psychoterapeuta?
I wlasciwie: co jest wazne by byc dobrym psychoterapeyta?
Obserwuj wątek
    • ziemiomorze Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 10:23
      Jesli mowic o ideale terapeuty, to stawialabym na poziom integracji, a to wiaze
      sie z bogactwem doswiadczen i przejsciem wlasnej gruntownej terapii.
      Trudno od terapeuty wymagac, aby mial za soba wszystkie te doswiadczenia, ktore
      maja jego klienci; z drugiej strony - prawiczek-seksuolog budzilby moja
      nieufnosc.
      • jolkkaa Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 10:48
        Ano wlasnieee..tylko jak to sprawdzic? hi hi hi...
        • sdfsfdsf Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 11:26
          moze zapobiegawczo szybki numerek a potem terapia bez cienia watpliwosci
    • czarnycharakter Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 11:15
      Czy problem jest w tym, ze ty chcesz a on (terapeuta) nie, czy raczej odwrotnie ?
      W trudnych sytuacjach zwracaj sie po prostu do mnie (z zastrzezeniem, ze mozliwy
      jest jedynie seks wirtualny...)
      czch
      • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:03
        Tak. Poruszono tutaj bardzo wazna sprawe. Dojrzalosci psychoterapeuty. Jestem
        zdania, ze czlowiek zajmujacy sie psychoterapia winien miec bardzo szeroki
        wachlarz doswiadczen (obok przejscia wlasnej terapii, superwizji i
        wyksztalcenia sie w dany kierunku psychoterapeutycznym).
        Wiele o tem czytalam.
        Mlodzi ludzie nie powinni brac sie za psychoterapie, bo im wlasnie seks w
        glowie.brrr brrr
    • pipoq Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:17
      Musi? Alez nie, w żadnym wypadku! Przecież gdyby iść konsekwentnie takim tokiem myślenia, to trzeba by kazdemu psychoterapeucie zafundować szereg nader ciekawych doświadczeń, bo mozna wtedy twierdzić, że terapeuta powinien też np. poznać smak uzależnienia od narkotyków (żeby leczyć narkomanów), pobyć transwestytą, homoseksualistą, pójść na dziwki, może jakieś zwierzątko:) - różni pacjenci moga się trafić czyż nie?
      • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:19
        Tak...zwierzatkooo..ja mam kotka..ech...
      • ziemiomorze Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 20:18
        pipoq napisał:

        > Musi? Alez nie, w żadnym wypadku! Przecież gdyby iść konsekwentnie takim
        tokiem
        > myślenia, to trzeba by kazdemu psychoterapeucie zafundować szereg nader ciekaw
        > ych doświadczeń, bo mozna wtedy twierdzić, że terapeuta powinien też np.
        poznać
        > smak uzależnienia od narkotyków (żeby leczyć narkomanów), pobyć transwestytą,
        > homoseksualistą, pójść na dziwki, może jakieś zwierzątko:) - różni pacjenci
        mog
        > a się trafić czyż nie?

        Czyz nie do konca.
        Mysle, ze czlowiek, ktory ma za soba depresje, probe samobojcza czy jakies
        neurozy moze o wiele lepiej zrozumiec czlowieka, ktory w tym tkwi wlasnie po
        uszy. Nie bedzie go jednak lepiej leczyl, o ile nie zakonczy i nie zintegruje
        cierpienia i wiedzy, ktora wynika z doswiadczenia czegos takiego.

        Spotkalam sie kiedys z opinia, ze psychiatrzy powinni sobie zafundowac kilka
        schiz (wywolanych przy pomocy odpowiednich substancji) - inaczej by wtedy
        komunikowali sie z mocno zaburzonymi pacjentami, z innego poziomu - cos w tym
        jest,
    • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:22
      poza tym..rozumiem, ze swoja teze budujesz na anegdocie, ktora mowi o tym, ze
      ornitolog nie musi byc ptakiem..ale ale...odpowiedz mi na takie pytanie moj
      Przemadry Kolego: Dlaczego ludzie z kryzysami wiary udaja sie na psychoterapie
      do Psychologow Chrzescijanskich? Dlaczego ateista nie wybiera sie w tamtym
      kierunku?
      • pipoq Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:30
        No a co to ma do seksu? A właściwie, kto powiedział że jak ktos ma kryzys wiary, to idzie do psychologa chrześcijańskiego? Równie dobrze może iśc do księdza, albo psychologa buddysty.
        A co do ateistow, to śmiem twierdzic, że nie ma czegos takiego, ale to temat na wątek, który za chwilę założę:)
        • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:32
          Tak czy siak to bardzo zastanawiajace..on powiedz sam...znam osoby, ktore udaja
          sie do specjalnie wybranego osrodka na terapie ufajac ze tam znajda zrozumienie
          dla swoich klopotow z wiara..nie wie czemu tak jest...Mnie tez zastanawia ten
          absurd!
          • pipoq Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:42
            No może to nie jest takie absurdalne. Gdybym był zaangażowanym katolikiem i przeżywał kryzys wiary, to szukałbym kogoś w swoim środowisku - znaczy kogos, kto rozumie, wierzy i z wiarą sobie radzi. Jeśli ksiądz posiada (oprócz wiary) umiejętności psychologiczne, to tylko dobrze o nim świadczy. inna sprawa, czy można byc konsekwentnym katolikiem i psychoterapeutą? Smiem twierdzić, że NIE!
            • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 12:43
              zgadzam sie! nie mozna byc na raz konsekwentnym katolikiem i psychotarapeuta
              psychoanalitycznym
              • pipoq Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 13:04
                Rozważmy taką sytuację: pacjent przychodzi do księdza terapeuty (niekoniecznie psychoanalityka) z problemem np takim, że nie jest pewny swej orientacji seksualnej. Ksiądz psychoterapeuta musi w tym momencie mieć krótkie spięcie w mózgu - z jednej strony zaakceptować pacjenta z calym dobrodziejstwem inwentarza, z drugiej potępić ewidentny grzech (a przynajmniej jakż grzeszne pomysły). No i co wtedy?
                • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 13:09
                  Nie wiem co wtedy? Nie wiem jak mozna byc zarazem terapeuta i ksiedzem?
                  Widzialam takie hybrydy i przerazaja mnie one...acz wyobrazam sobie, ze
                  zdarzaja sie madre osoby (bedace kaplanami i psychoterapeutami zarazem i na
                  przyklad na dodatek homoseksualisatami) i sa w stanie pomoc i zrozumiec
                  pacjenta bez nasycania go grzesznoscia...Tak! Optuje za polaczeniem
                  trzywastwowym dla homoseksualisty (ksiadz plus psychoterapeuta plus
                  homoseksualista acz nieaktywny) i to moze pomoc..
    • psychoguru Skad ten seks? 29.01.05, 14:00
      jolkkaa napisała:

      > Tak sie zastanawiam...czy bycie dobrym psychoterapeuta zwiazane jest ze
      > znajomoscia seksu...z udanym zyciem seksualnym czy chocby autoerotyzmem?
      > Czy osoba bedaca zdeklarowana abstynentka seksualna jest w stanie byc dobrym
      > psychoterapeuta?
      > Czy dziewica lub dziewic moga byc w ogole psychoterapeuta?

      Takie stawianie sprawy jest kompletnie bez sensu. Czy psychoterapia zwiazana z
      problemami rodzinnymi, zawodowymi, psychicznymi oznacza ze terapeuta powinien
      miec udana rodzine lub byc rozwiedziony, miec dobra firme lub zbankrutowac,
      miec depresje lub sie z niej wyleczyc?

      Pytanie wiec w ogole dlaczego akurat sqpiasz sie na seksie? Czy masz w tej
      dziedzinie problemy?

      > I wlasciwie: co jest wazne by byc dobrym psychoterapeyta?

      Mozna tu wymieniac mase rzeczy. Ale dobry to znaczy taki co robi tak swoja
      robote ze ma duzo zadowolonych klientow i przy tym nie konkuruje na rynku
      bardzo niskimi stawkami, przeciwnie raczej ceni sie wysoko. Ma wiec zdolnosc
      wczucia sie w problemy klientow i ich analizy oraz potrafi efektywnie wplywac
      na nastrojenie ich systemow w mozgu.
      • staromodna Re: Skad ten seks? 29.01.05, 16:22
        Poniewaz jest pan Psychoguru..to znaczy ,ze Pan sie zna..

        Dobrze,ze zechcial pan sie podzielic swoja bardzo rozlegla wiedza.

        Pragne nadmienic,ze pytanie moze nie byc nazbyt bez sensu, jesli pracuje Pan na
        kanwie zalozen i terminologii psychoanalitycznej...albo pozniejszych
        hybryd...chodzi po prostu o moznosc zrozumienia stylu myslenia, ktorym Pan sie
        posluguje. Ale z Pana wypowiedzi wnioskuje, ze Pan nie za bardzo wie o czem ja
        mowie...tak mi przykro...prosze jeszcze sie uczyc..czytac...poddawac w
        watpliwosc tezy pozornie prawdziwe...

        Urocza jest pana definicja dobrego psychoterapeuty, ale czy prawdziwa?

        Zatem Pana zdaniem psychoterapeuta zajmuje sie : nastrajaniem systemow mozgu? A
        jakich systemow? A jaka jest zaleznosc miedzy owymi systemami a dana technika
        psychoterapeutyczna?
        • pipoq Re: Skad ten seks? 29.01.05, 16:53
          Pani się nie męczy... Pan Psychoguru tylko tak się nazywa (a może własciwie) - pan Psychoguru co jakiś czas prezentuje karkołomną niekompetencję graniczącą niemal z psychologicznym kubizmem. Bogu dzięki, że nie ma racji, bo gdyby psychoterapeuci naprawde zajmowali się 'nastrajaniem systemów mózgu' to ja osobiście przemykałbym się po miescie kanałami.

          Nalezy jednak docenić znakomity warsztat pana PG: widzimy to w momencie, kiedy na zadane pytanie (o seksie) zapytuje: dlaczego interesujesz się seksem, może masz z tym problemy? - PLUM! i mamy ogłupiałego pacjenta, który za chwile zacznie myślec 'o rany, chyba mam jakieś problemy z seksem'. No pieknie, po prostu pięknie.

          Jeśli uważasz, ze nic Ci nie dolega - idż do psychoterapeuty. :)
        • psychoguru Staromodnej nowoczesnie 29.01.05, 17:36
          staromodna napisała:

          > Zatem Pana zdaniem psychoterapeuta zajmuje sie : nastrajaniem systemow mozgu?
          > A jakich systemow? A jaka jest zaleznosc miedzy owymi systemami a dana
          > technika psychoterapeutyczna?

          Mimo ze jestes staromodna to chyba nie watpisz ze psychoterapeuta zajmuje sie
          mozgiem pacjenta? I ze problemy pacjenta to procesy zachodzace w jego mozgu?
          A jak zbudowany jest mozg pacjenta i na jakiej podstawie dzialaja te procesy?
          Wiemy ze procesy dzialaja na zasadzie (bio)chemiczno-elektrycznej a w mozgu
          sa obwody i systemy sluzace przetwarzaniu roznych rodzajow informacji. Te
          systemy sa nastrojone a ich nastrojenie moze sie zmieniac pod wplywem roznych
          sygnalow. Psychiatra ma do dyspozcyji srodki chemiczne dla zmiany nastrojenia,
          psychoterapeuta oddzialywuje poprzez kontakt zewnetrzny na poziomie swiadomym.

          Warto pamietac ze wiekszosc aktywnosci systemow w mzogu odbywa sie ponizej
          swiadomosci. Miedzy innymi ogolny poziom aktywnosci zyciowej jest nastawiony w
          systemie podswiadomym. Psychoterapia bardzo czesto zmierza do nastrojenia
          systemu podswiadomego poprzez oddzialywanie z poziomu swiadomego. To jest jednak
          trudne bo oddzialwyanie to jest slabe. O wiele silniejsze jest oddzialywanie
          systemow podswiadomych na poziom swiadomy.
          • pipoq Re: Staromodnej nowoczesnie 29.01.05, 23:03
            oj psychoguru bredzisz niesamowicie...:) jesli tak przyjąć, to malarz też nie maluje obrazów tylko odpowiednio nastraja mózgi tych co oglądają, kompozytor, kucharz, pisarz, nauczyciel, przewodniczacy Lepper - sami nastrajacze mózgów. Jest prawdą oczywista, że bodźce (sygnały) ze środowiska, powodują zmiany w mózgu (zarówno elektryczne jak i chemiczne, jak i jedenBógraczywiedziećjakie). Tylko co z tego? Patrze na obraz i widzę obraz, a mózg mało mnie w takiej chwili obchodzi:).
            Psychoterapia nie polega na dłubaniu w mozgach (psychiatria nieco się do tego zbliża). no i oczywiście NLPowcy uważają, ze owszem, ale to inna historia.
            Kiedy piszesz, że problemy pacjenta to procesy w mózgu - to zazdroszcze Ci odwagi. Czy wiesz, ze gdybyś to udowodnił, najpewniej dostałbyś Nobla? Podobnie jeśli uda ci się pokazać gdzie siedz świadomośc, umysł i dusza. Powodzenia, ale bardzo prosze nie bajdurzyć...
            • staromodna pole dyskusji 29.01.05, 23:14
              Mi wydaje sie, ze psychoterapeuta musi byc szczesliwym czlowiekiem by mogl
              pomagac innym. Czlowiek osiaga szczescie poprzes seks. Czytalam o tym w
              czaspismie dla kobiet. To musi byc prawda.
            • psychoguru Sa jeszcze ludzie ze sredniowiecza. 29.01.05, 23:51
              pipoq napisała:

              > oj psychoguru bredzisz niesamowicie...:) jesli tak przyjąć, to malarz też nie
              >maluje obrazów tylko odpowiednio nastraja mózgi tych co oglądają, kompozytor,
              >kucharz, pisarz, nauczyciel, przewodniczacy Lepper - sami nastrajacze mózgów.

              Istotnie ludzie moga nastrajac mozgi innych ludzi. Normalnie wplyw ten jest
              chwilowy i niewielki, ludzie na przyklad posluchaja Leppieja i nie bedzie
              z tego zadnego efektu. Ale czasem wplyw jest o wiele wiekszy i ma to bardzo
              widowiskowe aspekty gdy na przyklad widzi sie dzialanie hipnotyzera. Mozna tez
              niekiedy zaobserwowac calkowita i trwala zmiane nastrojenia mozgu pod wplywem
              innych ludzi. Na przyklad ktos zetknal sie ze Swiadkami Jehowy i kompletnie sie
              zmienil: nie pali, nie pije za to chodzi niezmordowanie po domach,glosi nauke i
              za zadne skarby nie uznaje transfuzji krwi. Mozg zostal przestrojony na trwale
              tak ze transfuzja wydaje sie czyms strasznym a rozdawanie broszurek daje
              poczucie szczescia.

              >Jest prawdą oczywista, że bodźce (sygnały) ze środowiska, powodują zmiany w
              >mózgu (zarówno elektryczne jak i chemiczne, jak i jedenBógraczywiedziećjakie).
              >Tylko co z tego? Patrze na obraz i widzę obraz, a mózg mało mnie w takiej
              >chwili obchodzi:).

              Hahaha. Czyli istniejesz poza swoim mozgiem, he? Wiec walnij sie mocno w glowe
              i przekonaj sie jaki bedzie efekt. Twoje poglady sa zywcem ze sredniowiecza
              gdy sadzono ze umysl znajduje sie w sercu a teraz wiemy ze to kawal flaka co
              pompuje krew. Prymitywizm twojego rozumowania polega oczywiscie na tym ze skoro
              nie czujesz jak w glowie dzialaja ci procesy elektryczno-chemiczne to wydaje
              cie sie ze mozg nie dziala. Wiec wypij flaszke wodki a okaze sie obraz ci sie
              rozdwoi bo nastapil proces chemiczny w mozgu haha.

              > Psychoterapia nie polega na dłubaniu w mozgach (psychiatria nieco się do tego
              >z bliża). no i oczywiście NLPowcy uważają, ze owszem, ale to inna historia.

              Psychoterapeuta jak najbardziej oddzialywuje na mozg pacjenta ale w odroznieniu
              od psychiatry robi to poprzez system swiadomy.

              > Kiedy piszesz, że problemy pacjenta to procesy w mózgu - to zazdroszcze Ci
              >odwagi. Czy wiesz, ze gdybyś to udowodnił, najpewniej dostałbyś Nobla?
              >Podobnie jeśli uda ci się pokazać gdzie siedz świadomośc, umysł i dusza.
              >Powodzenia, ale bardzo prosze nie bajdurzyć...

              No to mamy ladny przyklad skrajnego nieuctwa. To ze procesy informacyjne
              zwiazane ze swiadomoscia i umyslem sa umiejscowione w platach czolowych mozgu
              nie ulega zadnej watpliwosci. Nauka nie odkryla jeszcze dokladnie jak
              przebiegaja te procesy ale gdzie maja one miejsce to wiadomo. Nie kompromituj
              sie ignorancja jesli o tym nie wiesz.

              A co do duszy jest to pojecie uzywane w niektorych religiach ale nie jest ono
              jasno okreslone, wiesz cos na ten temat? Nie zajmuje sie tym ani nauka ani
              medycyna, tylko teologowie niektorych wyznan. Ale dusza ma byc obiektem
              niematerialnym wiec nie zajmuje sie nim nauka i nikt nigdy za to nie dostanie
              Nobla. Medycyna, psychiatria i psychoterapia nie zajmuja sie dusza bo nie
              wiadomo o co w tym chodzi i nie zaobserwowano wplywu czegos takiego na
              cokolwiek.
              • pipoq Średniowiecze się kłania:) 30.01.05, 02:23
                Zanim zaczniemy porównywać swe poziomy nieuctwa mój drogi psychoguru, powiedz proszę skąd wziąłes to śliczne 'nastrajanie mózgu'. Czuję wyraźną woń 'Wróżki' pomoeszaną z lekkim aromatem 'Nie do wiary'.
                • psychoguru Nastrajanie pipoqa 30.01.05, 11:30
                  pipoq napisała:

                  > Zanim zaczniemy porównywać swe poziomy nieuctwa mój drogi psychoguru, powiedz
                  > proszę skąd wziąłes to śliczne 'nastrajanie mózgu'. Czuję wyraźną
                  > woń 'Wróżki' pomoeszaną z lekkim aromatem 'Nie do wiary'.

                  Wyraznie wyczuwa sie ze masz sklonnosc do wiary w czary i magie. Tymczasem mozg
                  to normalny system biologiczny. Jak kazdy system moze byc w stanie rozstrojenia
                  i wtedy nie dziala prawidlowo. Na przyklad moze to byc spowodowane
                  nieprawidlowa regulacja hormonalna w rodzaju zaklocen w wydzielaniu lub
                  przyswajaniu neurotransmiterow. Mowimy wtedy o rozstrojeniu systemu regulacji
                  neurotransmiterowej w mozgu. Wtedy oczywiscie systemy te trzeba nastroic i do
                  dzialania przystepuje psychiatra ktory przepisuje odpowiednie piguly. Tak
                  dzieje sie np. w wielu przypadkach depresji.

                  Psychoterapeuta tez nastraja rozstrojone systemy ale bez lekow, z poziomu
                  swiadomego.

                  Oddzialywanie na mozg innego czlowieka z poziomu swiadomego moze byc bardzo
                  duze co widac na przykladach takich jak hipnoza czy sekty.

                  Kumasz juz cos pipoq czy nie?
                  • pipoq Zawodny nos psychoguru 30.01.05, 22:24
                    Pudło mój drogi:) Jestem tak bardzo racjonalny, że az czasem sam się sobie dziwię. Co ciekawe, to ja pierwszy zarzuciłem Ci roztaczanie wróżkowych woni, więc albo zareagowałeś jak ciernik na czerwony liść, albo jakies mroczne projekcje uprawiasz.
                    Nos zawiódł - rzecz jasna, że wielbłądem nie jestem nie udowodnię, ale no cóż - pozostaje Ci wiara:)

                    W kwestii mózgu, który jest normalnym systemem biologicznym - no oczywiście, chociaż trąci to pewną nonszalancją, ale nieważne. W następnym poście zamierzam wykazać Ci, dlaczego mając rację mylisz się. Ale teraz już dość.

                    PS. Dla zasiania (i nastrojenia Twego Szanownego Mózgu - zamierzam użyć brzytwy:)
    • witch-witch Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 18:35
      Jakie stupid pytanie, czy ktos cos musi a zwlaszcza uprawiac seks, aby
      wykonywac swoj zawod powinnie? Moze temu komus jest dobrze bez seksu?
      Psychoterapeuta powienien wykonywac swoj zawod najlepiej jak potrafi na
      podstawie swojej wiedzy zdobytej wieloletnimi studiami i doswiadczeniem.
    • hubkulik Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 18:53
      Mysle, ze aktywne zycie seksualne nie jest konieczne by byc dobrym terapeuta.
      Nie jest tez konieczne byc w zwiazku. Najwazniejsze jest wykonywac ta prace z
      sercem oraz uwaznie. Wazne tez jest jak sadze byc do tego dobrze przygotowanym.

      Pozdrawiam Hubert
    • qw5 Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 19:21
      Życie pokazało, że musi. Aż się boję pomyśleć, co ludzie powiedzą, jak się
      dowiedzą, że on je i chadza do toalety.

      > Czy osoba bedaca zdeklarowana abstynentka seksualna jest w stanie byc dobrym
      > psychoterapeuta?
      Zadeklarowana absolutnie nie może, niezadeklarowana to co innego.

      > Czy dziewica lub dziewic moga byc w ogole psychoterapeuta?
      W ogóle myślę, że tak, w szczególe raczej nie, a już na pewno nie mogą być
      seksuologiem :))

      > I wlasciwie: co jest wazne by byc dobrym psychoterapeyta?
      Nie no dobre.
    • alfika Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 23:05
      czy niepalący lekarz moze być pulmonologiem?
      • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 23:17
        lekarz..hmmm...ale z tego co wiem lekarz pracuje z cialem...niektorzy tak sie
        nawet na tym ciele skupaja ze zapominaja powiedziec dzien dobry...zatem nie
        placz pewnych porzadkow...
        Zas psychoterapeuta czy psycholog ech..oni sa przeciez znawcami..no wlasnie
        czego? I tutaj padaja rozne odpowiedzi w zaleznosci od przyjetych zalozen...hi
        hi..niektorzy powiadaja nawet ze sa znawcami dusz...
        • alfika Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 23:21
          staromodna napisała:

          > lekarz..hmmm...ale z tego co wiem lekarz pracuje z cialem...niektorzy tak sie
          > nawet na tym ciele skupaja ze zapominaja powiedziec dzien dobry...zatem nie
          > placz pewnych porzadkow...
          > Zas psychoterapeuta czy psycholog ech..oni sa przeciez znawcami..no wlasnie
          > czego? I tutaj padaja rozne odpowiedzi w zaleznosci od przyjetych
          zalozen...hi
          > hi..niektorzy powiadaja nawet ze sa znawcami dusz...



          to ze nie rozumiesz, to nie znaczy, że plączę :)
          nieważne, kto kogo nazywa znawcą dusz,
          o ile wiem, seks tyczy ciała
          nie zawsze sięga do serca, co dopiero duszy

          ale idźmy dalej twoim tokiem rozumowania - zdun musi palić w piecu w swoim domu?
          konstruktor jakiegoś super karabinu musi się zastrzelić?
          itd

          kierujesz się uprzedzeniami, dlatego nie rozumiesz
          a z uprzedzeniami trudno podejmować dyskusję
          miłej nocy
          • ewa9922 Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 23:28
            a czy ginekolog musi urodzić dziecko ?
            a okulista musi nosić okulary?
            a onkolog musi mieć raka?
            • staromodna Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 29.01.05, 23:29
              ewa9922 napisała:

              > a czy ginekolog musi urodzić dziecko ?
              > a okulista musi nosić okulary?
              > a onkolog musi mieć raka?

              Tak. Zdecydowanie tak.
              • psychoguru Staromodna czytala o uprawianiu 30.01.05, 00:00
                staromodna napisała:

                > > a czy ginekolog musi urodzić dziecko ?
                > > a okulista musi nosić okulary?
                > > a onkolog musi mieć raka?
                > Tak. Zdecydowanie tak.

                to jeszcze dodajmy twoja inna zlota mysl:

                >Mi wydaje sie, ze psychoterapeuta musi byc szczesliwym czlowiekiem by mogl
                >pomagac innym. Czlowiek osiaga szczescie poprzes seks. Czytalam o tym w
                >czaspismie dla kobiet. To musi byc prawda.

                Twoja wiedza o zyciu pochodzi z kolorowych czasopism?
                Nie seksilas sie?


                • lilim Re: Staromodna czytala o uprawianiu 30.01.05, 02:48
                  :)))
                  o, kurcze...
                • lilim Re: Staromodna czytala o uprawianiu 30.01.05, 02:50
                  guru, a co to znaczy: seksić się?
                  • renkaforever Re: analfabeci (seksualni), uczyc sie :) 30.01.05, 06:55
                    Wydaje mi sie, ze ubogie zycie seksualne albo jego brak swiadczy o istniejacym
                    problemie w zyciu terapeuty, ktory sam powinien poddac sie terapii. Dlatego
                    istnieja mentorzy, czyli ci, ktorzy sa "spowiednikami" terapeuty.Oni mu
                    pomagaja. Wyglada na to wiec, ze moze :)
                    • psychoguru Kazdy ma spowiednika 30.01.05, 09:12
                      renkaforever napisała:

                      > Wydaje mi sie, ze ubogie zycie seksualne albo jego brak swiadczy o
                      > istniejacym problemie w zyciu terapeuty, ktory sam powinien poddac sie
                      > terapii. Dlatego istnieja mentorzy, czyli ci, ktorzy sa "spowiednikami"
                      > terapeuty.Oni mu pomagaja. Wyglada na to wiec, ze moze :)

                      Mentorzy moga tez miec problemy wiec tez maja swoich mentorow. Uzywajac
                      analogii ze spowiednikami to wszyscy az do papieza wlacznie maja spowiednikow.
                      Z tego wynika ze kazdy ma problemy kotre trzeba wyspowiadac albo wyterapeucic.
                  • psychoguru To wiecej niz ciupcianie lilim 30.01.05, 09:18
                    lilim napisała:

                    > guru, a co to znaczy: seksić się?

                    Jest to pojecie znacznie szersze od dobrze ci znanego ciupciać się.
                    • staromodna Re: To wiecej niz ciupcianie lilim 30.01.05, 10:26
                      szanowny psychoguru,
                      jestem bardzo zazenowana Twoja definicja aktu seksualnego rodem z ZOO...widac
                      masz cos wspolnego ze zwierzetami z rodziny plaskorzezb.

                      Proponuje bys swym prymitywnym ujeciem aktu milosnego nie epatowal tego forum,
                      gdyz tego typu pogladami wypelnione sa juz wszelakie media.

                      Rozumiem, ze masz byc moze nascie lat..zatem daje Ci dwadziescia na:
                      - rozwoj emocjonalny
                      - rozwoj intelektualny
                      - rozwoj seksualny
                      - rzwoj psychiczny

                      Ufam,ze jeszcze jest szansa na ow rozwoj, ze jakies potencjaly odkrja sie po
                      przodkach wiejskich..zasklepine w genotypie w postaci czosnku lub cebuliii
                      • psychoguru Zazenowana staromodna 30.01.05, 11:15
                        staromodna napisała:

                        > szanowny psychoguru,
                        > jestem bardzo zazenowana Twoja definicja aktu seksualnego rodem z ZOO...widac
                        > masz cos wspolnego ze zwierzetami z rodziny plaskorzezb.
                        > Proponuje bys swym prymitywnym ujeciem aktu milosnego nie epatowal tego
                        > forum, gdyz tego typu pogladami wypelnione sa juz wszelakie media.

                        Szanowna staromodna,

                        Jak widac masz niezwykle konserwatywne podejscie do seksu ktore nie pozwala ci
                        na wyluzowanie i odrobine humoru. Nie wyczulas wiec ze byla to ironiczna
                        odpowiedz na pytanie kogos kto nie wie co oznacza zwrot 'seksic sie'.

                        Rowniez twoje sformulowania co do "aktu seksualnego rodem z ZOO...widac
                        masz cos wspolnego ze zwierzetami z rodziny plaskorzezb", "bys swym prymitywnym
                        ujeciem aktu milosnego" stwarzaja nieodparte wrazenie problemow z nastrojeniem
                        systemow seksualnosci w twoim mozgu.

                        Akt seksualny w sensie fizycznej kopulacji jest doskonalym swiadectwem tego ze
                        mamy wspolne podstawy ze swiatem ZOO. Ale oczywiscie jestesmy na wyzszym
                        poziomie wiec zarowno potrafimy wzbogacic strone fizyczna o czym swiadcza
                        plaskorzezby Kamasutry jak i strone intelektualna gdy wzbogacamy fizyczna
                        kopulacje wiezia uczuciowa i mowimy o akcie milosnym. Bardzo duza czesc
                        dzialalnosci ludzi w sferze seksualnej to nie sa jednak akty milosne tylko akty
                        seksualne co brzmi smiertelnie powaznie wiec bardziej wdziecznie i wesolo
                        nazywa sie to ciupcianiem. Chyba nie ma takiej pary ludzi ktorzy mowia do
                        siebie: 'a moze dokonamy aktu seksualnego?' natomiast bardzo
                        wiele osob mowi 'pociupciamy?' albo cos podobnego.

                        Tak wiec potrzeba ci wiecej luzu jesli chodzi o seks staromodna.
                        • ewa9922 Re:protestuję 30.01.05, 14:30
                          proszę nie obrażać zwierząt! Pawi,jeleni,altanników,łabędzi, słoni morskich oraz
                          dżdzownic ! Nic nie wiecie o ich życiu płciowym1
                    • lilim hm... 30.01.05, 14:48
                      psychoguru napisała:

                      > lilim napisała:
                      >
                      > > guru, a co to znaczy: seksić się?
                      >
                      > Jest to pojecie znacznie szersze od dobrze ci znanego ciupciać się.


                      Guru... pewnie na głupa wyjdę, ale co tam, ze staromodną i tak się jakoś
                      dogadam... bo ja z tym "ciupciać" to też nie za bardzo... a mógłbyś tak może
                      trochę szerzej, pewnie są jeszcze jakieś inne terminy których też nie znam?
                      więc tak, krótką listę, z jakąś hierarchią i opisanym polem znaczeniowym, może
                      być w ogólnym zarysie, pliiiz :) bo jak nie ty to już tylko te kolorowe pisemka
                      zostają...
                      • psychoguru A co znasz? 30.01.05, 16:19
                        lilim napisała:

                        > Guru... pewnie na głupa wyjdę, ale co tam, ze staromodną i tak się jakoś
                        > dogadam... bo ja z tym "ciupciać" to też nie za bardzo... a mógłbyś tak może
                        > trochę szerzej, pewnie są jeszcze jakieś inne terminy których też nie znam?

                        Terminow jest tak duzo ze nie ma miejsca na tym forum. Pytanie jakich ty uzywasz
                        okreslen gdy masz praktyczne zajecia z tej dziedziny? Terminy naukowe z
                        seksuologii czy przeciwnie slowa uznawane za wulgarne?
    • lilim To ja może... 30.01.05, 15:23
      spróbuję podsumować tę dyskusję.
      Psychoterapeuta musi uprawiać seks. Bo tak. I już.

      :)
      • staromodna podsumowanie jest OK 30.01.05, 16:10
        hi hi hi hi fajne to podsumowanie..zatem: psychoterapeuta winien uprawiac seks
        i juz!!!!!
    • alicja-ciekawska Re: Czy psychoterapeuta musi uprawiac seks? 30.01.05, 16:18
      nie musi ,ale zdrowiej jest jak to robi.
      Dlatego tez nie wierze w celibat,a do Pastora mam wieksze zaufanie niz do
      katolickiego ksiedza.
      • psychoguru Panie za ciupcianiem na zdrowie 30.01.05, 16:26
        alicja-ciekawska napisała:

        > nie musi ,ale zdrowiej jest jak to robi.
        > Dlatego tez nie wierze w celibat,a do Pastora mam wieksze zaufanie niz do
        > katolickiego ksiedza.

        Jak widac panie opowiadaja sie za ciupcianiem na zdrowie, to bardzo zdrowo.
        Ciekawe sa logiczne skroty myslowe: przeciez z tego ze ktos jest xiencem nie
        wynika ze nie ciupcia a z tego ze pastorem na odwrot. Po drugie psychoterapeuta
        nie musi byc mezczyzna aczkolwiek widac ze paniom sie kojarzy z dobrze
        ciupciajacym bardzo meskim facetem. Kobietom psychoterapeutkom tez sie to
        nalezy bo zespol OZN tez moze wplywac bardzo negatywnie na psychike. I
        pamietajcie o sobie tez!
        • isabar Re: Panie za ciupcianiem na zdrowie 30.01.05, 17:20
          psychoguru napisała:

          > alicja-ciekawska napisała:
          >
          > > nie musi ,ale zdrowiej jest jak to robi.
          > > Dlatego tez nie wierze w celibat,a do Pastora mam wieksze zaufanie niz do
          >
          > > katolickiego ksiedza.
          >
          > Jak widac panie opowiadaja sie za ciupcianiem na zdrowie, to bardzo zdrowo.
          > Ciekawe sa logiczne skroty myslowe: przeciez z tego ze ktos jest xiencem nie
          > wynika ze nie ciupcia a z tego ze pastorem na odwrot. Po drugie
          psychoterapeuta
          >
          > nie musi byc mezczyzna aczkolwiek widac ze paniom sie kojarzy z dobrze
          > ciupciajacym bardzo meskim facetem. Kobietom psychoterapeutkom tez sie to
          > nalezy bo zespol OZN tez moze wplywac bardzo negatywnie na psychike. I
          > pamietajcie o sobie tez!

          Słuchajcie Psychoguru to po prostu profesor z Akademii Pychologii Integralnej z
          Moskwy z siedzibą zamiejscową w Łodzi, po godzinach przyjmuje jako
          bioenergoterapeuta Karol- na Zielonej 3 w pon., śr., piąt.-17-20, a we wtorki,
          czwartki i soboty-17-22, jako wróżka Anastazja na Tuwima przy Piotrkowskiej.
          Nie wiem czy mnie nie wykasują za tę reklamę, ale cóż tam.
          Niektórym się wydaje, że pewne konstrukty teoretyczne istnieją.
          Ktoś w szkole zapomniał im powiedzieć, że tworzy się teorie w ramach
          określonych paradygmatów naukowych, w tych teoriach mogą występować pewne
          modele np. umysłu, ale nikomu z tworzących je naukowców nawet Minskiemu,
          Andersonowi czy Maturanie nie przyszłoby pewnie do głowy, że to rzeczywistość.
          Ostatnio nawet Fodor jakąś książeczkę na ten temat wydał, jak ludzie mylą to co
          rzeczywiste i nie, jeżeli chodzi o kognitywistykę.
          Mam koleżankę, która upiera się, że jej ID jest w mózgu gadzim.
          Ciekawe jak w tej małej głowie mogą się pomieścić
          te "ega", "idy", "superega",systemy,sieci,proces y...
          Jeżeli chodzi o NLP to także jakieś totalne nieporozumienie, akurat się tym
          zajmuję i główne hasło NLP-owców to "Mapa to nie rzeczywistość", pochodzi od
          Wittgenstaina, długo by o tym pisać.
          Pozdrawiam Pipoqa, z tym Noblem toś mi z ust wyjął-DOsłownie.
          • isabar Re: Panie za ciupcianiem na zdrowie 30.01.05, 17:36
            Odnośnie pytania Jolki, istotnie ciekawa jest kolejność zadanych przez Ciebie
            pytań.
            A co ty myślisz na ten temat?
            A w ogóle to masz jakiś problem z seksem, z byciem terapeutką czy ktoś w twym
            otoczeniu może wygłasza jakieś dziwne teorie na temat jak powinien być
            skonstruowany idealny terapeuta.
            Z drugiej strony ciekawe jaki powinien być idealny pacjent czy klient?
            • jolkkaa mi kumpel powiedzial.. 30.01.05, 20:35
              taki jeden kumpel powiedzial mi ze to bardzo wazne zagadnienie...a on jest
              madryy..zatem spowodowal romyslania..Kolejnosc pytan? Jest rzeczywiscie wazna,
              gdyz wskazuje na pewien rozwoj czlowieka..ujety nieco przewrotnie..
              Co ja mysle?
              Mysle,ze jest to kwestia kluczowa. Spelnienie w zyciu osobistym, takze
              seksualnym jest jednaym z warunkow bycia dobrym psychoterapeuta! Wtedy nie ma
              zagrozen w postaci checi wykorzystania ciala osoby, ktora poddawana jets
              terapii..h ho....a moze ta chec zawsze jest jak sie jest mezczyzna..no sami mi
              powiedzcieee..
              • avon_22 Re: mi kumpel powiedzial.. 30.01.05, 21:00
                Ta chęć jest chyba zawsze.Pod warunkiem że pacjentka jest atrakcyjna :))))
              • isabar Re: mi kumpel powiedzial.. 30.01.05, 21:12
                jolkkaa napisała:

                > taki jeden kumpel powiedzial mi ze to bardzo wazne zagadnienie...a on jest
                > madryy..zatem spowodowal romyslania..Kolejnosc pytan? Jest rzeczywiscie
                wazna,
                > gdyz wskazuje na pewien rozwoj czlowieka..ujety nieco przewrotnie..
                > Co ja mysle?
                > Mysle,ze jest to kwestia kluczowa. Spelnienie w zyciu osobistym, takze
                > seksualnym jest jednaym z warunkow bycia dobrym psychoterapeuta! Wtedy nie ma
                > zagrozen w postaci checi wykorzystania ciala osoby, ktora poddawana jets
                > terapii..h ho....a moze ta chec zawsze jest jak sie jest mezczyzna..no sami
                mi
                > powiedzcieee..

                Spełnienie w życiu osobistym jest jednym z warunków bycia szczęśliwym
                człowiekiem, pewnie byłoby lepiej gdyby terapeuta był szczęśliwy, zrealizowany
                i zaspokojony, pewnie jest też to dosyć rzadko spotykana, więc dobrze gdy się
                zaczyna zastanawiać i jest świadomy swoich ograniczeń.
                Tu chyba nie chodzi o to, żeby nie odczuwać pożądania, tylko, żeby o nim
                wiedzieć i nie kierować się nim, a jeśli jest to niemożliwe to przekazać
                klienta koledze.
                Gdy dąży się do perfekcji czasem zapomina się o drfugim człowieku.
                Może wystarczy być wystarczająco dobrym terapeutą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka