sdfsfdsf
05.02.05, 11:55
ludzi, albo za bardzo ich rozumiem
sa dwie mozliwosci
coraz trudniej mi sobie z tym poradzic
nie moge zniesc mysli ze zyja w takim falszu
ze liczy sie tylko pieprzenie i pieniadze
przykryte tak zwana kultura i uczuciami wyzszymi
o ktorych tak naprawde nie maja pojecia
nie potrafie przejsc obok obok falszywego usmiechu
i falszywej uprzejmosci, ktora ma doprowadzic do celu
ktory wyznaczyl sobie producent owego
bo nie mozna byc milym dla kogos bezinteresownie
to jest niemozliwe
to jest straszne