09.02.05, 11:28
Czy któraś z Was była kiedyś u wróżki? Ciekawa jestem WAszych wrażeń, czy to
w ogóle możliwe, aby wróżka powiedziała prawdę.. Czy znacie jakąć prawdomówną
wrżkę w Trójmieście?
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Wróżka 09.02.05, 16:01
      lekcje juz odrobilas ?
      • cesaria2 Re: Wróżka 09.02.05, 21:45
        Imagiro, po co pisać jak się nie ma nic ciekawego do powiedzenia? Nie szkoda
        czasu?
    • kingakunowska Re: Wróżka 09.02.05, 16:14
      Nikt Ci prawdy nie powie, bo nikt jej nie zna.
      Jakby mnie placili tyle, co wrozkom, to nie takie rzeczy bym wymyslala. A za
      doplata to i brunet wieczorowa pora by byl dla kazdego!
    • lunar1978 Re: Wróżka 09.02.05, 16:20
      Czy znacie jakąć prawdomówną
      > wrżkę w Trójmieście?

      I chce Ci się jeszcze za to płacić:-)) Tutaj znajdziesz darmową a czy
      prawdomówną oceń sama :))

      www.trumna.pl
    • hubkulik Re: Wróżka 09.02.05, 16:27
      Mozna przewidziec pewne rzeczy, ktora moga sie wydarzyc w przyszlosci, ale o
      tym czy to sie wydarzy na pewno czesto zalezy od procesu wewnetrznego osoby
      doswiadczajacego tego i od systemu podejmowanych przez nia decyzji.
      Np. powiedzmy ze ktos jest w czwartej klasie liceum i ma bdb oceny. Mozna
      przewidziec ze zda mature i ukonczy niebawem szkole srednia.
      Chyba ze pojawia sie jakies nieprzewidziane czynniki, ktore sprawia ze bedzie
      inaczej.
      Czasami jednak zdarzaja sie takie przypadki, ze po prostu jestesmy pewni ze nic
      nie stoi na przeszkodzie. Np. ja za chwile wysle tego maila. I pojawi sie on na
      forum. Nie sadze zeby cos moglo sie zdarzyc co by uniemozliwilo mi to.

      Pozdrawiam Hubert
      • lunar1978 Re: Wróżka 09.02.05, 16:31
        Ale ta wróżka tutaj www.trumna.pl/ jest wolontariuszką i nie bierze ani
        grosza, więc jeśli komuś ma coś "przewidzieć" to proszę bardzo :-))
        • kingakunowska Re: Wróżka 09.02.05, 16:38
          Jesli za darmo, to podejrzane.
    • hsirk imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 16:38
      pytanie brzmialo:

      czy ktos z was BYL u wrozki?
      • lunar1978 Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 16:57
        Byłem tylko u tej z linka, który podałem.
      • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:06
        Brzmialo tak, a nawet bylo drugie pytanie. Jakie to jednak ma znaczenie?
        Mam wrazenie (popraw mnie prosze jesli sie myle), ze uwazasz iz tu na forum
        nalezy odpowiadac na pytania pytajacych, a inne wypowiedzi w poscie
        nastepujacym po takim w ktorym jest co najmniej jedno pytanie nie sa wlasciwe.
        Wydaje mi sie ze usilujesz pilnowac teraz tej zasady, uwazajac nasze wypowiedzi
        za niezgodne z nia i oceniajac je negatywnie, a nawet nie akceptujac ich tutaj
        jako takich, ktore nie powinny miec tu miejsca.
        Czy potwierdzasz moje przypuszczenie?

        Pozdrawiam Hubert
        • hsirk Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:13
          oj, Grajacy w Piotrusia...

          ja waszych wypowiedzi nie oceniam, stwierdzam jedynie ze mowicie nie na temat

          lub o rzeczach o ktorych czesto nie macie pojecia

          zwlaszcza Ty


          a co to tego tematu: nie wiesz czy wrozka mowi prawde, jezeli u niej nie byles

          byc moze w to nie wierzysz, jednakowoz jezeli twoje doswiadczenia sa zerowe, nie
          mow o niczym jak o prawdzie objawionej


          niezaleznie od tego jaka jest prawda, w tym wypadku czy wrozki zmyslaja, czy tez
          cos w tym jest
          • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:19
            Skad przekonanie, ze mowimy o rzeczach o ktorych nie mamy pojecia?
            • hsirk Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:23
              dlatego pytam, czy byliscie u wrozki

              bo jezeli nie, to nie macie
              • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:32
                Nie bylem u wrozki, ale to nie znaczy ze nie moge sie wypowiedziec i to w
                sposob ciekawy. Post rozpoczynajacy watek przywoluje skojarzenia, ktore moga
                powodowac odniesienia do ciekawych dyskusji, zwiazanych z tematem, luzno
                zwiazanych z tematem, lub niezwiazanych z nim, ale tez ciekawych.
                Mnie sie podoba tak luzne podejscie do forum i komentowania tematow
                produkowanych na nim.

                Co do tej wrozki, czy bylismy u niej czy nie, to mam taka refleksje:
                Nikt nie byl na sloncu, ale mimo to naukowcy moga powiedziec cos nt jego
                budowy, funkcji itd, ktore to informacje wnosza cos do lepszego rozumienia
                otaczajacej nas rzeczywistosci.

                Pozdrawiam Hubert
                • hsirk Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:37
                  blad logiczny

                  nikt nie byl na sloncu, ale ludzie, ktorzy moga cos o nim powiedziec po pierwsze
                  pojechaliby tam, gdyby bylo to mozliwe

                  po drugie poswiecili duzo czasu na badania, obserwacje i studia

                  a ty wypowiadasz sie o wrozkach (i na wiele innych tematom, ale to twoj problem)

                  nie zrobiwszy ani jednego, ani drugiego

                  wiec chociaz powinienes zaczynac posty od

                  "moim zdaniem" albo

                  "wydaje mi sie"

                  etc
                  • lunar1978 Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:38
                    Krish, czyżby teraz dyskusja była na temat ?
                    • hsirk Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:47
                      jezu, ja nie pilnuje tu czystosci rasowej, nie mam nic przeciw zbaczaniu z
                      tematu, jezeli dwie strony dyskutuja

                      ja nie lubie tylko czegos takiego

                      kiedy ktos pyta: jak wyglada hypsoida?

                      a odpowiedzi brzmia: ciastka sa slodkie

                      albo

                      hypsoida jest kwasna, no moze okragla

                      i nikt z odpowiadajacych nie wie, co to jest ta hypsoida
                      • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:56
                        Po pierwsze mozesz sobie lubic albo nie lubic co zechesz i ja to w pelni
                        akceptuje.
                        Po drugie zwaz na to, ze czasami dla jednej osoby wypowiedz pozornie nie
                        zwiazana z tematem, moze byc dla innej jak najbardziej w temacie.

                        Pozdrawiam Hubert
                      • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 18:11
                        > ja nie lubie tylko czegos takiego
                        >
                        > kiedy ktos pyta: jak wyglada hypsoida?
                        >
                        > a odpowiedzi brzmia: ciastka sa slodkie

                        Moim zdaniem jesli 2 osoby znajduja mimo wszystko pole do rozmowy po takich
                        wypowiedziach, to byc moze jest to jednak zasadne, niezaleznie od tego, co Ty
                        obserwator myslisz na ten temat.
                        A jesli nie ma, to ten odpowiadajacy Twoim zdaniem w sposob niezwiazany z
                        tematem (jesli o to Ci chodzi) po prostu nie uslyszy dalszej wypowiedzi
                        zwrotnej i rozmowa po prostu umiera.
                        W czym wiec problem?

                        Pozdrawiam Hubert
                  • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:49
                    Co do fizykow badajacych gwiazdy, to nie jestem pewien, czy marza o podrozy do
                    wnetrza gwiazdy. Raczej o doskonalszych technikach badawczych wspierajacych
                    badania z ziemi.

                    Skad przekonanie ze nie powiecilem czasu badaniom wrozek?
                    oraz
                    Jesli uznajesz, ze jesli ktos nie jest pewien, ze to co mowi jest prawda i
                    powinien uzywac "moim zdaniem" w wypowiedzi, to czy jestes pewien, ze nie mamy
                    pojecia o tym, o czym mowilismy w tym watku, co nam zarzucasz? Jesli nie jestes
                    pewien, a to jestes jak sadze uczciwie stwierdzic, to czy jestes swiadom, ze
                    zlamales te zasade?
                    Nie powiedziales bowiem: "moim zdaniem nie macie pojecia...", ale "nie macie
                    pojecia..."

                    Pozdrawiam Hubert
                    • hsirk Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 17:55
                      pieprzysz

                      w pierwszym poscie zapytalem czy byliscie u wrozki

                      i nikt nie odpowiedzial twierdzaco

                      wiec wiarygodni nie jestescie w tym temacie

                      • hubkulik Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 09.02.05, 18:04
                        Nie pieprze, tylko dociekam.
                        A co do nie bycia u wrozki, to zgadzam sie z Toba, ze nie odpowiedzialem na
                        bezposrednio na pytania pytajacej.

                        Pozdrawiam Hubert
                      • kingakunowska Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 10.02.05, 00:53
                        Jestesmy wiarygodni, a zreszta ja nie wierze w zadne wrozki. IMHO szkoda
                        pieniedzy.
      • kingakunowska Re: imagine, lunar, kinga, hubertt 10.02.05, 00:51
        Ale ja jestem z Gdanska, wiec czulam sie uprawniona do komentarza jako ludnosc
        lokalna.
    • itsmeagain Re: Wróżka 09.02.05, 17:40
      > czy to
      > w ogóle możliwe, aby wróżka powiedziała prawdę

      Sa takie wrozki, ktore nie czuja kart a swoja wiedze czerpia wylacznie z
      zapozyczonych opisow ksiazkowych. Takie cos ci sie nigdy nie sprawdzi. Sa
      takie, ktore niepotrzebnie strasza ludzi zamiast dawac im nadzieje oraz probuja
      im wmowic koniecznosc podjecia jakiejs konkretnej decyzji (np cos w stylu: pani
      to sie musi koniecznie z nim rozwiesc bo to dran i pania zdradza). Takich
      lepiej unikac. Tylko ci zaszkodza. Ponadto we wszelkiego typu wrozbach nie
      istnieje pojecie czasu (no chyba ze wlasnie pytasz sie o cos konkretnie
      umiejscowionego w czasie) i moze sie tez tak zdarzyc, ze to cos ci sie sprawdzi
      np dopiero za 10 lat. A tak w ogole to jesli masz jakies pytania tego typu to
      najlepiej pisz na forum wrozbiarstwo:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=468
      Tam bywaja ludzie, ktorzy ci to lepiej wytlumacza.
      Pozdrawiam
    • silva5 Ja bylam u jednej na targach od wachadelka do gwia 09.02.05, 17:47
      2 razy i w sumie to dosc duzo powiedziala o mnie co sie zgadzało...
      Jesli chodzi o przyszlosc to 50% sie sprawdzilo...
      Powiedziala ze moja babcia ma powazna chorobe przewodu pokarmowego i powinna
      natychmiast isc do specjalisty i faktycznie zaciagnelam babcie i sie okazalo ze
      ma nowotwor jelita grubego, to bylo 5 lat temu babcia dla wiadomosci, ma sie
      dobrze;)...
      O milosci to ze 1 spotkam w podrozy a drugiego na miejscu-sprawdzilo sie w
      100%!!!
      I powiedziala ze bede kontynuwoac studia-to sie akuratnie nie sprawdzilo...
    • kicia72 Re: Wróżka 09.02.05, 22:14
      Cześć!
      Byłam i to już 3 razy ,za każdym razem u innej-kazda rozkładała karty i mówiła
      o tym co było, co jest i co będzie.Za kazdym razem to co mówiły, zgadzało sie
      co do joty z tym co było i co jest, a to co ma być tez zaczyna się sprawdzać.
      Ostatnio byłam w sierpniu dzień przed wyjazdem za granicę.
      Wrózka najpierw popatrzyła mi na twarz, w oczy i powiedziała to co było,
      najwazniejsze rzeczy z mojego życia (zgadzało się w 100%.)
      Następnie o tym co będzie, że widzi przede mną niebawem podróz za granicę, że
      pobyt będzie bardzo udany, ale żebym uważała na złodzieja w podróży (pózniej to
      samo mówił mi kierowca w autokarze...)
      Następnie przepowiedziała ,że w rodzinie męża umrze starsza kobieta, z którą ja
      osobiście nie jestem w żaden sposób związana(za 2 miesiące zmarła ciocia męża
      którą widziałam może 3 razy na oczy)
      Z kart wyszło tez, że teść będzie leżał w szpitalu(i faktycznie leżał za 3m-ce)
      Wrożka stwierdziła tez że w domu jest osoba ,która ma duży problem z alkoholem
      i będziemy mieć z mężem przez to dużo kłopotów(zgadza się, teść jest
      alkoholikiem i kłopoty mamy już parę lat i to coraz gorsze)
      Na wiosnę zapowiedziała nam ślub i wesele i faktycznie brat cioteczny męża żeni
      się i już jesteśmy zaproszeni.
      Przykładów mogę podawać jeszcze wiele ,ale myślę że starczy.
      W kazdym razie jak narazie wszystko się sprawdza,moje koleżanki które były u
      tej samej wróżki, potwierdzają że to co im przepowiedziała, też się sprawdza.
      Osobiście wierzę w to ,że są osoby które mają dar czytania przyszłości z kart
      zwykłych czy też z Tarota.Ale niestety są jak wszędzie oszuści-osoby które nie
      mają żadnego daru, a jedynie kupią sobie karty Tarota i książkę do wróżenia-a
      to niestety nie wystarczy.I stąd może bierze się opinia o wszystkich wróżkach
      jako o oszustkach.
      I jeszcze jedno, koleżanka która była u wróżki, dowiedziała się że w jej
      bliskiej rodzinie, w przyszłym roku umrze starsza kobieta.Koleżanka w głowę
      zachodziła kto to może być, bo nie ma takiej osoby oprócz mamy (przed 70-tką)
      I niestety, parę dni temu dowiedziała się od lekarza ,że mama ma przerzuty
      rakowe na mózg i nia będzie brała chemi bo nie ma sensu już jej męczyć-życia
      pozostało jej niewiele,najwyżej kilka miesięcy...Jeżeli są jacyś chętni to
      służe namiarami na sprawdzoną,uczciwą i niedrogą wróżkę w Warszawie.
      Pozdrawiam.


    • m.malone To NIE jest parapsychologia!!!!! nt 09.02.05, 22:27

    • miracleyoumakeithappen Re: Wróżka 10.02.05, 00:10
      Ja trafilam niestety na wróżkę która mi dała duzo nadzieji, gdyż większosc
      rzeczy które mi mówiła były prawdziwe....I tak żyłam nadzieją że on wróci,ale
      nie wrócił...teraz mam uraz do wróżek i juz się do rzadnej nie wybiorę.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka