dreamer111
09.02.05, 19:59
Nie wiem, czy ten wątek już pojawił się na forum. Chciałabym zapytać co
sądzicie o czymś, co na swój własny użytek nazywam "marzeniem na jawie" -
nieustannym przetwarzaniem w myślach, wyobraźni rozmaitych sytuacji, zdarzeń,
których byłam świadkiem, o których słyszałam lub które sobie wymyśliłam?
Dotyczących zwykłych, codziennych sytuacji - spotkań ze znajomymi, związków z
mężczyznami (ale nie erotyki), pracy, studiów? Czy to jest normalne, czy to
próba ucieczki przed rzeczywistością (bo w tych "mnj" jestem inna niż w
rzeczywistości - otwarta, dowcipna, towarzyska i nie-nieśmiała)?