camaca
21.02.05, 19:41
Od jakiegos czasu czuje sie fatalnie, spadlo moje poczucie wlasnej wartosci.
Uwazalam sie za calkiem atrakcyjna kobiete, ale duzo ladnych kolezanek
sprawia, ze czuje sie przytloczona. Jestem raczej spokojna i z mala
zazdroscia patrze na osoby, pelne energii, pewne siebie, chociaz nie zawsze
maja racje, ktore potrafia "zakombinowac", zalatwic sobie wszystko. Wydaje
sie przy nich zwyczajan, nijaka. Nie jest przyjemne bycie "bezplciowym".
Czuje, ze jestem w zamknietym kregu: nie mam energii,jestem malo aktywna,
przez to mam gorsze samopoczucie i dzieki temu nie mam checi i energii do
robienia czegokolwiek. Poza tym nie ma kogos, kto by powiedzial, ze jednak
mam dobre, wartosciowe cechy.
A po napisaniu tego czuje sie jeszcze gorzej.
Prosze o jakies madre, (mile) slowo.