Dodaj do ulubionych

przełom!!!!

01.03.05, 07:43
Często ostatnio chodzi mi po głowie taka pewna sprawa...aby wstać kolejnego
dnia i po prostu zacząć zyc inaczej , lepiej...Słyszałem wiele razy historie
ludzi ,którzy mając juz dość takiego zycia jakie mają po prostu stają przed
lustrem i mówią do siebie "no stary wez sie w garść "czy tos takiego...Proszę
podzielcie sie doswiadczeniami w tym wzgledzie , napewno je macie ,
pozdrawiam i zycze miłego dnia ....
Obserwuj wątek
    • marstani Re: przełom!!!! 01.03.05, 07:51
      widze ,że wszystkie jeszcze spią......
      • fleuret Re: przełom!!!! 01.03.05, 08:02
        sen sprzyja urodzie..
        Codziennie rano staję przed lustrem
        i cicho mówię sobie: jakaś ty piękna i mądra
        a potem cały dzień słyszę te słowa jak echo z innych ust
        powiem Ci w tajemnicy: można od tego oszaleć
        fleur
        • marstani Re: przełom!!!! 01.03.05, 08:06
          fleuret napisała:

          > sen sprzyja urodzie..
          > Codziennie rano staję przed lustrem
          > i cicho mówię sobie: jakaś ty piękna i mądra
          > a potem cały dzień słyszę te słowa jak echo z innych ust
          > powiem Ci w tajemnicy: można od tego oszaleć
          > fleur



          zazdroszcze...no ale ja jestem facet , stety albo niestety....
    • ewa-anna1 Re: przełom!!!! 01.03.05, 09:03
      Witaj, ja myślę już o tym od pewnego czasu...Życie mi się nie udało, chociaż
      uważam się za inteligentną osobę. Przez innych ludzi /partner, pracownicy,
      prawnik.../ dostałam po plecach prowadząc swoją małą DG...CZY TO ZWYKŁY PECH ?

      Od jakiegoś czasu myślę o tym, by zamknąć tamten przedział życia na zawsze -
      zmienić miejsce zamieszkania, pracę, zadbać wreszcie o siebie.../ obiecuję to
      sobie od kilku lat - zrzucenie kilku kilogramów, zapisanie się do siłowni,
      pójście do fryzjera... / Chyba nadszedł czas...w tym roku.
    • procesor Re: przełom!!!! 01.03.05, 10:00
      Ot, po prostu trzeba dojrzec do prawdziwej decyzji. :)
      Potem idzie samo.

      Nie "musze" a "chcę". Nie "powinienem sie zmienić" ale CHCĘ, BRADZO CHCE. Ale to
      tylko pierwszy krok. Potem trzeba pamietac i o tym chceniu i realizować to co :)
      chcemy zrobic.
      Nie przekłądac "od jutra, od poniedziałku, od następnego miesiąca". Ale trzeba
      naprawde dojrzeć do tej decyzji. Czasem sięgniecie dna, totalne zwątpienie i
      wkurzeenie sie na samego siebie pomaga. :)

      A jakby wg ciebie wyglądało to wstanie rano i rozpoczęcie nowego dnia lepszego
      innego życia??
      Jedno jest pewne - nie jest wżne jak wg innych wygląda inne, lepsze życie. Ważne
      jest to czego TY n a p r a w d ę pragniesz.
    • k.j Re: przełom!!!! 01.03.05, 14:16
      jakis czas temu tez chcialam sporo rzeczy zmienic w swoim zyciu - znalezc nowa
      prace w innym miescie, wynajac cos, po prostu rozpoczac wszystko od nowa. Tyle,
      ze powody tak na prawde byly inne, nie chodzilo o to, ze obecna praca mi nie
      odpowiada, ani nie o to ze mieszkam z rodzicami.. Bylam wtedy dosc samotna i to
      mi przeszkadzalo najbardziej, i to chcialam zmienic. Zrozumialam, ze nie tedy
      droga. Obecnie nadal mieszkam, gdzie mieszkalam i pracuje, gdzie pracowalam i
      jest mi z tym dobrze (na razie:)). Czasami chcialabym rozpoczac wszystko od
      nowa, ale w innym kraju, a z drugiej strony, zal mi rzucic to wszystko tutaj..
      Wiem jednak,ze szczesliwa bede wtedy, gdy bede miala przy swoim boku kochana
      osobe, wiec tak na prawde nie ma znaczenia to gdzie pracuje, ani gdzie mieszkam.
      • xy2 Re: przełom!!!! 01.03.05, 15:02
        bzdura ze niewazne gdzie sie pracuje i z kim sie mieszka. ja mieszkajac z
        którymkolwiek z rodziców zwariowałabym pomimo ze ich bardzo kocham. a to gdzie
        sie pracuje jest bardzo wazne. czasem to praca i ludzie z którymi przebywasz
        potrafia pozbawic całej checi do zycia
        • k.j Re: przełom!!!! 01.03.05, 15:55
          piszac nie wazne gdzie mieszkamy, mialam na mysli miejscowosc, nie napisalam
          nie wazne z kim. A co do pracy, to czasami nie mamy wyboru i pozostaje nam albo
          praca (jaka by ona nie byla) albo bezrobocie. A jesli wspolpracownicy tak zle
          na nas wlywaja to wlasnie u bliskich osob poszukujemy wsparcia.
    • xy2 Re: przełom!!!! 01.03.05, 14:45
      powiem ci tak, że to wszystko kwestia siły. raz po wielkim dołku udało mi sie
      zmobilizować. obudziłam sie, spojrzałam w lustro i stwierdziałam ze tak byc nie
      moze. kase przeznaczyłam na szczepionki, ktore pewnie będą mi potrzebne całe
      pieprzone życie, diete, fitness i ciekawe rozrywki. używki poszły w odstawke.
      Doprowadzilam sie do takiego wygladu, ze pewnego dnia stając przed lustrem nie
      mogłam od niego odejsc (narcyzm, fakt, ale wtedy czułam sie sama ze soba bardzo
      dobrze). zaczynało sie wszystko dobrze układac, az pewnego pieknego dnia
      odwiedziła mnie moja sąsiadka przyprowadzajac dziecko chore na ospe (złosliwa
      szmata, wiedziała co robi). przez ta dziwke straciłam odpornosc i szlag trafił
      nie tylko ten miesiac poswiecen ale wiele lat. straciłam moja pewnosc siebie,
      przepadła mi oferta swietnej pracy, wpakowałam sie w toksyczny zwiazek z
      potworem pokroju mojej sasiadki.
      wkurzyłam sie i zrobiłam z tym wszystkim porządek. zaczełam pracowac nad soba,
      było coraz lepiej, ale do czasu. poszłam pracowac do pewnego sku..syna,
      zakompleksionego łysego ch..a, który zniszczył mnie maksymalnie. i niestety
      brakuje mi teraz siły zeby sie pozbierac i cos ze soba zrobić
    • hubkulik Re: przełom!!!! 01.03.05, 17:41
      Ja mysle, ze nie trzeba koniecznie brac sie w garsc, a w koncu i tak cos nam
      daje w d... ze musimy sie ruszyc i zrobic to co mamy zrobic. Jest jakis prog,
      za ktorym juz nie mozesz myslec i sie zastanawiac tylko dzialasz, bo musisz.
      Inaczej cierpienie bedzie zbyt wielkie.
      Dlatego bym sie za bardzo nie przejmowal za bardzo tym braniem sie w garsc. Nic
      nie musimy. Jak juz naprawde musimy, no to robimy i sie nie zastanawiamy czy
      musimy czy nie.

      Pozdrawiam Hubert
      • xy2 Re: przełom!!!! 01.03.05, 17:44
        dobrze sie mówi, tylko czasem kazdemu braknie siły
      • lodzian3 SKĄD JESTEŚ, MARSTANI? 01.03.05, 18:17
        ZDZIWIŁO MNIE W TWOICH POSTACH JEDNO, SKĄD U CIEBIE TA OGROMNA WIEDZA, ŻE NIE
        MA WOKÓŁ CIEBIE GODNYCH ZAINTERESOWANIA OSÓB; TAK INTERESUJĄCYCH JAK TY; ZAWSZE
        CIEKAWI MNIE TAKIE PODEJŚCIE DO LUDZI, KTÓRZY SĄDZĄ, ŻE WSZYSCY INNI PREZENTUJĄ
        NIŻSZY POZIOM BYTOWANIA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka