11.06.02, 22:07
Wiem, że mój mężczyzna mnie zdradza, ale nie mam pretekstu, dowodu,żeby mu rzucic w twarz i skończyć z
tym wszystkim, bo przecież nie będę z facetem, ktory dał dowód,że mnie nie szanuje... Brakuje mi sily na
zdecydowany krok, bo nasze bycie razem trwa już bardzo długo. Wiem, że on będzie szedł w zaparte!
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Zdrada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 22:16
      A skąd wiesz?
      • iwa.ja Re: Zdrada... 11.06.02, 22:21
        Otóz to. Skąd?
        A poza tym zdrada jest skutkiem, a nie przyczyną. Jak da się zlikwidować
        przyczynę, to i zdradę można wybaczyć. Jeżeli jest oczywiście o co walczyć.
        • Gość: Melba Re: Zdrada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 22:25
          A ja bym nie wybaczyła...czarno-biało baranie ze mnie tu wyłazi. Są 3 rzeczy
          dla mnie niedopuszczalne w MOIM, UWAGA, MOIM!!!! związku, jedną z nich jest
          zdrada.
          • iwa.ja Re: Zdrada... 11.06.02, 22:33
            Jak powiedziałam, zdrada jest skutkiem. Skutkiem tego, że cos tam sie sypie. On
            jest sknerą i nie daje pieniędzy na życie. Ona przestała o siebie dbać, chodzi
            w koszmarnym szlafroku i czyta tylko Vivę, bo ja wiem. OK, tytułowa bohaterka
            chce, jak sądzę, tylko konfrontacji, żeby odejść. Dobrze wyczułam, ze wcześniej
            z tym szacunkiem też było tak sobie? No to na co czekasz?
            Melba, jak się nie ma jeszcze wspólnego tzw. "bagażu", to sie na pewno nie
            wybacza. Bo i po co?
            • Gość: Melba Re: Zdrada... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 23:27
              Rację masz z "bagażem" i bezsensownością wybaczania w takim momencie. Ale na
              dziś bardzo głęboko czuję, że i przed setką dostałby kopa na rozpęd taki
              delikwent :). Ale ja podkreślam - moje zdanie, moje związki...
          • jana.na Re: Zdrada... 11.06.02, 22:35
            Gość portalu: Melba napisał(a):

            > A ja bym nie wybaczyła...czarno-biało baranie ze mnie tu wyłazi. Są 3 rzeczy
            > dla mnie niedopuszczalne w MOIM, UWAGA, MOIM!!!! związku, jedną z nich jest
            > zdrada.

            OK.
            1/ ktos juz napisal : " musi byc przyczyna" - co o tym ? jest ? byla ?
            2/ a jakie sa te 2-e pozostale "niedopuszczalne rzeczy" ?
            3/ nie masz problemu p.t dzieci ? ( to zwykle studzi troche zbyt "energiczne"
            dzialania).
            Pozdrawiam.J.
            • Gość: owad Re: Zdrada... IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 04:50
              zdrada moze byc rowniez skutkiem objawienia sie czyjegos parszywego charakteru,
              mianowicie: wylazlo szydlo z wora jak zobaczylo swojego potwora... czyli
              dostalo nagle motywacyjnego zaciemnienia mozgu. Czasem dziewico zdradza sie po
              to zeby docenic potem to co sie mialo i juz nigdy zdrady nie powtorzyc. Czarno-
              bialo to jest tylko w filmie. Zycie jest kolorowe, teczowe, znaczy sie bardziej
              kompleksowe i roznorodne. Zdradza sie bo chce sie byc soba. Jeszcze sie
              taki/taka nie rodzil/a co by wszystkich zadowolil/a.
      • maritsa Re: Zdrada... 12.06.02, 10:32
        Skąd wiem? Mój facet ma paru kolegów, którzy niezaleznie od siebie mi o tym powiedzieli. Co do
        reszty waszych przypuszczeń... nie łażę w znoszonym szlafroku ani w papilotach na głowie, podobno
        jestem atrakcyjna. Najbardziej mnie denerwuje to, że on jest o mnie zazdrosny jak diabli, a sam
        wycina takie numery.
        • Gość: agul Re: Zdrada... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 12.06.02, 10:41
          Jak jesteś w porządku, a on cię zdradza, to go kopnij w dupę, bo tak już będzie
          całe życie i będziesz ciągle nieszczęśliwa, a tak to sobie na pewno jeszcze
          ułożysz życie. pzdr
        • Gość: Melba Re: Zdrada... IP: *.chello.pl 12.06.02, 12:53
          No i co, mam czarno-białej rady udzielić? Proszę bardzo: kopas w dupas. Jeszcze
          Cię ośmieszył przed kolegami, uch!
          • maleen Re: Zdrada...tu pisze facet ! 12.06.02, 15:03
            Zdrada to gnojstwo , niezależnie od tego ,że podzielam pogląd że zwykle jest
            skutkiem a nie przyczyną.Trudno się wypowiadać , ale rozumiem okrzyki o
            skopaniu dupy.Zagrałbym pewnie far dop końca , bo jeśli facet ma resztki
            ludzkich cech to może je ujawnić przy decydującym starciu.Powiedziałbym ,że
            wiem.I w zależności od reakcji decydowałbym co dalej.Poza wszystkim szczerze
            współczuje.Wiem , jak to boli.
            • iwa.ja Re: Zdrada...tu pisze baba 12.06.02, 16:00
              Ja nie powiedzialam, ze to Ty chodzisz w szlafroku!!!!!! Do życzen dolaczam
              sie, coby kopas dupas w tej sytuacji. Na cholere Ci to, zeby "strony trzecie"
              sobie Tobą wycieraly geby! Czasem mozna przebaczyc, ale niestety trzeba sie
              liczyc z tym, ze ktos moze sie nie nadawac do resocjalizacji. Glupek jeden!
              • maleen Re: Zdrada...iwa.ja może ciut jaśniej 12.06.02, 16:50
                bo jak przystało na prawdziwego faceta nie kumam.
                • iwa.ja wyjasnienie dla prawdziwego faceta 12.06.02, 17:08
                  Otoz. Wybaczenie moze zadzialac jak katharsis dla jednego (jednej), dla innych
                  jednak jak przyzwolenie na dalszy ciag. Najtrudniej jest zaczac, jak mowia byle
                  dziewice z doswiadczeniem. W tej sytuacji (zakladam, ze nie ma jeszcze dzieci i
                  tak dalej) lepiej nie eksperymentowac. Lepiej nie sprawdzac, czy zawodnik
                  poczuje swoja wine i sie poprawi (czytaj; wiecej tego nie zrobi). No, ale
                  jezeli sa efekty zaobraczkowania i wiele wspolnych lat, to moze trzeba sie
                  zastanowic. Wtedy i tylko wtedy (moim zdaniem) mozna usiasc do rozmowy z
                  podsadnym i cos ustalic. A tak? Jezeli inni niezalezni donosza (czytaj: takze
                  komentuja to miedzy soba)? Osoba jest atrakcyjna, mowi do rzeczy, wiec po co
                  jej popluczyny?
                  Czy jeszcze mam cos wyjasniac? Dodaje, ze mam pare lat i troche juz widzialam.
                  Statystyczny rozklad przypadkow nie jest normalny. Niestety, po prawej stronie
                  wykresu jest znacznie wiecej przypadkow wariantu drugiego, ze tak to ujme.
    • zlakobieta Re: Zdrada... 12.06.02, 20:27
      Zdradza = nie kocha = nie ma sensu kontynuowac zwiazku.
      Innymi slowy - zgadzam sie z Melba - kopas w dupas.
      Trzymaj sie. Czasem trzeba podjac radykalna decyzje dla wlasnego dobra.
      Odwagi!
      • iwa.ja Re: Zdrada... 12.06.02, 20:35
        To jeszcze nie jest takie pewne, że niby zdradza = nie kocha. Moze nawet i
        kocha, ale jest slaby. Więc: panu już dziękujemy.
    • Gość: m&m Re: Zdrada... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 22:28
      maritsa napisał(a):

      > Wiem, że mój mężczyzna mnie zdradza, ale nie mam pretekstu, dowodu,żeby mu rzuc
      > ic w twarz i skończyć z
      > tym wszystkim, bo przecież nie będę z facetem, ktory dał dowód,że mnie nie szan
      > uje... Brakuje mi sily na
      > zdecydowany krok, bo nasze bycie razem trwa już bardzo długo. Wiem, że on będzi
      > e szedł w zaparte!

      Przeczytałem co napisałaś i właściwie to nie wiem po co to napisałaś !

      Jest wygodnie, bo się nie przyznał, bo jak by się przyznał to znaczy,że nie
      szanuje, a jak nie szanuje to nie mogę z nim przecież być. Szanuje, bo się nie
      przyznaje czy nie szanuje bo zdradza ? Dulską pachnie z sieni.

      Jeszcze raz stwierdzam, że nie wiem po co to napisałaś.

      No chyba, że chciałaś opublikować komunikat o swej bezsilności.

      • Gość: Kiepski Re: Zdrada... IP: *.214.94.21.Dial1.Boston1.Level3.net 12.06.02, 22:54
        Przylaczam sie do glosujacych za kopem w dupe! - ale, bez wyjasnien, przedstawiania "dowodow" winy itp.
        Zwyczajnie - ubierz majtki, spakuj walize i wyjdz szukac uczciwego faceta.

        Powodzenia!
        • maleen Kij w mrowisko ... 13.06.02, 08:45
          a jeśli szukał tego , czego nie miał szansy dostać od Ciebie ? Cokolwiek to
          jest może jest dla niego tak ważne , że po tysięcznej próbie uświadomienia Ci
          tego nie podjął próby tysiąc pierwszej ? Może wiedział ,że to istnieje a Ty nie
          bierzesz tego pod uwagę - mój kij w mrowisko koresponduje z poglądem , że jest
          to ( zdrada ) czesto skutek a nie przyczyna.I nie zawsze skutek tego , jakimi
          to świniami są wszyscy faceci.Zanim przypuścicie frontalne ataki dodam dla
          jasności , że nie popieram i nie usprawiedliwiam.Wręcz przeciwnie ; a teraz
          staram się zrozumieć.
      • maritsa Re: Zdrada... 13.06.02, 20:40
        Napisalam to, bo razniej mi na samą mysl, że może ktos mi sensownie poradzi, może któras z bywalczyń forum
        była w takiej sytuacji... Moze i chcialam zamanifestować swoją bezsilnosc - nie wiem, zrobiłam to pod wplywem
        impulsu. Czy to dostatecznie wyczerpująca wypowiedz?
    • jolaa Re: Zdrada... 13.06.02, 08:58
      Nie rozumiem tylko po co Ci dowód, poczujeszz się wtedy lepiej? Jeżeli nie ma w
      twoim zwązku zaufania, nie czerpiesz z niego radości to należałoby się poważnie
      zastanowić czy warto to ciągnąć czy może lepiej budować ten mur fałszu również
      z twojej strony. Po co się bardziej ranić i szukać kluczków na osobę która
      kedyś, a może dalej dużo dla nas znaczy....
    • maritsa Re: Zdrada... 13.06.02, 20:36
      Dzięki za wszystkie komantarze... z tym kopaniem to nie takie proste, bo go zwyczajnie kocham, ale chyba tak
      zrobię... Bogu dzięki nie mamy dzieci i nie jestesmy malzeństwem (chociaż o malo brakowalo). Z tym dowodem
      to chodziło o to, że bez niego mój facet mnie wysmieje, powie,ze cos sobie uroiłam i tyle ("Zostajesz, mala, nie
      wydurniaj się"). Chyba nie rozumie, że to boli. A jeszcze bardziej boli swiadoomosć, że może mi to zrobić jeszcze
      raz.
      • Gość: Kiepski Re: Zdrada... IP: *.214.102.180.Dial1.Boston1.Level3.net 13.06.02, 23:04
        Brawo! - to jest wlasciwa konkluzja! Z pewnoscia Ci zrobi to jeszcze NIE jeden raz - szczegolnie po tym,
        jak mu sie uda wykrecic sianem tym razem!
        Nie dyskutuj, nie tlumacz - zwyczajnie odejdz i postaraj sie znalezc kogos, kto jest wart Twoich uczuc.
        Wiem, co mowie! - sam tak zrobilem.

        Powodzenia!

        Kiepski
    • Gość: Terry Idź również w zaparte IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 23:05
      Znajdź sobie odpowiedniego i do dzieła. Zobaczysz jak pare spraw przestanie cie
      brać.
    • 0rtensja Re: Zdrada... 18.05.17, 12:11
      To wystarcza, aby zakonczyc ten zwiazek. Brak zaufania, jest gorszy od ewidentnych dowodow. Wiesz jakie firmy detektywistyczne dzis maja najwieksze dochody...Te ktore szpieguja takich. Pracuja tam kobiety.
      Sam fakt, ze nie ufasz mu mowi ze mozesz miec racje w 80/20...
    • jan_stereo Re: Zdrada... 20.05.17, 23:52
      A na ch... Ci jakis dowod, zle Ci z nim to koncz temat. Nie rozumiem ludzi...
      • duchswiety6 Re: Zdrada... 21.05.17, 19:11
        Nie ma chyba nic lepszego jak zrobić faceta w jajo ich obsesja na punkcie wierności seksualnej partnerki i własnego przyrodzenia chore. Kilku partnerów którym nic nie obiecywałam a którzy się znają. Zobaczymy co z tego wyniknie. He he he. Bycie atrakcyjnym seksualnie też ma swoje plusy. Satysfakcja będzie dopiero jak poleje się krew :) będą się wzajemnie zwalczać o źródełko a nie będzie miał żaden z nich ha ha ha
    • steffano1973 Re: Zdrada... 31.05.17, 21:52
      Ja również przeżyłem tę traumatyczną sytuację zdrady partnera, z tym, że mnie zdradzała małżonka, co podobno jest o wiele rzadsze. Schemat był niestety typowy, jakby z podręcznika: długie kolacyjki z przyjaciółkami, projekty w pracy, służbowe delegacje i mnóstwo mnóstwo innej nadprogramowej roboty. Pewności oczywiście nie miałem, natomiast serce mnie bolało i bardzo chciałem wiedzieć, jak w rzeczywistości wygląda sprawa. Wyglądała tak jak wyglądała. Detektyw Rudnicki zmiarkował bardzo szybko, co się święci, a potem dostarczył mi potrzebnych w sądzie dowodów. Teraz jesteśmy już 4 lata po rozwodzie. Chętnie zawsze polecam Rudnickiego: kompetenty, działa szybko, sprawnie i z intuicją.
      • jan_stereo Re: Zdrada... 01.06.17, 21:46
        A po co Wam ci detektywi, czujesz sie zle z zona to konczysz temat, sam z siebie....
    • kingam733 Re: Zdrada... 09.06.17, 10:59
      Detektyw Rudnicki pomoże znaleźć dowody . Polecam
    • g0d_h1mself Re: Zdrada... 03.07.17, 16:19
      > przecież nie będę z facetem, ktory dał dowód,że mnie nie szanuje... Brakuje mi sily na zdecydowany krok

      ... więc bedziesz czy nie będziesz ??
    • psychooopatka777 Re: Zdrada... 03.07.17, 19:03
      no okropne, zawiódł twoje zaufanie. Tak to jest w zyciu bucha cha cha, mąż cię zdradza, "przyjaciel" sprzedaje robiąc z ciebie widowisko. To wszystko nic. Wyobraź sobie idziesz na stołówkę i ufasz, ze masz nie zatrute jedzenie.
    • psychooopatka777 Re: Zdrada... 03.07.17, 20:24
      a tak na marginesie to co to, inni faceci nie mają c h u j a w spodniach czy może brzydka jesteś?
      Jak cie zdradza to znaczy tylko jedno ma w y j e b a n e na ciebie. proste. rób to samo, no chyba że kochasz bucha cha cha cha to cierp ha ha ha ha
    • j-k Wiatru wieje, deszczu pada... 04.07.17, 16:17
      a pod kolderka czyha zdrada...

      brrr....

      strach sie bac zlej pogody.
    • komarek91 Re: Zdrada... 09.07.17, 22:07
      dlaczego uważasz żę wszyscy mężczyzni cię zdradza ? z takim podejsciem nie zbudujesz trwałego związku
      • psychooopatka777 Re: Zdrada... 09.07.17, 23:12
        zdrada to mały pikus co cię może spotkać od faceta bucha cha cha cha. To to standard
        • psychooopatka777 Re: Zdrada... 09.07.17, 23:19
          Może Cię np. publicznie wyzwać od pedofilki, stwierdzić że masz nie tylko p i z d ę wyżartą przez raka ale i mózg i ma ........ publiczne przyzwolenie na to :)))
          A potem pali gupa bucha cha cha cha.
          • psychooopatka777 Re: Zdrada... 09.07.17, 23:24
            Może Cię dymać gdy jesteś dzieckiem, zgwałcić, pobić i co? no gooowno.
            Obecnie wszyscy wiedzą, co eks funduje swoim dzieciom i co?
            ano też gooowno, dorżnąć śmieci i tyle. A tu ktoś się o związku rozpisuje. bucha cha cha cha cha.
            Zrobiło się nawet zabawnie bucha cha cha.
            • psychooopatka777 Re: Zdrada... 10.07.17, 01:16
              tak, że lepiej doszlifuj umiejętności w tępieniu śmieci zamiast rozpaczać.
              • psychooopatka777 Re: Zdrada... 10.07.17, 01:46
                no i będziesz miała farta jak Cię czymś nie zarazi
                • psychooopatka777 Re: Zdrada... 10.07.17, 13:12
                  A jak masz chcicę to nie ma to jak jakiś małolat :))) jeszcze nieuformowany - padliną się brzydzę bucha cha cha cha cha.
    • brykzosia Re: Zdrada... 19.07.17, 10:59
      Szczerze polecam detektywa Pawła Rudnickiego , fachowy pierwszy kontakt, dalsze prowadzenie śledztwa, elastyczność i dobra komunikacja, otwarcie na sugestie. Dostosowanie do potrzeb i na bieżąco zmieniającej się sytuacji. Bardzo rzeczowa i rzetelna informacja po zakończeniu i w trakcie prowadzonej sprawy, przejrzysta forma raportu. Sugestie pod względem aprobaty materiału przed sąd, fachowe doradztwo. Terminowość kontaktu i realizacji. Pełny profesjonalizm, polecam serdecznie.
    • kasiakajeta Re: Zdrada... 18.08.17, 07:30
      Jeżeli chcesz mieć dowody, żeby udowodnić mu zdradę zgłoś się do detektywa Rudnickiego. Detektyw pomoże tobie w zebraniu dowodów na takiego delikwenta . Detektyw Rudnicki jest skutecznym dyskretnym i uczciwym człowiekiem. Serdecznie polecam jego usługi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka