Gość: Call
IP: *.netia.pl
27.06.01, 19:47
Powiedzcie mi w czym tkwi przyczyna tego że niemogę żyć z kobietą dłużej niż 5
miechów. Za każdym razem kiedy poznaję dziewczę wydaje mi się że spedzę z nią
bardzo długi okres czasu. Błąd. Czyżby łowca się spełnił? Dojrzał ofiarę,
zastawiał pułapki, wreszcie dopadł, potem degustował się nią, potem ją pożerał
aż w końcu - Stop. Co później? Nic; kompletnie nic. Myśli łowcy chodzą za inną
potencjalną zdobyczą. Błędne koło się zamyka. I co dalej? Ile można żyć
kosztem innych. Ile można szukać?