Dodaj do ulubionych

Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać???

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:25
Witam :)) Czy ktoś może mi powiedzieć, doradzić - jak znieść uczuciową porażkę,
że nie było się TĄ JEDYNĄ, a i tak ciężar rozstania trzeba było wziąść na swoje
barki...Mój organizm fizycznie nie wytrzymał ciągłego czekania, znoszenia
dziwnych, nie pasujących do "bycia razem" zachowań...Próbowałam odejść kilka
razy - zatrzymywał, wreszcie, gdy się "udało" - usłyszałam, że czuje ulgę????
Dlaczego niektórzy(nie tylko faceci) są czasem tak wygodni?
Ludzie! Nie wypalajcie energii w związkach bez sensu!!! Poza tym chciałabym
podziękować wszystkim, którzy wypowiedzieli się nt."Czy to normalne, ze nie
moge zapomniec faceta...." z 29.08, bo wiele zdan , które tam padły, bardzo mi
pomogły.
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Budda Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.unl.edu 04.09.01, 22:46
      Poziomka, czy Ty za bardzo nie szalejesz w swiecie zmyslow ? Tylko jedno w
      glowie ? Czy tylko na tym zycie polega ?
      Budda.
    • Gość: gadula Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.ym1.on.wave.home.com 05.09.01, 00:24
      Z moich doświadczeń i obserwacji, jakie wyniosłem przez te kilkadziesiąt lat
      nauczyłem się być wierny swoim poglądom. Bardzo duży wpływ na moje poglądy
      miała książka mojego idola „Być albo Mieć”. Takie tez jest moje podejście do
      życia no i oczywiście do doświadczeń, jakie mi to życie niesie – podejście
      raczej poznawcze a niżeli konsumpcyjne. To chyba ta konsumpcyjna cześć naszej
      osobowosci składa się na nasza potrzebę wygrania czy kopnięcia za poniesione
      porażki. To również ta cześć naszej osobowości, której zadaniem jest troska o
      podstawowe środki do życia. Przy podejściu poznawczym do doświadczeń, w tym
      przypadku do związku, pozwala mi to na pewien dystans do emocji związanych z
      celem, sukcesem czy zwycięstwem - cos co w końcowym efekcie składa się na moja
      wiedze. W każdym doświadczeniu, bez względu na rodzaj tego doświadczenia, kryje
      się duża doza wiedzy, którą będziesz mogła wykorzystać pewnego dnia pod
      warunkiem, ze po nią sięgniesz zamiast gryźć i kopać w imię sukcesu. Podobnie
      jest z Dąbrowskiego dezintegracja pozytywna, której celem jest nic innego jak
      nasze poznanie, które wynosi nas na wyższy szczebel w naszym rozwoju.
      Jest bardzo ważne, aby nie dać się wciągnąć w ten świat jakże kuszącej
      konsumpcji, która jest tworca wielu zjadaczy chleba.
      Być albo Mieć oto jest pytanie.
      • malwinamalwina Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? 05.09.01, 09:38
        nie tylko , nie tylko, pozostaje problem zranionej milosci wlasnej i poczucie wlasnych walorow ktore jest
        negowane okrutnie w tym momencie. A kto lubi/znosi bycie odrzuconym ? to dewaloryzuje. trzeba sie
        zrekonstytuowac potem. trzeba czasu.
        Co tu maja zmysly do robienia ?
        • Gość: Budda Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.unl.edu 05.09.01, 15:34
          malwinamalwina napisał(a):

          > nie tylko , nie tylko, pozostaje problem zranionej milosci wlasnej i poczucie w
          > lasnych walorow ktore jest
          > negowane okrutnie w tym momencie. A kto lubi/znosi bycie odrzuconym ? to dewalo
          > ryzuje. trzeba sie
          > zrekonstytuowac potem. trzeba czasu.
          > Co tu maja zmysly do robienia ?

          malwinoX2, wybacz ale to co Ty piszesz to same "przyjaciolkowe" androny.
          Owa milosc wlasna to nic innego jak nasze EGO, z ktorym trzeba walczyc a nie
          podklejac gdzie sie da. O jakich to wlasnych walorach mowisz ? Co znaczy
          rekonstytuowanie ? Co ma zrobic w zwiazku z tym czas ? A zmysly ?
          To wlasnie one a nic innego robia z Poziomki to kim jest dzisiaj. Sensualne
          podejscie do zycia zrobilo z niej osobniczke, ktora nic poza swoja osoba nie
          widzi, wszedzie rany ktos zadaje.... Ona zwyczajnie nie ma swego autentycznego
          centrum, albo o nim kompletnie zapomniala. Nie czas to wdawac sie w szczegolowa
          analize, czym jest ego, a czym w odroznieniu od ego jest nasze centrum czy
          dusza jak kto woli. Ty nawet nic nie proponujesz, tylko sklejasz slowa
          powszechnie uzywane w "kacikach dla zakochanych".
          Pozdrawiam, Budda.
          • Gość: Malwina Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.abo.wanadoo.fr 05.09.01, 15:50
            zwalczac ego !!!! to dopiero androny moj drogi dalai lamo ! ego trzeba kochac i cholubic, a zmysly sa
            jednynym procz rozumu (dla tego ktory ma !) srodkiem percepcji swiata ! hej ! zmysly to nie 4 litery,
            kolego spiricie !
            twoje odnosniki sa mi obce z prostej przyczyny - nie mam do nich dostepu :)

            malwinka harlekinka kretynka( a to dopiero nowinka !)
            • Gość: Budda Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.unl.edu 05.09.01, 15:58
              Malwinko, usiadz sobie spokojnie kochanie, nie denerwuj sie, wypij herbatke,
              poczytaj Misia Puchatka, i moze Ci przejdzie.
              Moja 11-letnia corka ma wieksza wiedze na temat nas samych niz Ty.
              Mam nadzieje, ze kiedys wyrosniesz z tego.
              Caluje i sciska Cie Tygrysku,
              Twoj Prosiaczek.
              • Gość: Malwina Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.abo.wanadoo.fr 05.09.01, 16:09
                nie ucza przecie, kroliczku, takiej pogardy w tybecie .......oj brzydko, brzydko ........
                • Gość: Budda Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.unl.edu 05.09.01, 16:24
                  Oj grzesznik jam
                  nie z wlasnej
                  lecz z malwiny
                  winy.

                  Wybacz mi wiec
                  mama Lwino droga
                  sluga bozym jam z Tybetu
                  a nie kawal wroga.

                  Caluski od splaszczonego buddy.



          • Gość: nikita22 Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.mega.net.pl 07.09.01, 12:39
            MNie facet rzucil dwa dni temu, powiem ci ze przez pierwsze 5 min czulam sie
            okropnie, ze to znowu ja, ale to nie prawda, to z nim cos jest nietak skoro
            odrzuca kobiete, tak musisz do tego podejsc. I ZA DEBILEM NIE MA CO TESKNIC BO
            ZYCIE JEST ZBYT PIEKNE>
            • Gość: fnoll kobieta zmienna jest IP: *.ds.uj.edu.pl 07.09.01, 13:05
              Gość portalu: nikita22 napisał(a):

              > I ZA DEBILEM NIE MA CO TESKNIC BO
              > ZYCIE JEST ZBYT PIEKNE>

              wczoraj ukochany - dzisiaj debil

              co, misio sie zepsul? bzidki, bzidki misio! ;-)

              no bo zycie jest zbyt piekne, taka jest prawda, kurdebele

              ech...
    • Gość: Poziomka Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 16:57
      Widze, że rozpętała sie dyskusja... Niesamowite, ile się człowiek może w ciagu
      doby o sobie dowiedzieć...Co ja mogę dodać...z tym sensualnym podejściem do
      życia do ŚWIĘTA PRAWDA, jakoś (??) tak wyszło, że na wiele, zbyt wiele rzeczy
      reaguję jak rozegzaltowana nastolatka (a nią już nie jestem ::))) jakoś
      wszystko biorę do siebie. A czas? ma tu chyba dużo do zrobienia. Pozdrawiam
      moje grono psychologów, niezwykle cenne i pomocne. :)
      • Gość: Budda Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.unl.edu 05.09.01, 17:15
        hahahaha Malwinko, moje ego mialo racje a nie Twoje. Poziomka przyznala sie do
        winy.
        Pozdro Budda.
        • Gość: cdn Boze bron przed Buddami IP: 10.1.12.* 07.09.01, 09:59
          Dzieki Ci Boze za Malwine z jej zmyslowoscia i konkretnoscia, jej poglady
          czuje, niemal moge ich "dotknac",
          Boze uchron mnie przed Buddami, ktorzy mowia po to by zachwycac sie sami soba,a
          w tym co mowia nie ma nic a nic procz pierwiastka sprawnej zonglerki slowami;
          sludzy wlasnego ego.
          • malwinamalwina Re: cacy cacy 07.09.01, 10:39
            malwina jest jak... piwonia czerwona - najgorsze ze nie moze zaprzeczyc ze jej ego zostalo poglaskane
            raptownie i z wlosem, puszy sie dumnie i egoistycznie i w dodatku jest zadowolona, powiedzialabym
            nawet : szczesliwa. Wiem wiem to niskie odczucia, pojde zaraz wor pokutny wdziac i pokrzywami bede
            sie chlostac
            • Gość: cdn Re: cacy cacy IP: 10.1.12.* 07.09.01, 11:27
              Jestem za tymi niskimi odczuciami, precz z worami pokutnymi! :)))
              • Gość: fnoll Re: cacy cacy IP: *.ds.uj.edu.pl 07.09.01, 12:22
                bo wory pokutne, opowiesci o wyzszosci Rozumu itepe sa dla tych, co
                sa bezradni wobec wlasnych emocji

                a ja sobie mysle - jak dostales niestrawnosci to naucz sie co jesc, ile i kiedy,
                a nie serwuj sobie glodowki czy chlebka tylko i wody, bo szkoda tracic
                te cenne, gleboko ludzko-zwierzeco-naturalne doswiadczenia

                ja lubie zycie i zwiazane z nim sukcesy i porazki, lubie smak porazki i
                lubie smak sukcesu, nie gniewam sie jak sie cos nie uda, bo takie
                nieudanie zwykle ma cos w sobie ciekawego, cos o mnie i moich
                ograniczeniach, cos o innych i ich nawykach, cos tez czasem z
                praw fizyki, czy biochemii (taki kac na przyklad)

                takze, droga Poziomko - jak to babki mowily najlepszym lekarstwem
                na zawiedziona milosc jest milosc, tylko trzeba umiec uczyc sie
                na bledach :-)))

                pozdro dla zmyslowych i jezyk dla jezykowych ;-)
    • Gość: renka Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.sympatico.ca 13.09.01, 05:51
      Podobno co najmniej 50 randek daje szanse na znalezienie wlasciwego
      partnera.Wiec przestan mowic o porazce i przegraniu. To raczej TWOJA
      WYGRANA.Dostalas kolejna szanse!
      • Gość: kwieto Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.09.01, 12:30
        eeee... Budda nie przesadzasz z tym oderwaniem sie od zmyslow... Powiem Ci, ze
        nie obce jest mi i Zen, i Tao i inne tego typu filozofie, lubie je, nie
        powiem...

        Tylko Ty sie tak wspiales na szczyty percepcji, niszczenia EGO, a tak je
        cholubisz, jak tylko mozesz... Jesli uwazasz, ze nalezy niszczyc EGO, to
        dlaczego sam sie wywyzszasz?? Cytuje "moja jedenastoletnia corka wie wiecej na
        temat nas niz Ty (malwino)", dyskredytujesz poglad malwiny argumentem "idz
        poczytac misia" - nie uwazasz ze jest on dziecinny?
        Wywyzszasz sie, karmiac swoje EGO mysla "jestem lepszy od was" udajac, ze
        pracujesz nad jego wytepieniem. Oj dluga bedzie Twoja droga do prawdziwego
        oswiecenia...

        No i pamietaj, ze aby "walczyc" czy "kontrolowac" EGO (a wlasciwie po co?)
        trzeba je najpierw w sobie dobrze podbudowac i poznac? Oszukujesz sam siebie, i
        bardzo Ci wspolczuje...

        A co do glownego tematu - jak nauczyc sie przegrywac - coz... ZPotraktowac to
        jak lekcje, jak egzamin, ktorego sie nie zaliczylo, ale zawsze mozna pojsc na
        poprawke (nawet mamy wrzesien, termin dobry na poprawkowe testy, hihi)
        zastanowic sie dlaczego, nie obwiniac siebie za to co sie stalo, zastanowic sie
        (bez oceniania) gdzie sie moglo popelnic blad, co moglo byc przyczyna, czy moze
        cala sytuacja (tu: nieudany zwiazek) nie byla skazana na porazke od samego
        poczatku?
        Wyciagnac wnioski, postarac sie uniknac podobnych sytuacji w przyszlosci...
        zyje sie dalej, a swiat jest piekny, nawet bez "tego jedynego" :"))
    • Gość: GOSKA Re: Jak znieść porażkę? Jak nauczyć się przegrywać??? IP: *.246.78.247.Dial1.NewYork1.Level3.net 16.09.01, 05:41
      NIE ZAWSZE SIE TRACI BNEDAC POZBAWIONYM CZEGOS ....SORRY ZE MOWIE JAK O RZECZY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka