19.04.05, 17:08
Umarł ojciec mojego faceta, ogromny żal i poczucie straty doprowadzają go do
depresji.Mam wrażenie,że tylko dzięki mojej obecności jakoś to wytrzymuje,
nie rozmawia o swoich uczuciach z rodziną otwiera się tylko przedemną. Staram
się być przy nim kiedy to możliwe a sytuacja jest trudna, mieszkamy w innych
miastach, ja mam córkę z pierwszego związku. Mieliśmy nieśmiałe plany na
przyszłośc, a teraz kiedy to się stało on nagle zaczął napierać na mnie i
chce mojej przeprowadzki, chce powiększenia rodziny ja nie jestem przekonana
czy to najlepszy moment na takie decyzje, tym bardziej,że zmieniał już
wcześniej zdanie na ten temat i mam wątpliwości co do stałości jego
poglądów...
Ile może trwać takia emocjonalna huśtawka, czy powinnam stanowczo odmówić,
boje się,ze moja odmowa wpędzi go w depresje...
Obserwuj wątek
    • hellaa Re: żałoba 19.04.05, 19:57
      Czasem jak umrze ktos bliski, starszy, człowiek uświadamia sobie własną
      smiertelność i przemijanie oraz to, co jest naprawdę ważne - bliskośc, miłość.
      I wtedy chce, żeby życie i wszystko, co w nim najlepsze, nadal trwało, żeby
      starania, uczucia, pragnienia naszego ojca przepłynęły przez nas, zmieszały się
      z naszymi, i dotarły do naszych dzieci - i tam rozkwitły w nowy, niepowtarzalny
      sposób. To trochę paradoksalne, ale chyba przejscie śmierci bliskiej osoby
      wzmaga też pragnienie przekazywania życia. Może to wcale nie jest dziwactwo,
      tylko efekt miłości twojego faceta: do ojca, ciebie i waszego ewentualnego
      dziecka. Jeśli i ty go kochasz, i też chcesz mieć z nim dziecko, to moze
      postanówcie sobie, że za jakiś czas, gdy w sensie psychicznym minie już żałoba,
      będziecie je mieć?.. Może pogadajcie o tym i pomarzcie, nie decydujac się na
      nic juz, ale też nie wykluczając niczego w przyszłości?
    • procesor Re: żałoba 19.04.05, 22:48
      W takich chwilach człowiek ostro widzi co jest wazne w życiu a co nie.

      Może więc ta strata uświadomiła mu jak wazna jestes i że ne warto marnowacx
      czasu na bycie daleko od siebie?

      Ale jego chęć i ciężkie przejścia nie mogą być dla ciebie powodem do podjęcia
      decyzji teraz. On deklaruje, on potzrebuje - ale ty decydujesz, oceniasz czy
      jesteś gotowa.

      Dobrze że ma w tobie wsparcie ale też dbaj o siebie. Bycie taka podpora jest
      często obciążające psychicznie.
    • ariamemoria Re: żałoba 09.07.13, 16:40
      Śmierć ukochanej osoby, zwłaszcza rodzica jest bardzo bolesnym momentem w życiu. Człowiek potrzebuje wtedy wsparcia, obecności bliskich i poczucia, że ma przy sobie kogoś, na kogo może liczyć w każdej chwili, również największego załamania. Przeżywanie razem żałoby to ważny element cierpienia po stracie bliskiego. Jest to proces, dlatego trudno powiedzieć, ile może trwać. Powinna Pani trwać przy swoim partnerze. Może warto skontaktować się ze specjalistą, który pomoże choć trochę stanąć mu na nogi.
      Być może przydatne okażą się dla Pani artykuły związane z tematem śmierci rodzica:
      ariamemoria.com/strata-rodzicow-seniorow-pozegnanie-dziecinstwa/
      oraz przeżywania żałoby:
      ariamemoria.com/zaloba-to-nie-tylko-uczucia/

      Jeżeli boi się Pani urażenia partnera rozmową , polecam zapoznanie się z tekstem: ariamemoria.com/po-prostu-badz-jak-porozumiewac-sie-z-osoba-w-zalobie/

      Życzymy wytrwałości w tych trudnych chwilach, zarówno dla Pani partnera, jak i dla Pani.
    • yadaxad Re: żałoba 09.07.13, 20:30
      Nie, nie przeprowadzać się w tym momencie. Żałoba ma swoje etapy, pierwszy etap się w końcu odsuwa od siebie. Nie nadarmo, jest wymyślony okres rocznej żałoby. Bądź przyjacielowi pomocą , ale żadnych decyzji , dopuki się nie pozbiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka