elcia23
29.04.05, 11:42
MOj problem zaczynal sie juz od dziecinstwa brak akceptacji ze strony
ojca ,caly czas bylo pouczanie wymagania ale nic nie dawal z siebie nie
moglam nic robic oprocz uczenia.Zaczelam sie buntowac sprzeciwiac zawalalm
szkole potrzebowalam milosci..,gdzie byla moja mama byla?ona sama miala
problemy z tata tata jest jak hitler wszystko musi byc po jego mysli niszczy
nasz psychike''za gruba jestes,jestes dzieckiem z przerywanegostosunku''Moich
rodzicow małżenstwo to fikcaj ojciec ma fiirm(nie nazekamy na brak pieniedzy)
on tylko dysponuje pieniedzmi,moja mam jest tak znerwicowana ze ma depresje i
nerwice..najsmieszniejsze jest to ze nie chce odejsc ...takto nigdy nie
wyzdrowieje.Mam mlodszego btata nie lubi jak sie kluca rodzice jest