oollaa3
29.04.05, 20:23
Porzucił mnie bez słowa, nagle.Odłozył na bok jak zużytą zabawkę.Nagle
spotkałam go z inną. To był szok, bo mało być tak pięknie, wspólne plany na
teraz i na dłużej.To było rok temu. Przemodliłąm i przepłakałam ten rok- by
zapomnieć. Nie umiem.Dziś( mimo że prawie wcale się nie widujemy)zobaczyłąm
go z nią pod rękę na ulicy.Dobrze ,że mnie nie widzieli. Musiałąm usiąść na
ławce z wrażenia. To tak jakby uderzonym byż w sam środek. Ból po roku jest
taki sam jak na początku. Jestem brzydka, porzucona, odtrącona, nic nie warta.
I momo tego jak postąpił ze mną ja nadal go kocham.