katja
17.05.05, 00:23
Czy bedac kiedys po zwiazku w ktorym sie zostalo zdradzonym i oszukanym ,
mozna pozniej po jakims czasie miec dobre wspomnienia? Przeciez ten
partner/partnerka
zdradzala czyli zyla podwojnym zyciem a co za tym idzie i my w tym
uczestnilismy nie wiedzac o tym ,ze gramy w trojkacie. To co przezywalismy(
nie wiedzac o zdradzie )bylo piekne ale czy naprawde? Bo w zasadzie te piekne
chwile i milosc wlasciwie nie istnialy?
Po zerwanym zwiazku i zdradzie wiele znajomych mowi mi: ciesz sie tym co
przezylas...wspomnieniami bo przeciez kochalas i bylo pieknie...ale czy bylo?
W takim razie tylko ja tak myslalam bo chyba nie on? To co mam wspominac? Czy
mam tylko zalowac kazdej chwili? Te moje lata byly nic nie warte, ktore
poswiecilam na nasz zwiazek, zdrada to taka destruktywna rzecz, ze nawet nie
pozostawia milych wspomnien.