zrezygnowany
19.05.05, 15:38
Witam ,
i prosze o pomoc.Nie moge poradzic sobie z wlasna corka,ona ma 30
lat ,alkoholiczka.Cale dnie siedzi w domu,jest coraz bardziej arogancka.
Utrzrymuje ja,jej samochod i dbam aby niczego jej nie brakowalo.Mysle ze
tutaj robie blad,ale nie umiem odmowic.Kiedys popelnilem wobec jej matki
blad,o ktorym corka sie dowiedziala.I to wykorzystuje,ja ,ja kocham i akurat
dlatego jej pomagam.
Ale ile mozna?
Nie mam juz sil,a i moje zatrudnienie wisi na wlosku.Corka ma terapeute,ale
ja nie widze zadnej poprawy,nie ma zadnego faceta,wszyscy uciekaja.
Na rozmowy o prace ,przychodzi pijana ...Co mam robic?