Dodaj do ulubionych

30 -letnia corka

19.05.05, 15:38
Witam ,
i prosze o pomoc.Nie moge poradzic sobie z wlasna corka,ona ma 30
lat ,alkoholiczka.Cale dnie siedzi w domu,jest coraz bardziej arogancka.
Utrzrymuje ja,jej samochod i dbam aby niczego jej nie brakowalo.Mysle ze
tutaj robie blad,ale nie umiem odmowic.Kiedys popelnilem wobec jej matki
blad,o ktorym corka sie dowiedziala.I to wykorzystuje,ja ,ja kocham i akurat
dlatego jej pomagam.
Ale ile mozna?
Nie mam juz sil,a i moje zatrudnienie wisi na wlosku.Corka ma terapeute,ale
ja nie widze zadnej poprawy,nie ma zadnego faceta,wszyscy uciekaja.
Na rozmowy o prace ,przychodzi pijana ...Co mam robic?
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Wywalić z domu! 19.05.05, 16:00
      Właśnie że pomagając takim ludziom, krzywdzisz ją bardziej dając kopa w dupsko i
      niech idzie i niech radzi sobie sama.
    • hellaa Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:09
      Chciałabym mieć takiego rodzica!.. :(((
    • alicja-ciekawska Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:25
      mnie tez sie wydaje ,ze dla jej dobra ,powinna dostac "kopa"
      • fleuret Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:30
        ale podpucha
      • bba4 Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:30
        odciac ja od wszystkiego
        innej rady nie ma
    • jtpetit Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:41
      Zadne "kopanie" tutaj niczego nie zmieni.
      Pana corka potrzebuje pomocy, fachowej pomocy.


      • malvvina Re: 30 -letnia corka 20.05.05, 18:21
        oczywiscie ze zmieni !!! dla niego !
        a co to jego zycie mniej warte ?????


        Zadne "kopanie" tutaj niczego nie zmieni.
        > Pana corka potrzebuje pomocy, fachowej pomocy.
    • marecki997 Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 16:51
      Alkoholizm jest bardzo poważnym problemem - nie można alkoholiczce uwierzyć po
      prostu na słowo że nie będzie piła i np. na romowę w sprawie pracy pójdzie
      trzeźwa. Musi po prostu kiedyś schlać się na umór i wtedy powinien pan ją wysłać
      na odtrucie.
    • gohstek Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 17:03

      Nie jestem psychologiem, ale jak piszesz sam: Corka ma terapeute,ale
      ja nie widze zadnej poprawy,nie ma zadnego faceta,wszyscy uciekaja.
      Może zmienić forme terapii, poszukać innych możliwości leczenia, to zajmuje
      wiele lat ale się opłaca. W sumie alkoholizm to wielka tragedia i wspólczuję...

      ¤¤¤
      "Bóg stworzył kobiety bez poczucia humoru — w rezultacie potrafią one tylko
      kochać mężczyzn, zamiast śmiać się z nich."
      Ingmar Bergman
    • rybolog Niestety... 19.05.05, 20:15
      ale terapeute to Ty potrzebujesz. Im szybciej tym lepiej. Alkoholicy potrafia
      tak ludzi bliskich soba zaabsorbowac, ze po dluzszym okresie czasu, nie ma co po
      tych ludziach pozbierac. Widzialem to na wlasne oczy. Trzeba byc bardzo silnym
      czlowiekiem, zeby przez to przejsc ale tez nie zawsze sie to udaje.
      • gohstek Re: Zgadzam się z opinią. 19.05.05, 20:23
        rybolog napisał:

        > ale terapeute to Ty potrzebujesz. Im szybciej tym lepiej. Alkoholicy potrafia
        > tak ludzi bliskich soba zaabsorbowac, ze po dluzszym okresie czasu, nie ma co p
        > o
        > tych ludziach pozbierac. Widzialem to na wlasne oczy. Trzeba byc bardzo silnym
        > czlowiekiem, zeby przez to przejsc ale tez nie zawsze sie to udaje.
    • swierszczzakominem Re: 30 -letnia corka 19.05.05, 23:33
      www.akcjasos.pl. serwis dotyczacy alkoholikow. wejdz na czat, na forum, tam
      doradza. polecam.
      pozdrawiam
    • hubbkulik Re: 30 -letnia corka 20.05.05, 16:45
      A Twoja leniwa żona dyma sie na boku a Ty ją sponsorujesz hahahahaha

      Pozdrawiam Hubert
      • ujzaesa Re: 30 -letnia corka 20.05.05, 16:56
        hubbkulik napisał:

        > A Twoja leniwa żona dyma sie na boku a Ty ją sponsorujesz hahahahaha
        >
        > Pozdrawiam Hubert
        >


        >widocznie zona bardziej obrotna od coreczki:)))))))))))
        >coreczka tez juz kogos ,do tego znalezc powinna;D

        • hubbkulik Re: 30 -letnia corka 20.05.05, 17:08
          on nie ma coreczki, hahahahahahaha

          Pozdrawiam Hubert
    • psychopata.z.borderline [...] 05.07.05, 12:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • georgecafe Re: 30 -letnia corka 05.07.05, 20:49
      Rozwiązanie jest "bardzo proste" - jednak bardzo bolące.
      Znam to ze swojej rodziny, ciągnęło się to latami...
      Alkoholik musi sięgnąć dna !!!!!!!!, żeby zrozumieć i przestać pić.
      Pomagając w ten sposób, doprowadzasz do jescze głębszego alkoholizmu.
      Wyrzuć Ją na ulicę, nie wpuszczaj, dopóty dopóki nie zacznie się leczyć
      najlepiej w jakimś ośrodku zamkniętym.
      Napisałem tak, jak to znam.
      Jak chcesz pogadać na napisz maila
    • psychopata.z.borderline [...] 05.07.05, 22:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • spider28 rak wycięty 06.07.05, 00:33
        za późno, przerzuty............:(((
        • psychopata.z.borderline Re: rak wycięty 06.07.05, 00:52
          witam Lady Makbet
          • 12baba Re: rak wycięty 06.07.05, 15:32
            okolo 8% alkoholikow podejmuje leczenie
            z tych 8% - 2% wychodzi z boju zwyciesko
            jaki to promil?

            jedyne, co mozna zrobic, zeby pomoc alkoholikowi, to przestac mu pomagac
            i...zajac sie soba

            wspolczuje
            i tez radze TOBIE isc do terapeuty
            • psychopata.z.borderline Re: rak wycięty 06.07.05, 15:37
              o dziekuje terapeuto forumowy, znawco "seksu i biznesu"
              • itsmeagain Re: rak wycięty 06.07.05, 15:41
                tak sie zastanawiam..... czy ty masz faktycznie jakis problem z alkoholem, ze
                sie az tak bardzo przejmujesz watkami o alkoholizmie i bierzesz to do siebie???
                • psychopata.z.borderline Re: rak wycięty 06.07.05, 15:45
                  jestem przewrazliwiona na swoim punkcie, wiesz
                  poza tym, wiem, że wątek był pisany o mnie niby w imieniu mojego ojca. A mój
                  ojciec jakim jest spokojnym człowiekiem, jakby dorwał autora tego wątku do by
                  mu buźke obił. tym bardziej ze na otwartym forum prywatnym moje imie sie
                  pojawilo.
                  jestem egocentryczka
                  • itsmeagain Re: rak wycięty 06.07.05, 15:59
                    > jestem egocentryczka

                    No wlasnie moze to jest twoj problem. Bo niby skad wiesz, ze ten watek byl
                    akurat o tobie? A moze jednak istnieje ktos, kto ma wlasnie taki problem i go
                    tutaj opisal. Olej neta, real jest wazniejszy.
                    • psychopata.z.borderline Re: rak wycięty 06.07.05, 16:05
                      wiem:)
                      • itsmeagain Re: rak wycięty 06.07.05, 16:10
                        ufffff :)
                        to nie jest z toba az tak zle jak myslalam :)
    • evula Re: 30 -letnia corka 07.07.05, 13:49
      Cale jej zachowanie wynika niestety z winy rodzicow. Nie mozna jej dac kopa jak
      inni pisza, bo ukaralibysmy ja za wlasne winy!!! Gdyz to my - rodzice jestesmy
      temu winni. Wiec jak zebralismy juz owoce swojego postepowania z dzieckiem
      nalezaloby je teraz "wyleczyc" z obecnego stanu, a nie wywalac z domu!!!!
      Proponuje terapie u psychologa i to dobrego. Wykonac ten ostatni krok, niech
      psycholog przygotuje ja do dorosłego, odpowiedzialnego zycia (chyba jeszcze nie
      jest za pozno) i wtedy niech idzie swoja droga - SAMA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka