Gość: Andrzej
IP: *.unl.edu
08.07.02, 16:06
Wielu z Was wypowiadalo sie na temat EGO, ale nikt nie staral sie podac
jakiejkolwiek sensownej definicji tego fenomenu. EGO jest tym, czym MYSLIMY,
ze jestesmy. EGO jest narzuconym nam poprzez spoleczenstwo fenomenem. Jest
falszywym centrum, iluzorycznym obrazem nas samych, uksztaltowanym poprzez
szkoly, polityke, religie i inne wzorce egzystujace w spoleczenstwie. Wraz z
przyjsciem na swiat jestesmy SOBA i teoretycznie biorac, dziecko wychowywane
poza spoleczenstwem nie wyksztalciloby swego EGO. Lata "pracy" nad NAMI
wytwarzaja nasze EGO, czyli refleksje tego co sie dzieje wokol nas. Uczucie
bycia Polakiem, aktorem, szewcem, uczucie bycia zlym, dobrym, towarzyskim,
uzdolnionym, religijnym, etc. to sa atrybuty naszego EGO. Nasuwa sie pytanie,
kim czy czym wiec jestesmy bez naszego EGO. Jestesmy SOBA i co najciekawsze,
owo SOBA jest takie samo we mnie jak i w kazdym z Was. Owo bycie SOBA to cel
wszelkich ezoterycznym wedrowek, cel wszelkich medytacji i tzw. jednoczenia sie
z bogiem.
Pozdr, Andrzej.