Ale o co chodzi?

22.05.05, 21:08
Ostatnio media mówią o eksperymencie zamiany partnerów. FAKT chyba to
organizuje. Zamieniają się partnerami i mieszkają jeden z żoną drugiego. Czy
ktoś z was może wie o co chodzi? Czego ma niby dowieść ten eksperyment albo co
ma wykazać?
    • bba4 Re: Ale o co chodzi? 22.05.05, 21:12

      występuja dwie rodziny z dziecmi
      zamienili sie żonami
      reality show
      ale o co graja , nie wiem
    • hubkulik Re: Ale o co chodzi? 22.05.05, 21:19
      Poped ich rozsadza.
      To ze lubi sie eksperymenty, to nie znaczy ze dobrze zapominac, ze przynosza
      one pewne skutki i kto jest za to odpowiedzialny.

      Pozdrawiam Hubert
      • krtysia Re: Ale o co chodzi? 22.05.05, 21:22
        hubkulik napisał:

        > Poped ich rozsadza.
        > To ze lubi sie eksperymenty, to nie znaczy ze dobrze zapominac, ze przynosza
        > one pewne skutki i kto jest za to odpowiedzialny.
        >
        > Pozdrawiam Hubert


        > o ile mi wiadomo,nie musza ze soba sypiac.
    • m.malone Re: Ale o co chodzi? 22.05.05, 21:27
      > Czego ma niby dowieść ten eksperyment albo co
      > ma wykazać?

      To wykaże ksiegowy firmy, która to organizuje
    • witch-witch Re: O co chodzi? 22.05.05, 21:33
      O udowodnienie,że większośc żyje w tzw. "martwych" związkach, dlatego są w
      stanie zamienić się partnerami. Ja bym tam mojego mężczyzny za żadne skarby w
      świecie nie zamieniła na innego.Nigdy!!!!!!!!! W głowie się nie mieści jakie
      pomysły ludzie mają, aby zarobic więcej forsy i ogłupić publicznośc....:(((((
      • llukiz Re: O co chodzi? 22.05.05, 21:42
        > O udowodnienie,że większośc żyje w tzw. "martwych" związkach
        obawiam się że to nie będzi żaden dowód. Chęć zarobienia pieniędzy raczej nie
        świadczy o tym że związek jest martwy. Często mężowie wyjeżdżaja za pracą za
        granicę na rok i to wcale nie świadzczy że nie chcą być w związku z obecną
        partnerką.
        Więc o co chodzi?"
        • m.malone Jeśli nie wiadomo o co, to... 22.05.05, 21:45
          wiadomo. Co Ty dziecko jesteś?
          • llukiz Re: Jeśli nie wiadomo o co, to... 22.05.05, 22:03
            a kto płaci?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja