psychopata.z.borderline
26.05.05, 23:21
Reżyser pokazał oblicze Turków (myśle, że prawdziwe). Mysle równiez, że
fabuła bardzo współczesna, meczety sie budują, jak słusznie zauważył
Sweetnighter.
Przykra prawda, ale jakże jesteśmy do nich podobni- tandeta, wiejskie wesele
stylem z remizy, chamstwo, prostactwo i ten obłudny kolektywizm.
Niecałe 2 godziny wystarczyły, żeby przekonać się za co nie lubią Polaków na
zachodzie i nie jest to bynajmniej złodziejstwo, z którego słyniemy podobnie
jak Turcy. Tam człowiek myślący stacza się, dziewczyna wychowana w tureckich
tradycjach również sie stacza, chce uciec nie tą drogą, którą powinna. Jej
brakuje wykształcenia i obycia, jemu wiary w szczęście.