ianusz
01.06.05, 12:17
nie wiem jak to sie dzieje ze mam ciągłe poczucie winy że to tamto, że mogłem
coś zrobić lepiej, że to z mojej winy coś sie stało - prowadzi to do sytuacji
w których ja wyciągam reke i chce sie godzić jak nic nie zrobiłem. Za czesto
stawiam sie w czyjejś sytuacji i zamiast mysleć o swoich potrzebach to myśle
o kimś - to bez sensu - w efekcie powoduje to ze rezygnuje ze swoich potrzeb
i sie mecze.... no wiec: może ktoś mądry powie skąd sie bierze poczucie winy
u ludzi i jak z tym walczyć? jak nie dać sie zwariować i zacząć myśleć w
końcu o sobie... i to nie chodzi tylko o mnie ale też o kilka innych osób
z "ciągłym poczuciem winy..." - jak postepować w takich przypadkach?