Dodaj do ulubionych

jmx, nie wymiguj sie, smialo wal...

09.06.05, 18:20
o co Ci chodzi...?
jakie niestety, stety itd..
Obserwuj wątek
    • rybolog Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:41
      Jmx jest jedna z najinteligentniejszych osob na tym forum. Jeszcze nie
      zrozumiales jej postow? No to juz chyba nigdy nie zrozumiesz...

      • imagiro Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:43
        luty ma inne kryteria do oceny inteligencji ... z ktorymi sie zreszta nie
        zgadzam ...
      • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:43
        rybolog napisał:

        > Jmx jest jedna z najinteligentniejszych osob na tym forum. Jeszcze nie
        > zrozumiales jej postow? No to juz chyba nigdy nie zrozumiesz...
        >

        ja nie jestem tak inteligetny jak jmx i jak czegos nie rozumiem, to prosze, aby
        mi wytlumaczono...
        prosze wytlumacz mi, co mam rozumiec...
        smialo...
        • psychopata.z.borderline z czego robicie problem? 09.06.05, 22:45
          chora licytacja, IQ na aukcji forum psychologia
          • rozgwiazda1 Re: z czego robicie problem? 09.06.05, 22:51
            poczekaj,za chwile bedzie lista osob z najwiekszym IQ a obok lista tych
            pelzajacych przy ziemi..
            • krtysia Re: z czego robicie problem? 09.06.05, 22:53
              rozgwiazda1 napisała:

              > poczekaj,za chwile bedzie lista osob z najwiekszym IQ a obok lista tych
              > pelzajacych przy ziemi..

              -ciekawe,gdzie mnie umieszcza;)))))
              • rozgwiazda1 Re: z czego robicie problem? 09.06.05, 22:58
                ech krtyska,krtyśka,ty jak zwykle podgladasz;))
                nie wiem gdzie cie umieszcza,musisz ich zapytac
                • krtysia Re: z czego robicie problem? 09.06.05, 22:59
                  rozgwiazda1 napisała:

                  > ech krtyska,krtyśka,ty jak zwykle podgladasz;))
                  > nie wiem gdzie cie umieszcza,musisz ich zapytac

                  >w budce suflera;))))
        • procesor Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:48
          Jmx pewnie siedzi w ciekawszych rejonach tego lub tamtego świata (jak to brzmi..)

          a ja zajrzy to
          odpowie
          i może zajarzysz
          • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:50
            procesor napisała:

            > Jmx pewnie siedzi w ciekawszych rejonach tego lub tamtego świata (jak to
            brzmi.
            > .)
            >
            > a ja zajrzy to
            > odpowie
            > i może zajarzysz

            mam taka nadzieje...
        • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:50
          No to zaczne o Twojego najwiekszego problemu...poczucie czasu i chwili...czyli,
          to co sie dzieje teraz, niekoniecznie w ten sam sposob bedzie odbierane jutro.

          ...i chyba na nim skoncze...
          • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:52
            rybolog napisał:

            > No to zaczne o Twojego najwiekszego problemu...poczucie czasu i
            chwili...czyli,
            > to co sie dzieje teraz, niekoniecznie w ten sam sposob bedzie odbierane jutro.
            >
            > ...i chyba na nim skoncze...

            ale 'teraz' ksztaltuje jutro...
            • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:59
              Luty, teraz jest teraz. Emocje tez sa, jakie sa. Czas jest po to, zeby
              analizowac "teraz" i rowniez wiaze sie to z emocjami. Jutro, mamy byc
              madrzejszymi a nie glupszymi...Jak chcesz wyciagac przeszlosc, to rob to w taki
              sposob, zeby nie bylo to "dotkliwe" szczegolnie dla Twoich przyjaciol, no chyba
              ze sa wrogami i chcesz im dokopac.
              • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 23:09
                rybolog napisał:

                > Luty, teraz jest teraz. Emocje tez sa, jakie sa. Czas jest po to, zeby
                > analizowac "teraz" i rowniez wiaze sie to z emocjami. Jutro, mamy byc
                > madrzejszymi a nie glupszymi...Jak chcesz wyciagac przeszlosc, to rob to w
                taki
                > sposob, zeby nie bylo to "dotkliwe" szczegolnie dla Twoich przyjaciol, no
                chyba
                > ze sa wrogami i chcesz im dokopac.

                nikomu nie chce dokopac...jaka przeszlosc wyciagam...?
                Twoj watek byl po to, zeby Ci pokazac, ze tez zakladasz takie, od ktorych sie
                slabo robi...mam prawo do reflekcji, a ze dotyczyla Ciebie, trudno...
                ponosimy koszta bedac tutaj...
                mowisz o emcjach, jakby prawo do emocji dotyczylo tylko Ciebie...
                • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 23:35
                  Luty, na wszystko jest odpowiedni czas...tylko tyle chcialem Ci powiedziec...
                  • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 23:39
                    rybolog napisał:

                    > Luty, na wszystko jest odpowiedni czas...tylko tyle chcialem Ci powiedziec...

                    tyle to sam wiem...ale czego konkretnie to dotyczy..?

                    kurcze, chyba stac Cie Rybie na to, zeby jasno i wyraznie powiedziec o co Ci
                    chodzi...co Ty sie tu ze mna w sentencje bawisz...

                    trzy zdania prawdopodobnie wystarczy, reszty sie domysle...
                    • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 23:57
                      Nie, nie powiem Ci, bo juz powinienes sie domyslec. Zreszta, podejrzewam
                      wnioskujac z Twojego postu, ze juz ktos Ci to powiedzial - w realu i Ty dobrze o
                      tym wiesz. Jedyne co moge zrobic to przylaczyc sie do tego.
                      • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 10.06.05, 00:02
                        rybolog napisał:

                        > Nie, nie powiem Ci, bo juz powinienes sie domyslec. Zreszta, podejrzewam
                        > wnioskujac z Twojego postu, ze juz ktos Ci to powiedzial - w realu i Ty
                        dobrze
                        > o
                        > tym wiesz. Jedyne co moge zrobic to przylaczyc sie do tego.

                        sciemniasz Rybie... jak sie nie ma odwagi powiedziec, to sie nie zaczyna...
                        ja Ciebie nie podchodzilem, powiedzialem co mysle i kropka...
                        • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 10.06.05, 00:12
                          Jedno Ci powiem Luty przed snem (moim). Nie posadzaj mnie o sciemnianie, bo nie
                          mam na to checi, humoru ani czasu. Dobranoc :)
                          • luty10 Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 10.06.05, 00:14
                            rybolog napisał:

                            > Jedno Ci powiem Luty przed snem (moim). Nie posadzaj mnie o sciemnianie, bo
                            nie
                            > mam na to checi, humoru ani czasu. Dobranoc :)

                            dobranoc...:)
          • procesor Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 22:52
            pokój z Toba Rybie..

            i Moc tez
            a co tam
            głupawki mozna dostać :)

            dobranoc
            • rybolog Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 09.06.05, 23:00
              Znowu uciekasz? Dobranoc:)))
        • hsirk Re: Slepy jestes czy gluchy...Luty? 11.06.05, 16:21
          a ten post to przejaw pychy


          w postaci podrecznikowej
    • jmx Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:15

      :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym była taka
      inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.

      Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...
      • zalozylam_nowe Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:39
        > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...

        Odnosze wrazenie, ze stalo sie to Twoja specjalnoscia. Podobnie jak zagrania na
        poziomie, od ktorego wczesniej trzymalas sie z daleka.
        Niniejszym zaliczam Cie w poczet pixeli ;)
      • luty10 Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:42
        jmx napisała:

        >
        > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym była taka
        > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.
        >
        > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...
        >
        co to znaczy mieszanie forumowego stawu...nie wiem...
        to sa droga jmx zwykle insynuacje...jezeli ktos moze miec do mnie pretensje, to
        tylko xy2, bo psluzylem sie jej cytatem...
        • jmx Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 03:10
          > co to znaczy mieszanie forumowego stawu...nie wiem...
          > to sa droga jmx zwykle insynuacje...jezeli ktos moze miec do mnie pretensje,
          to
          >
          > tylko xy2, bo psluzylem sie jej cytatem...

          Mam na myśli powstanie tego wątku. Pomijam swoja skromną osobę (a co, czuję sie
          dowartościowana, sam guru mnie zaczepia, maluczką ;)))))) ale to jest
          rozkręcanie kolejnej wojenki forumowej (niebawem sie tu pewnie jeszcze mocca
          pojawi :>). I na co Ci to? jakieś doświadczenia robisz? ;). Bo tu jak w stawie -
          kamyczek rzucisz - a na powierzchni tylko kręgi coraz większe i większe....
          • zalozylam_nowe Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 10:00
            jmx napisała:

            > > co to znaczy mieszanie forumowego stawu...nie wiem...
            > > to sa droga jmx zwykle insynuacje...jezeli ktos moze miec do mnie pretens
            > je,
            > to
            > >
            > > tylko xy2, bo psluzylem sie jej cytatem...
            >
            > Mam na myśli powstanie tego wątku. Pomijam swoja skromną osobę (a co, czuję
            sie
            >
            > dowartościowana, sam guru mnie zaczepia, maluczką ;)))))) ale to jest
            > rozkręcanie kolejnej wojenki forumowej (niebawem sie tu pewnie jeszcze mocca
            > pojawi :>). I na co Ci to? jakieś doświadczenia robisz? ;). Bo tu jak w sta
            > wie -
            > kamyczek rzucisz - a na powierzchni tylko kręgi coraz większe i większe....
            >

            Specyficzny to sposob dyskusji rzucic insynuacje, po czym stwierdzic, ze
            proszacy o wyjasnienie o co chodzi 'rozkreca wojenke'. Troche nieuczciwe,
            ale...w sumie nie lutego to problem :)
            • jmx Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 15:25

              Ano, zważywszy na to, ze nie każdy jest przyklejony do sieci 24h/d.
              I to też nie jest mój problem ;)
              • zalozylam_nowe Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 11.06.05, 14:37
                jmx napisała:

                >
                > Ano, zważywszy na to, ze nie każdy jest przyklejony do sieci 24h/d.
                > I to też nie jest mój problem ;)
                >

                Czy ja dobrze rozumiem? Nie mozesz wyjasnic postawionego komus publicznie
                zarzutu, bo nie masz czasu? Rozumiem, ze lubisz Ryba, ale chyba niniejszym
                robisz sobie po prostu jaja.
                • jmx Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 11.06.05, 15:43

                  Źle. Ale luty chyba zrozumiał skoro tego nie komentuje...?
                  • luty10 Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 11.06.05, 15:49
                    jmx napisała:

                    >
                    > Źle. Ale luty chyba zrozumiał skoro tego nie komentuje...?
                    >
                    nie komentuje, bo pogrywasz ze mna nieladnie...

                    i niczego nie zrozumialem...prosze o wyjasnienia...
                    • jmx Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 11.06.05, 15:53

                      Są na 'gluptasie' ;)
          • moc_ca Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 10.06.05, 19:16
            jmx napisała:

            > Mam na myśli powstanie tego wątku. Pomijam swoja skromną osobę (a co, czuję sie
            > dowartościowana, sam guru mnie zaczepia, maluczką ;)))))) ale to jest
            > rozkręcanie kolejnej wojenki forumowej (niebawem sie tu pewnie jeszcze mocca
            > pojawi :>).

            Jestem jmx - skoro mnie wzywasz ... ;-)))
            • jmx Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 00:32

              Och, witaj, czuję się naprawdę nie tylko dowartościowana ale i zaszczycona ;)

              Ale po co wyciągać takie stare trupy z szafy? (wątek imagina do gf mam na
              myśli).
              • luty10 Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 00:41
                jmx napisała:

                >
                > Och, witaj, czuję się naprawdę nie tylko dowartościowana ale i zaszczycona ;)
                >
                > Ale po co wyciągać takie stare trupy z szafy? (wątek imagina do gf mam na
                > myśli).
                >
                ciekawe co Ryb na to? :))) moze bedziesz musiala zmienic zdanie o
                mokce...niestety ...:)))
                • jmx Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 00:46

                  a dlaczego? zawsze się "lubiła" z gf ;D
                  ze mną zresztą też, hihihi ;)))))
                • moc_ca do lutego 11.06.05, 08:17
                  luty10 napisał:


                  > ciekawe co Ryb na to? :))) moze bedziesz musiala zmienic zdanie o
                  > mokce...niestety ...:)))

                  Wszystko piękne .. tylko dlaczego 'niestety', Brutusie? ;-)
                  • luty10 Re: do lutego 11.06.05, 14:49
                    moc_ca napisała:

                    > luty10 napisał:
                    >
                    >
                    > > ciekawe co Ryb na to? :))) moze bedziesz musiala zmienic zdanie o
                    > > mokce...niestety ...:)))
                    >
                    > Wszystko piękne .. tylko dlaczego 'niestety', Brutusie? ;-)

                    niestety, bo moze miala dobre, a zmieni na zle...
                    • moc_ca [...] 11.06.05, 16:12
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • moc_ca Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 08:14
                jmx napisała:

                >
                > Och, witaj, czuję się naprawdę nie tylko dowartościowana ale i zaszczycona ;)
                >
                > Ale po co wyciągać takie stare trupy z szafy? (wątek imagina do gf mam na
                > myśli).

                Cieszę się, jmx, że moje zjawienie się tak Cię dowartościowuje, ilekroć mnie
                wspomnisz - zjawię się i nie wierz tej zakamuflowanej kretynce który starym
                zwyczajem, zza węgła, w masce farssy coś tam sssyczy żmijowato czy bełkocze
                wzywajac moje imię nadaremno, serca z kamienia nie posiadam choć rzeczywiście
                jestem twarda i byle g(ó)f(nu) nie ulegam.
                Co do starych trupów w szafie to przyznam że zawsze mnie bawił idiotyzm
                i wyuzdany ekshibicjonizm upadłego pegaza bez skrzydeł więc wchodząc na
                Psychologię z przyjemnością odnajduję jej wypociny a z jeszcze większą pokładam
                się ze śmiechu kiedy widzę jak ludzie jej nienawidzą i jeżdżą po niej wg jej
                własnych zasad, nie szczędząc inwektyw i mieszając ją z błotem. Myślę że ona
                tego tu szuka, lubi być poniżana i obrażana i ma to na co zasłużyła.
                "Trupa z szafy" wyciągnęłam na wierzch żeby sobie jeszcze bardziej śmierdział
                na tym gnojowisku odgirlfrendowym skoro tak lubi ...? pisze i ma!
                • luty10 Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 14:58
                  moc_ca napisała:

                  > jmx napisała:
                  >
                  > >
                  > > Och, witaj, czuję się naprawdę nie tylko dowartościowana ale i zaszczycon
                  > a ;)
                  > >
                  > > Ale po co wyciągać takie stare trupy z szafy? (wątek imagina do gf mam na
                  >
                  > > myśli).
                  >
                  > Cieszę się, jmx, że moje zjawienie się tak Cię dowartościowuje, ilekroć mnie
                  > wspomnisz - zjawię się i nie wierz tej zakamuflowanej kretynce który starym
                  > zwyczajem, zza węgła, w masce farssy coś tam sssyczy żmijowato czy bełkocze
                  > wzywajac moje imię nadaremno, serca z kamienia nie posiadam choć rzeczywiście
                  > jestem twarda i byle g(ó)f(nu) nie ulegam.
                  > Co do starych trupów w szafie to przyznam że zawsze mnie bawił idiotyzm
                  > i wyuzdany ekshibicjonizm upadłego pegaza bez skrzydeł więc wchodząc na
                  > Psychologię z przyjemnością odnajduję jej wypociny a z jeszcze większą
                  pokładam
                  >
                  > się ze śmiechu kiedy widzę jak ludzie jej nienawidzą i jeżdżą po niej wg jej
                  > własnych zasad, nie szczędząc inwektyw i mieszając ją z błotem. Myślę że ona
                  > tego tu szuka, lubi być poniżana i obrażana i ma to na co zasłużyła.
                  > "Trupa z szafy" wyciągnęłam na wierzch żeby sobie jeszcze bardziej śmierdział
                  > na tym gnojowisku odgirlfrendowym skoro tak lubi ...? pisze i ma!
                  >
                  >
                  mocca, albo czegos nie wiesz, albo nie rozumiesz...
                  za to kipisz nienawiscia...
                  a jezyk masz plugawy...az sie spocilem...

                  ja wierze w gf, wierze, ze jest dobrym czlowiekiem, nie znaczy to, ze nie widze
                  jej wad, ale nie znam czlowieka, ktory by ich nie mial..

                  wierze tez w Ciebie, wierze, ze ktoregos dnia obudzisz sie i z usmiechem ulgi
                  powiesz 'Boze, jaka ja bylam glupia'...:))
                  • jmx Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 15:42

                    Wisz lutku - każdy sobie sam pracuje na opinie...
                    Póki co zdanie (moje) o mokce pozostaje niezmienione ;)
                    • luty10 Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 15:51
                      jmx napisała:

                      >
                      > Wisz lutku - każdy sobie sam pracuje na opinie...
                      > Póki co zdanie (moje) o mokce pozostaje niezmienione ;)
                      >
                      nie wiem jakie masz to zdanie i mnie to nie interesuje...
                      • jmx Re: jmx, trzeba Ci w czymś pomóc? :-) 11.06.05, 15:55

                        Wczoraj odniosłam wrażenie, że wręcz przeciwnie... Ta męska niestałośc ;)))

                        Muszę lecieć z psem, do wieczorka :)
                  • moc_ca [...] 11.06.05, 17:02
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • moc_ca agiebe gdzie sprawiedliwośc? 11.06.05, 18:36
                      Gdzie uchybiłam netykiecie? Nie przeklinam , nie bluzgam .. jak mają się moje
                      posty do postów innych np. komandosa? Nie mogę się bronić przed zajadłością
                      założylam_nowe która z uporem maniaka umieszcza mojego nicka w swoich postach
                      obrażając mnie mimo iż nie pojawiam się tu od miesięcy?
                      Nie mogę odpowiedzieć na post lutego który moje słowa, mój język nazywa
                      plugawym i radzi zrozumieć że "byłam głupia"?
                      Gdzie wtedy jesteś, angiebe? Czy to dlatego że ja nie klikam na "usuń ten post"
                      i nie zawracam Ci głowy pretensjami tylko sama się bronię?
                      Dlaczego usunęłaś post jmx pt."wrzuć na luz kobieto"? i moją odpowiedź?
                      • milk.chocolate Re: agiebe gdzie sprawiedliwośc? 11.06.05, 18:56
                        bo to wszystko farsa, moc_co

                        nie przejmuj sie tak, nie denerwuj

                        rozlozylam_noge jest tak zaslepiona nienawiscia, ze nawet nie potrafi nas
                        odroznic

                        i wszystko co złe, przypisuje moc_ce vel milk.chocolate

                        nie może pojąć, że sama o sobie wydaje sąd

                        zauważ, że tu już z nią oprócz lutego i jmx nikt nie rozmawia

                        ludzie nie muchy
                        • moc_ca milk.chocolate :-)))))))) 11.06.05, 19:12
                          milk.chocolate napisała:

                          > bo to wszystko farsa, moc_co
                          >
                          > nie przejmuj sie tak, nie denerwuj
                          >
                          > rozlozylam_noge jest tak zaslepiona nienawiscia, ze nawet nie potrafi nas
                          > odroznic
                          > i wszystko co złe, przypisuje moc_ce vel milk.chocolate
                          > nie może pojąć, że sama o sobie wydaje sąd
                          > zauważ, że tu już z nią oprócz lutego i jmx nikt nie rozmawia
                          > ludzie nie muchy

                          Dzięki Ci czekoladko mleczna że jestes normalna i widzisz to co ja. :-)
                          Co pewien czas wchodzę tu forum Psychologia, wpisuję swojego nicka
                          w wyszukiwarkę i ... zgadnij co mi wyskakuje na ekranie monitora?
                          Otóż są to posty założyłam_nowe, lub g(ó)f(no) lub którys z jej zzawęgłowych
                          nicków - no i czy nie może człowieka szlag trafić? No, może, prawda? :-)))))))
                          Widziałam gdzieś post w ktorym pisze o mnie "mokka vel milk.chocolate'
                          z adnotacją ze to idotyczna (lub coś w tym stylu) nazwa! Ale pomyślałam że
                          szkoda wyjaśniać tę kwestię bo skoro kretynka tak sądzi to nic jej z tej drogi
                          nie zwiedzie :-))))) Boli mnie jednak ze administracja nie czytając dokładnie i
                          nie dociekając istoty sporu kasuje te z postów na które ktoś więcej razy kliknie
                          To pójście na łatwiznę albo inaczej mówiąc szkodliwy proceder. Mimo iż with
                          great power comes great responsibility - trudno ją nam wyegzekwować od
                          administracji portalu, nieprawdaż?;-) Pozdrawiam Cię serdecznie.
                          • cielee Re: milk.chocolate :-)))))))) 11.06.05, 19:23
                            moc_ca napisała:

                            > Boli mnie jednak ze administracja nie czytając dokładnie i
                            > nie dociekając istoty sporu kasuje te z postów

                            nie wymagasz zbyt wiele?
                            gdy piszesz "g(ó)f(no)", przekraczasz chyba pewną granicę?
                            • moc_ca Re: milk.chocolate :-)))))))) 11.06.05, 19:36
                              cielee napisał:

                              > moc_ca napisała:
                              >
                              > > Boli mnie jednak ze administracja nie czytając dokładnie i
                              > > nie dociekając istoty sporu kasuje te z postów
                              >
                              > nie wymagasz zbyt wiele?
                              > gdy piszesz "g(ó)f(no)", przekraczasz chyba pewną granicę?

                              ten zlepek słów jest tu domyślny - to po pierwsze ale zniknęły również posty
                              do jmx i od jmx bez jakichkolwiek słów tego typu, o innych skierowanych do
                              lutego nie wspomnę ... a juz szczytem są posty g(ó)f(na) w ktorych obraża na
                              każdym kroku i bluzga wszystkich bez wyjątku (choć najczęściej mnie) ale także
                              pisywała obrażając swoją matkę i babkę.
                              Przekracza wówczas granice czy nie?
                          • milk.chocolate Re: milk.chocolate :-)))))))) 11.06.05, 20:59
                            moc_ca napisała:

                            > Dzięki Ci czekoladko mleczna że jestes normalna i widzisz to co ja. :-)
                            > Co pewien czas wchodzę tu forum Psychologia, wpisuję swojego nicka
                            > w wyszukiwarkę i ... zgadnij co mi wyskakuje na ekranie monitora?
                            > Otóż są to posty założyłam_nowe, lub g(ó)f(no) lub którys z jej zzawęgłowych
                            > nicków - no i czy nie może człowieka szlag trafić? No, może, prawda? :-
                            )))))))
                            > Widziałam gdzieś post w ktorym pisze o mnie "mokka vel milk.chocolate'
                            > z adnotacją ze to idotyczna (lub coś w tym stylu) nazwa! Ale pomyślałam że
                            > szkoda wyjaśniać tę kwestię bo skoro kretynka tak sądzi to nic jej z tej
                            drogi
                            > nie zwiedzie :-))))) Boli mnie jednak ze administracja nie czytając dokładnie
                            i
                            >
                            > nie dociekając istoty sporu kasuje te z postów na które ktoś więcej razy
                            klikni
                            > e
                            > To pójście na łatwiznę albo inaczej mówiąc szkodliwy proceder. Mimo iż with
                            > great power comes great responsibility - trudno ją nam wyegzekwować od
                            > administracji portalu, nieprawdaż?;-) Pozdrawiam Cię serdecznie.

                            normalność to rzecz względna :)
                            nie chcę się wdawać w spory forumowe, bo ich nie lubię i stronię od ludzi
                            agresywnych
                            nie lubię też jak ktoś rzuca na mnie obelgi, insynuacje, przypisując mi
                            autorstwo czegoś czego autorką nie jestem

                            co do działań administracji
                            rzeczywiście kryteria usuwania postów i wątków są dość niejasne
                            z tego wątku chociażby zostały usunięte nie tylko Twoje wpisy, ale również inne,
                            po których nie ma nawet śladu, nie zawierały żadnych negatywnych treści

                            to zniekształca cały obraz dyskusji i jej zrozumienie przez czytających trochę
                            później :)

                            dlatego nazywam to farsą

                            pozdrawiam
      • luty10 Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:44
        jmx napisała:

        >
        > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym była taka
        > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.
        >
        > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...
        >

        poza tym ani Ty ani Ryb, nie jestescie w stanie sprecyzowac zarzutow...
        bo mieszanie w stawie dla mnie nic nie znaczy...komu mieszam, co mieszam itd
        • zalozylam_nowe Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:53
          luty10 napisał:

          > jmx napisała:
          >
          > >
          > > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym była taka
          > > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.
          > >
          > > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...
          > >
          >
          > poza tym ani Ty ani Ryb, nie jestescie w stanie sprecyzowac zarzutow...
          > bo mieszanie w stawie dla mnie nic nie znaczy...komu mieszam, co mieszam itd


          Luty daj spokoj...spokuj daj :))


          • luty10 Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:55
            zalozylam_nowe napisała:

            > luty10 napisał:
            >
            > > jmx napisała:
            > >
            > > >
            > > > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym była tak
            > a
            > > > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.
            > > >
            > > > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu...
            > > >
            > >
            > > poza tym ani Ty ani Ryb, nie jestescie w stanie sprecyzowac zarzutow...
            > > bo mieszanie w stawie dla mnie nic nie znaczy...komu mieszam, co mieszam
            > itd
            >
            >
            > Luty daj spokoj...spokuj daj :))

            ale to przeciez jmx mnie zaczepila....:)
            • zalozylam_nowe Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 00:58
              luty10 napisał:

              > zalozylam_nowe napisała:
              >
              > > luty10 napisał:
              > >
              > > > jmx napisała:
              > > >
              > > > >
              > > > > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdybym by
              > ła tak
              > > a
              > > > > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusje.
              > > > >
              > > > > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego stawu..
              > .
              > > > >
              > > >
              > > > poza tym ani Ty ani Ryb, nie jestescie w stanie sprecyzowac zarzuto
              > w...
              > > > bo mieszanie w stawie dla mnie nic nie znaczy...komu mieszam, co mi
              > eszam
              > > itd
              > >
              > >
              > > Luty daj spokoj...spokuj daj :))
              >
              > ale to przeciez jmx mnie zaczepila....:)

              tak, ale chodzilo jej wlasnie o to...dyskusji nie podejmie...olej :))
              • luty10 Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 10.06.05, 01:02
                zalozylam_nowe napisała:

                > luty10 napisał:
                >
                > > zalozylam_nowe napisała:
                > >
                > > > luty10 napisał:
                > > >
                > > > > jmx napisała:
                > > > >
                > > > > >
                > > > > > :) dziękuję wszystkim za miłe słowa :), ale wiecie, gdy
                > bym by
                > > ła tak
                > > > a
                > > > > > inteligentna to bym się nie wdawała w takie.... dyskusj
                > e.
                > > > > >
                > > > > > Widzę luty, że swietnie Ci idzie mieszanie forumowego s
                > tawu..
                > > .
                > > > > >
                > > > >
                > > > > poza tym ani Ty ani Ryb, nie jestescie w stanie sprecyzowac z
                > arzuto
                > > w...
                > > > > bo mieszanie w stawie dla mnie nic nie znaczy...komu mieszam,
                > co mi
                > > eszam
                > > > itd
                > > >
                > > >
                > > > Luty daj spokoj...spokuj daj :))
                > >
                > > ale to przeciez jmx mnie zaczepila....:)
                >
                > tak, ale chodzilo jej wlasnie o to...dyskusji nie podejmie...olej :))

                nie olewam, moze podejmie...:)
              • luty10 jmx, to nie jest fair... 10.06.05, 01:05
                posadzilas mnie o cos i zaslonilas sie Rybem...
                Ryb niech gada sam za siebie, a Ty sama za siebie, tak jest uczciwie...:)
                • farssa Re: jmx, to nie jest fair... 11.06.05, 02:44
                  jmx stron od moc-ca - to jest twarda baba (zly czlowiek) z sercem z kamienia
                  evil
    • krtysia ale se po garach....daliscie;))))))))))))))))))))) 11.06.05, 18:08

    • jmx wrzuć na luz kobieto...! /riplej/ 12.06.05, 00:37

      hihihi, angiebe, mój pusty post usunęła ;))))) na pewno był wbrew netykiecie -
      posty bez treści są usuwane z efektem natychmiastowym ;DDD. Ale ten już pusty
      nie jest :). Treść ta sama a niezorientowanym oznajmiam, że napisałam to pod
      usuniętym postem mokki, która w dość... nerwowy i mało elegancki <eufemizm>
      sposób wyrażała się o lutym.
      • rybolog Re: wrzuć na luz kobieto...! /riplej/ 12.06.05, 00:41
        Kochana jest ta nasza Angie...ehhhh. Ale nie psujmy dzisiaj lutemu zabawy,
        niech sie chlopak troche rozerwie. Dobranoc:)
        • jmx Re: wrzuć na luz kobieto...! /riplej/ 12.06.05, 00:45

          dobranoc :))) ja też się rozrywam ;)
      • moc_ca I Ty wrzuć na luz kobieto...! 12.06.05, 09:40
        jmx napisała:

        >
        > hihihi, angiebe, mój pusty post usunęła ;))))) na pewno był wbrew netykiecie -

        > posty bez treści są usuwane z efektem natychmiastowym ;DDD. Ale ten już pusty
        > nie jest :). Treść ta sama a niezorientowanym oznajmiam, że napisałam to pod
        > usuniętym postem mokki, która w dość... nerwowy i mało elegancki <eufemizm&
        > #62;
        > sposób wyrażała się o lutym.
        >

        Dobrze zrobiłaś zamieszczając ten post po raz drugi, jmx. Czuję się skarcona
        i połajana zgodnie z jego założeniem.
        Mam skopiowane swoje posty ale ich nie zamieszczę po raz drugi bo to był TYLKO
        ZASZYFROWANY TEST skierowany do lutego /prawda luty że wiesz o co chodzi? :-/,
        rozwiązany zgodnie z moimi przewidywaniami zarówno przez Ciebie jak i przez
        lutego.
        No ..., ale dzięki za eufemizm, zawsze to bardziej przyjaźnie brzmi! ;-)
        Czasami należy dokładniej przeanalizować sytuację i słowa żeby nie ulec iluzji
        mimo to przepraszam wszystkich którzy wzięli 'za dobrą monetę' moje posty.
        • krtysia Re: I Ty wrzuć na luz kobieto...! 12.06.05, 09:52


          > ZASZYFROWANY TEST skierowany do lutego /prawda luty że wiesz o co chodzi? :-
          /,
          > rozwiązany zgodnie z moimi przewidywaniami zarówno przez Ciebie jak i przez
          > lutego.
          > No ..., ale dzięki za eufemizm, zawsze to bardziej przyjaźnie brzmi! ;-)
          > Czasami należy dokładniej przeanalizować sytuację i słowa żeby nie ulec iluzji
          > mimo to przepraszam wszystkich którzy wzięli 'za dobrą monetę' moje posty.
          >

          nikt ich powaznie nie potraktowal.....kazdy wie ze co poniektorzy kombinuja
          tutaj..jak konie pod gore...
          po djabla nam widziec o waszych zaszyfrowanych wiadomosciach,umieszczanych na
          forum,
          po co sa skrzynki pocztowe....chcecie ze macie jakies swoje plany...pewnie
          wazne.;))))))))))))))))))
          a my tutaj to kroliki doswiadczalne......;)))
          >
          • krtysia Re: I Ty wrzuć na luz kobieto...! * 12.06.05, 11:21
            krtysia napisała:

            >
            >
            > > ZASZYFROWANY TEST skierowany do lutego /prawda luty że wiesz o co chodzi?
            > :-
            > /,
            > > rozwiązany zgodnie z moimi przewidywaniami zarówno przez Ciebie jak i prz
            > ez
            > > lutego.
            > > No ..., ale dzięki za eufemizm, zawsze to bardziej przyjaźnie brzmi! ;-)
            > > Czasami należy dokładniej przeanalizować sytuację i słowa żeby nie ulec i
            > luzji
            > > mimo to przepraszam wszystkich którzy wzięli 'za dobrą monetę' moje post
            > y.
            > >
            >
            > nikt ich powaznie nie potraktowal.....kazdy wie ze co poniektorzy kombinuja
            > tutaj..jak konie pod gore...
            > po djabla nam widziec o waszych zaszyfrowanych wiadomosciach,umieszczanych na
            > forum,
            > po co sa skrzynki pocztowe....chcecie*pokazac * ze macie jakies swoje
            plany...pewnie
            > wazne.;))))))))))))))))))
            > a my tutaj to kroliki doswiadczalne......;)))
            > >
            >
            >
    • bardzo.niegrzeczny Re: jmx, nie wymiguj sie, smialo wal... 26.07.05, 19:52
      luty10 napisał:

      > o co Ci chodzi...?
      > jakie niestety, stety itd..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka