Rutyna w małżeństwie

12.06.05, 17:34
Co to właściwie znaczy, że uczucie weszło w tzw. etap rutyny? Czym się ten
stan objawia? Czy jest jakaś definicja rutyny?
    • speer Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 17:43
      zoppino napisała:

      > Co to właściwie znaczy, że uczucie weszło w tzw. etap rutyny? Czym się ten
      > stan objawia? Czy jest jakaś definicja rutyny?

      Jest to etap w ktorym jedno z partnerow dojrzalo juz, by odejsc lub znalezc sobie kochanka. Co tez i najczesciej robi.
      • zoppino Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 17:50
        Tak od razu?

        Ale mnie chodzi raczej o objawy niż o konsekwencje. Nie pisałam o końcu
        miłości, tylko o rutynie.
      • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 17:56
        Rutyna w małzeństwie dotyczy jedynie osob bez polotu, beż pomysłow na życie
        tzw. nudziarzy.
        W niektorych związkach rutyna pojawia się już dwa-trzy lata po ślubie
        i dotyczy takich własnie ludzi. Ludzie z pomysłami z wyobraźnią nie znają
        pojęcia rutyny.
        Na pewno w rutynę popadną związki osób spędzających cały dzień na forum,
        czyli ludzi bez pomysłów na atrakcyjne spędzanie czasu.
        • itsmeagain Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:14
          > Na pewno w rutynę popadną związki osób spędzających cały dzień na forum,
          > czyli ludzi bez pomysłów na atrakcyjne spędzanie czasu.

          kurcze, jak ja lubie takie uogolnienia...
          a szczegolnie to sie tyczy roznych sekretarek siedzacych w nudnej pracy albo
          gowniarzy, ktorym sie nie chce odrabiac lekcji i wymyslajacych zamiast tego
          kolejne prowokacje ;)
          • speer Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:19
            Rutyna w zwiazku jest wtedy, gdy wiesz jak partner ci odpowie na jakies pytanie, gdy nie chce ci sie juz spac z partnerem, bo wiesz, co sie bedzie dzialo w lozku z dokladnoscia do 15 sekund i wolisz poogladac tv.
          • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:26
            To nie uogólnianie.
            Jakie atrakcje może zaproponować osoba która, nie mając rzadnych obowiązków
            spędza czas przed monitorem, wypisując bzdury we wszystkich pojawiających się
            wątkach.
            Czy można uznać ją za osobę interesującą z którą ma sto pomysłów na spędzenie
            czasu?
            • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:29
              Przepraszam za błąd, to z rozpędu.
              • speer Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:30
                Jula09, czy to taka samokrytyka???:

                :"To nie uogólnianie.
                Jakie atrakcje może zaproponować osoba która, nie mając rzadnych obowiązków
                spędza czas przed monitorem, wypisując bzdury we wszystkich pojawiających się
                wątkach.
                Czy można uznać ją za osobę interesującą z którą ma sto pomysłów na spędzenie
                czasu?"
                • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:36
                  Nie.
                  Dziś to konieczność.
                  Nie spędzam niedziel w necie.
            • itsmeagain Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:41
              Net to tylko net i ma swoje prawa. Ta anonimowosc tutaj niektorym odbija i
              zaczynaja kombinowac ze zmiana nickow i tworzeniem roznych osobowosci. To jest
              dla nich zapewne rodzaj zabawy i nie nalezy tego brac zbyt serio. Ta sama osoba
              w realu moze byc zupelnie innym czlowiekiem. Lepiej jednak oddzielac real od
              netu. Tutaj nic nie jest prawdziwe.

              > Jakie atrakcje może zaproponować osoba która, nie mając zadnych obowiązków
              > spędza czas przed monitorem, wypisując bzdury we wszystkich pojawiających się
              > wątkach.

              Jesli ta osoba nie ma zadnych obowiazkow to nic dziwnego, ze siedzi sobie przed
              monitorem. Wiecej obowiazkow w domu i klopot z glowy ;)
              • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 18:57
                Są raczej ciekawsze sposoby na spędzanie czasu.
                Jeśli chodzi o nicki, sama mam ich wiele nie dlatego,
                że chcę być anonimowa i raczej nie jestem.
                Lubię zmiany i mam np. wiele par butów nie dlatego
                że w każdych udaję kogoś innego.
                Jestem ciągle tą samą osobą a buty dobieram do stroju.
                Podobnie jest z nickiem. Jednego dnia podoba mi się imię krysia
                a w innym dniu halinka.
                Waża jest treść a nie nick.
                Podejrzewam że jesteś dość przyzienmą osobą
                i dlatego zwracasz uwagę na takie drobiazgi jak nick.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • borewicz.porucznik Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:03
                  jula09 napisała:

                  > Jeśli chodzi o nicki, sama mam ich wiele nie dlatego,
                  > że chcę być anonimowa i raczej nie jestem.

                  tak? a kto Ty jestes?
                  • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:14
                    Tak trudno to sprawdzić?
                    • borewicz.porucznik Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:35
                      jula09 napisała:

                      > Tak trudno to sprawdzić?

                      nie wiem, prosze o podpowiedz lub wskazowke
                • itsmeagain Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:20
                  > Są raczej ciekawsze sposoby na spędzanie czasu.

                  podaj przyklad, co jest wg ciebie ciekawsze?

                  > Jeśli chodzi o nicki, sama mam ich wiele

                  czy to oznacza, ze jestes jedna z tych malo interesujacych osob spedzajacych
                  wiekszosc wolnego czasu przed kompem?

                  > Waża jest treść a nie nick.

                  i jedno i drugie jest wazne, ja tam lubie wiedziec z kim znowu rozmawiam

                  > Podejrzewam że jesteś dość przyzienmą osobą
                  > i dlatego zwracasz uwagę na takie drobiazgi jak nick.

                  zwracam uwage na WSZYSTKO a nie tylko na "drobiazgi" ;)
                  co to znaczy "jesteś dość przyzienmą osobą"?
                  • borewicz.porucznik Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:32
                    itsmeagain napisała:

                    > podaj przyklad, co jest wg ciebie ciekawsze?
                    > co to znaczy "jesteś dość przyzienmą osobą"?

                    podaj przyklad, definicje, uzasadnij - szkola lutego?
                    urodzilem sie nudziarzem i umre z nudow
                    • itsmeagain Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:41
                      prosba o doprecyzowanie jakiegos stwierdzenia jest "szkola lutego"? to dobrze :)

                      > urodzilem sie nudziarzem i umre z nudow

                      a rob se co chcesz ;)
                      • jula09 Re: do istemeagain 12.06.05, 19:45
                        Przepraszam, ale szczerze współczuję partnerowi Pani/Pana.
                        Serdecznie pozdrawiam.
                        • itsmeagain Re: do istemeagain 12.06.05, 20:00
                          i nawzajem ;D
                        • itsmeagain Re: do istemeagain 12.06.05, 20:20
                          > partnerowi Pani/Pana

                          jestes kolejna osoba, ktora tu se robi jaja...
                  • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:39
                    Nie ma żadnych imprez w Twoim mieście, gdzie mogłabyś/ mógłbyś wybrać się ze
                    znajomymi np. ciekawa wystawa, może koncert, promocja książki itp. czy np.
                    wyjechać za miasto. Mieszkasz w małej wsi?

                    Znam kogoś komu chciałabym pomóc muszę wiedziec w jaki sposób.
                    To mój jedyny powód pobytu tutaj.

                    Dla mnie nie ma znaczenia z kim rozmawiam, odpowiadam na pytania jeśli znam
                    odpowiedź. Nie szukam tu towarzystwa, dlatego nie ma dla mnie znaczenia na
                    czyje pytanie odpowiadam.

                    Przyziemna osoba to osoba drobiazgowa, która nie dostrzega rzeczy ważnych,
                    ktore mają faktyczne znaczenie, a skupia się na drobiazgach bez znaczenia.
                    Przykład z ilością moich nicków.

                    Prosze dopasować moje odpowiedzi do zadawanych pytań.
                    Serdecznie pozdrawiam.
                    • itsmeagain Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:59
                      > Nie ma żadnych imprez w Twoim mieście, gdzie mogłabyś/ mógłbyś wybrać się ze
                      > znajomymi np. ciekawa wystawa, może koncert, promocja książki itp. czy np.
                      > wyjechać za miasto.

                      alez bardzo chetnie bym sobie gdzies poszla problem w tym, ze mnie na to nie
                      stac ;)

                      > Znam kogoś komu chciałabym pomóc muszę wiedziec w jaki sposób.

                      jesli ten ktos nie chce zebys mu pomagala, to i tak nic z tego nie wyjdzie

                      > Dla mnie nie ma znaczenia z kim rozmawiam, odpowiadam na pytania jeśli znam
                      > odpowiedź. Nie szukam tu towarzystwa

                      tez nie szukam tu towarzystwa, ale jednak nie lubie za bardzo jesli ktos sobie
                      robi jaja i za bardzo kombinuje, taki ktos traci wiarygodnosc

                      > Przyziemna osoba to osoba drobiazgowa, która nie dostrzega rzeczy ważnych,
                      > ktore mają faktyczne znaczenie, a skupia się na drobiazgach bez znaczenia.
                      > Przykład z ilością moich nicków.

                      Nie pytalam o ilosc twoich nickow, ty to sama napisalas ;) A o mnie sie nie
                      martw, nie jestem przyziemna :) dla mnie wszystko ma znaczenie
                      • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 20:28
                        Nie piszesz czy jesteś bezrobota. Rzeczywiście czasem jest problem z pracą.
                        A czy nie lepiej by było zamiast opałacać abonament za internet przeznaczyła
                        te pieniądze na ciekawą imprezę.
                        Wiele imprez jest bezpłatnych szczególnie w domach kultury, spotkania z
                        pisarzem , aktorem. Niektóre kocerty odbywają się w kościołach, w szkolach
                        muzycznych, równiez są bezpłatne i wstęp jest wolny.
                        Myślę że brak jest Ci pomysłów na spędzenie czasu i dlatego napisałam że
                        współczuję Twojemu partnerowi.
                        Uważam też że jesteś pesymistką i bierną osoba, dlatego negujesz moją chęć
                        zaangażowania się w pomoc. Wierz mi nie jestem jedyna osobą która pracuje nad
                        tą sprawą.
                        Nie lubisz jak ktoś "robi sobie jaja" czyli brak Ci poczucia humoru
                        i dystansu do życia. M
                        Myślę, że jesteś mało interesującą osoba i dlatego siedzisz w necie.
                        Piszesz że dla Ciebie wszystko jest ważne i to jest Twój błąd.
                        Twój związek rozpadnie się z powodu np. niezakręconej tubki do zębow którą
                        zostawj Twój partner w łazience.
                        Zwracaj uwagę tylko na rzeczy ważne, istotne w życiu.
                        Serdecznie pozdrawiam.
                        • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 20:33
                          zawsze mówiłam, że świat nie kręci się wokół miotły czy odkurzacza

                          ale to ja jestem do qrwy nędzy tą złą
                          • znaawca czy wole waciki niż miotłe? 12.06.05, 20:41
                            Oczywiście, że tak
                            • znaawca dla zakompleksionych, nie jestem lafiryndą;) 12.06.05, 20:42
                        • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 20:47
                          > A czy nie lepiej by było zamiast opałacać abonament za internet przeznaczyła
                          > te pieniądze na ciekawą imprezę.

                          nie, nie lepiej

                          > Myślę że brak jest Ci pomysłów na spędzenie czasu i dlatego napisałam że
                          > współczuję Twojemu partnerowi.

                          wlasnie czytam zalegla ksiazke (na kompie) i jednoczesnie sledze co sie dzieje
                          na forum - cos nie tak robie? a moze nie lubie glupiego imprezowania i
                          wolalabym robic cos innego? a co cie w ogole obchodzi moje zycie prywatne?

                          > Uważam też że jesteś pesymistką i bierną osoba

                          i znowu wystawiamy etykietki? ;)

                          > dlatego negujesz moją chęć
                          > zaangażowania się w pomoc. Wierz mi nie jestem jedyna osobą która pracuje nad
                          > tą sprawą.

                          wierze wierze chociaz z drugiej strony to nie moj problem tylko twoj

                          > Nie lubisz jak ktoś "robi sobie jaja" czyli brak Ci poczucia humoru
                          > i dystansu do życia.
                          > Myślę, że jesteś mało interesującą osoba i dlatego siedzisz w necie.

                          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                          > Piszesz że dla Ciebie wszystko jest ważne i to jest Twój błąd.
                          > Twój związek rozpadnie się z powodu np. niezakręconej tubki do zębow którą
                          > zostawj Twój partner w łazience.

                          hehe kolejny idiotyzm :D

                          > Zwracaj uwagę tylko na rzeczy ważne, istotne w życiu.

                          nigdy w zyciu!

                          PS. mam nadzieje, ze to nie ja jestem przedmiotem twoich doswiadczen ;)
                          • znaawca a co jest istotne? 12.06.05, 20:51
                            • itsmeagain Re: a co jest istotne? 12.06.05, 21:03
                              dla mnie? na pytania zbyt osobiste nie odpowiadam ;)
                              • znaawca no właśnie 12.06.05, 21:10
                              • znaawca i to jest właśnie dyplomacja:) 12.06.05, 21:10
                          • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:06
                            Rozmowa z Tobą robi się nudna.
                            Najpierw pytasz o propozycje spędzenia wolnego czasu,
                            a kiedy przedstawiam popozycję, pytasz co mnie obchodzi Twoje życie prywatne.
                            Masz jak sadze dwa komputery skoro jednocześnie śledzisz forum i czytasz
                            książke i mówisz, że nie masz pieniędzy.
                            Zachowujesz się jak przysłowiowa stara panna,
                            która marudzi i sama nie wie czego chce.
                            Napweno nie jesteś osobą, o której pisałam,
                            mimo to przy okazji chciałam podrzucic Ci kilka rad
                            jak ciekawie żyć.
                            Widzę jednak że jesteś zasklepioną w sobie, skostniałą osobą,
                            która jest głucha na cały świat.
                            Współczuje podejścia do życia.
                            Nie będę więcej pisała do Ciebie,
                            bo nie jesteś sympatyczną osobą.
                            Pozdrawiam.
                            • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:18
                              > Masz jak sadze dwa komputery skoro jednocześnie śledzisz forum i czytasz
                              > książke i mówisz, że nie masz pieniędzy.

                              o rany boskie! nawet sie nie znasz na komputerach...

                              > mimo to przy okazji chciałam podrzucic Ci kilka rad
                              > jak ciekawie żyć

                              sama wiem jak mam zyc, martw sie lepiej o siebie a nie pouczaj innych

                              > Nie będę więcej pisała do Ciebie

                              o jezu jakie szczescie mnie spotkalo :D

                              > nie jesteś sympatyczną osobą

                              to samo sobie wlasnie mysle o tobie... a nawet wiecej ale sie nie bede na forum
                              brzydko wyrazac ;)
                              • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:26
                                Pozdrawiam i mam nadzieję,
                                ze więcej się spotkamy na forum.
                                • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:31
                                  a ja mam raczej nadzieje ze sie jednak juz NIE spotkamy
                              • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:31
                                udusiałabym sie, jakby ktoś miał mi mówić co dla mnie dobre a co zle

                                co znaczy lepiej na impreze zamiast na net? a moze ja mam ochote dzisiaj na
                                siedzenie w necie, jutro na impreze a pojutrze na lezenie w łóżku?

                                jak mozna kogos ze wszystkiego rozliczac, nie rozumiem
                                • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:37
                                  Tez nie lubie jak mnie ktos poucza. Tak samo glupie sa stwierdzenia typu "na
                                  pewno jestes ... osoba", "wspolczuje ze jestes ...", "jestes ..." itd itp.
                                  Nawet moja matka nie wie jaka wlasciwie jestem, a obca osoba w necie to od razu
                                  wie ;) Jasnowidz czy co? ;)
                                  • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:43
                                    już dobrze, ochłońcie, siostry
                                  • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:43
                                    a chhhhhhhhhhhhhuj nie jasnowidz, też nie moge tego zniesc
                                    • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:44
                                      znaawca napisała:

                                      > a chhhhhhhhhhhhhuj nie jasnowidz, też nie moge tego zniesc

                                      wez kilka glebokich oddechow - pomoze
                                      • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:58
                                        Na przyszłość proszę nie zadawać mi pytań,
                                        to nie będę udzielała rad.
                                        Przecież to strata czasu dla mnie
                                        nic wiecej.
                                        Jeśli ktoś nie chce skorzystać, to w jakim celu pyta?
                                        Mam wielu wspaniałych, mądrch ludzi wokół siebie,
                                        którzy uporali się z większymi niż moje problemami
                                        i zawsze jestem im wdzięczna,
                                        gdy spojrzą na mój problem ze swojego punktu widzenia.
                                        Czasem spojrzenie z drugiej strony na problem,
                                        powoduje, ze przestaje być problemem i tego Pani/Panu życzę.
                                        Pozdrawiam.
                                        • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:04
                                          > Na przyszłość proszę nie zadawać mi pytań,
                                          > to nie będę udzielała rad.

                                          czy kazde pytanie jest jednoczesnie prosba o rade?
                                          zacytuj moja prosbe o twoja rade
                                          • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:18
                                            Pytałaś np. o pomysły na spędzenie wolnego czasu (godz. 19.20)
                                            Podałam Ci prpozycję, już nie pamiętasz jakie?
                                            To w jakim celu pytałaś, dla zabicia czasu?
                                            • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:22
                                              jula09 napisała:

                                              > Pytałaś np. o pomysły na spędzenie wolnego czasu (godz. 19.20)
                                              > Podałam Ci prpozycję, już nie pamiętasz jakie?
                                              > To w jakim celu pytałaś, dla zabicia czasu?

                                              nie dla zabicia czasu, tylko czytana właśnie książka była nudnawa.
                                              a TY, jula - w jakim celu to ciągniesz?
                                              • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:27
                                                Dobrze, że prawdziwe życie jest poza netem.
                                                Dobranoc.
                                                Miłej owocenej dyskusji w fikcyjnym świecie.
                                            • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 23:15
                                              Cytaty:
                                              - Na pewno w rutynę popadną związki osób spędzających cały dzień na forum,
                                              czyli ludzi bez pomysłów na atrakcyjne spędzanie czasu (...) Jakie atrakcje
                                              może zaproponować osoba która, nie mając zadnych obowiązków spędza czas przed
                                              monitorem (...) Czy można uznać ją za osobę interesującą z którą ma sto
                                              pomysłów na spędzenie czasu (...) Są raczej ciekawsze sposoby na spędzanie
                                              czasu.

                                              - podaj przyklad, co jest wg ciebie ciekawsze?

                                              - Nie ma żadnych imprez w Twoim mieście, gdzie mogłabyś/ mógłbyś wybrać się ze
                                              znajomymi np. ciekawa wystawa, może koncert, promocja książki itp. czy np.
                                              wyjechać za miasto.

                                              Bylo "podaj PRZYKLAD" tego co jest wg ciebie ciekawsze od netu, a nie podaj
                                              propozycje, ktora to JA mam wykorzystac. Pytanie mialo na celu stwierdzenie co
                                              jest wg ciebie ciekawsze od netu, a nie bylo prosba o podrzucenie mi innych
                                              pomyslow na zycie. Dyskusja jak widac kompletnie bez sensu.
                                              • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 23:50
                                                itsmeagain napisała:

                                                > Dyskusja jak widac kompletnie bez sensu.

                                                to było do przewidzenia, ale kilka godzin zleciało? zleciało.
                                                • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 23:55
                                                  miales dzieki temu rozrywke? no to sie ciesz, bo nie wiadomo kiedy kolejny raz
                                                  ci sie cos takiego trafi ;)
                                                  • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 23:59
                                                    itsmeagain napisała:

                                                    > miales dzieki temu rozrywke? no to sie ciesz, bo nie wiadomo kiedy kolejny raz ci sie cos takiego trafi ;)

                                                    umiarkowaną, takie rozmowy się nie trafiają, bo to tutaj szara codzienność, dobranoc dziecino.
                                                  • itsmeagain Re: do itsmeagain 13.06.05, 00:08
                                                    papa dzieciaczku
                                                  • itsmeagain Re: do itsmeagain 13.06.05, 00:29
                                                    a moze to ty jestes jula? jesli tak to na drugi raz sie tak nie wyglupiaj i nie
                                                    rob wstawek "jestes ..." bo bedzie kolejna awantura, ale tym razem tez ci
                                                    powiem co o tobie mysle i czym ty wg mnie "jestes" ;)
                                  • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:45
                                    inni maja mniej i żyja, maja 2 dzieci, psa, chomika i kanarka- jak ja
                                    nienawidze takiego gadania. dusze sie na sama myśl
                                    • itsmeagain Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:54
                                      Takie gadanie ma na celu wcisniecie w pewien utarty (przez innych) schemat,
                                      ramki. Dla juli jest oczywiste, ze caly wolny czas powinno sie spedzac na
                                      imprezach i ktos, kto tego nie robi jest be i cos z nim nie tak. Oj biedny ten
                                      jej facet...
                                      • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:58
                                        kłoccie sie, ja nie wnikam, obie sie czepiacie na siłe

                                    • borewicz.porucznik Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:57
                                      znaawca napisała:

                                      > inni maja mniej i żyja, maja 2 dzieci, psa, chomika i kanarka- jak ja
                                      > nienawidze takiego gadania. dusze sie na sama myśl

                                      wez kilka glebokich oddechow - pomoze
                                      (bo jak nie to rura w tchawicę)
                                      • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 21:59
                                        Bo mnie qrwica bierze, nie moge, cały czas sie spotykałam z takim gadaniem
                                        • jula09 Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:01
                                          Jesteś szczęśliwy/a?
                                          Zadowolony/a ze swojego życia?
                                          • krtysia Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:03
                                            jula09 napisała:

                                            > Jesteś szczęśliwy/a?
                                            > Zadowolony/a ze swojego życia?


                                            Ty zes sie dzisiaj blekotu ,najadla?
                                          • znaawca Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:06
                                            nie wiem.
                                            dla ojca wszystko oprócz mgr i samych 5 było niepotrzebne

                                            mama myła codziennie moje włosy, chociaz stasznie sie czepiali, że bede łysa bo
                                            za czesto. kupowała w dawnych peweksach odzywki do włosów, czesto po cichu
                                            przed ojcem, zeby mnie nie bolało przy czesaniu. gdyby starszy wiedział, byłaby
                                            awantura- jak pocierpi nic sie jej nie stanie.
                                            • krtysia Re: do itsmeagain 12.06.05, 22:08
                                              znaawca napisała:

                                              > nie wiem.
                                              > dla ojca wszystko oprócz mgr i samych 5 było niepotrzebne
                                              >
                                              > mama myła codziennie moje włosy, chociaz stasznie sie czepiali, że bede łysa
                                              bo
                                              >
                                              > za czesto. kupowała w dawnych peweksach odzywki do włosów, czesto po cichu
                                              > przed ojcem, zeby mnie nie bolało przy czesaniu. gdyby starszy wiedział,
                                              byłaby
                                              >
                                              > awantura- jak pocierpi nic sie jej nie stanie.


                                              pisalam do julki ,nie do ciebie:)
                                              • znaawca ja tez nie do Ciebie:) 12.06.05, 22:11
                                                • krtysia Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:12

                                                  • znaawca Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:21
                                                    a w ogóle to sie wciełas nie wiem teraz po co:))
                                                  • krtysia Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:24
                                                    znaawca napisała:

                                                    > a w ogóle to sie wciełas nie wiem teraz po co:))


                                                    -obawiam sie ze ,z ta nieswiadomoscia przyjdzie Ci jeszcze dlugie lata zyc;)
                                                  • znaawca Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:25
                                                    jaka i czemu?
                                                  • krtysia Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:27
                                                    znaawca napisała:

                                                    > jaka i czemu? posmiej sie troche;)))


                                                    www.guzer.com/videos/butt_copy.php
                                                  • znaawca Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:32
                                                    Krtysiu, będę się częściej śmiać, jak będę miała równiutkie ząbki. równe ząbki
                                                    idealnie pasowałyby do mojej anielskiej buźki (no jeszcze - 8 kg)
                                                  • krtysia Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:35
                                                    znaawca napisała:

                                                    > Krtysiu, będę się częściej śmiać, jak będę miała równiutkie ząbki. równe
                                                    ząbki
                                                    > idealnie pasowałyby do mojej anielskiej buźki (no jeszcze - 8 kg)


                                                    a co nie masz rownych zebow?
                                                    -a moze tymczasem usmiechnij sie polgebkiem:)
                                                  • znaawca Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:39
                                                    ile można, wiesz jak mnie to wkurza

                                                    mama mi powiedziała ze mi nie pozwoli na to, ale ja wolałabym sama na to nie
                                                    pozwolić
                                                  • krtysia Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:46
                                                    znaawca napisała:

                                                    > ile można, wiesz jak mnie to wkurza
                                                    >
                                                    > mama mi powiedziała ze mi nie pozwoli na to, ale ja wolałabym sama na to nie
                                                    > pozwolić

                                                    -tak,to masz problem,;)
                                                  • znaawca Re: ja tez nie do Ciebie:)Sorrrki;)))) 12.06.05, 22:51
                                                    jak cholera i nie chce dopuścic do tego zebym miała wieksze:)))

                                                    myslisz ze czemu prosiłam Zlota Rybke o dobra prace
    • znaawca Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:29
      nie było mi dane i na całe szczescie:)
    • witch-witch Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:47

      Rutyna to nie jest to samo co nuda, z którą ktoś kojarzy. O rutynie mówi sie
      wtedy gdy dwoje ludzi czy nawet cała rodzina ma ustalone działania. Np jednakowe
      godziny spania, pracy i innych wspólnych zajęć. Gdzieś cos odbywa się regularnie
      i z zaplanowaniem np. niedzielna wizyta u rodziny. Rutyna to bardzo ważny
      szczegół zycia na codzień i jak mówię, dotyczy faktów zewnętrznych jak i
      wewnętrznych u ludzi. Wewnętrznych np. on nie miesza sie w jej sprawy związane z
      kupnem garderoby, ona respektuje jego sprawy itp. Rutyna jest pożytecznym stanem
      w małżeństwie daje stabilizacje, likwiduje chaos. Aby ludzie mogli żyć razem pod
      jednym dachem muszą umieć zorganizować wspólne rutyny. Czyli wspolny plan
      działania, który im wspolnie odpowiada. Nuda to zupełnie inny temat i z rutyną
      nie ma nic współnego.

      PS.
      Małe dzieci aby wychować je na stabilnych i spokojnych potrzebują rutyn "żelaznych".
      __________
      • borewicz.porucznik Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:51
        witch-witch napisała:

        > Małe dzieci aby wychować je na stabilnych i spokojnych potrzebują rutyn "żelaznych".

        i tak trzymaj, ciociu
        • znaawca Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:56
          nie zelazna rutyna, ale priorytety, brak rywalizacji rodziców.

          Dziecko wychowywane w układzie zależność-podporządkowanie nigdy nie będzie
          mogło być sobą.

          Ja stawiam na partnerstwo, nie rutynę
          • witch-witch Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 20:01

            "Zelazna" rutyna mam na myśli, że dzieci mają regularny tryb życia np. O jednej
            i określonej godzinie idą codziennie spać albo zawsze zabrania im się wyjadać
            cukierki ze sklepu itp. rodzice muszą mieć strukturę czyli priorytety, morale.
            __________
            • znaawca Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 20:04
              chyba oszalałaś z tym spaniem o tej samej godzinie.

              Organizm dziecka powinien decydować o tym, kiedy potrzebuje snu a nie rodzice
              czy dobranocjka w TVP1
              • witch-witch Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 20:11

                Od razu widać,że nie masz dzieci...
                __________
                • znaawca Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 20:18
                  nie mam, ale byłam dzieckiem.

                  wiadomo, że rodzicom jest wygodniej, jak dziecko idzie zawsze o tej samej porze
                  spać, ale jest to nieuczciwe. ja zawsze siedziałam z mama do której mi sie
                  podobało, jak byłam większa to czytałam do późna.
        • witch-witch Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:58

          Właściwie tak patrzę na to co napisałam, słowo rutyna istnieje we szwedzkim tak
          samo jak w polskim lecz w polskim ma dodatek negatywistyczny i jest kojarzony z
          nudą. Natomiast we szwedzkim nie ma takiego negatywnego zabarwienia i jest wrecz
          dodatni....czyli w polskim uczuciowa rutyna będzie miała zabarwienie
          stagnacji...tak sobie rozmyslam,poruczniiku..))))))))
          __________
      • jula09 Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 19:57
        Cżęściowo zgadzam się z Tobą.
        Rutyna likwiduje chaos w rodzienie.
        Ale jeśli każda niedziela będzie taka sama tzn. wizyta u teściów,
        to będzie to juz małżeństa nuda, która nie jest korzystna dla związku i
        doprowadzi w końcu do jego rozpadu.
        Urlopy zawsze na działce spędzane z sąsiadami, też w końcu staną się nudne.
        • znaawca Re: Rutyna w małżeństwie 12.06.05, 20:02
          "Urlopy zawsze na działce spędzane z sąsiadami, też w końcu staną się nudne."

          to już nie jest nudne, to jest chore
          • jula09 Re: do znaawcy 12.06.05, 20:07
            Masz doświadczenie w tej sprawie?
            Nie spędzałam jeszcze urlopu na działce, ale chyba masz rację.
            • znaawca Re: do znaawcy 12.06.05, 20:12
              ja też nie, ale babcia mi opowiadała:)

              W jej opowieściach było cudownie, herbatka z termosu, kanapki, dzieci sie
              grzecznie bawiły, ptaki śpiwały, wiatr wiał i w ogóle.

              A mama z wujkiem mówili, że szlag ich trafiał
    • znaawca najlepszym przykładem były urlopy z sąsiadami 12.06.05, 22:24
      na działce

      czyli nuda
Pełna wersja