e_wel_ina
18.06.05, 22:52
Jestem głupia. Nie widze siebie w życiu. Wszędzie robie głupoty. Za nic nie
potrafie wziąć się na poważnie. Normalnie się męczę. No przecież sie nie
zabiję. - Czuje jakbym zaraz miała zabrać przestrzeń życiową komuś kto
powinien tu być.
Silę się na próbę genialności. Ale jak patrze, ze mam iść do pracy to
zastanawiam się jakiej. Albo jestem za słaba albo praca do dupy.
Nie rozumiem siebie. Wiem że powinnam pójść na terapię ale nawet tego mi się
nie chcę zrobić.
Cały czas kotłuje mi się w głowie to, że jestem nikim a na spełnienie mażeń
jestem za słaba. Właściwie sama nie wiem czego chcem.