jmx 17.07.05, 03:17 ...czyli forum w lirycznym zwierciadle. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jmx hansii: 17.07.05, 03:18 "Wyznanie mężczyzny od którego kobieta odchodzi jak lato i powraca jak lato" Odchodzisz ode mnie jak lato. I powracasz do mnie jak lato. Wjeżdżasz nagle na rynek (Opel Rally 1900 o mocy 102 KM) Ostatni raz ty. Ostatni raz ja. Ostatnia moja cierpliwość ale nie ostatnia. Tyle jej narosło że wystarczy na całą naszą miłość. Oby zabrakło. Oby nie. A ty nawet nie wyłączasz świateł. Zjawiasz się taka lekka jak karoseria. Coraz więcej mniej ciebie. Taka mniej więcej ty. Zjawiasz się nagle jak katastrofa. I kiedy oboje giniemy w tym wypadku to nawet nie ma nikogo kto by nas chciał przejechać na przestrzał (naszą miłość) abyś już więcej nie mogła odchodzić ode mnie jak lato i powracać do mnie jak lato. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx krish: 17.07.05, 03:19 "Dziesięć dowodów na istnienie miłości" świat jest pierwszym dowodem, jego opadające i kwitnące magnolie i lipy, przesypujące się po ich liściach ziarna mrówek, czytające w ich cieniu stare panny śpiew jest drugim dowodem, Archangielski głas Bortiańskiego w nowogrodzkiej cerkwi Iwana na Opokach (w latach 1922-40 magazyn zboża i drewna) Ty jesteś dowodem i ból jest dowodem: wiertło przechadza się po korytarzach miazgi, batystowa chusteczka wyrywa się z odciętych przez czas dłoni gorący, spieszny oddech po gwałtownej wspinaczce do raju, jest dowodem, spotkanie kogoś niegodnego z kimś, kto nie zasłużył szóstym dowodem jest ucieczka świata od jego początku: butelka "orężady" z korkiem na sprężynce, na stole paczka Sportów, "Patykiem Pisane" Bronek Pichlak jest siódmym dowodem, kościelny, który śpiewa "Poooomóżmy Chrystusoooowi" w chwilach przerwy między dwoma skokami na wódkę ósmy dowód jest tym, co widzisz: słomką krążącą w mgle zielonego płynu, przez który światło ma tak długą drogę, że chcesz za nim wysyłać listy gończe dziewiątym dowodem jest to, że wraca wszystko dziesiątym, że nic nie wraca Pamiętaj, oszczędzaj swoje szczęście, tylko cierpieniu można oddać się bez reszty Odpowiedz Link Zgłoś
jmx luty: 17.07.05, 03:28 "Życie, to wnętrza zwiedzanie..." Znam takie okno, przez które widać wnętrze... Piękno rodzi zachwyt i równocześnie zaprasza do wnętrza człowieka; cierniowy krzew oczyszcza serce ze zwykłej ciekawości. Cierniowe piękno zaprasza, a równocześnie strzeże dostępu, bo spojrzeć do duszy ludzkiej to rzecz ogromna... Znam taki kwiat, który płakał w samotności... Zewnętrzne piękno to tylko preludium do ludzkiej tajemnicy - człowiek staje się naprawdę wielki dopiero wtedy, kiedy wypowie swoje wnętrze w sakramencie łez. By dostać się do wnętrza i zrozumieć zrodlo piękna, nie należy obrywać płatków ani rozchylać ich boleśnie; trzeba zamienić się w słońce i z wielką delikatnością otwierać kwiat najcieplejszymi z promieni... Znam takie starocie, które były kolebką nowego geniuszu... W życiu należy odsłonić zasłony, które zarzuciliśmy pomiędzy przeszłością a marzeniami; nie należy szczelnie zamykać okien oddzielając te dwa światy od ludzkiego istnienia. Człowiek spełniając swoje jedyne powołanie do szczęścia powinien z przeszłości wyprowadzić promienie własnych marzeń, żyjąc w doskonałej harmonii i pokoju. Zatrzymanie się na przeszłości sprawia, że malujemy swoje marzenia kolorami mroku... Znam taki dom, który tęsknił za otwarciem drzwi... Nie należy człowieka oceniać po tym, co zewnętrzne; często pod strzechą bolesnie minionego czasu kryje się niepowtarzalne piękno, jakaś ogromna mądrość. Do człowieka noszącego na sobie pieczęć czasu nalezy podejść z szacunkiem, delikatnie otworzyć drzwi, jak się otwieranie przeżytą księgę mądrości, by wyczytać z niej to wszystko, co konieczne dla młodego życia. Czasami spotkasz człowieka, który wygląda jak dom z zatrzaśniętymi bolesnie drzwiami; spójrz wtedy głęboko w jego otwarte oczy, a zrozumiesz, że "zatrzaśnięte" drzwi niekoniecznie znaczy "zaryglowane". Znam takie 'kocham Cię' które sprawia, że istnieję... Nawet codzienność człowieka to wielkie święto - bo nie jest rzeczą zwykłą, że Ktoś strugami na ziemię wylewa miłość. Każda chwila człowieka, to święto codzienne, bo nie jest rzeczą powszednią, że człowiek otwiera usta, oczy, dłonie jakby z wielkiej głębiny wydobywał serce budzony przeogromny: "Kocham Cię Człowieku". Badz zawsze otwarty na miłość, a ona sobą przebarwi Ci serce i się uwieczni wokół Ciebie, nie mogąc wyjść z podziwu, że twoje serce, to przecież ona sama. Znam taki ogień, który przetapiał jedynie złoto... Najszczęśliwsza chwila w życiu człowieka to nie ta, w której znalazł żyłę obfitującą złotem, ale ta, w której wytopił złoto z siebie. To nic, że serce człowieka bywa jak zamknięte naczynie. Jeśli jest w nim coś szlachetnego, jest taki ogień, który potrafi wszystko przetopić... Odpowiedz Link Zgłoś
hansii Re: ;) 17.07.05, 16:03 jmx napisała: > > nie mam nic do ukrycia :))) bo odkrywa sie samo? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: ;) 17.07.05, 16:20 szanowny Hansii, obnaze sie na forum jako dziecko bez włosów. szanowny tatus nie moze przebolec ze traci autorytet u ukochanej córusi, która nie jest dzieckiem. boi sie kochany tatus zdemaskowania, które nastapiło dawno temu. dołował inteligentna ko, wrazliwa kobiete, bo podswiadomie marzył o kopciuchu, wyniósł to z domu, gdzie stary s.syn miał siłe, szczególnie jak sie napił. ale cisza, w domu było idealnie, gadka jest jak inwokacja wyuczona na pamiec... problem w tym, ze urodziło mu sie inteligentne dziecko... i cytuję "i widzisz, swoją inteligenję możesz sobie w dupe wsadzic, bo gdyby nie ja nie miałabys co jeść, więc nie odzywaj sie, inteligentne nadaja sie na kochanki, facet potrzebuje mieć "dom""... poruszyłam temat obłudnego potwora, którego karmi i ubiera... ale w domu wszystko poukładane w kosteczke, jakby inni mieli zajrzeć... wyżył sie wczoraj na mnie tak, ze po angielsku zmyłam sie z wesela przyjaciółki... nie umiem sobie tego wybaczyć, ale nie byłam w stanie sie bawic, zemste za moje słowa zaplanował na pół godziny przed ślubem dołując mnie poprzez cytowanie słów, które dawniej zraniły mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx fleur: 17.07.05, 03:29 "Pal moje listy. Pognębiaj papier. Za to, że nie czuje ciepła. Nie wie, ze płonie. Pal papierosy. Zachłannie, jak przed egzekucją. Każdy z nich zbliża cię do mnie. Pal mosty. To też zbliza. Zaciera dystans. Dystans to mój sprzemierzeniec. Pal go licho." (Renata Putzlacher) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx r.richelieu: 17.07.05, 03:31 "ręka w rękę, miłość w miłość oddalamy się gubimy w odrobinach my nie my odrobiny, ledwo uściśnięte a już zdmuchiwane a już o gruchawkę w sercu ciszej po nas z tego prochu kurzu, nie trzyj oczu, gdzie jesteś, tak cię pusto" Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: r.richelieu: 17.07.05, 15:56 to coś jak "gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila" i faktyczne że tak to widać, a w burce niewygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: r.richelieu: 19.07.05, 16:19 to nie tylko tak :) skojarzenie nie tylko związane z treścią ale i formą - trafianie kilkoma słowami w sedno na przykład :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx imagine: 17.07.05, 03:32 Wyszedłem nocą na taras i ogarnął mnie lęk. Zimny język powietrza polizał moje ramię i poczułem, że oto nigdy się nie narodziłem. Bo przecież ten chłód, mork i inne rzeczy splatające się w przestrzeń dotykały tak samo innych ciał. Wciągnąłem powietrze, które smakowali umarli. Wszyscy. Umarli od początku świata. Czułem jak materia śmierci ociera się o moją skórę. Ten całun za dnia rozedrgany, ruchliwy gdy o świcie przeciera go furkotanie trznadla i niewidzalny jakby ptak rzeczywiście go rozcinał, teraz toczy się w ciemność jak zwitek bandaża aż po pierwszy dzień, po ciała pierwszych ludzi. Tak. Poczułem strach. Bo zbyt wiele śmierci obejmowała ta przestrzeń bym mógł wierzyć, że teraz stoję wsparty o drewnianą szorstką poręcz. Za wiele - tak myślałem - nawet na to wątłe skrzypienie zmiękłych od wilgoci desek. (Andrzej Stasiuk) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret skojarzenie 05.08.05, 08:27 przekonamy się pewnego dnia, że śmierć nie moze wydrzeć naszej duszy jej zysku, ponieważ jej zdobycz i ona sama to jedno. R.T. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx kvinna: 17.07.05, 03:33 "Firanka" Wyjdź na chwilę z ciemności. Jeszcze spływa po ścianie tamten szept. Wyjdź na chwilę z ciemności. Odejmę od Ciebie mokry mrok. Dwie cisze, dwa słowa o dwóch lustrach. Krew Czasu jest zegara krwią. Lustro zasypia we mnie tobą. Pająk o deszcz modli się. Legają wzdłuż ściany sny. Wiatr czeka. Lyżki na stole leżą skrzyżowane. Z ust moich sączy się atrament. Dzień nade mną płacze, nad tobą noc. Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Re: kvinna: 20.07.05, 10:51 Nie wiem, czy to właściwa reakcja, ale mi się podoba :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: kvinna: 20.07.05, 10:53 a to ważne czy własciwa? po prostu prawdziwa Odpowiedz Link Zgłoś
jmx iwan_w: 17.07.05, 03:36 "Ten, który nic nie wie mówi poezja jest jak muza (jak ciało, które akurat pożąda) jak źrebak skrzydlaty (wyścigowy ideał). Jest to raczej niezgłębiona wada systemu nerwowego wysypka chorobliwej ambicji. Maga powieszą w ogniu wydarzeń zahartowany już pięknie wiem. Człowiek zwrócony ku sobie we śnie dialog nawiązuje z człowiekiem na jawie." Odpowiedz Link Zgłoś
jmx ivek: 17.07.05, 03:37 "Rozczesz włosy i już rozpuść albo upnij - i tak z nocą w jedną gęstwę sie poplączą. Na grzebyku twym zabrzdąkam jak na lutni moją nutę - szeptem, świerszczem brzdąkającą. Oddaj grzebyk i już węcej włosów nie czesz. Niech się gwiazdy zbiegną do nas na nasz koncert, niech się jedna zabłąkana gwiazda wplecie w twoje włosy spadające, wzlatujące - Na ich falach przeprawimy się dziś, żeby na ląd świtu dotrzeć przez zatokę srebrną. Oddaj grzebyk, moja gwiazdo, oddaj grzebyk. Rozpuść włosy. Upnij włosy. Wszystko jedno." (Jerzy Ficowski) Odpowiedz Link Zgłoś
ivek jeny piękne.. dziękuje 19.07.05, 17:00 Trafiłaś, bo i o muzyce tak ważnej dla mnie i o gwiazdach i daje do myślenia.. Wczoraj miałem ciary jak słuchałem po długim postoju mojej ukochanej płyty młodszej młodości..w tym momencie: I know someday you'll have a beautiful life, I know you'll be a star In somebody else's sky, but why Why, why can't it be, why can't it be mine E. Vedder przy przekładzie traci.. szkoda, że nie umiem się odwdzięczyć.. nie umiem no..albo inaczej wymaga to więcej czasu. aj. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: jeny piękne.. dziękuje 27.07.05, 01:38 umiesz, umiesz.... zresztą, przecież nie chodzi o "odwdzięczanie" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: jeny piękne.. dziękuje 27.07.05, 16:13 jmx napisała: >zresztą, przecież nie chodzi o "odwdzięczanie" Tobie może nie chodziło, ale ja bym chciał.. czyżbyś "wywierania wpływu na ludzi"* nie czytałaś ;))) *[to za Chmielewską i weklsowanie na tapczanie] :p Odpowiedz Link Zgłoś
jmx ziemiomorze: 17.07.05, 03:38 NIE WIESZ JESZCZE, ILE WE MNIE NIEPRZEBYTYCH ŚCIEŻEK, ile nieodkrytych, ciemnych, aczkolwiek czarujących korytarzy, ile zachwaszczonych we mnie, opuszczonych wysypisk, po których wałęsają się rozczochrane psy. Ile przeze nie przebiega konnic, tratując. Zamiast księżyca – na niebie jest klucz do drzwi, które prowadzą do moich nieodkrytych, ciemnych, aczkolwiek czarujących korytarzy, w których zapalasz światła, kontakt za kontaktem (Robert Rybicki) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx scylla: 17.07.05, 03:40 "Piosenka której nie da się przestać śpiewać" Słońcem byliśmy! Cieniem jesteśmy! Słońcem będziemy! Dziećmi swych dzieci! [da capo senza fine] Odpowiedz Link Zgłoś
jmx eary: 17.07.05, 03:42 Kochałem cię dzis rano ust naszych ciepła slodycz jak senna złota burza nade mna Twoje włosy przed nami na tym świecie już inni się kochali i w mieście albo w lesie też tak się uśmiechali A teraz trzeba zacząć rozłączać się po trochu twe oczy posmutniały Maleńka, nie wolno się żegnać w ten sposób Na pewno cię nie zdradzę odprowadź mnie do rogu ty wiesz, że nasze kroki zrymują się ze sobą twa miłośc pójdzie za mną a moja tu zostanie i tak się będą zmieniać jak brzeg i morskie fale czy miłość to kajdany? nie mówmy lepiej o tym twe oczy posmutniały Maleńka, nie wolno żegnać się w ten sposób (L. Cohen) Odpowiedz Link Zgłoś
eary Re: eary: 19.07.05, 16:56 :) masz wyczucie.. już to kiedyś dostałam.. niby smutne.. ale chyba moje! Odpowiedz Link Zgłoś
eary dziękuje.. 19.07.05, 17:08 dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: dziękuje.. 26.07.05, 01:39 a bardzo proszę :))))) ale wg mnie to nie jest smutny tekst... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx m.malone: 17.07.05, 03:44 Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła. Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie Z kwiatem, z godziną, z kolorem. Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będziesz... Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła. Wciąż będzie początek, bo wszędzie są mosty Prawdziwe jak powietrze, ode mnie do ciebie, Gdziekolwiek będę, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będę... Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole. Kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera Będą drzewa, ulice, ktoś nagle zawoła. Ktoś do drzwi zapuka, pamięć przyniesie Z kwiatem, z godziną, z kolorem. Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie. Gdziekolwiek będziesz... (M. Grechuta) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Re: m.malone: 27.07.05, 18:04 zamurowało mnie - do dziś jestem zamurowany. Lirycznie{) Pięknie Ci dziękuję, J:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx xy2: 17.07.05, 03:51 "Boję się, ale potajemnie. Niczym liść polny i kamień przy drodze, bo wiatr zbyt silny, zbyt ostre cierpienie i nóż przecina mą miłość na dwoje. Boję się, ale potajemnie. Żeby nikogo nie skrzywdzić, nie ranić, zbyt podniesioną ku niebu nadzieją." Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: xy2: 17.07.05, 20:49 "Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła, To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, która do mnie na ulicę wychodziła. Od twoich listów pachniało w sieni, gdym wracał zdyszany ze szkoły, a po ulicach w lekkiej jesieni fruwały za mną jasne anioły. Mimozami zwiędłość przypomina nieśmiertelnik żółty - październik. To ty, to ty, moja jedyna, przychodziłaś wieczorem do cukierni. Z przemodlenia, z przemodlenia senny, w parku płakałem szeptanymi słowy. Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny, od mimozy złotej majowy. Ach czułymi, przemiłymi snami zasypiałem z nim gasnącym o poranku, w snach dawnymi bawiąc się wiosnami, jak ta złota, jak ta wonna wiązanka." Julian Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
jmx komandos 17.07.05, 03:55 "Tylko" To tylko oczy co chcą widzieć dalej to tylko uszy co pochwycą ciszę ręce tak smutne jak skrzydła za małe serce jak kogut zatrzymany w klatce zmysły co kryją sekret przed poznaniem Trzeba mieć ciało by odnaleźć duszę Odpowiedz Link Zgłoś
reporter7 jmx 17.07.05, 04:04 Miłość, to Nieba zrywanie... Ze wszystkich źródeł, z jakich czerpałem? Życiodajnym była tylko Miłość? Miłość jest jak strumień, który wypływa z góry wysokiej, Rozlewa się w człowieku z taką mocą, jakby rozerwało się łono Nieba- ponad miarę nabrzmiałe miłością. Miłość wlewa się do duszy po zboczach skalistych;te przestrzenie życia, którym człowiek nie daje najmniejszych szans,ona zamienia w urodzajny ogród. Nie zatrzymuj miłości na tym, co wysokie w Twoim życiu- ona im niżej spłynie, tym większe przestrzenie ogarnie. Ze wszystkich źródeł wiedzy o Niebie, Najhojniejszym była natura? Zrywać Niebo to jakby czynić z ziemi ołtarz, na którym nie zabraknie człowiekowi ani chleba, ani miłości.Zanim chleb na ołtarzu zespoli się z Miłością,już wcześniej łany zboża uduchawiają się pięknem kwiatów. Chleb i Miłość, zboże i kwiaty,praca i piękno - to podstawowe elementy urzeczywistniającego się Nieba na ziemi. Chleb na ołtarzu krwawi miłością -Spostrzegaj świat oczyma pełnymi zachwytu,A tajemnicę Nieba odsłoni Ci ziemia.Ze wszystkich decyzji,najtrudniejszą była decyzja na miłość? Aby doświadczyć miłości, należy oderwać dłonie od tego, co pewne. Wszystkie ziemskie pewności próchnieją; Należy podnieść dłonie otwarte ku górze i schwycić miłość; Tylko ona może obdarzyć człowieka -niekończącym poczuciem bezpieczeństwa i pokoju.Smutno Ci, miłość znowu przeszła obok Ciebie. To nie Dawca był skąpy, tylko Twoje ramiona nie potrafiły jej przygarnąć. Nie należy tulić swego serca do rzeczy bezdusznych,Dla serca człowieka bija ludzkie serce.Tylko w człowieka można przetoczyć miłość.Ze wszystkich natchnień, najpiękniejsze były te,które czerpałem ze słońca? Są ludzie, którzy żyją na równinach i są szczęśliwi; ale ludzie, którzy spędzają życie w górach wysokich i są szczęśliwi; ale są też tacy, którym to, co najważniejsze na ziemi, nie wystarczy, Więc unoszą się w przestrzeni,jakby ich serce napędzane było energią jaśniejącego słońca.Jeżeli chcesz poznać i wyśpiewać całe bogactwo swojej duszy, Zechciej ją naświetlić miłością.Ze wszystkich wzlotów, prawdziwymi były te,które dokonałem nie o własnych siłach? Można wyjść na górę wysoką i ciągle jeszcze być na ziemi.Wędrować ku Niebu - nie znaczy zdobywać szczyty ogromne, Rozrywać własnym ciałem gęste obłoki chmur.Podążać ku Niebu to oderwać się od ziemi bez łez niepotrzebnych,że czujemy jeszcze przyciąganie ziemskie ,a Niebo zbyt wysoko szybuje nad nami. Cieszysz się z własnych sukcesów, to dobrze. Zechciej jednak czasami zwrócić swoje oczy ku górze i zrozumieć, Kto w każdej chwili podciąga Cię coraz wyżej. Ze wszystkich wypraw, najmilej wspominam marzenia? Życie godne jest szaleństwa, bo czy jest rzeczą normalną i zwykłą,że ktoś się wybiera, aby zerwać Niebo? Jest taka ogromna moc w człowieku,która każde ciało uniesie ku górze - to Miłość.Nie ma ludzi małych, jeżeli uwierzyli, że dosięgną Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Poetyckie skojarzenia 17.07.05, 07:19 pamietam, że Hansii napisał kiedys cos w tym rodzaju: 'Jmx, Ty kiedys siegniesz nieba' moim zdaniem, Ty juz siegasz fleur Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Poetyckie skojarzenia 17.07.05, 10:48 jak wydasz tomik to ja chce egzemplarz z dedykacja Odpowiedz Link Zgłoś
caprissa Re: Poetyckie skojarzenia 17.07.05, 11:46 To jakie wiersze czytamy, jakich poetów znamy To mówi kim jest osoba i jaka jej dusza. Czym człwoeik nasiąknie tym pęka. Jak taką piekna liryka, nie mozliwe, aby nie pozostał po niej głeboki slad.. w nas samych:):) Poezja to mowa duszy:) W duszy mieszka serce a wnim skarby naszego ja I ... MIłość:) PS. I wiersze piekne, zwłaszcza jmx to jak romantyczny hendrix:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Poetyckie skojarzenia 19.07.05, 16:28 Ale wy fajni jesteście... :)))) Tomiku nie będzie, bo, yyy, wiecie... prawa autorskie ;). Ale nad dedykacją pomyślę :). Niebo to poważna sprawa ale czasem mam wrażenie, że jest zupełnie blisko... tylko ręką sięgnąć... Poezję znam całkiem nieźle, myślę ;), ale trudno się opisuje takie indywidualności ;). Odpowiedz Link Zgłoś
eary chyle czoła 19.07.05, 17:07 A robie to rzadko.. Jesteś wielkim człowiekiem.. teraz mi tak troche głupio ze frywolnie z toba mailuje.. tak normalnie i nieskładnie.. Zawstydziła mnie waga tego watku i zawstydza mnie jakie bzdury wychodza z tego co ja mowie. :) nie wiem co napisać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ivek Re: chyle czoła 19.07.05, 17:17 eary napisał(a): > A robie to rzadko.. > Jesteś wielkim człowiekiem.. teraz mi tak troche głupio ze frywolnie z toba > mailuje.. tak normalnie i nieskładnie.. > Zawstydziła mnie waga tego watku i zawstydza mnie jakie bzdury wychodza z tego > co ja mowie. > :) nie wiem co napisać :) dobrze wiedzieć, że nie jest się samotnym i inni czują podobnie.. :) ajajaj Odpowiedz Link Zgłoś
jmx przestańcie.... 26.07.05, 01:35 :)))) żebyście tylko wiedzieli co ja bym chciała a co wychodzi... :o) Czasem trafiam, czasem nie, czasem coś pasuje bardziej czasem mniej - jak w życiu :). Czasem mam problem bo pasuje za dużo a czasem nic... Ale nie czuje się kimś szczególnym, czy lepszym od innych. Każdy ma coś i każdy się z tym dzieli - tak jak umie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone to specjalne dzielenie - ono mnoży:) 28.07.05, 18:23 Jmx: >Każdy ma coś i każdy się z tym >dzieli - tak jak umie ;). Tak. Ty jesteś jednak bardzo hojna. By nie powiedzieć rozrzutna :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: to specjalne dzielenie - ono mnoży:) 29.07.05, 02:33 Cieszę się, że Cię odmurowało! :DDD Ale, tak to jest - zakłada się wątek, żeby sobie ludziska mogli miło pogawędzić a tu.... cisza ;) Otylia zdobyła złoto i pobiła rekord świata... wzruszona przy dekoracji... Ot, poezja dnia codziennego :) Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Dziwi Cię, że cisza? 29.07.05, 03:01 Jeśli na wysypisku śmieci ludzie dostrzegają nagle wspaniałe klejnoty...dziwisz się ich milczeniu? :))) ps. wspaniale popłynęła. Respekt! Odpowiedz Link Zgłoś
jmx nieee..... 31.07.05, 02:09 ...na śmietniku tyle bym nie siedziała.... ;)))))) wolę sformułowanie: kalejdoskop :) ech, Australijczycy chcieli wrobić Otylię w oszustwo, co za ... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
jmx gf: 27.07.05, 01:44 Myślą o niej Jest silna jest pewna siebie Poziomki zamienia w krople słońca albo rozgniata je cieniutkim obcasem czerwonego pantofla Zapala i gasi słoneczniki Przebiega przez potok po zielonej nitce powoju Nie wiedzą że uciekając przed samotnością ukryłaby się w fioletowym dzwonku albo w dziupli opuszczonej przez sowę (M.Hillar) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret skojarzenie 05.08.05, 08:18 poziomka Gdybyś był blisko dałabym ci tę pierwszą poziomkę Mówiłabym Weź najmilszy to jest kropla słońca Ty jesteś daleko a poziomka ma kształt łzy M. Hillar Odpowiedz Link Zgłoś
jmx myga: 27.07.05, 01:45 Odejść w tło, jednością czuć się z pejzażem. Na pierwszym planie: twarze, Dobro i Zło, Miłość, Walka, Zbrodnia i pomsta za nie. A tam, w tle, dogasające pochodnie i pręgi barw pozachodnie dojrzałe, zrozumiałe. I wody niewidzialnej flet daleko, głęboko w tle. (K.Iłłakowiczówna) Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: myga: 27.07.05, 07:56 wzruszylam sie. Lzy mi leca. I dobrze mi z tym.... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: myga: 28.07.05, 00:15 Nie chciałam nikogo doprowadzać do łez. Ale jeśli tak jest dobrze... :) Trzymam kciuki - za wszystko :))) Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: myga: 28.07.05, 18:40 > Trzymam kciuki - za wszystko :))) ________________ dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
jmx :))) 29.07.05, 02:22 Jeszcze coś dla Ciebie :) "gwiazdy zaplatają się od gwiazd w dolinę napływają cienie czułość świateł pulsująca od szyb i samotność między niebem a ziemią stłumione głosy pastelowy zmierzch psów ujadanie czyjeś kroki na ścieżce po ogrodach szeleszczą wspomnienia i na pogodę cykają świerszcze szarówka utkana cała z domysłów aż po lasu czarny widnokrąg i chce się iść - nie wiadomo z kim na nieskończony spacer Bóg wie dokąd i z zachwytu chce się wstrzymać oddech wiecznie trwać w tym wieczornym czerwcu i jest tak jakby ktoś daleki kochany łaskotał cię piórkiem po sercu" J.Baran Odpowiedz Link Zgłoś
jmx procesor: 27.07.05, 01:47 Na wszystkie moje pogody, na niepogody duszy mej - trzeba mi wielkiej wody, trzeba mi wielkiej wody, tej dobrej i tej złej... Oceanów mrukliwych i strumieni życzliwych, czarnych głębin niepewnych i opowieści rzewnych... Na wszystkie moje złe bogi i na niebogi z moich snów - trzeba mi wielkiej drogi, trzeba mi wielkiej drogi wśród wiecznie młodych bzów... Drogi białosrebrzystej, dróżki nieuroczystej, piachów siebie niepewnych i ptasich rozmów śpiewnych... Na wszystkie moje tęsknoty i na ochoty duszy mej - trzeba mi wielkiej psoty, tzreba mi wielkiej psoty, trzeba mi psoty, hej... Nocnych wypraw pod Kraków, długich rozmów rodaków, wysokonogich lasów i bardzo dużo czasu. Taką mnie ścieżką poprowadź, gdzie śmieją się śmiechy w ciemności i gdzie muzyka gra. ...i nie daj mi, Boże, skosztować tak zwanej życiowej mądrości, dopóki życie trwa! (A.Osiecka) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: procesor: 27.07.05, 11:26 dziękuję :) i wody i drogi i psot i muzyki i rozmów tego mi trzeba :) PS dopiero co byłam na tej najwiekszej poskiej wodzie słodkiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: procesor: 28.07.05, 00:12 :) A ja dopiero będę - nad słoną, za jakiś miesiąc. Żal trochę, bo obchody solidarnościowe mi przepadną... Szczęściarze z miejscowych :). Odpowiedz Link Zgłoś
jmx alfika: 27.07.05, 01:49 Dopóki śnieg ma barwę bieli a wiatr w porywach rześkość chwili dopóki słońce świeci jeszcze woda zaprasza fali gestem wiem że jestem. Jeśli w pochwale dźwięknie drwina nautka zawiści w pochlebstw słowie jeśli pomyślę - byłeś a obok mnie chyłkiem przemyka spojrzenie czyjeś wiem że żyję. (L.Pietruszkowa) Odpowiedz Link Zgłoś