Dodaj do ulubionych

uczciwiśc a ciąza

22.07.05, 15:24
moja znajoma, dość naiwna i niedoświadczona osoba jest w ciązy, jak twierdzi z chłopakiem się pokłóciła zanim się dowiedziała, on nie przewiduje opcji powrót tzn nie przewiduje bo nie wie, a ona nie zamierza go uświadamiać ze zostanie ojcem. złosć, egozizm, czy uczciwiść. maoim zdaniem ma prawo wiedzieć, ale bardzo prawdopodobne ze poczuje się zobowiazany. Dodam ze dziewczyna raczej rady sama nie da, brak perspektyw, raczej w swoim otoczeniu będzie "przeklęta" niz zrozumiana. jak pomóc co doradzić? skoro powiedział dobitnie zeby s....... to może rzeczywiście niewart mu "się narzucac" narazie.
Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 15:40

      Jedynie co to żal tego dziecka, ktore ma się narodzić i jest wpadką a nie
      zaproszeniem do życia.
      Powiedzieć chłopakowi powinna, w zależności jaką podejmie decyzję,czy chce
      urodzić,czy nie. W końcu to i jego, a nie tylko jej opowiedzialność za ciąże.
      Idąc z panną do łóżka powinien się zabezpieczyć na wypadek niespodzianki.
      __________
      • octopussy Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 15:46
        Swiete slowa witch, w koncu czlowiek uczy sie cale zycie.
        Poza tym zdecydowanie uwazam iz powinno sie troche poczekac z popedem
        seksualnym w wielu przypadkach.
      • caprissa Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 19:26
        > Idąc z panną do łóżka powinien się zabezpieczyć na wypadek niespodzianki.
        Uczciwość obowiązuje oboje. I panne, aby nie oszukiwała. Kobiety na ciąży
        korzystają - nie tylko w postaci alimentów, ale i presją, że teraz on ma się z
        nią ożenić bądź być - jest w końcu dziecko. Czasem dziecko to tzw ubiegnięcie
        ex, która bardzo chciała mieć z nim dziecko. A jak wiadomo, gdzie dziecko tam i
        on jest. Zostanie, pobiorą sie, będą formalnie czy nieformalnie. Zawsze to
        większa szansa na to, że on zostanie z nią. A jak nie będzie miał nikogo,nie
        wyjdzie mu, to że zawsze do niej wróci. I potem kobiety robią takie głupoty,
        ale ranią siebie. Nikogo więcej.

        prawo polskie chroni status dziecka, a co za tym idzie kobiety.
        Dlatego też nie warto zwierzać się osobom "zadurzonym", potem to wykorzystują.
        A jak jeszcze dochodzi do tego ex oj to walka jest ostra. I nieuczciwa.
        • procesor Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 20:31
          cóż
          a to na pewno jego dziecko?
          bo znam przypadek gdy wspóczuliśmy dziewczynie że ją chłopak drań porzucił gdy w
          ciążę zaszła..
          szczęki nam opadły potem gdy sie okazało że on odszedł bo tatusiem dzidzi był
          ktos inny..

          i tak dziecko jest w najgorszej sytuacji

          a alimenty dl asamotnej - rzecz niebagatelna
          matka się honorem może uniesc - ale to nie dla niej a dla dziecka
          jeśli on się uchyli - trudno
          jeśli poczuje w obowiązku - zawsze jakaś pomoc
          a i wpis w rubryce ojciec milszy niż "nieznany"..
          • caprissa Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 22:42
            procesor napisała:

            > cóż
            > a to na pewno jego dziecko?
            > bo znam przypadek gdy wspóczuliśmy dziewczynie że ją chłopak drań porzucił
            gdy
            > w
            > ciążę zaszła..
            > szczęki nam opadły potem gdy sie okazało że on odszedł bo tatusiem dzidzi był
            > ktos inny..

            to stereotyp, że on porzuca, a ona biedna. ALbo że ona mu wmawia niejgo
            dziecko. Tu chodzi o uczciwość, o fakt posłużenia sie osobom trzecia do swoich
            spraw.

            teraz są testy na ojcostwo i to doskonalsze, zatem takie bajki, że ktos chowa
            nie swoje dziecko labo płąci na nieswoje nie są już na topie.

            > i tak dziecko jest w najgorszej sytuacji
            Nie, bo dziecko ma wszytsko przed soba milosc, rodizne itd. W gorszej jest
            matka, bo jest sama, a miało byc inaczej.
            • procesor Re: uczciwiśc a ciąza 22.07.05, 23:28
              caprissa napisała:
              > teraz są testy na ojcostwo i to doskonalsze, zatem takie bajki, że ktos chowa
              > nie swoje dziecko labo płąci na nieswoje nie są już na topie.

              nie pisze o bajce tylko o prawdziwej znanej mi historii.. rzecywistość była
              jeszcze ciekawsza ale zbyt wiele szczegółów ułatwia identyfikacje a wole tego
              uniknąć - przypadki chodzą po forach

              > > i tak dziecko jest w najgorszej sytuacji
              > Nie, bo dziecko ma wszytsko przed soba milosc, rodizne itd. W gorszej jest
              > matka, bo jest sama, a miało byc inaczej.

              ??
              jaka rodzinę ma to dziecko?
              tę matke "co jest w gorszej sytuacji"?
              szkoda gadać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka