Teraz wiem....

28.07.05, 04:43
wiem, jakie mechanizmy zadzialay, aby moglo dojsc do tragedii
tak strasznej, jak Jedwabno...
prosze sie nie oburzac...
przesledzilem sposoby i manipulacje na mniejsza, forumowa skale...

nie bede sie rozwodzil, powiem tylko o ludziach....

zawsze sa tak zwani prowodyrzy
prowodyrom najczesciej cos sie nie podoba; kolor skory, wyznanie,
orientacja seksualna, narodowosc itd...prowodyrom generalnie nie podoba sie
czlowiek, wiec takiego co sie nie podoba, trzeba wysmias, wyzwac, skopac
lub zabic...
druga grupa, liczna, to pomocnicy...chetnie sie przylacza...z roznych,
najrozniejszych powodow, zawsze ten powod znajada...
lubia akcje, lubia sie wyzyc, wywrzeszczec, spuscic z siebie troche emocji,
sa zajadli...

trzecia grupa, to milczaca wiekszosc, obojetna lub niedoinformowana,
przygladajaca sie zza firanki...

czwarta grupa, nieliczna, to ci, co 'nie biora udzialu', tu i uwdzie jednak
szepna cos komus na ucho... na ucho, bo sciany maja uszy, gdzies pociagna za
sznureczek, kogos poszczuja lub popra...chwala sie czystymi rakami i
dystansem...

no, jest jeszcze grupa piata, bardzo nieliczna, grupa ludzi, ktora widzi, ze
dzieje sie cos zlego, chcieliby cos zrobic, czemus zapobiec, ale nie znajduja
sposbu, nie maja mozliwosci, lub zwyczajnie sie boja...

krzyczec bedziecie, ze nie godzi sie forum, porownywac z Jedwabnem,
juz widze, te z niesmakiem krecace sie glowy....
a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojsc
do zbrodni...
a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna...

szalom...
    • hieroglif1 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 07:22
      >prowodyrom generalnie nie podoba sie
      > czlowiek, wiec takiego co sie nie podoba, trzeba wysmias, wyzwac, skopac
      > lub zabic...
      exactly, jesli mogę uzyć takiego sformuowania. Dość się napisałam w swojej i
      cudzych obronach. Po kie licho, jesli zawsze będzie tak samo i nic nie ulegnie
      zmianom. Zmiany powinny zachodzić wewnętrznie, a te zewnetrzne jakie są takie
      są i takie śą widoczne. Czyli- nie mnie określać zachodzące zmiany, a pod ich
      wpływem innych ludzi, być może zmieniających się, bądź nie. Ale, jeżeli wolno
      to jeszcze raz napisać, od tego, czy zachodzącą zmianę w danym człowieku uznamy
      za korzystną-a zależeć to będzie nie tylko od tego, czy lubimy danego
      człowieka, ale również od tego, do czego ta zmiana prowadzi, i czy wobec tej
      zmiany lubimy go tak jak poprzednio i czy w tym, do czego zmiana prowadzi
      potrafimy sie sami odnaleźć.
      Nie komentuje poszczególnych grup, bo dla mnie to generalizacja, jak zwykle,
      ale rozumiem, że o czymś trzeba pisać, żeby można było komentować... i może to
      jest ta najbardziej nieliczna z nielicznych grup, która porusza innych do
      zdefiniowania, w jakiedj grupie się znajduje0 jeżeli uważa za konieczne poddać
      się generalizacji.
      Cóz, wielokrotnie powtarzano mi , zupełnie niesłusznie, że krzyczę, wtedy kiedy
      milaczałam, choc niejednokrotnie miałam powody do tego by na kogoś nakrzyczeć.
      Nie robię jednak tego, ani nie zrobiłam. Zrobiłam cos innego, napisałam prawdę
      i czy ma to wydźwięk podobny do krzyku? Dla ludzi niecierpliwych, którzy
      broniąc się przed złem innych sami wyrządzają zło, pewnie ma. A to cytat był,
      jednak nie przytoczyłam go w całości, bo gdybym musiała to zrobić, wtedy
      czułabym się pod przmusem. A tak nie muszę, frazę tylko wkleiłam, zaręczam, że
      całość cyatu nie brzmi na korzyść broniących się złem przed złem.
    • alaaa6 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 08:19
      jestem w szoku.
    • rybolog A wiesz, Luty... 28.07.05, 09:13
      ze ja zawsze tkwilem w upartym przekonaniu, ze czegos takiego mozna sie bylo po
      Tobie spodziewac. Kurde, usatysfakcjonowany (ponownie) wyrywam do roboty. Lecz
      sie facet...lecz, to juz nie zarty, czy forumowe przepychanki, to przykra prawda.

    • zalozylam_nowe oczywiscie, ze tak... 28.07.05, 09:28
      trudno myslec i nie zauwazyc tego mechanizmu...naprawde sadzicie, ze w tamtych
      okolicznosciach, pod wplywem przedwojennych 'klimatow' i wobec profitow
      plynacych z 'akcji w grupie' cokolwiek by was powstrzymalo? zludzenie...

      chcialoby sie powiedziec: atawizm, ale czy zwierzeta praktykuja 'akcje'...?

      nie trzeba bylo poddawac was eksperymentom, sami sie wylozyliscie...a teraz
      zapraszam do ostatniego aktu zabawy pt. utwierdzanie sie w przekonaniu, ze
      zrobiliscie dobrze...:) pewien prostak juz zaczal :)

      az trudno sie uklonic
    • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 09:42
      mechanizmy znane,
      jednak od slowa pisanego na forum, nawet najbardziej agresywnego i skaczacego,
      do faktycznego dzialania, jest przepasc... czy widzisz ta roznice?
      • m.malone Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 09:45
        No cóż, będę trzecim prostakiem...
      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:06
        Nie przepasc tylko cieniutka baaardzo latwo przekraczalna linia. Interesujesz
        sie historia przedwojennej Polski? Co myslisz, kiedy widzisz 'pokojowe
        manifestacje' mlodziezy wszechpolskiej?

        A Ty malonie juz przeciez zdecydowales, kilka dni temu, flirtujac z rybem
        wesolo. Wszystkiego dobrego :)
        • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:16
          nie gf, to nie jest cieniutka linia, jest to caly skok pomiedzy anonimowym
          wyrzuceniem slow a podjeciem dzialania, ktore moze zmienic zycie twoje badz
          innych
          owszem, i nie tylko
          takie to juz spoleczenstwo, a na coronie gwizdza na murzynow, ale rowniez i nie
          gwizdza
          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:19
            bzdura - historia dowodzi czegos wrecz przeciwnego
            jako i psychologia tlumu :)

            wot wsjo co mam do powiedzenia
            • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:27
              ale ty slow uzywasz..

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=27030270&a=27037230
              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:47
                poczytaj Le Bona...tlum nigdy nie ma twarzy :)
                • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:56
                  ale co ma wspolnego socjalizm czlowieka z internetem i jedwabnem?
                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:04
                    j_ar napisał:

                    > ale co ma wspolnego socjalizm czlowieka z internetem i jedwabnem?
                    >
                    >

                    psychologia tlumu - niezwykle interesujacy dzial tej nauki :)
                    przykry, bo moze czlowieka wytracic z dobrego mniemania o sobie
                    a tez dlatego, ze nastraja pesymistycznie tych, ktorzy maja zwyczaj myslec o
                    przyszlosci politycznej swiata na przyklad

                    poczytaj, a potem mozemy pogadac
                    • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:09
                      I tu własnie droga GF pisalam czy tez pisalem o tym ze internet to nie tlum
                      gdyz z socjologicznego punktu widzenia nie spełnia on kryteriów "bycia
                      społecznością".
                      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:16
                        eary napisał(a):

                        > I tu własnie droga GF pisalam czy tez pisalem o tym ze internet to nie tlum
                        > gdyz z socjologicznego punktu widzenia nie spełnia on kryteriów "bycia
                        > społecznością".

                        tlum nie jest spolecznoscia
                        przytoczyc definicje tlumu?
                        czy my jestesmy w gimnazjum?
                        • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:22
                          nie. w internecie nie ma tlumu bo nie ma spolecznosci.
                          Internet nie spelnia kryteriow bycia spolecznoscia.
                          Nioe tylko ty czytalas psychologie tlumu.
                          Ale chyba masz problemy z rozumieniem tekstu
                          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:24
                            eary napisał(a):

                            > nie. w internecie nie ma tlumu bo nie ma spolecznosci.
                            > Internet nie spelnia kryteriow bycia spolecznoscia.
                            > Nioe tylko ty czytalas psychologie tlumu.
                            > Ale chyba masz problemy z rozumieniem tekstu

                            Jestes swiadoma klasyfikacji typow tlumu?
                            Wiesz co, nudne to jest. Groch o sciane.
                            • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:25
                              ooo... w koncu zauwazylas jak sie z toba rozmawia- jak groch o sciane.

                              Przyklad?
                              rozejrzyj sie
                    • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:12
                      ja swoje ty swoje
                      ale, powiedz w skrocie jaki to ma zwiazek ?
                      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:19
                        j_ar napisał:

                        > ja swoje ty swoje
                        > ale, powiedz w skrocie jaki to ma zwiazek ?
                        >

                        identyczny mechanizm eskalacji agresji i identyczne role w tlumie
                        jezu, jar, moglabym przeprowadzic drobiazgowa analize profilu
                        kazdego 'nicka'...ale tego nie zrobie, bo abstrahujac od braku czasu i
                        zasadnosci, byloby to nieetyczne...
                        skrocona odpowiedz na Twoje pytanie brzmi: paralela mechanizmu i rol (w skrocie
                        opisana przez lutego)
                        • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:25
                          hahahaahahahhahahahahahah
                          przepraszam jar ze wtracam sie w twoja wypowiedz ale albo GF jest tak naiwna
                          albo nie rozumie ze nick to nie osoba i analiza psychologiczna (tzw portret
                          psychologiczny) nicka ma z rzadka do portretu właściciela.
                          Slyszałaś o skrywanej nieśmiałości? o tym ze ludze bardzo niesmiali i skryci
                          potrafia przez internet być agresywni? to jeden z wielu przykladów

                          Analizuj nicki z bogiem. daleko zajdziesz
                          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:38
                            eary napisał(a):

                            > hahahaahahahhahahahahahah

                            nie denerwuj sie az tak
                            ja tylko toba pogardzam :)
                            krzywdy robic ci nie zamiarzam, ani odslaniac twoich slabosci...
                            • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:45
                              ale czy ja sie zdenerowowalam?
                              hihihi
                              oj glupiutka ty glupiutka..
                              śmieje się z ciebie i mam boooski nastrój dziś..
                              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:45
                                eary napisał(a):

                                > ale czy ja sie zdenerowowalam?
                                > hihihi
                                > oj glupiutka ty glupiutka..
                                > śmieje się z ciebie i mam boooski nastrój dziś..

                                wlasnie widze...
                                • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:46
                                  wiesz.. mialam cudowny poranek i świetny orgazm.
                                  Polecam.. rozluznia.
                                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:51
                                    eary napisał(a):

                                    > wiesz.. mialam cudowny poranek i świetny orgazm.
                                    > Polecam.. rozluznia.


                                    nie interesuje mnie twoje wywnetrzanie sie na intymne tematy

                                    dla mnie kwestie tolerancji, mniejszosci i agresji wiekszosci, oraz
                                    przyzwoitosc w ich kontekscie, sa bardzo wazne i malo zabawne
                                    nie dorastasz do nich widocznie
                                    trudno
                                    z mojej strony eot
                                    • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:53
                                      Z mojej to jeszcze nie koniec.
                                      Jak chcialam poprowadzić dyskusję właśnie o sprawach poważnych i bardzo ważkich
                                      dowiedziałam się o swoim nicku tu i moim postepowaniu.
                                      Pomyślałam więc ze bardzo interesuje cie moja osoba.
                                      Ale już przeprosilaś wiec się na ciebie nie złoszcze :)
            • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:51
              Historia nie ma bladego pojęcia jeszcze o oddziaływaniu relacji wirtualnych na
              relacje miedzyludzkie realne.
              Kazdy socjolog ci powie ze nie istnieje cos takiego jak społeczność internetowa
              i tym samym zamknięcie się jedynie w jej obrębie.
              Może ty masz problem z wyjściem z tego świata ale dla mnie i za pewnoe dla
              kilku jeszce tu osób nie stanowi problemu wyrzucic ci co myśli o tobie i póść
              uściskać dziecko z wielką miłością.
              Anonimowość postępowania tu i możliwość manipulacji i rozwijania swoich
              zdolnośći pisarskich powoduje ze nie jest obowiązkiem być dla wszystkich
              szcerym ze sobą i swoim postępowaniem z zycia realnego wziętym.
              Nadązasz?
              Nie jestem osobą ktorą choćbyś była w stanie opisać ponieważ ten świat to mój
              przerywnik. Daję się poznać tym, których ja wybieram. Reszta zna moją fasadę na
              dany dzięń. Spójrz na ziemiomorze.. bardzo mi sie podoba "dobra, tylko zmienie
              minę". taki jest ten internet.
              Wydarzenia historyczne i masakry (bo inaczej tego nazwać nie można) wiążą się z
              realnym życiem. z okolicznościami i nie są wyrwanymi zdarzeniami tylko
              wypadkowymi. Nie probuj ich analizować nie znająć tła. I nie próbuj doszukiwać
              się związku między forumową pyskówką a fanatyzmem.
              Internet może być medium dla fanatyków (myślę ze ten stan jest ci znany) ale
              nigdy tragedią samą w sobie.
              • eary to było do GF n/t 28.07.05, 10:51
              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:02
                eary napisał(a):

                > Historia nie ma bladego pojęcia jeszcze o oddziaływaniu relacji wirtualnych
                na
                > relacje miedzyludzkie realne.

                Wymiana zdani z Jarem dotyczyla granicy slowo-czyn. Czytaj uwazniej. Historia
                medzywojnia ma doskonale pojecie o odzialywaniu slowa pisanego na czyny. Znasz
                polska prase katolicka z lat 30-tych? Nie sadze. Ja Cie oswiecac nie bede,
                przykro mi.

                > Kazdy socjolog ci powie ze nie istnieje cos takiego jak społeczność
                internetowa
                >
                > i tym samym zamknięcie się jedynie w jej obrębie.

                O czy Ty mowisz i do ktorej konkretnie tezy sie odnosisz? Bo strzelic obok to
                ja tez potrafie, tylko nie widze sensu.


                > Może ty masz problem z wyjściem z tego świata ale dla mnie i za pewnoe dla
                > kilku jeszce tu osób nie stanowi problemu wyrzucic ci co myśli o tobie i póść
                > uściskać dziecko z wielką miłością.

                Powtorze po raz pietnasty: Hitler byl znany z czulego traktowania dzieci. Jak
                widac nie dowodzi to niczego.


                > Anonimowość postępowania tu i możliwość manipulacji i rozwijania swoich
                > zdolnośći pisarskich powoduje ze nie jest obowiązkiem być dla wszystkich
                > szcerym ze sobą i swoim postępowaniem z zycia realnego wziętym.
                > Nadązasz?

                Tak, ty tylko zagralas szuje. Takie wprawki aktorskie. Zdecydowalas sie juz czy
                jestes facetem czy kobieta? Boze, eary, przeciez ty gadalas na tym forum sama
                ze soba spod dwoch nickow...baw sie dalej dobrze.

                > Nie jestem osobą ktorą choćbyś była w stanie opisać ponieważ ten świat to mój
                > przerywnik. Daję się poznać tym, których ja wybieram.


                Niestety pod wplywem emocji maska ci spadla.


                Reszta zna moją fasadę na
                >
                > dany dzięń. Spójrz na ziemiomorze.. bardzo mi sie podoba "dobra, tylko
                zmienie
                > minę". taki jest ten internet.

                Niestety ziemiomorze jest widoczna jak na dloni. Ze wszystkimi swoimi
                komplekasami i nieladnosciami. Jesli nie widzisz, bo twoj zestaw narzedziowy
                nie dosc sprawny, to i coz. Nie moja strata.


                > Wydarzenia historyczne i masakry (bo inaczej tego nazwać nie można) wiążą się
                z
                >
                > realnym życiem. z okolicznościami i nie są wyrwanymi zdarzeniami tylko
                > wypadkowymi.

                Sorry, eary, ale te gleokie przemyslenia nie trzymaja sie kupy. Kazde zdarzenie
                jest uwarunkowane okolicznosciami i mechanizmami ludzkiej psychiki.



                Nie probuj ich analizować nie znająć tła. I nie próbuj doszukiwać
                > się związku między forumową pyskówką a fanatyzmem.
                > Internet może być medium dla fanatyków (myślę ze ten stan jest ci znany) ale
                > nigdy tragedią samą w sobie.

                To forum ewidentnie jest tragedia. Ale dla wizerunku innej marki Agory.

                • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:08
                  jakaz ty jestes glupiutka.. :)
                  Nie umiesz inaczej niż personalnie, prawda? do siebie tylko.
                  Musisz być młodziutka.. bo nie umiesz prowadzić dyskusji :)

                  A teraz na temat: historia to mój konik i uwierz mi ze nie ma wydarzen
                  oderwanych i slowo samo czynu nie tworzy. Jeśli tego nie wiesz.. hm.. no cóż
                  biblia jakoś nieba nie stworzyła. Jeśli nie lapiesz prównania to trudno.
                  Nie rozumiem jaką róznicą w tym co pisze jest moja płeć wiec..
                  Tak- dałem sie emocjom i cóż.. A ty nie mas za grosz miłosierdzia bo przecież
                  przepraszającym sie wybacza. ALe.. typowa baba- wypomina do upadlego.
                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:22
                    eary napisał(a):

                    > jakaz ty jestes glupiutka.. :)
                    > Nie umiesz inaczej niż personalnie, prawda? do siebie tylko.
                    > Musisz być młodziutka.. bo nie umiesz prowadzić dyskusji :)


                    Nazwij mnie teraz tak, jak nazwalas Sare.


                    > A teraz na temat: historia to mój konik i uwierz mi ze nie ma wydarzen
                    > oderwanych

                    Wlasnie to wyzej napisalam. Nie przeczytalas?


                    i slowo samo czynu nie tworzy.


                    Wlasnie to wyzej napisalam. Nie przeczytalas?


                    Jeśli tego nie wiesz.. hm.. no cóż
                    > biblia jakoś nieba nie stworzyła. Jeśli nie lapiesz prównania to trudno.
                    > Nie rozumiem jaką róznicą w tym co pisze jest moja płeć wiec..

                    Nie zrozumialas? Trudno.


                    > Tak- dałem sie emocjom i cóż.. A ty nie mas za grosz miłosierdzia bo przecież
                    > przepraszającym sie wybacza. ALe.. typowa baba- wypomina do upadlego.


                    Pokaz, gdzie przeprosilas Sare. Moze mi umknelo. Wtedy ja przeprosze Ciebie.
                    • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:27
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26954902&a=26958363
                      czekam z zapartym tchem..
                      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:40
                        eary napisał(a):

                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26954902&a=26958363
                        > czekam z zapartym tchem..

                        masz tupet, nie powiem...powiedz, potrafisz spojrzec w lustro, zaprzeczywszy
                        wlasnemu obelzywemu slowu pod adresem tej dziewczyny?

                        eary jestes tak beznadziejnym tchorzem, ze...pora sie poskarzyc na forum baby...
                        • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:46
                          ooo... hihihi
                          ciekawa forma przeprosin.
                          No dobrze
                          będę łaskawa- PRZYJMUJĘ TWOJE PRZEPROSINY :)
                          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:48
                            eary napisał(a):

                            > ooo... hihihi
                            > ciekawa forma przeprosin.
                            > No dobrze
                            > będę łaskawa- PRZYJMUJĘ TWOJE PRZEPROSINY :)


                            nie przepraszam cie...pogardzam twoim tchorzostwem...idz z bogiem, bo
                            niewatpliwie ci sie przyda...
                            • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:49
                              tobie tez buziak.
                              A przepraszasz.. przepraszasz.. w koncu sama sie zdeklarowalas :)
                              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:54
                                eary napisał(a):

                                > tobie tez buziak.
                                > A przepraszasz.. przepraszasz.. w koncu sama sie zdeklarowalas :)


                                zadeklarowalam przeprosiny, jesli pokazesz, gdzie przeprosilas sare,
                                za 'ku*ewke'...nie tylko tego nie zrobilas, ale jeszcze sie wyparlas...
                                zwykly tchorz jestes :)

                                zachowaj swoje buziaki dla kogos na twoim poziomie estetycznym i etycznym

                                adieu
                                • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:58
                                  uu.. i jeszcze lingwistka.
                                  dobrze w klasztorach teraz ucza.
                                  Adieu!
                                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 12:04
                                    eary napisał(a):

                                    > uu.. i jeszcze lingwistka.
                                    > dobrze w klasztorach teraz ucza.
                                    > Adieu!

                                    masz taki ciezki dowcip, ze az mi ciebie zal :)
              • luty10 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:40
                eary napisał(a):

                > Historia nie ma bladego pojęcia jeszcze o oddziaływaniu relacji wirtualnych
                na
                > relacje miedzyludzkie realne.
                > Kazdy socjolog ci powie ze nie istnieje cos takiego jak społeczność
                internetowa

                wiesz nie interesuje mnie co ma do powiedzenia 'kazdy socjolog' na temat
                spolecznosci internetowej...w koncu mam oczy, a nawet umiem czytac...
                wnoski tez potrafie sam wyciagac...



                >
                > i tym samym zamknięcie się jedynie w jej obrębie.
                > Może ty masz problem z wyjściem z tego świata ale dla mnie i za pewnoe dla
                > kilku jeszce tu osób nie stanowi problemu wyrzucic ci co myśli o tobie i póść
                > uściskać dziecko z wielką miłością.
                > Anonimowość postępowania tu i możliwość manipulacji i rozwijania swoich
                > zdolnośći pisarskich powoduje ze nie jest obowiązkiem być dla wszystkich
                > szcerym ze sobą i swoim postępowaniem z zycia realnego wziętym.
                > Nadązasz?
                > Nie jestem osobą ktorą choćbyś była w stanie opisać ponieważ ten świat to mój
                > przerywnik. Daję się poznać tym, których ja wybieram. Reszta zna moją fasadę
                na
                >
                > dany dzięń. Spójrz na ziemiomorze.. bardzo mi sie podoba "dobra, tylko
                zmienie
                > minę". taki jest ten internet.
                > Wydarzenia historyczne i masakry (bo inaczej tego nazwać nie można) wiążą się
                z
                >
                > realnym życiem. z okolicznościami i nie są wyrwanymi zdarzeniami tylko
                > wypadkowymi. Nie probuj ich analizować nie znająć tła. I nie próbuj
                doszukiwać
                > się związku między forumową pyskówką a fanatyzmem.
                > Internet może być medium dla fanatyków (myślę ze ten stan jest ci znany) ale
                > nigdy tragedią samą w sobie.

                ziemiomorze nie robi kadej miny, a zakres jej min mowi o niej wiecej, nizby
                chciala...kazdy ma swoj wlasny zestaw min....nie wierze, ze ludzie sa inni
                w necie i w realu....moze na poczatku, kiedy chca dobrze sie zaprezentowac...

                a co do fanatykow...ilu fanatykow moze mieszkac w jednym malym miasteczku...?
                wiec to nie fanatyzm tylko...
                ale odejdzmy tylko troche dalej od sprawy Jedwabna, np. w strone wspolczesnego
                spoleczenstwa polskiego, czy w dalszym ciagu mozemy spokojnie spac?
                zawsze myslalem, ze net jest miejscem, w ktorym moga scierac sie poglady...
                wpadlem, na jedno z forow, gdzie jakis czlowiek pisal, ze urzadzil sobie
                miesieczna glodowke...to co tam przeczytalem, czyli zdania roznej masci
                dyskutanow, postwilo mi wlosy na glowie...ludzie nie sa w stanie pogodzic sie
                nawet z czyjas glodowka...sprobuj podniesc sprawe wegetarianizmu, obsiada Cie
                tak, tak Cie 'uswiadomia', ze zapomnisz jak sie nazywasz...a przeciez to tylko
                drobne sprawy...
                tylko tolerancja dla innosci moze nas zbawic...tutaj nie widze innej drogi...
                tolerancja dla innosci, ale nie tolerancja dla przemocy...zeby nie bylo...

                nie odkrywam niczego nowego, jednak dobrze bedzie, jezeli chociaz raz raz na
                dzien, przywolamy do siebie, te jakze odlegla i malo lubiana tolerancje...

                a maila nie dostalem od Ciebie zadnego...


                • eary Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:49
                  Luty.. tolerancja dla inności.
                  Mam inne poglądy niż wy.

                  I już.

                  Spokój.

                  Po prostu sie z toba nie zgadzam..
                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 12:09
                    eary napisał(a):

                    > Luty.. tolerancja dla inności.
                    > Mam inne poglądy niż wy.
                    >
                    > I już.
                    >
                    > Spokój.
                    >
                    > Po prostu sie z toba nie zgadzam..

                    Chyba cos cie sie pomylilo. Tolerancja dla pogladow nie oznacza tolerancji dla
                    agresji. Tak, jak nielegalna i ukarana powinna byc mlodziez wszechpolska, tak
                    ty powinnas przeprosic sare za 'ku*ewke'.
                    • eary czy ty jesteś luty? 28.07.05, 12:10
                      nawet nie czytam co napisałaś.
                      Bo ja nie pisałam do ciebie.

                      Jak małe dziecko. wszędzie musi coś powiedzieć.
                      • zalozylam_nowe Re: czy ty jesteś luty? 28.07.05, 12:13
                        eary napisał(a):

                        > nawet nie czytam co napisałaś.

                        Jestes jak male dziecko widocznie.


                        > Bo ja nie pisałam do ciebie.
                        >
                        > Jak małe dziecko. wszędzie musi coś powiedzieć.


                        wszedzie chce sprostowac twoje glupoty :)
                        za ciezko odniesc sie do meritum? nie nadazasz?
                        • eary to sobie poprawiaj 28.07.05, 12:16
                          ale myslalam ze do tego kwalifikacje rzeba miec..
                          Ja po prostu czytać nie będę.
                          • zalozylam_nowe Re: to sobie poprawiaj 28.07.05, 12:24
                            jak widac, zeby wytknac ci bzdure, trzeba bardzo malo wysilku...nie czytaj,
                            przeciez nie dla ciebie to pisze :)
      • luty10 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:16
        j_ar napisał:

        > mechanizmy znane,
        > jednak od slowa pisanego na forum, nawet najbardziej agresywnego i
        skaczacego,
        > do faktycznego dzialania, jest przepasc... czy widzisz ta roznice?
        >
        wlasnie, zawsze tak myslalem, ze ludzi od slowa do czynu dzieli przepasc...
        nigdy nie rozumialem takich zdarzen, jak akcje kibicow po meczach,
        jakis zborowych gwaltow, no a Jedwanbe, to mi sie w glowie nie miesci...
        zapytywalem sie, jak to mozliwe, zeby nie znalazl sie nikt, choc na tyle, przy
        zdrowych zmyslach, by zapobiec katastrofie....teraz wiem, jak to dziala, i
        wiem, ze nawet jak znajdzie sie paru, to i tak nie sa wstanie nic zrobic...
        najgorsze jest to, ze ludzie nie zdaja sobie sprawy, do czego moga byc zdolni,
        wydaje im sie, ze sa porzadnymi obywatelami, czytaja ksiazki, chodza do kina,
        wychowuja dzieci i...nagle w jednej chwili, zamieniaja sie w bestie....
        oczywiscie, forum to forum, Jedwabne to Jedwabne, ale mechanizmy podobne...
        bylo sporo filmow na ten temat, zawsze troche widzialem te sprawy jako
        naciagane, nie wierzylem, ze tak ot, bez powodu, ludzie moga zabic drugiego
        czlowieka, myslalem, ze w ludziach musza byc glebokie patologie...
        teraz wiem, ze niekoniecznie, albo, ze patologia, to normalny w swiecie stan
        rzeczy...
        zobacz, ryb napisal, ze jest usatysfakcjonowany...to tez mnie zadziwia...
        bo jak mozna byc usatysfakcjonowanym tym, ze ktos jest gorszy, niz nam sie
        wydawalo...mnie sie to w glowie nie miesci...
        • j_ar Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:22
          luty, porownujesz wypowiedzi anonimowe na forum z wypowiedziami ludzi bedacych
          w jednej grupie i przezywajacych jedne emocje, ktorzy sie widza, slysza i moga
          cos miec w organizmie, kiedy wielu boi sie odstapic, zmienic, czy cokolwiek
          zrobic przeciw, .. ze strachu,.. no, nie da sie tak wyciagac wnioskow

          to tak jak z krolikami i dowodem
          • luty10 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 10:38
            j_ar napisał:

            > luty, porownujesz wypowiedzi anonimowe na forum z wypowiedziami ludzi
            bedacych
            > w jednej grupie i przezywajacych jedne emocje, ktorzy sie widza, slysza i
            moga
            > cos miec w organizmie, kiedy wielu boi sie odstapic, zmienic, czy cokolwiek
            > zrobic przeciw, .. ze strachu,.. no, nie da sie tak wyciagac wnioskow
            >
            > to tak jak z krolikami i dowodem

            tez tak myslalem, ale teraz wiem, ze to cos wiecej, niz miec cos w organizmie,
            czy sie bac, chociaz przypuszczam, ze jednak glownym motorem jest strach, ale
            nie tylko strach, przed wylamaniem sie z grupy, to glebszy strach, ale jeszcze
            sobie nie uswiadomilem jaki i przed czym....pomysle o tym dzisiaj...to
            napisze...nie chcialbym wyciagac zbyt pochopnych wnioskow
            • procesor Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:16
              tu nie ma grupy
              tu sa jednostki

              wg was grupe tu tworza niezależne jednostki które akurat wyrażą podobne lub
              takie samo zdanie
              to akurat nie jest wystarczające kryterium

              był tu taki manipulant co tez mu sie zdawało i wskutek chorobliwych majaków
              widział wszędzie grupe krakowska..


              za to ciekawe jest obserwowanie jak gf zachowuje sie w stosunku do osob ktore
              uznała za "swoje" juz dawno temu a teraz jest zdziwiona że mają inne zdanie niż ona
              tolerancja sięgająca poziomu kapci, doprawdy


              luty
              Jedwabne.. wstyd posługiwac się takim porównaniem do przeprowadzenia swoich
              rozgrywek na forum
              i wiesz, Jedwabne było jedno, w kraju gdzie żyła największa społeczność zydowska
              i gdzie uratowano ogromną liczbe Zydów w czasie wojny (a Polska była jedynym
              krajem gdzie za pomoc Żydom groziła kara śmierci)
              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:36
                procesor napisała:

                > tu nie ma grupy
                > tu sa jednostki
                >
                > wg was grupe tu tworza niezależne jednostki które akurat wyrażą podobne lub
                > takie samo zdanie
                > to akurat nie jest wystarczające kryterium

                Niestety jest roznica pomiedzy 'wyrazaniem podobnego zdania' a napastliwym,
                jednoczesnym atakowaniem jednej osoby przez kilka(nascie) o symptomach
                eskalacji i przy udziale zatarcia roznic owych 'niezaleznych' zdan czyli
                narastania homogenicznosci grupy.


                > był tu taki manipulant co tez mu sie zdawało i wskutek chorobliwych majaków
                > widział wszędzie grupe krakowska..
                >


                O ile sobie dobrze przypominam terminu 'grupa krakowska' uzywano drzewiej na
                tym forum jako zartobliwego okreslenia grupy osob znajacych sie z tego forum,
                ktore spotkaly sie w Krakowie. Ale zawsze mozna zafalszowac historie, bo
                przeciez nikt nie pojdzie sprawdzac, conie?



                > za to ciekawe jest obserwowanie jak gf zachowuje sie w stosunku do osob ktore
                > uznała za "swoje" juz dawno temu a teraz jest zdziwiona że mają inne zdanie
                niż
                > ona
                > tolerancja sięgająca poziomu kapci, doprawdy
                >

                Coz za cienka manipulacja :)
                Ktoz to jest 'swoj'? Utrzymuje realne kontakty z jedna osoba z tego forum.
                Kazdego oceniam po jego czynach i deklarowanych pogladach. Jak w zyciu :)


                > luty
                > Jedwabne.. wstyd posługiwac się takim porównaniem do przeprowadzenia swoich
                > rozgrywek na forum
                > i wiesz, Jedwabne było jedno, w kraju gdzie żyła największa społeczność
                zydowsk
                > a
                > i gdzie uratowano ogromną liczbe Zydów w czasie wojny (a Polska była jedynym
                > krajem gdzie za pomoc Żydom groziła kara śmierci)
                >
                >

                Smieszne usprawiedliwianie zbrodni. Liczba drzewek w Yad Vashem doprawdy jej
                nie zmniejsza.

                Rozgrywek, hehe. Az tak ci boli swiadomosc, ze ulegasz takiemu samemu
                mechanizmowi emocjonalnemu? Dobrze, niech boli.Moze cos sie z tego urodzi.
                • procesor Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 16:27
                  masz rację, jest różnica

                  z tym że to co ty uważasz za napadanie przez grupę - inni widzą jako zbiór
                  niezaleznych wypowiedzi
                  bo co, jeśli jedna osoba napisze że ona ma inne zdanie niż Luty albo że uważa go
                  za nieszczerego - to inna osoba mająca takie samo zdanie o nim - nie ma prawa
                  tego wyrazić? zabronisz jej??

                  jako to nikt nie pójdzie sprawdzac? :)
                  już byłam
                  terminu pierwszy użył Imagin pod innym nickiem - a już po chwili ten niewinny
                  żarcik został odebrany przez, jakby tu grzecznie?, pewną nadwrażliwą osobę -
                  jako potwierdzenie kolejnego spisku przeciw niemu

                  swoją drogą tamten też taki nadwrażlwiy i odporny na logiczne argumenty wielu
                  osób (odpuść sobie czepianie sie moejj osoby :) w kontekscie logicznych argumentów)

                  ja nie manipuluje, musze przyznac że jesli chodzi o tę dziedzine to faktycznie
                  do pięt ci nie dorastam.. i chwała Bogu
                  oceniasz ludzi po ich czynach i poglądach.. hehe.. wybacz ale wygląda to trochę
                  inaczej dla postronnych
                  ale niech..

                  moje przypomnienie że Jedwabne było jedno a ludzi ratujących - wielu
                  to nie próba usprawiedliwiania zbrodni
                  tylko przypomnienie że trzeba być sprawiedliwym - ty chciałabyś chyba żeby
                  Jednwabne to był jedyny epizod wart wspominania? bo moim zdaniem trzeba pamiętać
                  o błędach i z anie przeprosić - ale trzeba byc równiez dumnym z tego co było
                  bohaterstwem

                  twoje wypowiedzi są obraźliwe dla tych którzy ratowali z narażeniem życia Żydów
                  - tym bardziej że nie wiesz czy na tym forum nie ma akurat potomków tych co ratowali
                  ach, ty pewnie uznasz że nie mogą potomkowie byc dumni? albo w ogóle nie
                  powinniśmy być dumni z tego że tak wielu Polaków wykazało sie odwagą ratując
                  Zydów? ale za to wszyscy powinniśmy być zawstydzeni zbrodnia w Jedwabnem?

                  nic mnie nie boli, gf

                  za to niesmak jaki budza we mnie twoje metody jest coraz większy
                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:02
                    procesor napisała:

                    > masz rację, jest różnica
                    >
                    > z tym że to co ty uważasz za napadanie przez grupę - inni widzą jako zbiór
                    > niezaleznych wypowiedzi

                    Nie badz komiczna. Gwalt zbiorowy rowniez jest widziany przez niektorych,
                    zwlaszcza przez jego sprawcow, jako zbior niezaleznych gwaltow.


                    > bo co, jeśli jedna osoba napisze że ona ma inne zdanie niż Luty albo że uważa
                    g
                    > o
                    > za nieszczerego - to inna osoba mająca takie samo zdanie o nim - nie ma prawa
                    > tego wyrazić? zabronisz jej??

                    Nie mam mocy nikomu niczego zabronic. Jesli jednak zrobi to dokladnie w tym
                    samym momecie,co grupa innych, do tego w sposob napastliwy, nazwe takie
                    zachowanie nieprzyzwoitym, a grupe tluszcza.



                    > jako to nikt nie pójdzie sprawdzac? :)
                    > już byłam
                    > terminu pierwszy użył Imagin pod innym nickiem - a już po chwili ten niewinny
                    > żarcik został odebrany przez, jakby tu grzecznie?, pewną nadwrażliwą osobę -
                    > jako potwierdzenie kolejnego spisku przeciw niemu


                    Zauwaz, ze ty jako pierwsza uzywasz terminu 'spisek'. To wiele o tobie mowi.
                    Przypisujesz bowiem rozmowcom tezy, ktorych nie postawili. Nie po raz pierwszy
                    zreszta, rzeklabym, ze to wrecz twoj obyczaj :) Nie, rybcia, nikt nie mowi o
                    zorganizowanym dzialaniu w sensie spisku czyli poprzedzonym wczesniejszymi
                    tajnymi ustaleniami :D Wrecz przeciwnie.


                    > swoją drogą tamten też taki nadwrażlwiy i odporny na logiczne argumenty wielu
                    > osób (odpuść sobie czepianie sie moejj osoby :) w kontekscie logicznych
                    argumen
                    > tów)



                    racz wskazac taki 'logiczny argument'
                    bo od wielu dni jakos nie moge sie doczekac :))


                    > ja nie manipuluje,

                    :DDDD


                    musze przyznac że jesli chodzi o tę dziedzine to faktycznie
                    > do pięt ci nie dorastam.. i chwała Bogu

                    musze przyznac, ze masz poczucie humoru :D


                    > oceniasz ludzi po ich czynach i poglądach.. hehe.. wybacz ale wygląda to
                    trochę
                    > inaczej dla postronnych
                    > ale niech..


                    a jaka z ciebie 'postronna'? chyba nie rozumiesz znaczenia tego terminu...ty
                    jestes zaangazowana pelna geba


                    > moje przypomnienie że Jedwabne było jedno a ludzi ratujących - wielu
                    > to nie próba usprawiedliwiania zbrodni
                    > tylko przypomnienie że trzeba być sprawiedliwym


                    kto kwestionuje bohaterstwo niektorych w czasie wojny, w obronie Zydow???
                    to jest wlasnie manipulacja...

                    jedno? dolicz do rachunku wszystkich szmalcownikow...zobaczymy jak wtedy beda
                    wygladaly proporcje...



                    - ty chciałabyś chyba żeby
                    > Jednwabne to był jedyny epizod wart wspominania?


                    bardzo przepraszam, ze zapytam, ale skad taka teza?



                    bo moim zdaniem trzeba pamięta
                    > ć
                    > o błędach i z anie przeprosić - ale trzeba byc równiez dumnym z tego co było
                    > bohaterstwem


                    byc dumnym osobiscie z tego, ze ktos inny mial odwage...hmmm...


                    > twoje wypowiedzi są obraźliwe dla tych którzy ratowali z narażeniem życia
                    Żydów
                    > - tym bardziej że nie wiesz czy na tym forum nie ma akurat potomków tych co
                    rat
                    > owali
                    > ach, ty pewnie uznasz że nie mogą potomkowie byc dumni?


                    teraz mialabym ochote nazwac cie grubym slowem
                    obrazasz co najmniej dwa pokolenia mojej rodziny
                    ale prawdopodobnie jestes po prostu za malo bystra, by zrozumiec, co pisze


                    albo w ogóle nie
                    > powinniśmy być dumni z tego że tak wielu Polaków wykazało sie odwagą ratując
                    > Zydów? ale za to wszyscy powinniśmy być zawstydzeni zbrodnia w Jedwabnem?
                    >
                    > nic mnie nie boli, gf
                    >
                    > za to niesmak jaki budza we mnie twoje metody jest coraz większy


                    jestes beznadziejna
                    eot
                  • zalozylam_nowe i cos jeszcze 28.07.05, 18:07
                    oswiece cie, bo najwyrazniej nigdy nie mialas do czynienia z ludzmi, ktorzy
                    swoim zyciem dowiedli prawdziwej odwagi - otoz ci, ktorzy przed wojna
                    demonstracyjnie siadali na uniwersytecie w 'zydowskich' lawkach, co mialo
                    konsekwencje bolesne w doslownym tego znaczeniu, nie poczytuja sobie tego za
                    powod do dumy...a za tych, ktorzy mowia im, ze sa z ich postawy dumni, wstydza
                    sie mowiac, ze jest to posrednie zlozenie holdu zlu...rozumiesz, czy
                    wytlumaczyc?
              • jmx pogromy 29.07.05, 01:47

                Niestety, Jedwabno nie było jedno.
                Określa się, że największe ale nie jedyne...


                www.geocities.com/jedwabne/zapomniana_relacja.htm
      • hieroglif1 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 14:07
        różnica jest niewyobrażalna. Wyobraź sobie, kiedy słowo pisane, pokrycie ma w
        rzeczywistości, na przykład podczas rozmowy na forum, lun innej rozmowy, w
        innym miejscu. Słowa, które padają w takiej rozmowie, niekoniecznie przez
        wszystkich SĄ traktowane poważnie, dlaczego? Ponieważ osoby ze sobą
        rozmawiające nie znają różnic, jakie zachodzą między nimi, bo te podczas
        rozmowy nie ulegają ujawnieniu- w rozmowie może zachodzić najwyżej do różnicy
        zdań, ale nie różnic między rozmawiajacymi- chyba, że doszłoby, jednak to
        zależy od tego, czy któraś z osób, które rozmawiają ze sobą są świadome tego,
        że wymieniają swoje poglądy i swoje zdania, a nie siebie za coś, czyli nie dążą
        do porózniania się.
        A jeżeli podczas rozmowy poróznią się, co będzie dążyć do zróżnicowania ich
        działań, które określali na forum, a którym sami nie będą w stanie
        przeciwdziałać? Zwykła rozmowa może ich poróżnić, niezależnie od ilości uzytej
        w nich słów, świadczących o agresywnym podejściu do osoby, lub tylko jej
        niechęci do niej.
    • ivek zza firanki 28.07.05, 10:07
      Czy Ty się aby dobrze czujesz?

      niech Ci skalę Twojego przegięcia uświadomi fakt, że nawet j_ar spoważniał jak
      to przeczytał.

      oburzony aj.
      • zalozylam_nowe Re: zza firanki 28.07.05, 10:22
        ivek napisał:

        > Czy Ty się aby dobrze czujesz?
        >
        > niech Ci skalę Twojego przegięcia uświadomi fakt, że nawet j_ar spoważniał jak
        > to przeczytał.
        >
        > oburzony aj.

        na czym polega przegiecie? na zauwazeniu paraleli mechanizmu?
        czy tez nagle poczules sie zle, ajwku?

        zasmucona gf
        • ivek Re: zza firanki 28.07.05, 10:29
          zalozylam_nowe napisała:

          > na czym polega przegiecie? na zauwazeniu paraleli mechanizmu?
          > czy tez nagle poczules sie zle, ajwku?
          >
          > zasmucona gf

          j_ar Wam napisal mechanizmy sa swietnie znane.

          a mnie smuci dziecinada w postaci przepychanek i obrzucania blotem.
          przegiecie polega na porownywaniu swojej sytuacji z ofiarami tego tragicznego
          wydarzenia.

          gowno mnie obchodza Wasze klotnie, ale takiego histeryzowania nie pozostawie bez
          komentarza.
          Chyba, ze Luty chciales sie jeszcze podroczyc bo plomien sporu juz nie taki to
          trzeba bylo porzadnego kija poszukac?
          Jesli tak to udalo Ci sie nie powiem, ale jak napisalem czegos takiego bez
          reakcji nie zostawie.
          Tak zle sie poczulem jak to przeczytalem.
          aj.
          • luty10 Re: zza firanki 28.07.05, 10:46
            ivek napisał:

            > zalozylam_nowe napisała:
            >
            > > na czym polega przegiecie? na zauwazeniu paraleli mechanizmu?
            > > czy tez nagle poczules sie zle, ajwku?
            > >
            > > zasmucona gf
            >
            > j_ar Wam napisal mechanizmy sa swietnie znane.
            >
            > a mnie smuci dziecinada w postaci przepychanek i obrzucania blotem.
            > przegiecie polega na porownywaniu swojej sytuacji z ofiarami tego tragicznego
            > wydarzenia.

            ani mi w glowie porownywac siebie z ofiarami, ja tu mowie o mechanizmach...
            >
            > gowno mnie obchodza Wasze klotnie, ale takiego histeryzowania nie pozostawie
            be
            > z
            > komentarza.
            > Chyba, ze Luty chciales sie jeszcze podroczyc bo plomien sporu juz nie taki to
            > trzeba bylo porzadnego kija poszukac?
            > Jesli tak to udalo Ci sie nie powiem, ale jak napisalem czegos takiego bez
            > reakcji nie zostawie.
            > Tak zle sie poczulem jak to przeczytalem.
            > aj.

            poczulem sie zle, kiedy uswiadomilem sobie, na jakiej krawedzi znajduja sie
            ludzie...czytamy o bestialstwach, ufajac, ze to nie o nas czytamy...
            pytalem siebie nie raz, co bym zrobil bedac w Jedwabnem w owe dni...
            co bym zrobil...?
            • eary Re: zza firanki 28.07.05, 10:59
              nie masz bladego pojęcia co byyś zrobił i takie dumanie nigdzie cię nie
              doprowadzi. Nie jesteś w stanie postawić się w tamtej sytuacji i przewidzieć
              wszelkie możliwe czynniki, które wpływałyby na to co byś zrobił. Z dzisiejdszej
              pozycji to co byś zrobił ma się nijak do tego jaką zajmowałbyś wtedy pozycję,
              kim byś był, jak myślał, co by tobie wpajano.
              Rozumiesz? jeśli nie poczytaj historię obecnej głowy kościoła.
              Może jego bibliografia uświadomi ci ze dumanie nad swoja postawa ze swojego
              krzesla w tamtych czasach nie ma sie w ogole do zycia w tamtych czasach.
              Nie zakladaj porównań oddzielonych od siebie przepaścią czynników
              sprzyjających, zakłócających, technologicznych, socjologicznych,
              psychologicznych, geograficznych i historycznych
              Schematy.. owszem są.. ale schematy można również przenieść z Jedwabne na życie
              mrówek.. tylko czy aby jest to stosowne??
          • zalozylam_nowe Re: zza firanki 28.07.05, 10:50
            ivek napisał:

            > zalozylam_nowe napisała:
            >
            > > na czym polega przegiecie? na zauwazeniu paraleli mechanizmu?
            > > czy tez nagle poczules sie zle, ajwku?
            > >
            > > zasmucona gf
            >
            > j_ar Wam napisal mechanizmy sa swietnie znane.
            >
            > a mnie smuci dziecinada w postaci przepychanek i obrzucania blotem.
            > przegiecie polega na porownywaniu swojej sytuacji z ofiarami tego tragicznego
            > wydarzenia.
            >
            > gowno mnie obchodza Wasze klotnie, ale takiego histeryzowania nie pozostawie
            be
            > z
            > komentarza.
            > Chyba, ze Luty chciales sie jeszcze podroczyc bo plomien sporu juz nie taki to
            > trzeba bylo porzadnego kija poszukac?
            > Jesli tak to udalo Ci sie nie powiem, ale jak napisalem czegos takiego bez
            > reakcji nie zostawie.
            > Tak zle sie poczulem jak to przeczytalem.
            > aj.
            >

            Najlatwiej jest zneutralizowac swoje poczucie winy dystansujac sie pod
            haslem 'wasze spory, dziecinada'. Skoro cie 'g...obchodza' (rozwijasz sie
            lingwistycznie...) to znaczy ze nie masz pojecia o ich istocie, a skoro tak,
            nie mozesz ocenic paraleli mechanizmu.
            • ivek GF 28.07.05, 11:03
              > Najlatwiej jest zneutralizowac swoje poczucie winy

              jakie poczucie winy, o czym Ty mowisz?
              z jakiego powodu mialby sie czuc winny?

              >to znaczy ze nie masz pojecia o ich istocie, a skoro tak,
              > nie mozesz ocenic paraleli mechanizmu.

              co takiego ktos napisal Lutemu, ze porownal Jedwabne do Forum?
              uswiadom mnie. [najlepiej gdybys poswiecila mi jak Scylli tak z pol soboty albo
              cala nawet wtedy sie lepiej poczuje]

              Twoje usilne sprowadzenie tego postu do tylko i wyłącznie parareli mnie nie
              przekonuje, dlaczego?

              vide nizej
              >a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojsc
              >do zbrodni...
              >a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna...

              na koniec napisz mi po co ta dygresja
              >(rozwijasz sie
              > lingwistycznie...)
              • zalozylam_nowe Re: GF 28.07.05, 11:15
                ivek napisał:

                > > Najlatwiej jest zneutralizowac swoje poczucie winy
                >
                > jakie poczucie winy, o czym Ty mowisz?
                > z jakiego powodu mialby sie czuc winny?
                >
                > >to znaczy ze nie masz pojecia o ich istocie, a skoro tak,
                > > nie mozesz ocenic paraleli mechanizmu.
                >
                > co takiego ktos napisal Lutemu, ze porownal Jedwabne do Forum?
                > uswiadom mnie. [najlepiej gdybys poswiecila mi jak Scylli tak z pol soboty
                albo
                > cala nawet wtedy sie lepiej poczuje]
                >
                > Twoje usilne sprowadzenie tego postu do tylko i wyłącznie parareli mnie nie
                > przekonuje, dlaczego?
                >
                > vide nizej
                > >a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojs
                > c
                > >do zbrodni...
                > >a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna...
                >
                > na koniec napisz mi po co ta dygresja
                > >(rozwijasz sie
                > > lingwistycznie...)
                >
                >

                Poswiecilam wlasnie Scylli fragment niedzielno-poniedzialkowej nocy z przyczyn
                niezaleznych, dosc osobistych i niezwiazanych z Toba :) Nie bede Cie
                uswiadamiac (nie chodzi zreszta wylacznie o lutego, co wyraznie zaznaczylam,
                takze o imagina kiedys, choc skala byla wyraznie mniejsza, komandosa, xy2 i
                kilka pomniejszych 'aktow') poniewaz nie chce mi sie pisac raz jeszcze tego
                samego i wynajdywac kolejne linki. Wypowiadasz sie na temat, z ktorym nie
                miales czasu albo ochoty sie zapoznac, bo cos obilo Ci sie o uszy, a poza tym
                lubisz malona czy ryba, wiec napewno maja racje. Twoj wybor. Jesli jestes
                zainteresowany, przesledz wszystko, niestety usunietych wulgaryzmow ryba juz
                niestety nie poznasz.

                Ktora dygresja? Skoro Ty przyznajesz sobie prawo do rzucania 'g...', ja mam
                chyba prawo do uwagi na ten temat?

                Przeciez nikt nie twierdzi, ze ryb czy melania sa mordercami. Ja 'tylko'
                uwazam, ze podlegaja identycznym mechanizmom zbiorowego amoku (bo wykazuja ich
                symptomy) ktore prowadza do linczow. Albo sie nad tym odwaznie zastanowia albo
                nie. Ich wybor.
                • ivek czyli kto nie z nami to przeciw nam? 28.07.05, 11:53
                  zalozylam_nowe napisała:

                  >Nie bede Cie
                  > uswiadamiac (nie chodzi zreszta wylacznie o lutego, co wyraznie zaznaczylam,
                  > takze o imagina kiedys, choc skala byla wyraznie mniejsza, komandosa, xy2 i
                  > kilka pomniejszych 'aktow')

                  tak, taaaaak, tak znam te historie. Tyle, że z tego co pamiętam, tamte pisma
                  obronne miały charakter bardziej uniwersalny w formie ataku przed paleniem na
                  stosie czarownic. Przez samą ocenę przez Ciebie skali widać, że ten przypadek
                  należy traktować indywidualnie.

                  > a poza tym
                  > lubisz malona czy ryba, wiec napewno maja racje.

                  Lubie Ryba nie mniej, ani wiecej jak Ciebie i Lutego, ale nie chce sie powtarzac
                  dlaczego nie popuszcze takim naciaganym porownaniom.

                  [A Ty Malone sobie nie zartuj wiecej z Rybem, bo pozniej widzisz ile klopotow
                  innym robisz.]

                  > przesledz wszystko,

                  nie jestem zainteresowany

                  >niestety usunietych wulgaryzmow ryba juz
                  > niestety nie poznasz.

                  chyba stety skoro g.. Cie razilo.

                  Co ma czyjes wulgaryzowanie do rzezi nad ludzmi?
                  • zalozylam_nowe Re: czyli kto nie z nami to przeciw nam? 28.07.05, 12:03
                    ivek napisał:

                    > zalozylam_nowe napisała:
                    >
                    > >Nie bede Cie
                    > > uswiadamiac (nie chodzi zreszta wylacznie o lutego, co wyraznie zaznaczyl
                    > am,
                    > > takze o imagina kiedys, choc skala byla wyraznie mniejsza, komandosa, xy2
                    > i
                    > > kilka pomniejszych 'aktow')
                    >
                    > tak, taaaaak, tak znam te historie. Tyle, że z tego co pamiętam, tamte pisma
                    > obronne miały charakter bardziej uniwersalny w formie ataku przed paleniem na
                    > stosie czarownic. Przez samą ocenę przez Ciebie skali widać, że ten przypadek
                    > należy traktować indywidualnie.


                    Bo teraz chodzi o bliska mi osobe, wiec i moj zapal jest wiekszy. To chyba
                    zrozumiale? Jednak mechanizm jest ten sam, co w poprzednich, co jasno
                    zaznaczylam. Kto pamieta, ten wie.




                    >
                    > > a poza tym
                    > > lubisz malona czy ryba, wiec napewno maja racje.
                    >
                    > Lubie Ryba nie mniej, ani wiecej jak Ciebie i Lutego, ale nie chce sie
                    powtarza
                    > c
                    > dlaczego nie popuszcze takim naciaganym porownaniom.

                    To bardzo interesujace, ze zabierasz wyrazni glos dopiero teraz. Wiele mowi o
                    Tobie. Czyzbys wczesniej uwazal, ze nie ma powodu do zabrania glosu? Krotko
                    mowiac: ze nic sie nie stalo?



                    > [A Ty Malone sobie nie zartuj wiecej z Rybem, bo pozniej widzisz ile klopotow
                    > innym robisz.]


                    I po co ta dygresja?




                    > > przesledz wszystko,
                    >
                    > nie jestem zainteresowany


                    To bardzo interesujaca decyzja. A wiec dalej bedziesz sie wypowiadal na temat
                    bezzasadnosci porownan czegos, o czym nie masz zielonego pojecia. Ciekawe :)



                    > >niestety usunietych wulgaryzmow ryba juz
                    > > niestety nie poznasz.
                    >
                    > chyba stety skoro g.. Cie razilo.

                    Tak, w Twoim wykonaniu mnie razilo, bo malo bylo do Ciebie podobne. Niestety,
                    bo ja juz je poznalam, wiec w niczym by mi ich obecnosc na forum nie
                    zaszkodzila. Niestety ze wzgledu na Ciebie, bo wplywa to na Twoje widzenie
                    sprawy.


                    >
                    > Co ma czyjes wulgaryzowanie do rzezi nad ludzmi?
                    >


                    poczytaj katolicka prase z lat 30-tych
                    moze najda Cie wowczas jakies reflekcje

                    nie o wulgaryzowanie chodzi - o co, juz pisalam

                    dlatego, jesli pojawia sie jakies nowe watki w dyskusji czy ktos podniesie inny
                    aspekt poza wielokrotnie podnoszonymi, chetnie sie wlacze

                    ale tak, w kolko to samo i wobec niecheci do Twojego zapoznania sie z faktami -
                    nie chce mi sie, wybacz
                    • ivek ][ 28.07.05, 12:21
                      zalozylam_nowe napisała:


                      > To bardzo interesujace, ze zabierasz wyrazni glos dopiero teraz. Wiele mowi o
                      > Tobie. Czyzbys wczesniej uwazal, ze nie ma powodu do zabrania glosu?

                      Jak slusznie zauwazylas szkoda mi czasu. Podobnie mam setki innych ciekawszych
                      rzeczy do poczytania niz jakichs pieniaczy i podburzaczy z lat 30-stych
                      ubieglego wieku.



                      > > [A Ty Malone sobie nie zartuj wiecej z Rybem, bo pozniej widzisz ile klop
                      > I po co ta dygresja?

                      jak to po co, Malona lubie bardziej od Was i pewnie dobrze wiesz o tym. :)

                      >wybacz.

                      wybaczam.
                      Daj mi tylko sprawdzic, czy mozesz nie miec ostatniego zdania.
                      • zalozylam_nowe Re: ][ 28.07.05, 12:32
                        ivek napisał:

                        > zalozylam_nowe napisała:
                        >
                        >
                        > > To bardzo interesujace, ze zabierasz wyrazni glos dopiero teraz. Wiele mo
                        > wi o
                        > > Tobie. Czyzbys wczesniej uwazal, ze nie ma powodu do zabrania glosu?
                        >
                        > Jak slusznie zauwazylas szkoda mi czasu. Podobnie mam setki innych ciekawszych
                        > rzeczy do poczytania niz jakichs pieniaczy i podburzaczy z lat 30-stych
                        > ubieglego wieku.
                        >

                        To bardzo wiele o Tobie mowi.




                        >
                        > > > [A Ty Malone sobie nie zartuj wiecej z Rybem, bo pozniej widzisz il
                        > e klop
                        > > I po co ta dygresja?
                        >
                        > jak to po co, Malona lubie bardziej od Was i pewnie dobrze wiesz o tym. :)

                        A co to ma do rzeczy, przepraszam? czyzbys racje przyznawal 'po lubieniu'?
                        Fju, fju...




                        >
                        > >wybacz.
                        >
                        > wybaczam.
                        > Daj mi tylko sprawdzic, czy mozesz nie miec ostatniego zdania.
                        >
                        >

                        Wiesz, takie pulapki to sa dobre, ale na poziomie gimnazjum. Wydawalo mi sie,
                        ze jestes nieco starszy :)

                        Szkoda, ze uciekasz od meritum sprawy w sympatie dla malona i teze, jakoby
                        chodzilo o 'ostatnie zdanie'. To mowi o Tobie wiecej, niz pragniesz zapewne.
                        Szkoda, ale coz :)
                        • ivek Re: ][ 28.07.05, 13:07
                          nie jestes juz w gimnazjum wiec to chyba Ci wystarczy za moj komentarz -

                          zalozylam_nowe 28.07.2005 11:15:
                          > a poza tym
                          > lubisz malona czy ryba, wiec napewno maja racje.

                          ja napisalem - Malona lubie bardziej od Was i pewnie dobrze wiesz o tym

                          I Twoj wniosek:
                          >A co to ma do rzeczy, przepraszam? czyzbys racje przyznawal 'po lubieniu'?
                          >Fju, fju...
                          > Szkoda, ze uciekasz od meritum sprawy w sympatie dla malona

                          przypomne, ze to Ty siegnelas po argument moich sympatii i na tej podstawie cos
                          sobie wnioskowalas.
                          Gdzie podawalas argumenty merytoryczne bo do takich nie zaliczam "nie chce mi
                          sie/ juz to pisalam"

                          O Tobie tez bardzo duzo mowi (wiecej niz bys chciala) 'drzewek w Yad Vashem'.
                          Po co wtracilas ten infantylizm w tym akurat miejscu? Bylas tam kiedys, ze sie
                          wypowiadasz w temacie?
                          Uprzedze Twoje pytanie, tak widzialem je z bliska robia bardzo duze wrazenie i
                          za kazdym razem, gdy slysze o antysemityzmie Polakow to mam je przed oczami i
                          napawaja mnie duma z rodakow, ktorzy jako jedyni w Europie ryzykowali
                          bezposrednio zycie swoje i najblizszych.
                          • zalozylam_nowe Re: ][ 28.07.05, 13:23
                            ivek napisał:

                            > nie jestes juz w gimnazjum wiec to chyba Ci wystarczy za moj komentarz -
                            >
                            > zalozylam_nowe 28.07.2005 11:15:
                            > > a poza tym
                            > > lubisz malona czy ryba, wiec napewno maja racje.
                            >
                            > ja napisalem - Malona lubie bardziej od Was i pewnie dobrze wiesz o tym
                            >
                            > I Twoj wniosek:
                            > >A co to ma do rzeczy, przepraszam? czyzbys racje przyznawal 'po lubieniu'?
                            > >Fju, fju...
                            > > Szkoda, ze uciekasz od meritum sprawy w sympatie dla malona
                            >
                            > przypomne, ze to Ty siegnelas po argument moich sympatii i na tej podstawie
                            cos
                            > sobie wnioskowalas.

                            Wielka szkoda, ze zapomniales przytoczyc czego efektem byl ten wniosek na temat
                            relacji twoje sympatie-twoja strona w sporze. Otoz przypominam, ze przyznajesz
                            sie do 'nieznalomosci sprawy'.



                            > Gdzie podawalas argumenty merytoryczne bo do takich nie zaliczam "nie chce mi
                            > sie/ juz to pisalam"

                            W co najmniej dwoch watkach, ktore zalozylam "na temat" w ostatnich dniach oraz
                            w kilku innych, cudzych. Argumentami merytorycznymi na poparcie tez zawartych w
                            poscie lutego, ktory otwiera ten watek, sa posty ryba et consortes z ostatnich
                            dni. Ale Ty przeciez nie masz czasu czy tez zamiaru. Sam to wyzej stwierdzasz.


                            > O Tobie tez bardzo duzo mowi (wiecej niz bys chciala) 'drzewek w Yad Vashem'.
                            > Po co wtracilas ten infantylizm w tym akurat miejscu? Bylas tam kiedys, ze sie
                            > wypowiadasz w temacie?

                            Obawiam sie, ze nie rozumiesz znaczenia slowa 'infantylizm'. Procesor podniosla
                            jako nie wiem co, chyba argument na poparcie tezy, ze Jedwabne to nic takiego,
                            bo nie wszyscy byli tacy, liczbe Polakow, ktorzy pomagali Zydom w czasie wojny.
                            Nie trzeba chyba byc w YV, zeby wiedziec, co oznacza miec tam drzewko, oraz
                            miec swiadomosc, ze najwiecej jest tam polskich drzewek? Czy trzeba? Chyba
                            tracisz konktrole nad wywodem.


                            > Uprzedze Twoje pytanie, tak widzialem je z bliska robia bardzo duze wrazenie i
                            > za kazdym razem, gdy slysze o antysemityzmie Polakow to mam je przed oczami i
                            > napawaja mnie duma z rodakow, ktorzy jako jedyni w Europie ryzykowali
                            > bezposrednio zycie swoje i najblizszych.
                            >
                            Ja nie jestem dumna z powodu tego, co robia inni. To ich zaslugi, nie mam prawa
                            do dumy. Choc moi przodkowie akurat wykazali sie w czasie wojny i w czasach
                            stalinowskich spora odwaga, wiec byc moze mialabym do tego, wedlug niektorych,
                            wieksze prawo. Ja jednak nie czuje sie z tego powodu dumna, bo to nie moje
                            zaslugi. Za to jestem im wdzieczna i czuje dla nich podziw. W niczym to jednak
                            zbrodni Jedwabnego nie rekompensuje. Co wiecej, czuje sie wspolodpowiedzialna
                            za zbrodnie popelniane przez moj narod, a w kazdym razie poczuwam sie
                            do 'przepraszam'. Drobna roznica. Bodaj przyzwoitosci.
                            • ivek Re: ][ 28.07.05, 14:06

                              > Wielka szkoda, ze zapomniales przytoczyc czego efektem byl ten wniosek na
                              temat relacji twoje sympatie-twoja strona w sporze.

                              moja reakcja na post lutego jest dla Ciebie jednoczesnie deklaracja, ze stanalem
                              po przeciwnej (do Waszej) stronie w sporze?
                              ja tak nie uwazam, ale w swoim zacietrzewieniu zdajesz sie tego nie widziec.

                              > Obawiam sie, ze nie rozumiesz znaczenia slowa 'infantylizm'.

                              dla mnie wszelakie zdrobnienia sa dziecinne GF.

                              > Chyba
                              > tracisz konktrole nad wywodem.

                              bez komentarza. Mozesz oszczedzic sobie tego typu uwagi?

                              > Ja nie jestem dumna z powodu tego, co robia inni. To ich zaslugi, nie mam
                              prawa do dumy. czuje sie wspolodpowiedzialna
                              > za zbrodnie popelniane przez moj narod, a w kazdym razie poczuwam sie

                              czyli duma nie - odpowiedzialnosc zbiorowa tak?
                              • zalozylam_nowe Re: ][ 28.07.05, 18:21
                                ivek napisał:

                                >
                                > > Wielka szkoda, ze zapomniales przytoczyc czego efektem byl ten wniosek na
                                > temat relacji twoje sympatie-twoja strona w sporze.
                                >
                                > moja reakcja na post lutego jest dla Ciebie jednoczesnie deklaracja, ze
                                stanale
                                > m
                                > po przeciwnej (do Waszej) stronie w sporze?
                                > ja tak nie uwazam, ale w swoim zacietrzewieniu zdajesz sie tego nie widziec.


                                Zabierasz glos w sporze, ktorego nie sledziles i przesledzic nie zamierzasz.
                                Komentujesz post, ktory jest swego rodzaju podsumowaniem tego sporu. Czegoz
                                jeszcze trzeba?



                                >
                                > > Obawiam sie, ze nie rozumiesz znaczenia slowa 'infantylizm'.
                                >
                                > dla mnie wszelakie zdrobnienia sa dziecinne GF.


                                Slowo 'drzewko' nie jest deprecjacja wojennych aktow odwagi i przyzwoitosci. W
                                YV sadzi sie drzewka, bo maja wowczas metr. Czytam sporo, w tym literature
                                tematu, i jeszcze nie spotkalam sie z okresleniem posadzic czy miec drzewo w
                                YV. Wrecz odwrotnie 'drzewko w YV' funkcjonuje jako swego rodzaju zrost. Wydaje
                                sie wiec, ze interpretujesz przez pryzmat uprzedzenia.



                                >
                                > > Chyba
                                > > tracisz konktrole nad wywodem.
                                >
                                > bez komentarza. Mozesz oszczedzic sobie tego typu uwagi?

                                Az tak jestes wrazliwy na tego typu uwagi rzucajac jednoczesnie slowem
                                wulgarnym kilka chwil wczesniej? Hmm...


                                > > Ja nie jestem dumna z powodu tego, co robia inni. To ich zaslugi, nie mam
                                > prawa do dumy. czuje sie wspolodpowiedzialna
                                > > za zbrodnie popelniane przez moj narod, a w kazdym razie poczuwam sie
                                >
                                > czyli duma nie - odpowiedzialnosc zbiorowa tak?

                                Coz to znaczy 'odpowiedzialnosc zbiorowa tak'? Czyzbys chcial przypisac mi chec
                                rozliczania 'narodu'? Napisalam jedynie, ze ja poczuwam sie do przepraszam. A
                                wiesz w stosunku do kogo? Czytales moze 'Rodzinna historie leku' Tuszynskiej? A
                                teraz napisze jeszcze, ze podlug tego poczuwania sie lub nie oceniam ludzki
                                rozum i przyzwoitosc.
    • eary Luty.. 28.07.05, 10:36
      Czy mi sie zdaje czy ja cię wczoraj @ zainspirowałam :)?
      • luty10 Re: Luty.. 28.07.05, 10:49
        eary napisał(a):

        > Czy mi sie zdaje czy ja cię wczoraj @ zainspirowałam :)?

        nie czytalem jeszcze wczorajszej poczty...:)
        trudno mi sie dostac na konto luty, uzywaj zlota_rybka1...na tym koncie jestem
        codziennie...:)
        • eary Re: Luty.. 28.07.05, 11:02
          ok. postaram sie potem przeforwardowac :)
    • alaaa6 do prostakow 28.07.05, 10:37
      jak to gf(?!)nazwala..

      po co Wy z nimi (!?)...dyskutujecie?

      to jest teoretyczne wycieranie sobie geby..
      nie wiadomo bowiem ,jak oni by sie zachowali..
    • iwan_w Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:10

      więc jak to jest

      Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym wyjątkiem
      Gf - oprawcy?

      hmmm. bardzo... frapujące
      • m.malone Iwan, a jakby tego było mało. 28.07.05, 11:38
        jest tu taki jeden, co osmielił sie flirtować z Rybem:)

        O meritum nie ma co gadać, bo to żałosne.

        ps. Eary - znów dajesz sie wkręcać:) Ale rozumiem - to sprawa temperamentu.
        • zalozylam_nowe Re: Iwan, a jakby tego było mało. 28.07.05, 11:45
          m.malone napisał:

          > jest tu taki jeden, co osmielił sie flirtować z Rybem:)

          Dlaczego piszesz 'osmielil'? To nie wymaga odwagi. Odwagi wymagalby dystans w
          stosunku do mezczyzny, ktory tak traktuje kobiety, jak ryb xy2, bez wzgledu na
          to jaki byl dla Ciebie przedtem mily. Oraz jest.


          > O meritum nie ma co gadać, bo to żałosne.

          Tez uwazam, ze meritum sprawy jest zalosne.


          > ps. Eary - znów dajesz sie wkręcać:) Ale rozumiem - to sprawa temperamentu.
          >


        • eary Re: Iwan, a jakby tego było mało. 28.07.05, 11:55
          nie :)
          teraz się nią bawie.. i już mnie nie ponosi :)
          Ale mnie przeprosila! Widziałeś??? :)Moze w dość zawoluowany sposób ale
          przeciez się zdekalrowala ze przeprosi wiec przeprosila :)

          hihi

          Dooobra.. wracam do pracy...
        • luty10 Re: Iwan, a jakby tego było mało. 28.07.05, 11:59
          m.malone napisał:

          > jest tu taki jeden, co osmielił sie flirtować z Rybem:)
          >
          > O meritum nie ma co gadać, bo to żałosne.
          >
          > ps. Eary - znów dajesz sie wkręcać:) Ale rozumiem - to sprawa temperamentu.
          >
          Twoja wyrozumialosc jest pocieszajaca, traci tolerancja, oby tylko nie byla
          wybiorcza...
      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:41
        iwan_w napisał:

        >
        > więc jak to jest
        >
        > Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym wyjątkiem
        > Gf - oprawcy?
        >
        > hmmm. bardzo... frapujące


        Wydaje mi sie, ze dokonujesz naduzycia. Nie tylko wstawiajac nick 'luty' a
        pomijajac kilka innych.

        Frapujace.
        • iwan_w Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 15:03
          zalozylam_nowe napisała:

          > iwan_w napisał:
          >
          > >
          > > więc jak to jest
          > >
          > > Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym wyjątk
          > iem
          > > Gf - oprawcy?
          > >
          > > hmmm. bardzo... frapujące
          >
          >
          > Wydaje mi sie, ze dokonujesz naduzycia. Nie tylko wstawiajac nick 'luty' a
          > pomijajac kilka innych.

          masz na myśli nicki Kvinna, a poniekąd również Mocca i Kwieto?


          > Frapujace.
          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:09
            iwan_w napisał:

            > zalozylam_nowe napisała:
            >
            > > iwan_w napisał:
            > >
            > > >
            > > > więc jak to jest
            > > >
            > > > Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym
            > wyjątk
            > > iem
            > > > Gf - oprawcy?
            > > >
            > > > hmmm. bardzo... frapujące
            > >
            > >
            > > Wydaje mi sie, ze dokonujesz naduzycia. Nie tylko wstawiajac nick 'luty'
            > a
            > > pomijajac kilka innych.
            >
            > masz na myśli nicki Kvinna, a poniekąd również Mocca i Kwieto?
            >

            masz swoiste, obce mi, poczucie humoru




            > > Frapujace.
      • luty10 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:53
        iwan_w napisał:

        >
        > więc jak to jest
        >
        > Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym wyjątkiem
        > Gf - oprawcy?
        > hmmm. bardzo... frapujące

        mowie o mechanizmach iwanie, o mechanizmach...nie mam zwyczaju czuc sie
        ofiara...
        • alaaa6 Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 11:54
          luty10 napisał:

          > iwan_w napisał:
          >
          > >
          > > więc jak to jest
          > >
          > > Luty - ofiara, reszta mieszkańców Forum-Jedwabnego - za znakomitym wyjątk
          > iem
          > > Gf - oprawcy?
          > > hmmm. bardzo... frapujące
          >
          > mowie o mechanizmach iwanie, o mechanizmach...nie mam zwyczaju czuc sie
          > ofiara...

          ale jesten nia,i to ofiara losu;))))))
        • iwan_w Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 15:02

          Luty, czy Ty naprawdę nie widzisz niestosowności, absurdalności swojego
          porównania?
          jeszcze ta końcówka, którą cytował już gdzieś wyżej Ivek:

          "krzyczec bedziecie, ze nie godzi sie forum, porownywac z Jedwabnem,
          juz widze, te z niesmakiem krecace sie glowy....
          a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojsc
          do zbrodni...
          a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna..."


          jakbyś już z góry określił tych, którzy zabiorą w wątku krytyczny głos, albo
          próbował im go odebrać

          daj odpocząć emocjom; myślę, że jesteś trochę rozżalony, do czego masz zresztą
          prawo. pomimo, że, jak mi się zdaje, sam zacząłeś.

          pomyśl lepiej nad nową częscią magii życia;)
          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:10
            iwan_w napisał:

            >
            > Luty, czy Ty naprawdę nie widzisz niestosowności, absurdalności swojego
            > porównania?
            > jeszcze ta końcówka, którą cytował już gdzieś wyżej Ivek:
            >
            > "krzyczec bedziecie, ze nie godzi sie forum, porownywac z Jedwabnem,
            > juz widze, te z niesmakiem krecace sie glowy....
            > a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojsc
            > do zbrodni...
            > a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna..."
            >
            >
            > jakbyś już z góry określił tych, którzy zabiorą w wątku krytyczny głos, albo
            > próbował im go odebrać
            >
            > daj odpocząć emocjom; myślę, że jesteś trochę rozżalony, do czego masz
            zresztą
            > prawo. pomimo, że, jak mi się zdaje, sam zacząłeś.

            :DDDDDDDD


            >
            > pomyśl lepiej nad nową częscią magii życia;)
    • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:03
      Porównanie forum (które jest fikcją) do Jedwabnego (gdzie dokonała się
      zbrodnia) jest - delikatnie mówiąc, nieprzyzwoite.
      • m.malone Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:09
        po_godzinach napisała:

        > Porównanie forum (które jest fikcją) do Jedwabnego (gdzie dokonała się
        > zbrodnia) jest - delikatnie mówiąc, nieprzyzwoite.

        Uważaj co piszesz, bo Cię zaraz mogą sflekować. Oczywiście z jedynie słusznych pozycji:)
        • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:11
          A tam, przeciez mnie nie zjedzą)
        • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:12
          m.malone napisał:

          > po_godzinach napisała:
          >
          > > Porównanie forum (które jest fikcją) do Jedwabnego (gdzie dokonała się
          > > zbrodnia) jest - delikatnie mówiąc, nieprzyzwoite.
          >
          > Uważaj co piszesz, bo Cię zaraz mogą sflekować. Oczywiście z jedynie
          słusznych
          > pozycji:)

          Sflekowac? Sfekowalam po_godzinach ponizej? Bardzo jestem ciekawa.
      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:09
        Nikt nie porownuje forum (krore jest nota bene fikcja jedynie w zakresie
        niektorych przytaczanych faktow, nmechanizmow ludzkich reakcji juz napeno nie)
        z Jedwabnem ani Ryba z morderca, mowiac, ze waga czynu jest tozsama.

        Nie manipuluj, bo to nieprzyzwoite.
        • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:12
          "Nie manipuluj, bo to nieprzyzwoite."

          hehehe)) masz problemy z rozumieniem tekstu?
          • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:24
            po_godzinach napisała:

            > "Nie manipuluj, bo to nieprzyzwoite."
            >
            > hehehe)) masz problemy z rozumieniem tekstu?


            Dopuszczasz sie manipulacji sugerujac stawianie znaku rownosci. Przykladanie do
            siebie czynow. Tymczasem przykladane sa mechanizmy.

            Hehe? Nie sadze. Najwyrazniej nie czaisz. Trudno.
            • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:28
              Mylisz się, to nie jest manipulacja (czyli działanie swiadome).

              Odniosłam sie do słów Autora: "wiem, jakie mechanizmy zadzialay, aby moglo
              dojsc do tragedii
              tak strasznej, jak Jedwabno...
              prosze sie nie oburzac...
              przesledzilem sposoby i manipulacje na mniejsza, forumowa skale..."

              Z tego wynika, że to tylko kwestia skali, z czym sie nie zgadzam.
              Ty możesz nie zgadzac się ze mną, oczywiście.

              Miałam nadzieję równiez usłyszeć zdanie Autora - czyli reakcję z pierwszej
              reki, czy jestes autorką wątku? Czy tylko podjęłaś temat z własnego punktu
              widzenia? Ja bowiem moją wypoeidź odniosłąm do Autora. który - rozumiem -
              rozumiał najlrpiej, co ma na myśli.
              • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:49
                po_godzinach napisała:

                > Mylisz się, to nie jest manipulacja (czyli działanie swiadome).

                Zalozylam, ze przeczytalas tekst, do ktorego sie odnosisz a nawet
                cytujesz...Wlasciwie nie wiadomo, co jest wieksza niestosownoscia.


                >
                > Odniosłam sie do słów Autora: "wiem, jakie mechanizmy zadzialay, aby moglo
                > dojsc do tragedii
                > tak strasznej, jak Jedwabno...
                > prosze sie nie oburzac...
                > przesledzilem sposoby i manipulacje na mniejsza, forumowa skale..."
                >
                > Z tego wynika, że to tylko kwestia skali, z czym sie nie zgadzam.
                > Ty możesz nie zgadzac się ze mną, oczywiście.

                Czujesz roznice pomiedzy porownaniem (nawet z tolerancja skali) czynu czy
                sprawcy, a porownaniem mechanizmu?



                > Miałam nadzieję równiez usłyszeć zdanie Autora - czyli reakcję z pierwszej
                > reki, czy jestes autorką wątku? Czy tylko podjęłaś temat z własnego punktu
                > widzenia? Ja bowiem moją wypoeidź odniosłąm do Autora. który - rozumiem -
                > rozumiał najlrpiej, co ma na myśli.


                Rozumiem, ze kiedy nie ma argunmentow, najlepiej znalezc pozorny problem.
                Uslyszysz zdanie autora, jak sadze. Jak sie wyspi. Poniewaz ja pierwsza w
                kontekscie forum przywolalam realowe paralele, to i sie odnosze.
                • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:55

                  >
                  > Zalozylam, ze przeczytalas tekst, do ktorego sie odnosisz a nawet
                  > cytujesz...Wlasciwie nie wiadomo, co jest wieksza niestosownoscia.

                  Odniosłąm sie do pierwszego tekstu w wątku.
                  I podyrzymuję moje zdanie.

                  > Czujesz roznice pomiedzy porownaniem (nawet z tolerancja skali) czynu czy
                  > sprawcy, a porownaniem mechanizmu?

                  Czuje dyskomfort czytając porównanie sytuacji.
                  Mechanizm zła - myslę - jest podobny niezaleznie od sytuacji.
                  Natomiast porównanie masowego mordu z kłótnią wydaje mi sie niestosowne.
                  >
                  > Rozumiem, ze kiedy nie ma argunmentow, najlepiej znalezc pozorny problem.
                  > Uslyszysz zdanie autora, jak sadze. Jak sie wyspi. Poniewaz ja pierwsza w
                  > kontekscie forum przywolalam realowe paralele, to i sie odnosze.

                  Jasne. każdy ma prawo do wypowiedzi. Jakoże jednak odniosłam sie do słów
                  Autora, trudno wiarygodnie rozmawiać z pośrednikiem.

                  Zdanie co do mania-czy-niemania argumentów pomine milczeniem jako niegodne
                  mojego zainteresowania.
                  • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:27
                    po_godzinach napisała:

                    >
                    > >
                    > > Zalozylam, ze przeczytalas tekst, do ktorego sie odnosisz a nawet
                    > > cytujesz...Wlasciwie nie wiadomo, co jest wieksza niestosownoscia.
                    >
                    > Odniosłąm sie do pierwszego tekstu w wątku.
                    > I podyrzymuję moje zdanie.

                    To wlasnie podnosze. Odnioslas sie nie przeczytawszy, nie zrozumiawszy lub
                    dopuszczasz sie manipulacji.

                    Klotnia, hehe. Coz za eufemizm.



                    > > Czujesz roznice pomiedzy porownaniem (nawet z tolerancja skali) czynu czy
                    >
                    > > sprawcy, a porownaniem mechanizmu?
                    >
                    > Czuje dyskomfort czytając porównanie sytuacji.
                    > Mechanizm zła - myslę - jest podobny niezaleznie od sytuacji.
                    > Natomiast porównanie masowego mordu z kłótnią wydaje mi sie niestosowne.

                    Ach wiec mechanizm zla jest podobny jednak...To dobrze, ze przyznajesz temu w
                    koncu racje.


                    > > Rozumiem, ze kiedy nie ma argunmentow, najlepiej znalezc pozorny problem.
                    >
                    > > Uslyszysz zdanie autora, jak sadze. Jak sie wyspi. Poniewaz ja pierwsza w
                    >
                    > > kontekscie forum przywolalam realowe paralele, to i sie odnosze.
                    >
                    > Jasne. każdy ma prawo do wypowiedzi. Jakoże jednak odniosłam sie do słów
                    > Autora, trudno wiarygodnie rozmawiać z pośrednikiem.

                    Ja nie reprezentuje Lutego. Reprezentuje siebie z pozycji pelnej zgody z
                    tekstem, do ktorego sie odnosisz. W czym wiec tak naprawde masz problem?



                    > Zdanie co do mania-czy-niemania argumentów pomine milczeniem jako niegodne
                    > mojego zainteresowania.


                    Mysle, ze wrecz dalsza wymiana zdan na temat meritum postu lutego, jest
                    niegodna Twego zainteresowania. Z oczywistych wzgledow.
                    • alaaa6 a gdzie moj ulubiony miesiac;))? 28.07.05, 18:29
                      zakladka_nanowe ....nie wcinaj sie;))
                      • moc_ca robi w majtki za krzakiem, jak to chicken 28.07.05, 18:42
                        i obmyśla filozoficzną mowę którą nam tu palnie za chwil parę:
                        "... jam jest CZTERDZIEŚCI I CZTERY..." - samozwańczy jedwabny robak czy inna
                        obślizgła glista.
                        • alaaa6 Re: robi w majtki za krzakiem, jak to chicken 28.07.05, 18:44
                          moc_ca napisała:

                          > i obmyśla filozoficzną mowę którą nam tu palnie za chwil parę:
                          > "... jam jest CZTERDZIEŚCI I CZTERY..." - samozwańczy jedwabny robak czy inna
                          > obślizgła glista.

                          ;))
                          nie mow tak....
                          ja martwie sie o niego;)))
                        • zalozylam_nowe Re: robi w majtki za krzakiem, jak to chicken 28.07.05, 18:50
                          moc_ca napisała:

                          > samozwańczy jedwabny robak czy inna
                          > obślizgła glista.

                          jak to, co napisalas, wyglada w kontekscie tej tfurczosci:

                          Autor: moc_ca
                          Data: 28.07.2005 15:55 + dodaj do ulubionych wątków

                          [...]
                          Padły tu słowa o niestosownym porównaniu i kilka innych o podobnej temperaturze
                          a mnie obraża jego porównanie. Obraża i bezcześci moje uczucia. Jak małym
                          człowiekiem musi pozostawać skoro przechodzi mu przez klawiaturę dowód na
                          megalomanię najwyższego stopnia, porównanie siebie do ofiar Jedwabnego ..
                          Luty ...
                          Uwłaczasz tym LUDZIOM którzy w rozpaczy, cierpieniu, strachu skończyli życie,
                          nie jest Ci wstyd, prochu marny ..??



                          chyba wyglada to licho?
                          twoich uczuc nie sposob obrazic, poniewaz zadnych poza nienawiscia nie posiadasz


                    • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:35


                      >
                      > To wlasnie podnosze. Odnioslas sie nie przeczytawszy, nie zrozumiawszy lub
                      > dopuszczasz sie manipulacji.
                      >
                      > Klotnia, hehe. Coz za eufemizm.

                      Odniosłam sie przeczytawszy. Pierwszy post. I tak własnie była moja wypowiedx
                      ulokowana graficznie. czy jest obowiązek czytac całość, zanim sie nie napisze
                      swojego postu> jesli tak, to gdzie to jest zapisane?

                      Eufemizm, nie eufemizm - dla mnie jest to jedymie kłótnia.
                      >

                      >
                      > Ach wiec mechanizm zla jest podobny jednak...To dobrze, ze przyznajesz temu w
                      > koncu racje.

                      Jak to w końcu? Czy dotąd wypierałam się tego? Ejże.
                      >
                      > Ja nie reprezentuje Lutego. Reprezentuje siebie z pozycji pelnej zgody z
                      > tekstem, do ktorego sie odnosisz.

                      Rozumiem.

                      W czym wiec tak naprawde masz problem?

                      Ja? Ja nie mam problemu. Po prostu nie podoba mi sie porównanie i tyle.

                      > Mysle, ze wrecz dalsza wymiana zdan na temat meritum postu lutego, jest
                      > niegodna Twego zainteresowania. Z oczywistych wzgledow.

                      Z czywistych. Z osobami tak źle wychowanymi, jak Ty - nie rozmawiam z zasady.
                      Tutaj tez uzyłam eufemizmu.


                      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:46
                        po_godzinach napisała:

                        >
                        >
                        > >
                        > > To wlasnie podnosze. Odnioslas sie nie przeczytawszy, nie zrozumiawszy lu
                        > b
                        > > dopuszczasz sie manipulacji.
                        > >
                        > > Klotnia, hehe. Coz za eufemizm.
                        >
                        > Odniosłam sie przeczytawszy. Pierwszy post. I tak własnie była moja wypowiedx
                        > ulokowana graficznie. czy jest obowiązek czytac całość, zanim sie nie napisze
                        > swojego postu> jesli tak, to gdzie to jest zapisane?

                        Nie wiem, czytasz mnie pod wplywem emocji, ze drugi raz zmuszona jestem
                        tlumaczyc...? Kto mowi o czytaniu calosci? Skoro przeczytalas, jak piszesz, nie
                        manipulujesz, jak piszesz, pozostaje tylko jedno - nie rozumiesz dystynkcji
                        mechanizm/sytuacja. Nie moj problem, ja tylko zwracam uwage, ze nie rozumiesz.



                        > Eufemizm, nie eufemizm - dla mnie jest to jedymie kłótnia.
                        > >


                        OK. To, jak oceniasz, wiele o Tobie mowi :)


                        > >
                        > > Ach wiec mechanizm zla jest podobny jednak...To dobrze, ze przyznajesz te
                        > mu w
                        > > koncu racje.
                        >
                        > Jak to w końcu? Czy dotąd wypierałam się tego? Ejże.

                        Owszem, stalas na strazy niestosownosci porownan w ogole. Tymczasem nikt nie
                        porownuje ofiar do 'ofiar', sytuacji do sytuacji, sprawcow do sprawcow - bo
                        wlasnie nawet przy zachowaniu skali byloby to niestosowne. Porownywany jest
                        mechanizm agresji i 'role' w tlumie. Bez wzgledu na to, jak to szokujace i
                        zaskakujace, nie sposob nie dostrzec paraleli. Nie mozna natomiast powiedziec,
                        ze mechanizm zla jest w ogole paralelny w kazdej sytuacji, bo co to jest
                        mechanizm zla? Jak gwalt podobny jest do linczu?


                        > > Ja nie reprezentuje Lutego. Reprezentuje siebie z pozycji pelnej zgody z
                        > > tekstem, do ktorego sie odnosisz.
                        >
                        > Rozumiem.
                        >
                        > W czym wiec tak naprawde masz problem?
                        >
                        > Ja? Ja nie mam problemu. Po prostu nie podoba mi sie porównanie i tyle.
                        >
                        > > Mysle, ze wrecz dalsza wymiana zdan na temat meritum postu lutego, jest
                        > > niegodna Twego zainteresowania. Z oczywistych wzgledow.
                        >
                        > Z czywistych. Z osobami tak źle wychowanymi, jak Ty - nie rozmawiam z zasady.
                        > Tutaj tez uzyłam eufemizmu.
                        >
                        Moglabym teraz napisac, ze z osobami tak nieprzyzwoitymi, by nie zabrac glosu w
                        obronie jednostki, ktora ma do czynienia z tlumem, nie rozmawiam, tylko po co?
                        Teraz i ja uzylam eufemizmu.
            • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 13:35
              Inna rzecz, że przypadkiem ostatnio tez zajmował mnie temat, który poruszyłas:
              "zawsze tak myslalem, ze ludzi od slowa do czynu dzieli przepasc...
              nigdy nie rozumialem takich zdarzen, jak akcje kibicow po meczach,
              jakis zborowych gwaltow, no a Jedwanbe, to mi sie w glowie nie miesci...
              zapytywalem sie, jak to mozliwe, zeby nie znalazl sie nikt, choc na tyle, przy
              zdrowych zmyslach, by zapobiec katastrofie....teraz wiem, jak to dziala, i
              wiem, ze nawet jak znajdzie sie paru, to i tak nie sa wstanie nic zrobic...
              najgorsze jest to, ze ludzie nie zdaja sobie sprawy, do czego moga byc zdolni,
              wydaje im sie, ze sa porzadnymi obywatelami, czytaja ksiazki, chodza do kina,
              wychowuja dzieci i...nagle w jednej chwili, zamieniaja sie w bestie...."

              Mam podobne zdanie, jak Ty, niemniej jednak porównanie wprost forum do
              Jedwabnego wydaje mi sie niestosowne, bo spłaszcza temat dając powód do zbednej
              agresji, a tu trzeba uzywac argumentów bardzo rozważnie. Nie wszystko jest
              przykładem na wszystko.
    • wykrywacz.klamcow Juz czas... 28.07.05, 14:07
      pojsc do lekarza, Luty.

      Nie jestem niestety w temacie (zagladam tu z doskoku, po dlugiej przerwie, i
      raczej nie na dlugo) ale poziom Twoich zarzutow doprawdy mnie rozbroil.

      Zwlaszcza, ze (przypominajac sobie dawne dyskusje z Toba) mozemy tu mowic o
      megaprojekcji. Projekcji Twojego podejscia do zycia, na ludzi z ktorymi sie stykasz.

      Pamietasz np. rozmowy o wegetarianizmie? I bezskuteczne proby wytlumaczenia Ci,
      ze to iz ktos je mieso nie musi od razu oznaczac ze jest "gorszy" (na nizszym
      etapie rozwoju duchowego, mniej wrazliwy na srodowisko, etc.)
      Proby, ktore skonczyly sie fiaskiem, a dotyczyly jedynie tego o co sam teraz
      wielkim glosem apelujesz - zeby nie oceniac ludzi tylko na podstawie tego ze
      maja inny: kolor skory, wyznanie czy poglad na jedzenie miesa.

      Podobnie jak wtedy, przyparty do muru (wnioskuje, ze Cie mocno przyparto, skoro
      zalozyles taki watek) zaczynasz uderzac w dzwon "meczennika", ktory jest
      "jedynym rozumiejacym" cierpiacym w morzu powszechnej ignorancji.
      Mniej megalomanii, Luty.

      A forum? Moze po prostu ten czy ow stwierdzil, nie warto byc tolerancyjnym wobec
      nietolerancji (obojetnie czy prezentowanej z kijem bejsbolowym, czy ze "swiatlym
      slowem" filozofa na ustach)
      Denerwuje nie innosc, Luty. Denerwuje sztywnosc i skostnienie pogladow, idace w
      parze z niezachwianym przekonaniem ze posiadlo sie monopol na prawde.

      Ktos Ci napisal: "czas sie leczyc".
      Ja dodam, ze jest to czas najwyzszy. Ostatni dzwonek bije na alarm...
      • hieroglif1 oko... 28.07.05, 14:11
        mam nadzieję, że nie rozmawiacie sami ze sobą, bo to dopiero mogłoby być
        powodem do tego, aby wysyłać kogoś do osoby z tytułem medycyny przed imieniem i
        nazwiskiem;)
        "Bo to dopiero" teraz przyszło mi do głowy. Chociaż wcześniej być może
        pomyślałam o tym.
        --
        u man`a
        • wykrywacz.klamcow Re: oko... 28.07.05, 14:43
          Mowiac za siebie - na szczescie nie :")
          Natomiast zdarzaja/ly sie na tym forum i takie przypadki
      • zalozylam_nowe Re: Juz czas... 28.07.05, 18:37
        W zasadzie posty mozna czytac od konca. Sygnaturki swidcza bowiem doskonale o
        umyslowosci ich wlasciciela. Jakie kto 'zlote mysli' cytuje, taki bedzie tok
        jego rozumowania. Choc slowo 'rozumowanie' niewatpliwie czesto jest na wyrost.


        wykrywacz.klamcow napisał:

        > pojsc do lekarza, Luty.
        >
        > Nie jestem niestety w temacie (zagladam tu z doskoku, po dlugiej przerwie, i
        > raczej nie na dlugo) ale poziom Twoich zarzutow doprawdy mnie rozbroil.


        Zastanawia ta ochota komentowania czegos, o czym nie ma sie pojecia. Choc w
        sumie u kwieta nie zastanawia :)))



        > Zwlaszcza, ze (przypominajac sobie dawne dyskusje z Toba) mozemy tu mowic o
        > megaprojekcji. Projekcji Twojego podejscia do zycia, na ludzi z ktorymi sie
        sty
        > kasz.
        >
        > Pamietasz np. rozmowy o wegetarianizmie? I bezskuteczne proby wytlumaczenia
        Ci,
        > ze to iz ktos je mieso nie musi od razu oznaczac ze jest "gorszy" (na nizszym
        > etapie rozwoju duchowego, mniej wrazliwy na srodowisko, etc.)

        Ja pamietam te rozmowe. Niestety arguent, ze jedzenie miesa czyli zabijanie bez
        powodu jest etyczne jest nie do obrony. Pamietam, jak zapedzony w kozi rog
        kreciles sie w kolko :)



        > Proby, ktore skonczyly sie fiaskiem, a dotyczyly jedynie tego o co sam teraz
        > wielkim glosem apelujesz - zeby nie oceniac ludzi tylko na podstawie tego ze
        > maja inny: kolor skory, wyznanie czy poglad na jedzenie miesa.


        Komiczna manipulacja ;)
        Moze nie oceniajmy ludzi na podstawie tylko tego jaki jest ich stosunek do
        gwalcenia? Wszak tolerancja...




        > Podobnie jak wtedy, przyparty do muru (wnioskuje, ze Cie mocno przyparto,
        skoro
        > zalozyles taki watek) zaczynasz uderzac w dzwon "meczennika", ktory jest
        > "jedynym rozumiejacym" cierpiacym w morzu powszechnej ignorancji.
        > Mniej megalomanii, Luty.
        >
        > A forum? Moze po prostu ten czy ow stwierdzil, nie warto byc tolerancyjnym
        wobe
        > c
        > nietolerancji (obojetnie czy prezentowanej z kijem bejsbolowym, czy
        ze "swiatly
        > m
        > slowem" filozofa na ustach)
        > Denerwuje nie innosc, Luty. Denerwuje sztywnosc i skostnienie pogladow, idace
        w
        > parze z niezachwianym przekonaniem ze posiadlo sie monopol na prawde.

        Zalozmy. Oto wyznawca idei tolerancji zdiagnozowal zrodlo
        nietolerancji: 'sztywnosc pogladow' jako przyczyna linczow :)))



        > Ktos Ci napisal: "czas sie leczyc".
        > Ja dodam, ze jest to czas najwyzszy. Ostatni dzwonek bije na alarm...
        >
        >

        :D
    • cossa a skad wiesz..? konsultowales to z kims? n/t 28.07.05, 14:55


    • jmx Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 15:48

      Ech... każdy z nas podlega takim samym mechanizmom. Co różni jednych od drugich
      to sprawa w jaką się angażują. Ale machanizmy, sposób ragowania - jest bardzo
      podobny. Dlatego często mówi się o ofiarach, które stają się katami, to znaczy
      przyjmują sposób zachowania swoich oprawców.

      Ale robienie prostej zależności pomiędzy tym co jest w internecie a w życiu
      jest... pułapką. To zależy od tego kto jak traktuje internet. Są ludzie, którzy
      są szczerzy i sa tacy, którzy nie, którzy się bawią, tworzą alternmatywne
      osobowości etc. Poza komputerem to jest niemożliwe albo bardzo trudne. Więc
      trudno ocenić czyjąś agresję i mechanizmy nim rządzące jeśli spod nicka "x"
      jest miły i przyjacielski a spod "y" agresywny czy napastliwy. Jak to
      przełożysz na jego realne/pozainternetowe zachowania? zabawa zabawą ale może to
      ma już znamiona choroby psychicznej...?
    • moc_ca Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 15:55
      Ludzie ...!!! Nadal gracie w orkiestrze dyrygowanej przez lutego!
      On nie rozpoznaje granic między realem a netem, człowiekiem i nickiem,
      Jedwabnem a portalem gazeta.pl ..
      Padły tu słowa o niestosownym porównaniu i kilka innych o podobnej temperaturze
      a mnie obraża jego porównanie. Obraża i bezcześci moje uczucia. Jak małym
      człowiekiem musi pozostawać skoro przechodzi mu przez klawiaturę dowód na
      megalomanię najwyższego stopnia, porównanie siebie do ofiar Jedwabnego ..
      Luty ...
      Uwłaczasz tym LUDZIOM którzy w rozpaczy, cierpieniu, strachu skończyli życie,
      nie jest Ci wstyd, prochu marny ..??
      • po_godzinach Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 15:58
        Nie możesz wymagać, aby wszyscy ludzie mieli jednakową wrazliwość. Niektórzy
        tego nie czują - i chyba juz nie poczują, bo nie maja takiej klapki w mózgu,
        która nazywa sie wyobraźnia.
      • zalozylam_nowe Re: Teraz wiem.... 28.07.05, 18:29
        moc_ca napisała:

        > Ludzie ...!!! Nadal gracie w orkiestrze dyrygowanej przez lutego!
        > On nie rozpoznaje granic między realem a netem, człowiekiem i nickiem,
        > Jedwabnem a portalem gazeta.pl ..
        > Padły tu słowa o niestosownym porównaniu i kilka innych o podobnej
        temperaturze
        >
        > a mnie obraża jego porównanie. Obraża i bezcześci moje uczucia. Jak małym
        > człowiekiem musi pozostawać skoro przechodzi mu przez klawiaturę dowód na
        > megalomanię najwyższego stopnia, porównanie siebie do ofiar Jedwabnego ..
        > Luty ...
        > Uwłaczasz tym LUDZIOM którzy w rozpaczy, cierpieniu, strachu skończyli życie,
        > nie jest Ci wstyd, prochu marny ..??


        A mnie by interesowala odpowiedz na pytanie, czy jestes az tak niesprawna
        intelektualnie czy az tak lubisz manipulowac. Ciekawe, ciekawe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja