luty10
28.07.05, 04:43
wiem, jakie mechanizmy zadzialay, aby moglo dojsc do tragedii
tak strasznej, jak Jedwabno...
prosze sie nie oburzac...
przesledzilem sposoby i manipulacje na mniejsza, forumowa skale...
nie bede sie rozwodzil, powiem tylko o ludziach....
zawsze sa tak zwani prowodyrzy
prowodyrom najczesciej cos sie nie podoba; kolor skory, wyznanie,
orientacja seksualna, narodowosc itd...prowodyrom generalnie nie podoba sie
czlowiek, wiec takiego co sie nie podoba, trzeba wysmias, wyzwac, skopac
lub zabic...
druga grupa, liczna, to pomocnicy...chetnie sie przylacza...z roznych,
najrozniejszych powodow, zawsze ten powod znajada...
lubia akcje, lubia sie wyzyc, wywrzeszczec, spuscic z siebie troche emocji,
sa zajadli...
trzecia grupa, to milczaca wiekszosc, obojetna lub niedoinformowana,
przygladajaca sie zza firanki...
czwarta grupa, nieliczna, to ci, co 'nie biora udzialu', tu i uwdzie jednak
szepna cos komus na ucho... na ucho, bo sciany maja uszy, gdzies pociagna za
sznureczek, kogos poszczuja lub popra...chwala sie czystymi rakami i
dystansem...
no, jest jeszcze grupa piata, bardzo nieliczna, grupa ludzi, ktora widzi, ze
dzieje sie cos zlego, chcieliby cos zrobic, czemus zapobiec, ale nie znajduja
sposbu, nie maja mozliwosci, lub zwyczajnie sie boja...
krzyczec bedziecie, ze nie godzi sie forum, porownywac z Jedwabnem,
juz widze, te z niesmakiem krecace sie glowy....
a ja mowie, ze sie godzi, bo tam gdzie nie ma tolerancji, zawsze moze dojsc
do zbrodni...
a najglosniej krzyczec beda, najbardziej godni spadkobiercy Jedwabna...
szalom...