Dodaj do ulubionych

ocencie sami

18.08.05, 16:41
Moja kolezanka miala faceta. Poznali sie 7 lat temu, on z dobrego domu, ona
tez. Zaczeli ze soba byc. Ona zostawila swojego poprzedniego goscia dla niego.
Byli fajna para choc on jej srednio pasowal intelektualnie, tzn. nie do konca
sie rozumieli we wszystkim, ale zyciowo byli zgrani. Sex byl poczatkowo super
a pozniej ok. Kasa w miare ok. Po 6 latach wyszla za niego za maz. Nie byla to
decyzja niedojrzala. Zrobila to bo uznala ze wystarczy jej jego milosc (
pomimo roznych niedorobek).
I tu nastepuje przelom w historii. Mial byc happy end, ale pojawil sie facet
jej zycia, milosc z nieba, wiec po paru miesiacach malzenstwa kolezanka
zostawila meza i zwiazala sie z nowym gostkiem.
Moje pytanie: czy to jest naganne czy sluszne ISC ZA GLOSEM SERCA?
Czy jesli spotkala Milosc Zycia to slusznie zrobila zostawiajac meza , czy
powinna tkwic w kieracie "sredniego malzenstwa bez zastrzezen" ?
Wypowiedzcie sie prosze.

Obserwuj wątek
    • witch-witch Re: Wszystko zależy od sytuacji... 18.08.05, 18:17

      odpowiem ci inną historią moze coś ci w głowie przejaśni...otóż znałam taką
      wybitnie wykształaconą feministkę, samotna, z ambicjami jeśli chodzi o panów,
      byle kim nigdy się nie interesowała...aż pewnego dnia, trafiła na miłość swojego
      życia. Lecz pan jest zaobrączkowany, ma rodzinę i dzieci. Ale na to moja znajoma
      nie zwracała najmniejszej uwagi.Pewnego dnai odłożyła tabletki na bok nic jemu o
      tym nie mówiac i zaszła w ciąże rodząc sobie dla własnej przyjemności dziecko.
      Do tego żąda bezwzględnie aby pan zostawił żonę i dzieci i z nią się związał, bo
      jak to przeciez ją kocha! I tu jest pytanie czy ktoś ma prawo isć za głosem
      serca jak ty myślisz? Wchodzić w czyjś dom i rodzinę? Zabierać ojca dzieciom,
      męza żonie...pozbawiać swoje dziecko normalnego domu? Czy tyle warto robić dla
      miłosci?
      A w wypadku twojej znajomej moze postąpiła uczciwie, tym razem, ale myślę,że
      nieuczciwe było jej wychodzenie za tego chłopaka za mąż i oszukiwanie go.
      Ale też odchodząc, umożliwiła mu szanśe na znalezienie tej własciwej partnerki....
      Zycie jest skomplikowane i nie ma w nim żadnych reguł...
      __________
      • zielonooka_anula Re: Wszystko zależy od sytuacji... 19.08.05, 11:44
        witch-witch napisała:

        Lecz pan jest zaobrączkowany, ma rodzinę i dzieci. Ale na to moja znajom
        > a
        > nie zwracała najmniejszej uwagi.Pewnego dnai odłożyła tabletki na bok nic
        jemu
        > o
        > tym nie mówiac i zaszła w ciąże rodząc sobie dla własnej przyjemności dziecko.
        > Do tego żąda bezwzględnie aby pan zostawił żonę i dzieci i z nią się związał,
        b
        > o
        > jak to przeciez ją kocha! I tu jest pytanie czy ktoś ma prawo isć za głosem
        > serca jak ty myślisz? Wchodzić w czyjś dom i rodzinę? Zabierać ojca dzieciom,
        > męza żonie...pozbawiać swoje dziecko normalnego domu? Czy tyle warto robić dla
        > miłosci?
        A ten żonaty pan to długo myślał, zanim zaczął skakać na boki? Teraz niech sie
        zastanawia. A ona też nie lepsza, to fakt, no ale to nie ona zdradzała, bo nie
        miała kogo, tylko on.
    • alaaa6 Re: ocencie sami 18.08.05, 19:05
      mmajja napisała:

      > Moja kolezanka miala faceta. Poznali sie 7 lat temu, on z dobrego domu, ona
      > tez. Zaczeli ze soba byc. Ona zostawila swojego poprzedniego goscia dla niego.
      > Byli fajna para choc on jej srednio pasowal intelektualnie, tzn. nie do konca
      > sie rozumieli we wszystkim, ale zyciowo byli zgrani. Sex byl poczatkowo super
      > a pozniej ok. Kasa w miare ok. Po 6 latach wyszla za niego za maz. Nie byla to
      > decyzja niedojrzala. Zrobila to bo uznala ze wystarczy jej jego milosc (
      > pomimo roznych niedorobek).
      > I tu nastepuje przelom w historii. Mial byc happy end, ale pojawil sie facet
      > jej zycia, milosc z nieba, wiec po paru miesiacach malzenstwa kolezanka
      > zostawila meza i zwiazala sie z nowym gostkiem.
      > Moje pytanie: czy to jest naganne czy sluszne ISC ZA GLOSEM SERCA?

      slusznie jesli sie zakochala...
      oby ta nowa milosc byla warta takiej decyzji....

      > Czy jesli spotkala Milosc Zycia to slusznie zrobila zostawiajac meza , czy
      > powinna tkwic w kieracie "sredniego malzenstwa bez zastrzezen" ?
      > Wypowiedzcie sie prosze.
      >
    • j_ar Re: ocencie sami 19.08.05, 11:04
      mmajja napisała:

      > Czy jesli spotkala Milosc Zycia to slusznie zrobila zostawiajac meza , czy
      > powinna tkwic w kieracie "sredniego malzenstwa bez zastrzezen" ?


      z jednej stronyu milosc wielka romantyczna a z drugiej strony jakis mieczak,
      seks juz nienajwyzszych lotow, inteligencja tez slaba i ten kierat zyciowy,
      taki niesluszny... ciezko powiedziec, ale ona jakas troche glupia chyba..

      >
      • seerena Re: ocencie sami 19.08.05, 11:31
        Teraz to juz, że tak powiem po sprawie.
        Dlatego uważam, że trzeba szukać swojej miłości i swojej prawdziwej drugiej
        połowy, do skótku. I nie godzić się na nic z braku laku.
        • mmajja Re: ocencie sami 19.08.05, 12:48
          To chyba najrozsadniejszy post.
          Ja tez mysle ze trzeba szukac Prawdziwej Milosci do skutku.
          Szkoda tylko ze ja ludzie zle oceniaja ( moja znajoma), bo dokonala wyboru
          zgodnego z sercem i uczuciami i zlamala konwencjonalne zasady.

    • chaynik Re: ocencie sami 19.08.05, 16:50
      mmajja napisała:

      Po 6 latach wyszla za niego za maz. Nie byla to
      > decyzja niedojrzala.

      Rozumiem zeby dojrzec do decyzji powinna z nim zyc jeszcze z 50 lat he he
      co ty za bzdury wypisujesz
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka