Dodaj do ulubionych

obraz samego siebie

13.09.02, 01:11
obraz samego siebie, ktory nosze w sobie -

kto i kiedy go namalowal?

i czy jest trafiony?
Obserwuj wątek
    • kamill_a Re: obraz samego siebie 13.09.02, 07:40
      Przez pierwsze 25 lat swojego zycia miałam swój obraz. Namalowany przez moich
      rodziców, który bardzo mi odpowiadał. Poznawałam się w nim. Byłam tam ładna,
      stanowcza, pewna siebie, dumna, mądra. Ale ostatnio mój obraz rozmazał się i
      maluję swój obraz sama na nowo. Powstaje on od nowa.
    • Gość: kol5 Re: obraz samego siebie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 08:16
      Rodzina, szkoła, mąż, praca.
      W końcu przyszła pora na mnie.
      Lepiej późno niż wcale.
    • zlakobieta Re: obraz samego siebie 13.09.02, 08:41
      Myslalam, ze jest piekny, jasny i kolorowy - malowany reka jakiegos
      impresjonisty.
      Z czasem widze ze robi sie z niego coraz bardziej Bosh...
      Pzdrw
      • Gość: Renka Re: obraz samego siebie IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 13.09.02, 20:09
        Gdybym miala namalowac taki obraz samego siebie na plotnie, czy tekturze,
        byloby to najtrudniejsze zadanie, jakie kiedykolwiek otrzymalam w zyciu.Chociaz
        intrygujace niesamowicie, to czuje, ze nie potrafilabym tego zrobic tak, zebym
        byla zadowolona.
        A ten obraz, ktory nosze w sobie, jest trojwymiarowy i jest to film, ktory
        przesuwa sie z rozna predkoscia, czasem jest kolorowy, czasem czarnobialy.Lubie
        go ogladac.
        A w ogole to ten tridigital(potrojnie sprocesowany) film, to chyba nie ja
        zalozylam, tylko moi rodzice..i to tez nie wiem, czy swiadomie :))
      • Gość: Imagine Re: obraz samego siebie IP: *.unl.edu 13.09.02, 20:29
        zlakobieta napisała:

        > Myslalam, ze jest piekny, jasny i kolorowy - malowany reka jakiegos
        > impresjonisty.
        > Z czasem widze ze robi sie z niego coraz bardziej Bosh...
        > Pzdrw
        >
    • Gość: Imagine Re: obraz samego siebie IP: *.unl.edu 13.09.02, 20:28
      fnoll napisał:

      > obraz samego siebie, ktory nosze w sobie -
      >
      > kto i kiedy go namalowal?
      >
      > i czy jest trafiony?

      Nie jest trafiony, bo nie moze byc. Ty - z Twoich mysli i Ty - prawdziwy,
      to dwa rozne gatunki. Ty - z Twoich mysli, czyli obraz siebie , ktory nosisz w
      sobie to wytwor Twojego Ego (ja wiem, ze Ty inaczej Ego rozumiesz niz ja), ktore
      z kolei jest wytworem szeroko rozumianego otoczenia, jak wychowanie, szkola,
      rodzice, religie itp. Natomiast Ty - ten prawdziwy, to ktos spoza tego Ego,
      ktos kto istnieje od zawsze. Dlatego wszystko co myslimy o sobie jest
      chybieniem. Mozemy byc blizej siebie prawdziwego dzisiaj i jutro dalej. Ale
      nigdy nie bedziemy soba tu, w tym wymiarze. Tymi, kimi nam sie wydaje ze
      jestesmy, to tak naprawde nie my. Tymi, kimi nam sie wydaje ze jestesmy, to
      peryferia nas samych, ale nie my sami.
      Pozdr, Imagine.
      • Gość: Renka Re: No to KIM jestesmy, Imagine? IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 13.09.02, 20:53
        • Gość: Imagine Re: No to KIM jestesmy, Imagine? IP: *.unl.edu 13.09.02, 21:10
          Od wielu uslyszysz, ze jestes tym, kim myslisz ze jestes. To nie jest tak.
          To przekrecone widzenie swiata. Nie dalsze niz widzenie swego nosa. Wyobraz
          sobie ze przybywasz z innego wymiaru, wynurzasz sie tu, w trojwymiarowym
          swiecie. Twoj mozg zaczyna swa codzienna rutynowa prace na podstawie materialu
          dostarczonego przez zmysly. Slyszysz, widzisz, dotykasz. Zaczynasz myslec i
          utozsamiac sie, docieraja do Ciebie nazwy, ze jestes dziewczynka, Renka, ze
          jestes dobra, lub zla, ze to co widzialas dzisiaj bylo dobre lub zle, ze ten pan
          po drugiej stronie to dobry czlowie lub zly. I tak po latach masz juz gotowy
          zestaw hasel z ktorymi sie utozsamiasz i swiecie wierzysz, ze to wlasnie Ty,
          ta dziewczynka, Renka to ty. Zapomnialas juz ze przyszlas z innego wymiaru, ze
          nic nigdy nie mialas wspolnego z tym panem po drugiej stronie ulicy, ale opinia
          o nim stala sie dla ciebie punktem wyjscia do wydawania opinii o innych. W ten
          sposob budujemy falszywych nas samych, ten obraz siebie i innych, ktory nosimy
          w sobie. Jedyna droga by wyjsc poza ten obszar stworzonego wokol nas Ego, jest
          uswiadomienie sobie ze to Ego istnieje, ze w pewien sposob jest nam konieczne
          do egzystencji w spolecznosci, ale na tym jego rola sie konczy.
          Pytasz KIM jestesmy. Napewno nie tym, kim myslimy ze jestesmy. Widzisz, my
          zyjemy w swiecie iluzji o nas samych. Jestesmy zahipnotyzowani w wyobrazeniach
          o nas samych. I nigdy nie dowiemy sie KIM jestesmy, dopoki nie zrzucimy swego
          Ego, dopoki nie zapomnimy jak nas nazwano, dopoki nie pozbedziemy sie wyobrazen
          o nas i innych.
          Pozdr, Imagine.
          • Gość: Renka Re: czuje IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 13.09.02, 21:41
            "Pytasz KIM jestesmy. Napewno nie tym, kim myslimy ze jestesmy. Widzisz, my
            zyjemy w swiecie iluzji o nas samych. Jestesmy zahipnotyzowani w wyobrazeniach
            o nas samych. I nigdy nie dowiemy sie KIM jestesmy, dopoki nie zrzucimy swego
            Ego, dopoki nie zapomnimy jak nas nazwano, dopoki nie pozbedziemy sie wyobrazen
            o nas i innych." -koniec cytatu (Imagine)
            Wyglada, ze moj swiat fantazji pomnieszanej z realem, ktory z trudem niejakim
            buduje cale zycie jest moim Ego i ja mam sie tego "balastu" pozbyc, zeby
            zrozumiec KIM jestem ? Przeciez wychodzi na to, ze jestem NIKIM, moze jakas
            smuga, ktora sie przewija niewidocznie i tylko niektorzy moga ja wyczuc, bo sie
            temperatura powietrza troche podnosi :))
            I co teraz ?
            • Gość: Imagine Re: czuje IP: *.unl.edu 13.09.02, 21:48
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > "Pytasz KIM jestesmy. Napewno nie tym, kim myslimy ze jestesmy. Widzisz, my
              > zyjemy w swiecie iluzji o nas samych. Jestesmy zahipnotyzowani w
              wyobrazeniach
              > o nas samych. I nigdy nie dowiemy sie KIM jestesmy, dopoki nie zrzucimy swego
              > Ego, dopoki nie zapomnimy jak nas nazwano, dopoki nie pozbedziemy sie
              wyobrazen
              > o nas i innych." -koniec cytatu (Imagine)
              > Wyglada, ze moj swiat fantazji pomnieszanej z realem, ktory z trudem
              niejakim
              > buduje cale zycie jest moim Ego i ja mam sie tego "balastu" pozbyc, zeby
              > zrozumiec KIM jestem ? Przeciez wychodzi na to, ze jestem NIKIM, moze jakas
              > smuga, ktora sie przewija niewidocznie i tylko niektorzy moga ja wyczuc, bo
              sie
              >
              > temperatura powietrza troche podnosi :))
              > I co teraz ?

              HAHAHAHAHAHAHAHAHAAH, sorry Renka ale myslalem ze wybuchne !!!!! Nareszcie
              dokonalas odkrycia. Masz racje. Jestes NIKIM, hahahahahahahaha. Nie , nie mysl
              ze wysmiewam sie z Ciebie. To z radosci, ze ktos znowu odnalazl swoje prawdziwe
              JA. Witam w Klubie Odnalezionych Dusz. Pytasz , co teraz ? teraz jestes gotowa
              by zaczac zycie.
              Pozdr, Imagine.
              • Gość: Renka Re: czuje sie swietnie IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 14.09.02, 05:32
                Myslalam nad tym moim NIKIM i po raz pierwszy od bardzo dawna poczulam sie
                swietnie lezac na swoim ulubionym miejscu w sloncu, za domem.Nareszcie, bedac
                wlasciwie NIKIM, poczulam autentyczna radosc z tego, ze jestem wsrod tej
                zieleni, swiatla i ciepla i moge sie cieszyc tym wszystkim dookola. Przedtem
                nigdy takiego uczucia nie doswiadczylam. To jest naprawde swietne uczucie :)))
    • Gość: Marta Re: obraz samego siebie IP: *.acn.pl / 10.135.130.* 13.09.02, 21:43
      Dawniej wszystko wiedziałeś. Skąd ta zmiana?
      M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka