Dodaj do ulubionych

gdzie "ja" jestem?

15.09.02, 21:26
czy w brzuchu jest mnie wiecej niz w plecach? w palcach u stop wiecej niz w
czubku glowy? jak wyglada mapa procentowego udzialu mojej tozsamosci-
samoswiadomosci w ciele? hmm...

kiedys ze zdziwieniem odkrylem, jak malo jest mnie w nogach - widywalem je
rzadko, mylem nieczesto (poza stopami) bo wydaja sie tego niepotrzebowac, a
nawet wrecz przeciwne, zbyt czeste stosowanie na nich mydla wysusza im skore

a w czasach, gdy nikt mojego ciala nie dotykal wydawalo sie prawie cale dosc
nieistniejace, caly ja bylem ograniczony do dloni wlasciwie i... no tak,
penisa, podstawy meskiej tozsamosci, twarz natomiast widywana w lustrze z
rana i wieczora wygladala czesto dosc niezwykle jak dla mnie, byla znacznie
bardziej pewna siebie i pogodna niz ja sam, lubilem (i nadal lubie) robic
nia miny

teraz lubie odnajdywac siebie w tak egzotycznych miejscach jak pluca,
jelita, kosci! slowa, mysli - sa dzis szczegolnymi elementami wiekszej
ukladanki

jeszcze wieksze wrazenie zrobilo na mnie odkrycie, ze cala atmosfera jest
moja immanentna czescia :)

i w jedna, i w druga strone jakby nie bylo granic! czy to przemieszczajac
lupe uwagi w strone pojedynczej komorki czy w strone biosfery

a gdzie ty jestes?


pzdr

fnoll
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 21:38
      Srodkowo-poludniowa Warszawa, budynek zorientowany N-S, pierwsze
      pietro (okolo 4 metrow nad ziemia). Jestem w polnocnej czesci budynku.
      Siedze w fotelu skierowanym na wschod, palce na klawiaturze komputera
      lezacego na biurku. Do sciany pokoju ktora jest przede mna jest okolo 1.2
      metra, do okna (z lewej strony) okolo 1,5 metra, do sciany z prawej strony
      - 2 metry. Do sciany za plecami okolo 4 metrow.
      • Gość: Imagine typowy kwieto IP: *.unl.edu 16.09.02, 15:59
        kwieto napisał:

        > Srodkowo-poludniowa Warszawa, budynek zorientowany N-S, pierwsze
        > pietro (okolo 4 metrow nad ziemia). Jestem w polnocnej czesci budynku.
        > Siedze w fotelu skierowanym na wschod, palce na klawiaturze komputera
        > lezacego na biurku. Do sciany pokoju ktora jest przede mna jest okolo 1.2
        > metra, do okna (z lewej strony) okolo 1,5 metra, do sciany z prawej strony
        > - 2 metry. Do sciany za plecami okolo 4 metrow.
        >
        >
    • wredna2 Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 21:39
      ja siedze w kazdej komorce mojego

      wrednego

      jestestwa...

      • kamfora Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 22:09
        wredna2 napisała:

        > ja siedze w kazdej komorce mojego
        >
        > wrednego
        >
        > jestestwa...

        Hmm...to tak jak ja...
        (tylko nie jestem pewna, czy "jestestwa", czy "ciała" ;-)
        • Gość: wredna2 Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 10:55
          kamforo, moje jestestwo, choc zdefiniowac go nie potrafie, czyms wiecej niz
          sama cielesnosc mi sie jawi...

          mentalnie bliskie mi sa oczywiscie wszystkie czlonki mojego ciala , lecz jakze
          sa obce i dalekie , wrecz nie istnieja bez szeroko pojetej swiadomosci ich
          posiadania, radowania sie ich istnieniem i ich funkcjami / takze smutku w
          wypadku ich dysfunkcji../

          wiec moja samoswiadomosc siedzi w tych komorkach razem ze mna i choc nam bardzo
          tam ciasno chcemy byc razem, bo tylko bedac w zespoleniu potrafimy
          zewnetrzna "tozsamosc" nagiac do sensu naszego wewnetrznego istnienia...

          ale wrednie

          pokretne...



          kamfora napisała:

          > wredna2 napisała:
          >
          > > ja siedze w kazdej komorce mojego
          > >
          > > wrednego
          > >
          > > jestestwa...
          >
          > Hmm...to tak jak ja...
          > (tylko nie jestem pewna, czy "jestestwa", czy "ciała" ;-)
          >
          >
          >
    • vladip Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 22:17
      fnoll napisał:

      > czy w brzuchu jest mnie wiecej niz w plecach? w palcach u stop wiecej niz w
      > czubku glowy? jak wyglada mapa procentowego udzialu mojej tozsamosci-
      > samoswiadomosci w ciele? hmm...

      hmm jak zwykle wszystko zależy od punktu widzenia
      np medycyna orientalna uznaje że świadomość, ruch i wogóle wszystko bierze swój
      początek z punktu zwanego centrum (tan-tien) w nim biorą początek i koniec
      wszelkie przepływy energii
      z bardziej zachodniego punktu widzenia świadomość ma siedzibę w mózgu (który
      notabene sam niczego nie czuje..)
      co innego zresztą jest udział samoświadomości w ciele a co innego udział ciała
      w (samo)świadomości. ciekawym przykładem może tu być np odczuwanie bólu, zimna
      i innych bodźców w odciętych kończynach

      > jeszcze większe wrażenie zrobiło na mnie odkrycie, ze cala atmosfera jest
      > moja immanentna częścią :)

      to jest tak że każdy odczuwa to co chce odczuwać i to co się nauczy że powinien
      odczuwać choć poszukując siebie w bardzo odległych miejscach i znajdując tam
      siebie można czasem dojść do ciekawych wniosków...
      niech moc będzie z wami

      a gdzie jestem??
      w domu
      • trzcina To tu, to tam 15.09.02, 22:33
        ...nieograniczenie, zazwyczaj.
        Ale kiedy boli, tam gdzie ból. Dlatego czasem ograniczam się do lewego
        siekacza;)
        t.
    • ta_mar_ta Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 22:34
      Mam wrażenie, że z ciałem swym związana jestem dość luźno :)

      Raz jest mnie więcej w nogach ( zwłaszcza dużo mnie tam było, gdy uciekałam
      kiedyś przed napastnikiem, błe), raz znów tylko w uszach siedzę ( gdy usłyszę
      piękną muzykę lub kto mądrze gada), to znów cała w oczy własne włażę, gdy jaki
      obraz przyrody żywej czy nieożywionej przecudnej urody mi się ukaże lub w ręce
      własne się rzucam, bo nimi pewnego szczególnego rodzaju rękodzieła czynić
      muszę :)
      Słowem tłukę się po tym moim ciele bez opamietania i rzuca mną to tu to tam,
      zawsze jednak staram się z centralą mieć połączenie.

      Problem gdzie jestem i w jakich proporcjach zajmuje mnie od 4 roku życia o czym
      snułam na wątku fnollowym o twarzy i co być może fnolla zainspirowało do wątku
      aktualnego,z czego cieszę się nieskromnie a na wyrost

      Ta_
      • fnoll Re: gdzie 'ja' jestem? 15.09.02, 23:51
        ta_mar_ta napisała:

        >> Problem gdzie jestem i w jakich proporcjach zajmuje mnie od 4 roku życia o
        > czym
        > snułam na wątku fnollowym o twarzy i co być może fnolla zainspirowało do
        wątku
        > aktualnego,z czego cieszę się nieskromnie a na wyrost


        sluszna intuicja - ciekawe gdzie ona? gdzies w lewej polkuli czy moze dalej,
        poza, pomiedzy?

        ostatnio jak czytalem o ewolucyjnej historii homo sapiens, to urzeklo mnie, ze
        kazde zwierze ze wzgledu na swoja fizyczna budowe jest jednoczesnie
        szczegolnym narzedziem do zdobywaniu pokarmu - a jedynie homo sapiens sam
        narzedziem nie jest majac narzedzi bez liku na "doczepke" przez co konkurowac
        o pokarm moze z dowolnym zwierzeciem

        ale czy tez rozne dzidy i mlotki, czy tez komputery "na doczepke" nie sa
        jednak nieodzowna czescia nas, czyz nas nie wspoltworza? to jest dopiero
        zagadka!

        i gdy kwieto podaje namiary na siebie, to rownie dobrze moglby napisac: za
        galkami ocznymi, ale przed potylica, ponad jama ustna i pod sklepieniem czaszki

        a jadac w druga strone mozna powiedziec: ja i moje narzedzia to jedno

        a czy dom nie jest rodzajem narzedzia?

        i oto nagle stajemy sie naprawde WIELCY

        pzdr

        fnoll
        • Gość: Pola Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.extern.kun.nl 16.09.02, 01:10
          a ja ostatnio przebywam w swojej glowie....ciasno sie tam
          zrobilo, chyba mi peknie....

          • Gość: Renka Re: gdzie 'ja' jestem? IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 16.09.02, 03:50
            Ja i moje Ego wedrujemy w rozne miejsca. Jestesmy przewaznie razem, chociaz
            czasem ja sie buntuje i zostawiam Ego, zeby sie wylezalo na sloncu.W tym czasie
            analizuje patterns.Obraz jenej z nich wisi u mnie w pokoju. Ktos kiedys mial
            podobna wizje i ja namalowal.Jest to peknieta obrecz, z zagubionym jednym
            fragmentem.
    • erwina Re: gdzie 'ja' jestem? 16.09.02, 10:26
      fnoll napisał:

      >
      > a w czasach, gdy nikt mojego ciala nie dotykal wydawalo sie prawie cale dosc
      > nieistniejace

      No właśnie - myślę, że swoją tożsamość (paradoksalnie) budujemy w kontekście
      innych ludzi; mamy wtedy bardziej "obiektywne", pewniej osadzone w świecie
      zewnętrznym przekonanie że i jak istniejemy. Kiedy moje ciało jest ważne dla
      kogoś - jest uważniej obserwowane, dotykane - bardziej się z nim utożsamiam,
      jakoś pełniej w nim jestem. Ale generalnie moje ciało to tylko część
      mojego "ja" i wcale nie jestem pewna czy najważniejsza (wbrew temu co się myśli
      o kobietach :-)).
      Pozdrawiam!
      • Gość: Malwina Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.abo.wanadoo.fr 16.09.02, 11:07
        sprobowalam sie zlapac i nie moge ! slizga sie to wszystko , umyka - ektoplazma i opary...
        • fnoll malwina - fantomem?? 16.09.02, 11:27
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > sprobowalam sie zlapac i nie moge ! slizga sie to wszystko , umyka -
          ektoplazma
          > i opary...

          ho, ho!

          slyszalem,ze amputowane konczyny bywaja ciagle traktowane przez uklad nerwowy
          jako istniejace, ze nawet ich aura na miejscu zostaje mimo wypadniecia
          fizycznego elementu - ale zeby sobie tak cale cialo rozplynelo sie a mimo to w
          internet sygnaly wysylalo?

          ojoj...

          czyli ze duchy sa wsrod nas! wirualnie zmediumizowane! mediumicznie
          zwirtualizowane!
          • Gość: Imagine do fnolla IP: *.unl.edu 16.09.02, 16:01
            fnoll napisał:

            > Gość portalu: Malwina napisał(a):
            >
            > > sprobowalam sie zlapac i nie moge ! slizga sie to wszystko , umyka -
            > ektoplazma
            > > i opary...
            >
            > ho, ho!
            >
            > slyszalem,ze amputowane konczyny bywaja ciagle traktowane przez uklad nerwowy
            > jako istniejace, ze nawet ich aura na miejscu zostaje mimo wypadniecia
            > fizycznego elementu - ale zeby sobie tak cale cialo rozplynelo sie a mimo to
            w
            > internet sygnaly wysylalo?
            >
            > ojoj...
            >
            > czyli ze duchy sa wsrod nas! wirualnie zmediumizowane! mediumicznie
            > zwirtualizowane!

            No, nareszcie cos zaczyna docierac.
            Pozdr, Imagine.
            • fnoll do ektoplazmy o nicku "imagine" 16.09.02, 18:10
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > No, nareszcie cos zaczyna docierac.

              ty tez!?

              duch emigranta zmediumizowany przez uniwersytecki serwer za oceanem? powiedz,
              dlaczego akurat tam?

              chyba zaczne sie bac kabli - kto wie, co za spirit moze sie z nich
              przytransferowac...


              talizman ochronny sobie kupie ze swieconego procesora czy cos...

              pzdr

              fnoll
        • Gość: wredna2 Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 12:19
          wciaz ta sama galareta???? ... wspolczuje.....

          wrrrr...



          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > sprobowalam sie zlapac i nie moge ! slizga sie to wszystko , umyka -
          ektoplazma
          > i opary...
          • Gość: kamfora Re: gdzie 'ja' jestem? IP: 62.29.248.* 16.09.02, 12:35
            Gość portalu: wredna2 napisał(a):

            > wciaz ta sama galareta???? ... wspolczuje.....
            >
            > wrrrr...

            Ja stawiam na "opary" ;-)

            W oparach (czego to opary, Malwino?) wszystko moze sie zdawac
            czym innym, niz jest...

            :-))
            Ba.
        • mruczus3 Re: gdzie 'ja' jestem? 17.09.02, 22:32
          Jestem wszwdzie. To ja energia. Jetsem teraz tutaj, ale za chwile jestem po
          drugiej stronie oceanu. Teraz mam ochote zrobic cos bardzo dobrego, a jutro
          zrobie jeszczze wiecej. Moje ja jest tam, gdzie ja mam na tzo ochote. To
          bardzo proste i takie oczywiste. Pyta
    • milusia_ Re: gdzie 'ja' jestem? 16.09.02, 12:35
      Jestem w kilku miejscach na raz :)
      Tutaj: w moim ciele. Jakoś nie mam poczucia, że mniej mnie
      jest w nogach niż w głowie. Wypełniam swoje ciało
      szczelnie od czubka głowy po piętę.
      Tam: w łazience wraz z włosem pozostawionym na szczotce :)
      wśród moich książek, w sercu moich Rodziców i mojego
      Ukochanego :)
      Wspaniale jest istnieć poprzez innych ludzi! Nawet gdy
      mnie fizycznie już nie bądzie - wiem, że naprawdę nie
      umrę! Pozostanie jakaś myśl o mnie, a ona jest także pewną
      formą energii...
      Miło pomyśleć także, że będzie się żyło w sowich dzieciach
      :)

      Jestem tutaj i w pokoleniu mojej rodziny. I chociaż to
      dziwne, to myślę sobie czasami, że jestem w przeszłości i
      przyszłości - w moich prapraprapradziadkach i w moich
      prapraprawnukach. Wszystko jest bowiem okręgiem, wibrującą
      energią mojego istnienia :)

      Tak sobie myślę.
      • Gość: Imagine Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.unl.edu 16.09.02, 16:35
        milusia_ napisała:

        > Jestem w kilku miejscach na raz :)
        > Tutaj: w moim ciele. Jakoś nie mam poczucia, że mniej mnie
        > jest w nogach niż w głowie. Wypełniam swoje ciało
        > szczelnie od czubka głowy po piętę.
        > Tam: w łazience wraz z włosem pozostawionym na szczotce :)
        > wśród moich książek, w sercu moich Rodziców i mojego
        > Ukochanego :)
        > Wspaniale jest istnieć poprzez innych ludzi! Nawet gdy
        > mnie fizycznie już nie bądzie - wiem, że naprawdę nie
        > umrę! Pozostanie jakaś myśl o mnie, a ona jest także pewną
        > formą energii...
        > Miło pomyśleć także, że będzie się żyło w sowich dzieciach
        > :)
        >
        > Jestem tutaj i w pokoleniu mojej rodziny. I chociaż to
        > dziwne, to myślę sobie czasami, że jestem w przeszłości i
        > przyszłości - w moich prapraprapradziadkach i w moich
        > prapraprawnukach. Wszystko jest bowiem okręgiem, wibrującą
        > energią mojego istnienia :)
        >
        > Tak sobie myślę.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • milusia_ Re: gdzie 'ja' jestem? 17.09.02, 16:22
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > I myslisz pieknie i wiecej niz inni.
          > Pozdrawiam Cie szczegolnie goraco.
          > Imagine.


          Dziękuję, Imagine :)))
          To już się "znamy" :)))
    • Gość: maly.k Solaris IP: 139.57.24.* 16.09.02, 16:14
      Moze po prostu 'wszedzie'. Jak ten ocean...

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: Renka Re: milusia napisala IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 16.09.02, 19:28
        Nic mi nie przychodzi do glowy po jej wypowiedzi. To jest TO.Nic dodac.Pieknie
        napisane :)
        • fnoll Re: milusia napisala 16.09.02, 20:14
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Nic mi nie przychodzi do glowy po jej wypowiedzi. To jest TO.Nic
          dodac.Pieknie
          > napisane :)

          yhm, yhm
        • milusia_ Re: milusia napisala 17.09.02, 16:24
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Nic mi nie przychodzi do glowy po jej wypowiedzi. To jest TO.Nic dodac.Pieknie
          > napisane :)


          Także dziękuję za docenienie tych prostych słów :)))
    • Gość: kol5 Re: gdzie 'ja' jestem? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 19:28
      "ja" co jakiś czas przypomina nam o sobie,
      wtedy "coś"/świat zewnetrzny/ każe nam "UCIEKAĆ"od "ja".
      A to co jest, to nie "ja",
      to wytwór czyjejś /rodzina, szkoła../ wyobraźni.

      Proste, prawda?????

      Pozdrawiam Milusię
      • milusia_ Re: gdzie 'ja' jestem? 17.09.02, 16:24
        Gość portalu: kol5 napisał(a):

        > "ja" co jakiś czas przypomina nam o sobie,
        > wtedy "coś"/świat zewnetrzny/ każe nam "UCIEKAĆ"od "ja".
        > A to co jest, to nie "ja",
        > to wytwór czyjejś /rodzina, szkoła../ wyobraźni.
        >
        > Proste, prawda?????
        >
        > Pozdrawiam Milusię


        Proste :) I także pozdrowionka :)))
    • Gość: kol5 Re: ciekawa jestem fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 20:21
      co sądzisz o mojej wypowiedzi.
      Bo mam ochotę zmywać się stąd.
      • fnoll Re: ciekawa jestem fnoll 17.09.02, 16:32
        Gość portalu: kol5 napisał(a):

        > co sądzisz o mojej wypowiedzi.
        > Bo mam ochotę zmywać się stąd.

        czy chodzi o te wypowiedz?:

        ""ja" co jakiś czas przypomina nam o sobie,
        wtedy "coś"/świat zewnetrzny/ każe nam "UCIEKAĆ"od "ja".
        A to co jest, to nie "ja",
        to wytwór czyjejś /rodzina, szkoła../ wyobraźni."


        mysle, ze tak czuje sie wtedy, gdy "ja" jest poszatkowane - i jedne kawalki
        walcza z drugimi o dominacje, co jest walka z gory skazana na niepowodzenie,
        jedynym wyjsciem jest sie polepic

        pzdr

        fnoll
        • Gość: kol5 Re: ciekawa jestem fnoll-odp do fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 17:03
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: kol5 napisał(a):
          >
          > > co sądzisz o mojej wypowiedzi.
          > > Bo mam ochotę zmywać się stąd.
          >
          > czy chodzi o te wypowiedz?:
          >
          > ""ja" co jakiś czas przypomina nam o sobie,
          > wtedy "coś"/świat zewnetrzny/ każe nam "UCIEKAĆ"od "ja".
          > A to co jest, to nie "ja",
          > to wytwór czyjejś /rodzina, szkoła../ wyobraźni."
          >
          >
          > mysle, ze tak czuje sie wtedy, gdy "ja" jest poszatkowane - i jedne kawalki
          > walcza z drugimi o dominacje, co jest walka z gory skazana na niepowodzenie,
          > jedynym wyjsciem jest sie polepic
          >
          > pzdr
          >
          > fnoll

          Dzięki, rozwiązałeś problem
          "ucieczek" - chciałam to komuś powiedzieć, ale nie potrafiłam, choć bardzo się
          starałam.

          Do mnie już "ja " się nie dobija.
          Nie musi.

          Jesteś bardzo mądrym człowiekiem /cokolwiek to znaczy/

          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
          Może jeszcze kiedyś tu wpadnę by poczytać Ciebie.
          • fnoll Re: do kol5 17.09.02, 22:38
            Gość portalu: kol5 napisał(a):

            > Do mnie już "ja " się nie dobija.
            > Nie musi.

            klawo :))) napraaaawde, bardzo klawo - nastepny polepiony kawalek swiata! a to
            sie udziela...


            > Jesteś bardzo mądrym człowiekiem /cokolwiek to znaczy/


            eeeee, co ty, to co sie dzieje nie jest trwale jak kamien, raz rzeka jest
            bystra, a raz mulista i pelna pijawek - w obu swych przejawach jednak mile
            rzeczna, czuje



            pozdrawiam zaciekawiony miejscem w ktorym jestes

            fnoll
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka