cheeringup
03.10.05, 08:52
jakiś czas temu poznałam fajnego faceta ale niestety najeżyłam się i nic z
tego nie wyszło. po paru tygodniach spotkaliśmy się w większym gronie i jakby
coś drgnęło, był niesamowicie miły przez cały wieczór, położyliśmy sie spać
razem, do seksu nie doszło bo nie chciałam. na drugi dzień facet odwrócił
swoje zachowanie o 180 st. więc powiedziałam sobie w duch "spadaj frajerze".
los tak jednak zrządził, że ten weekend znów spędziliśmy razem w większym
gronia...sytuacja powtórzyła się, dopóki nie wstał z łóżka był milutki, a
później jakby mnie nie zauważał... o co chodzi??