Dodaj do ulubionych

Nic mi sie nie chce

16.10.05, 14:03
Macie takie okredy w swoim życiu? Ja od od połowy września nie robie nic. Nie
mam siły czytać, uczyć się uprawiać sprt. Wszystko mnie nudzi.

W tym roku czeka mnie matura, a właściwie nic się nie ucze. Totalnie olewam
wszytkie lekcje, zadania piszę byle jak i tylko liczę że nikt mnie nie zapyta.

Dawniej interesowałam sie wieloma rzeczami dziś prawie nic mnie nie bawi.
Kiedyś dużo czytałam przechodziłam fascynacje literaturą węgierską ,
skandynawską, latynoamerykańśką... Teraz to tylko lektury.

Całkiem niedawno interesowałąm się historią sztuki, potrafiłam godzinami
biegać po galeriach czy kościołach albo czytac książki. Ostatnio kupiłam
piękny album ale nie chce mi się go nawet otwierać.

Nie interesuje mnie internet , właczam go i zaraz wyłaczam bo nic nie znajduje
dla siebie. Telewizja? Nie pamietam kiedy ostatni raz ją ogladałam. Gazety? No
czasem, ale mam kłopoty z doczytaniem artykułu do końca. Zaczynam i przerywam.

Co mam robić? Jak przeżwyciężyc taki marazm? W końcu powinnam pouczyc się
chociaż troche do matury, a nie olewać wszytko.Najchętniej to bym cały czas
spała, ale i z tym są spore problemy bo nie pamietam już kiedy udało mi sie
przespac w spokoju cała noc, albo zasnąc zaraz po połozeniu sie
Obserwuj wątek
    • dolly10 Re: Nic mi sie nie chce 16.10.05, 14:13
      Myślę, że samo Ci przejdzie, nic na siłę.
      • blue_a Re: Nic mi sie nie chce 16.10.05, 15:01
        Marazm? Albo depresja sezonowa? Nie wiem, lekarzem to ja nie jestem ;)
        Ale możesz spróbować poradzić sobie domowymi sposobami. Najpierw iść na spacer,
        a potem JEDNAK się uczyć. Albo odwrotnie - dotlenić się przed snem. Gdy się mam
        uczyć, lubię pić sok marchewkowy, może i placebo, ale jakoś mi pomaga. I
        herbata "tarninówka", jakoś wyrźnie lepiej się po niej myśli (w sklepach ze
        zdrową żywnością). Może lecytyna sojowa w tabletkach? Znajdź coś dla siebie i
        WALCZ!!!

        Gdy te sposoby zawiodą - psychiatra. Leki nie otępiają, poważnie.
        Spokojnie można po nich przyswajać wiedzę. To jednak sposób ostatni.
        Trzymaj się!
    • mskaiq Re: Nic mi sie nie chce 16.10.05, 15:49
      Poddajesz sie uczuciom. To zdarza sie bardzo czesto, czujesz duza niechec w
      Sobie do dzialania i poddajesz sie temu.
      Jesli chcesz wrocic do starej aktywnosci musisz dzialac wbrew tym uczuciom,
      musi decydowac Twoj rozsadek a nie uczucia. Jesli pozwolisz aby uczucia
      dyktowaly Twoja rzeczywistosc to zniknie caly sens a pojawi sie na jego miejsce
      przygnebienie i depresja.
      Jesli wrocisz do starej aktywnosci to te negatywne uczucia odejda, wtedy wroci
      satysfakcja z tego co robisz.

    • kasia830 Re: Nic mi sie nie chce 16.10.05, 18:41
      tez mam podobny problem, gdyz jakies pół roku miałam taka werwe do zycia, wszystko mi sie chciało nawet chodziłam na basen 2x w tygodniu, a teraz ostatnio jakos nic mi sie nie chce, ale postanowiłam sie wziac za siebie i chocby sie mi nie chciało to np. uczyc sie tych slówek tak na przekur. wydaje mi sie ze to wszystko zalezy od naszego wewnetrznego nastawienia. trzeba sobie psrecyzowac cel i do niego dazyc. ja np. bede uczyc sie tych *** słówek chocby nie wiem co, bo chcialabym wyjechac za granice i sie tam spokojnie porozumiewac.
      licze ze ci sie uda zebrac i poprostu dzialać!
    • okrutny_kamikadze Re: Nic mi sie nie chce 17.10.05, 11:32
      Coraz więcej wątków widzę o tym. Rozwiązanie zagadki jest jedno: ktoś rozpylił
      nową broń biologiczną powodującą marazm społeczeństwa. Niedługo wyginiemy z
      braku chęci na cokolwiek.
    • solaris_38 mamy 18.10.05, 00:19
      to norma

      tyle że jedni mają małe sinusoidy (małe góry i doły) a niekórzy większe

      w nudzie też sa ukryte mozliwości niedostępne kiedy sie NIE nudzisz

      no normalnei cieszy cię to i tamto a teraz nie

      to stan sprzyjający rozglądaniu sie za PRZEOCZONYM dobrym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka