Dodaj do ulubionych

Nie znosze swiata doroslych ...

18.11.05, 15:15
z tymi wszymi slubami, klamstwami, rozwodami, vodka, papierosami, kredytami,
wiezieniami, polityka, bankami, kosciolami, pogrzebami, praca zarobkowa ....
tfu, co za obrzydlistwo ............. a najlepsze to jest to, ze ja wcale nie
zartuje ... wiem, wiem ... infantylny jestem i nie dostrzegam piekna w
strzelajacych kosciach i w powolnym rozkladzie ciala ... i nie chce byc innym,
mam to gdzies ... tfu ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 15:17
      a ja lubię świat dorosłych
      z tym ich cynizmem
      wszechmądrością
      pouczaniem z racji starzejącego się ciała

      jestem w nim i robię co chcę
      - jak czegoś nie chcę, to nie robię
      tyle mojego

      a z ciałem i tak mam zamiar się kiedyś pożegnać
    • poniekad Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 15:32
      Mimo calej tragedii egzystencjalnych rozterek.
      Swiat dziecka, mimo niewatpliwego uroku, to swiat ograniczonej wolnosci.
      Chcialbys dac narzucic sobie jakies dodatkowe ograniczenia,
      za cene pozornego przeciez ladu?

      To prosze, bier sie do roboty :)
      www.softarch.pl/obrazki/klocki.JPG
      • imagiro Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 16:07
        nie rozumiesz jednej rzeczy. w dziecku jest jeszcze nadzieja i to jest cale
        piekno tego okresu zycia. NADZIEJA i wpisz sobie co chcesz pod tym haslem ...
        Einstein napisal kiedys, ze najpiekniejsza rzecza jaka mozemy doswiadczyc w
        zyciu, to jego tajemniczosc ... swiat dziecka to wlasnie taki etap, gdzie
        zwierzeta ze soba rozmawiaja, gdzie mozna ukrasc ksiezyc, poleciac balonem w
        nieznane, wyczekiwac sw. Mikolaja ...
        • evilessence Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 16:10
          ja tylko tyle powiem, nooooo....
        • poniekad To iluzje "ex post" 18.11.05, 17:27
          imagiro napisał:

          > nie rozumiesz jednej rzeczy. w dziecku jest jeszcze nadzieja i to jest cale
          > piekno tego okresu zycia. NADZIEJA i wpisz sobie co chcesz pod tym haslem ...
          > Einstein napisal kiedys, ze najpiekniejsza rzecza jaka mozemy doswiadczyc w
          > zyciu, to jego tajemniczosc ... swiat dziecka to wlasnie taki etap, gdzie
          > zwierzeta ze soba rozmawiaja, gdzie mozna ukrasc ksiezyc, poleciac balonem w
          > nieznane, wyczekiwac sw. Mikolaja ...


          1. Rozumiem, rozumiem. We mnie tez jest nadzieja i to bynajmniej nie tylko
          na zycie wieczne, ale na pare waznych, chociaz dosc prostych ludzkich spraw.
          Czyzbym byl dzieckiem?

          2. Z moimi obrazami wiszacymi na scianach rozmawiam dosc czesto.

          3. Dzecko nie marzy o niczym innym, tylko o tym, by zostac doroslym.

          By poznac samemu dobro i zlo, doswiadczac nadziei, a takze beznadziei.

          Taka juz nasza ludzka konstrukcja :)
        • mmax20 Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 17:30
          jaki problem ukraść księżyc, albo polecieć balonem?
        • fleuret Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 18:17
          Imagine
          co byś chciał dostać na mikołajki
          oprócz NADZIEI?
        • jordan07 Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 18:35

          pisal o tajemnicy,ktora lezy u podstaw religii, sztuki i nauki.Pisal tez,ze
          jestesmy tu tyko przechodniami i nie wiadomo skad przyszlismy. J.ezeli ta wiedza
          dostepna jest li tylko dzieciom,to nie warto dorastac.
          Mysle jednak,ze i wswiecie doroslych jest miejsce dla takich
          "naiwnych".Trzeba tylko zapomniec o calej paskudnej "przyziemnosci"{sic!} i
          zeglowac w przestworzch wyobrazni.
          • alfika Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 18:38
            a ty to ten, co zapomina o całej paskudnej przyziemności - również swoich
            postach, kwiatuszku

            dla mnie już nie masz wartości jako forumowicz
            • jordan07 Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 18:52
              zaraz sie rozplacze.
              Powiedzialam juz,ze nie chce mi sie z toba gadac,babo z magla.



              • alfika Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 19:52
                no to sobie pożeglowałaś w przestworzach wyobraźni :)))))))

                nie gadaj, bądź słowna - kto ci każe? ja bynajmniej nie muszę czytać twoich
                smętnych tekstów, żeby się z ciebie ponatrząsać
                pospolita idiotko
                • jordan07 Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 20:44

                  • alfika Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 21:25
                    ponieważ twój poziom całkowicie mi nie odpowiada, pojawiłeś/łas się na forum i
                    wszystkie twoje występy dotyczą mojej osoby - co więcej, najwyraźniej nie
                    potrafisz się ode mnie odczepić - to ja zakończę tę żałosną wymianę, hmmm -
                    inwektyw?
                    nie chcę wyzywać cię od takich i owakich, bo nie w tym rzecz, by obcego
                    człowieka traktować jak śmiecia
                    pozostawiam cię i twoje dobre serduszko - z daleka ode mnie proszę
                    jeśli jesteś w stanie trzymać się z daleka
                    • imagiro Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 22:35
                      alficzko, co ona od ciebie chce ? mam sie tym zajac ?
                      • poniekad Prosze o intelektualne odniesienie do mojego postu 18.11.05, 22:47
                        Zaznaczam:
                        Intelektualne. Nie towarzyskie.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=32172420&a=32176796
                      • alfika Re: :) 19.11.05, 11:07
                        dzięki, ale chyba sobie nie ma co rąk brudzić

                        (wiesz, Imaginku, przypomina mi się kwieto i jego lala - na "o"; jakoś jej
                        było - oti? bo i teksty rodem z tamtych czasów, i równie powalający bezsens
                        wypowiedzi - ale mniejsza z tym)
                        • blue_a Olt... 19.11.05, 11:17
                          dla równowagi: lubiłam i ją, i jego.
                          mam nadzieję, że jeszcze żyją :):)

                          i że wrócą na odnowione forum.
                          • alfika Re: Olt... 19.11.05, 11:28
                            tak, tak
                            niech w końcu ścisła kontrola obejmie wszystkie nicki i posty
                            wtedy zapewne oboje powrócą w swojej czystej postaci i usatysfakcjonują
                            stęsknionych ;)
                            • blue_a przestań, Alfiko :) 19.11.05, 11:43

                              u Ciebie też śnieg?
                              u mnie trochę się już topi, ale zawsze-ć to nie deszcz ;)
                              lubię śnieg
                              • alfika Re: przestań, Alfiko :) 19.11.05, 11:48
                                dlaczego bardziej zajmuje Cię śnieg za moim oknem niż podejście do ludzi???
                                niedługo znowu będzie padać, na razie świeci słońce

                                a propos: moi sąsiedzi walczą od lat, mają małe dzieci, dzieciom też się obrywa
                                ile razy dziennie jesteś gotowa "ratować" sąsiadów?
                                - ale wiesz, tak skutecznie, żeby ich narosłe problemy znalazły rozwiązanie tak
                                naprawdę, nie na chwilkę?
                                i czy wiesz, z czym usiłują sobie poradzić w ten sposób, tak niemiły dla
                                sąsiadów?
                                • blue_a spokojnie.... 19.11.05, 12:12

                                  nie zaperzaj się...

                                  nie wiem, z czym walczą, może z własną agresją, taka Duża Awantura była
                                  pierwszy raz, działałam intuicyjnie, nie potępiaj, proszę

                                  chciałam, aby "zauważyli", żeby choć na moment się ocknęli

                                  niedziałaniu w takiej sytuacji mówię NIE
                                  • alfika Re: powróciłam :) 20.11.05, 20:05
                                    nie zaperzam się, czasem poważniej podchodzę do rzeczy, po prostu

                                    chwilowe przerwanie jest dobre na chwilę - co, jak poważne awantury na stałe
                                    byś miała do posłuchania? tylko pytam :)

                                    ja do tej pory nie wiem, na ile skuteczne moze być zamknięcie ust ludziom,
                                    którzy nie radzą sobie z jakimś problemem - bo chyba wizyta i oderwanie od
                                    tematu nie jest rozwiązaniem na stałe?
                                    wiesz, ja jestem za działaniem - ale do tej pory nie wiem, na ile można działać
                                    i wchodzić w czyjeś życie - nie będąc skutecznym...
                    • jordan07 Re: Swiat doroslych, to swiat wolnosci osobistej 18.11.05, 22:50
                      przeceniasz wlasna osobe,akurat wtym watku ty sie dokleilas,mysle ,ze cierpisz
                      na swego rodzju nadpobudliwosc nerwowa.A tak wogole tos klasa sama w
                      sobie,hmmm..moze straganiara byloby trafniejsza "inwektywa".Pa,pa
        • pooh5 prawdy banalne ale prawdziwe 18.11.05, 23:36
          imagiro napisał:

          > nie rozumiesz jednej rzeczy. w dziecku jest jeszcze nadzieja i to jest cale
          > piekno tego okresu zycia. NADZIEJA i wpisz sobie co chcesz pod tym haslem ...
          > Einstein napisal kiedys, ze najpiekniejsza rzecza jaka mozemy doswiadczyc w
          > zyciu, to jego tajemniczosc ... swiat dziecka to wlasnie taki etap, gdzie
          > zwierzeta ze soba rozmawiaja, gdzie mozna ukrasc ksiezyc, poleciac balonem w
          > nieznane, wyczekiwac sw. Mikolaja ...

          Jak chcesz się stać dzieckiem w takim sensie, to musisz mieć po prostu czyste
          serce. Banalne ale prawdziwe. Trzeba wybrać czy lepiej jest mieć dużo (jest to
          postawa tzw. "życiowa") czy też lepiej jest mniej mieć ale za to mieć czyste
          serce, a właśnie dzięki czystemu sercu można ciezyć się światem jak dziecko
          (jest to postawa "frajera"). Co ciekawe, można być jak dziecko nie tracąc swej
          dojrzałości.
          Natomiast uciekanie od dojrzałości spowoduje że będziesz starym, a wciąż
          niedojrzałym.
          • poniekad Co to oznacza? 18.11.05, 23:40
            pooh5 napisał:
            > Natomiast uciekanie od dojrzałości spowoduje że będziesz starym,
            a wciąż niedojrzałym.

            Co to konkretnie oznacza?
            Niepodjecie wyboru miedzy dzieckiem (szczeroscia),a dojrzaloscia (komromisami) ?

            Dla mnie ucieczka od dojrzalosci jest pozostaniem dzieckiem.

            Obaj, prosze, te teze.
            Jesli potrafisz.
            • pooh5 Re: Co to oznacza? 18.11.05, 23:49
              poniekad napisała:

              > pooh5 napisał:
              > > Natomiast uciekanie od dojrzałości spowoduje że będziesz starym,
              > a wciąż niedojrzałym.
              >
              > Co to konkretnie oznacza?
              > Niepodjecie wyboru miedzy dzieckiem (szczeroscia),a dojrzaloscia
              (komromisami)
              > ?
              >
              > Dla mnie ucieczka od dojrzalosci jest pozostaniem dzieckiem.
              >
              > Obaj, prosze, te teze.
              > Jesli potrafisz.

              Można być młodym i dojrzałym, ale też starym i niedojrzałym.
              Młodość to: szczerość, prostolinijność, żywotność, fascynacja światem o której
              pisał Imagiro. Nie musi się kłócić z dojrzałością: odpowiedzialnością,
              wytrwałością itd.
              Ale można też być starym (nieszczerym, zakłamanym, znudzonym Wszechświatem) i
              zarazem niedojzałym (nieodpowiedzialnym, niewytrwałym itd.).
              • poniekad Niente, niente... 18.11.05, 23:57
                pooh5 napisał:

                > poniekad napisała:
                >
                > > pooh5 napisał:
                > > > Natomiast uciekanie od dojrzałości spowoduje że będziesz starym,
                > > a wciąż niedojrzałym.
                > >
                > > Co to konkretnie oznacza?
                > > Niepodjecie wyboru miedzy dzieckiem (szczeroscia),a dojrzaloscia
                > (komromisami)
                > > ?
                > >
                > > Dla mnie ucieczka od dojrzalosci jest pozostaniem dzieckiem.
                > >
                > > Obaj, prosze, te teze.
                > > Jesli potrafisz.
                >
                > Można być młodym i dojrzałym, ale też starym i niedojrzałym.
                > Młodość to: szczerość, prostolinijność, żywotność, fascynacja światem
                o której
                > pisał Imagiro. Nie musi się kłócić z dojrzałością: odpowiedzialnością,
                > wytrwałością itd.
                > Ale można też być starym (nieszczerym, zakłamanym, znudzonym Wszechświatem) i
                > zarazem niedojzałym (nieodpowiedzialnym, niewytrwałym itd.).


                Latwo to logicznie obalic co piszesz, ale jakos specjalnie mi sie nie chce :)

                Nieszczerosc, zaklamanie, znudzenie - nie jest atrybutem wieku.
                To iluzja, ze mlodz jest od tego (z natury) wolna.
                To tyle na dzis.


                • pooh5 Re: Niente, niente... 19.11.05, 00:09
                  poniekad napisała:

                  > Nieszczerosc, zaklamanie, znudzenie - nie jest atrybutem wieku.
                  > To iluzja, ze mlodz jest od tego (z natury) wolna.
                  > To tyle na dzis.

                  Źle mnie zrozumiałaś, pisząc o "młodości" miałem na myśli metaforę, młodość
                  wewnętrzną.
                  Tak rozumiana młodość jest charakterystyczna przede wszystkim dla dzieci,
                  dwudziestolatkowie niewiele już się różnią od ludzi w wieku średnim.
    • scylla Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:39
      no w końcu nie naśladujesz:)
      • imagiro Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:39
        kto kogo ?
        • scylla Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:41
          TY nie naśladujesz Pana:)
          • imagiro Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:43
            luTY nasladuje, jam niegodny ... Pa na razie
            • scylla Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:45
              ostatnio pisałeś,
              nie uwierzyłem,
              jednak się upewniam:)
              CZeść.
              • imagiro Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 22:46
                pa ...
            • luty10 Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 23:16
              imagiro napisał:

              > luTY nasladuje, jam niegodny ... Pa na razie

              luty nie ma Pana, wiec nikogo nie nasladuje...
              sam sobie Panuje...:)
              • imagiro Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 23:18
                a, to sorry lutenku ... panuj na dlugo i szczesliwie ...
              • poniekad Nie chcialbym byc wscisbski. 18.11.05, 23:18
                Alez Pana w Niebiosach jednak podobno masz, wiec?
                W zasadzie wszyscy jestesmy nasladowcami?
                poniekad, przynajmniej :)
    • blue_a mam coś fajnego 18.11.05, 23:00

      podręcznik do nauki malowania "po chińsku", w zestawie jest papier ryżowy i
      pisaczki, czy pędzelki

      coś jak Twoje origami

      - dziecko, którym nigdy głęboko w środku nie przstanę być ;)

      origami będzie, jak znajdę "zestaw do.." ;)

      • imagiro Re: mam coś fajnego 18.11.05, 23:02
        hej, cos podkochujesz sie w moim swiecie ... lubie cie za to ... a co z tym
        origami ?
        • blue_a prawie uklękłam, 18.11.05, 23:19

          gdy zobaczyłam na stojaku zestawy do "malowania chińskiego", powaga :)
          ja lubię "tworzyć", cokolwiek to nie znaczy

          no bo ja muszę znaleźć "know how", jakiś podręcznik, se muszę poszukać
          • imagiro Re: prawie uklękłam, 18.11.05, 23:27
            origami jest najtansza ze sztuk ... kawalek papieru i hajda ... zajrzyj na
            forum origami w dziale fora prywatne/hobby ...
            • blue_a sznurek daj n/t 18.11.05, 23:33
              • blue_a fajnie mi 18.11.05, 23:34

                będę robić z papierków :))
                • blue_a L i n k chcę... 19.11.05, 00:01
                  Ten?

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1111
    • rybolog Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 23:38
      Eeee tam, zaraz tfu...wyobrazasz sobie swiat w ktorym wszyscy mowiliby prawde,
      bez gorzaly, fajek...bez slubow, rozwodow, bankow, kredytow...kosciolow itd?
      Wyobrazasz sobie sytuacje jak partnerka pyta sie Ciebie: Gdzie tak dlugo byles?
      A Ty zamiast powiedziec ze u kumpla, mowisz: Piescilismy sie z twoja kumpelka u
      niej w chalupie. I pytasz: A ty co robilas dzisiaj? A ona: Nic, kurde nie ma co
      robic oprocz spotkan z twoimi kumplami...

      Nuuuuda.
      • amaterasu1 Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 23:41
        Prawdę...? Dzieci przecież wciąż kłamią ;) Eee, sorki, poprawiają rzeczywistość
        miało być.
        Mają rację? Czy nie?
      • poniekad Re: Nie znosze swiata doroslych ... 18.11.05, 23:42
        Jaaasne Ryba, ale jak rzeka bierze?

        (bo ze Ribki w niej wcale, to wiem :)))
    • mmax20 Re: Nie znosze swiata doroslych ... 19.11.05, 12:37
      pooh5 napisał:
      > Natomiast uciekanie od dojrzałości spowoduje że będziesz starym,
      a wciąż niedojrzałym.

      Co to konkretnie oznacza?
      Niepodjecie wyboru miedzy dzieckiem (szczeroscia),a dojrzaloscia (komromisami) ?

      oznaczałoby to, że człowiek szczery nie byłby w stanie podjemować kompromisów..
      co najmniej hm..
    • amaterasu1 Re: Nie znosze swiata doroslych ... 19.11.05, 13:03
      Świat dorosłych :) Ciekawe co to...
      Dla mnie to świat udawania, pozorów, budowania sobie różnych rusztowań i fasad,
      które niby mają nas wzmacniać, ale jak się nie jest uważnym, to potrafią bardzo
      ograniczyć. Chodzi mi tu o wszelkiego rodzaju nadbudówki typu władza, prestiż
      itd itp Jak się bardzo boimy to stracić to zaczynamy sie bać żyć.
      I właśnie lęk przed życiem charakteryzuje dla mnie tak zwany świat dorosłych.
      Te instytucje, które wymieniłeś stają się dla nich treścią, choć same w sobie
      są dość puste. Trzeba je przeżywać tak, jak wszyscy, no bo trzeba. Trzeba być
      cynicznym, bo to przecież o naszej mądrości życiowej świadczy. Najgorsze, że z
      czasem, w konsekwencji takiej postawy rzeczywiście zaczynamy dostawać taką
      papkę, na jaką się nastawiliśmy.
      I siedzimy w tym kokonie, i nie ma nigdy czasu na fajne rzeczy, sami chyba już
      nie pamiętamy co to są fajne rzeczy, chyba jakieś mocne przeżycia, hmmm, bo to
      jeszcze czujemy. Wrażliwsi dostają depresji. Mniej wrażliwi nie.
      i tak można się so końca bujać.

      To Ty decydujesz co jest lub może być dla Ciebie treścią życia, Imagiro.
    • shachar dorosli to tez dzieci 19.11.05, 14:08
      tylko odarte juz ze zludzen
      nie wierza w Swietego M.,na sanki/rower/na deszcz glizdy lapac nie chce im sie
      isc, zaprzyjaznic sie tez juz im nie chce,
      rozumiem cie imagiro
      ale sa jak dzieci we wszystkim innym,dojrzali nie sa , oj co to, to nie..

      ciezko jest spotkac fajnego doroslego..

      spotkaliscie kiedys jakiegos ??
      • imagiro Re: dorosli to tez dzieci 20.11.05, 22:27
        fajni dorosli to wymarly gatunek dronta ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka