Dodaj do ulubionych

3 to trochę za dużo

30.11.05, 09:28
witam,
od 8 miesięcy borykam się z takim oto problemem:
pewna osoba bardzo mocno mnie kocha, jesteśmy razem od wieków ja też ją
kochałem, problem polega na tym, że jakiś rok temu dość mocno się
oddaliliśmy. Niestety w tym czasie zakochałem się w innej osobie, któa
kompletnie mnie nie kocha, gdyż jest na śmierć zakochana, ale niestety nie we
mnie :( Obecnie sytuacja wygląda tak: jestem bardzo mocno kochany i czuję to,
lae nie umiem odwzajemnić tej miłości choć bardzo, bardzo mocno bym chciał,
cierpię i chyba wciąż (po 6 miesiachac prób zapomnienia) coś czuję do osoby u
której nie mam najmniejszych szans.
Dodam jeszcze, że moje życie w tym czasie przemieniło się w mały koszmar,
problemy z sensem życia, celem, koncentracją ect. Wiem pewnie jestem
niedojrzały (chociaż mam 30 lat) i nie umiem dokonywać wyborów, mimo wszystko
poradźcie coś proszę !!!
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: 3 to trochę za dużo 30.11.05, 09:59
      A co tu można poradzić skoro serce nie sługa
      • ishtar7 Re: 3 to trochę za dużo 30.11.05, 11:50
        zakładając nawet słuszność takiego podejścia to i tak nie widzę za bardzo
        wyjścia z obecnej sytuacji. Rozwód, i co dalej ??? cierpieć w samotności bycie
        niekochanym.
        Dlaczego tak trudno kogoś pokochać ???
    • babara7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 09:34
      Przed chwila wysluchalam w radiu, ze naukowcy wloscy - na podstawie badan i
      rzeczywiscie licznych analiz - stwierdzili,ze KAZDA goraca i namietna milosc
      trwa najwyzej ROK. Ty piszesz, ze kochasz (te zakochana w innym) juz 8
      miesiecy wiec juz wkrotce to ci minie, cierpliwosci.
      Jesli nie minie tobie to tej, ktora kochasz i.....znow tak wkolo.
      Pomysl dobrze.
      • heja12 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 11:08
        To nie do końca jest tak jak wysłuchałaś w radiu. Krzywa miłości(zakochania)-
        namiętności rośnie w pewnym okresie czasu w zależności od cech indywidualnych
        osoby zakochanej, potem jest na tym poziomie jakiś czas i jeśli to nie
        prawdziwe uczucie, lecz np fascynacja to zaczyna spadać. Natomiast jeśli to ta
        prawdziwa miłość krzywa się utrzymuje cały czas na wysokim poziomie.
        Ale mam pytanie do inicjatora wątku. Skąd wiadomo,że ta druga osoba, w której
        jesteś zakochany nie odwzajemnia uczucia?
        • heja12 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 11:11
          i jeszcze jedno. Piszesz - rozwód, a ta druga osoba też jest w stałym związku?
          Widzisz w małżeństwie to już nie tylko miłość się liczy, ale też przywiązanie,
          wspólne cele, dzieci itp. Może ta, w której jesteś zakochany też Cię kocha, ale
          jest zbyt odpowiedzialna z losy swojej rodziny. Porozmawiaj z nią.
          • ishtar7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 11:22
            rozmawiałem, cały czas lubi, ale nie kocha,
            nie ma męża ani dzieci, po prostu jest zakochana w kimś innym
        • ishtar7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 11:21
          bo mi o tym powiedział,
          poza tym to moja koleżanka z pracy z którą niestety widuje się codziennie,
          wiem jak obojętny jest jej stosunek do mnie i wiem jak bardzo jest zakochana w
          swoim obecnym mężczyźnie i jak bardzo dla niego się zmieniła.
          Niestety przypadek jest beznadziejny, wizyty u psychologa nie pomagają, zmiana
          pracy chwilowo jest wykluczona i szczerze powiedziawszy nie wiem co z tym
          zrobić. Mam jednak nadzieję, że to tylko fascynacja i jeszcze tylko 4 miesiące
          zgodnie z tymi badaniami, pytanie tylko jak wskrzesić starą miłość do osoby,
          która mnie tak mocno kocha? Chyba na tym zależy mi najbardziej, tak byłoby
          najłatwiej i wszyscy byliby szczęśliwi i strasznie to smutne i wręcz żałosne
          gdy nie można odwzajeminć uczucia. Na razie próbuję żyć i cieszyć się każdym
          dniem w nadziei, że kiedyś to co utraciłem samo wróci, ale jak będzie naprawdę?
          Chyba tracę wiarę ...
        • babara7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 13:03
          W tym co napisalam bylo wiele ironii, bo zrozumialam, ze autor watku
          zainteresowany jest tylko miloscia "goraca i zarliwa", faza pozniejsza jakby
          nie zupelnie go mogla dotyczyc.
          • ishtar7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 13:51
            faza późniejsza?? przyjaźń, przywiązanie, ... i co dalej ??? Ale w pewnym
            sensie masz rację, chciałbym znaleźć dokładnie tę "gorącą i żarliwą" miłość, ta
            któą gdzieś po drodze straciłem w swoim związku z tą osobą która tak bardzo
            mnie kocha. Tylko niestety w międzyczasie sytuacja się trochę zmieniła i nie
            wiem jak tę miłość rozpalić na nowo?
            btw, a Ty obecnie w której jesteś fazie związku? chętnie skorzystam z Twoich
            doświadczeń.
            • babara7 Re: 3 to trochę za dużo 01.12.05, 14:02
              Korzytanie z cudzych doswiadczen?
              To zawsze mialo sens, ale warunek: refleksyjne!
              Okolicznosci, wszystko co nas otacza, moga sporo namieszac.
              " Nic dwa razy sie nie zdarza" W.Sz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka