Dodaj do ulubionych

dla Imagina Róże Tuwima

30.11.05, 12:09
muzyka Włodzimierz Nahorny
śpiewa Edyta Geppert

"Nie karminowe, kosmetyczne
Róże - królowe poetyczne
Pragnące, pachnąc, uszczęśliwić
Z łodygą jak balowa kibić
Metr wysokości płatki rżnięte
W krwawym koralu zawinięte
Róże - Hiszpanki feudalne
Nieopisanie seksualne

Przy których by sam rubin pobladł
Z jakimi na bajeczny obiad"
imieninowy przychodzi
Szaro-jedwabna, gibka, liryczna
Fleur, niesłychanie oniryczna
Do Imagina
Wodza z Nebraski
Co zbałamucił już wszystkie laski
Obserwuj wątek
    • ala-a Jedrusiowi jeszcze raz;)) 30.11.05, 12:14
      garden-of-serenity.republika.pl/ekartki/zycze/zyczeci.html
    • marusia_ogoniok Nie mów/Andrzejkowe i nie tylko 30.11.05, 12:31
      NIE MÓW

      Nie mów, chociażbyś miał ginąć z pragnienia,
      Że wszystkie źródła wyschły już bijące! -
      Tyś gonił pustyń piaszczystych złudzenia,
      A minął strumień na zielonej łące.

      Nie mów, chociażbyś umierał z tęsknoty,
      Że nie ma czystej miłości na ziemi! -
      Tyś pewnie w drodze blask jej rzucił złoty,
      Za ognikami zdążając błędnemi.

      Nie mów, że wszystko, czegoś ty nie umiał
      Odnaleźć w życiu - marą jest zwodniczą!
      Zdrój czystych uciech będzie innym szumiał
      I inne serce poił swą słodyczą.

      /oryginał w innym m-cu:)/
    • hsirk andrzejki wg waligorskiego 30.11.05, 12:36
      U Zenona Samosiejki raz odbyły się Andrzejki,
      Bo ten Zenon miał ambicję, by pielęgnować tradycję.
      I się chwalił wszystkim wszędy, że bardzo ceni obrzędy,
      A to celem podkreślenia rzekomego pochodzenia.

      Od chłopa i robotnika, choć był synem urzędnika.
      Przeto wieczorem, w alkowie, usiedli Samosiejkowie,
      Stryjenka tudzież tłum gości, którzy żarli bez litości.
      A szwagier, okaz dzikusa, to nawet nadgryzł fikusa.

      A inny kuzyn, Stefanek, wysiąkał się do firanek.
      A znów inny na portrecie domalował oko trzecie,
      Pierśi i świńskiego ryja i tak zniszczył portret stryja.
      Więc Zenon zgrzytnął zębami, ale zajął się wróżbami.

      I zamiast się złościć, gniewać, to on zaczął wosk wylewać.
      No i proszę, co się dzieje - wszyscy patrzą, a on leje.
      I w wyniku tych igraszek wylał mu się z wosku ptaszek.
      Zaczeły się cieszć dzieci: "- O, tatuś z pracy wyleci!".

      Samosiejko zbladł gwałtownie i dawajże lać ponownie.
      Po czym zajrzał do baniaka i zobaczył tam kociaka.
      Żona się zaśmiała sucho i jak mu przywali w ucho...
      A on tak się biedny stropił, że siadł w ten wosk, co się topił.

      Po czym wstał, pozbierał graty i się wyprowadził z chaty.
      Więc gdy stryjenkę pytano, co tam u Zenków wylano,
      To wyjaśniła stryjenka, Że żona wylała Zenka.
      Tak, tak - jak ktoś wierzy w gusła, to żeby mu rączka uschła.

    • luty10 Re: dla Imagina Róże Tuwima 30.11.05, 12:43
      dolaczam sie,
      a wierszyk pozniej bedzie
      bo mnie cos wena opuscila
      do Ryba sie sie wyniosla,
      i dobrze jej,
      bo jak taka glupia,
      to niech ma...:)
    • imagiro Re: dla Imagina Róże Tuwima 30.11.05, 15:23
      dziekuje wszystkim ...
      • pilot.nawigator Re: dla Imagina Róże Tuwima 30.11.05, 15:23
        Zatanczy pani przy rurce z okazji Andrzeja?
        • shachar szczesliwej wrozby :) 30.11.05, 15:45
    • jmx Re: dla Imagina Róże Tuwima 30.11.05, 17:03

      dołączam się z życzeniami dla Solenizanta wyjątkowo bez wierszyka :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka