Dodaj do ulubionych

wersja robocza - co o tym sądzicie?

01.12.05, 08:07
jest pan taki przystojny
taki inteligentny
tak wykształcony
taki mądry
z klasą
o szerokich choryzontach

długo jeszcze mogłabym...

tak myślałam...

dopóki ktoś nie otworzył mi oczu
jest pan pozbawionym klasy, znudzonym pustką wokół facetem w średnim wieku
szukającym wrażeń w sieci - silna potrzeba struktury, mechanizmy obronne,
niedojrzałość emocjonalna, wahania nastroju, brak uczuciowości wyższej,
niekonsekwencja, zaburzenia percepcji, słowem - głębokie zaburzenia
osobowości; IMHO: BPD jak 2x2=4...

Żałuję tego, że:
straciłam masę czasu na coś, co nie było tego warte
w pańskich oczach jestem kimś, kim nie jestem - tylko.. to nie mój problem
(natomiast sądzę, że pana bardzo dobrze zaklasyfikowałam... do tego ta pustka
i ból bezdzietności.. to może pomieszać zmysły...)
że dzwoniłam do pana, w czystych intencjach, co zostało odebrane jako...
explicite wyrażona chęć zacieśnienia kontaktów??? czy pan jest normalny???
niby jak miałoby się, pańskim zdaniem, owo zacieśnienie urzeczywistnić???
nie cierpi pan na przerost ego? pańska żona ma 100% rację - jest pan
bezczelny, arogancki, ja dodałabym jeszcze - prymitywny, kompletnie
odwrażliwiony i pusty w środku...

Miłego ogladania telewizji (a propos - dlaczego, na litość boską, tak często
pisał pan o materialnych aspektach życia??? no fakt, sfera uczuć/ emocji jest
panu obca, a na czymś należałoby się skupić...), chadzania do teatru Roma
(Boże... ale pańska żona ma gust... i ta jej reakcja lękowa, zupełnie
paranoiczna, na rower... układa mi się to w pewna całość... ciekawe, czy wie
o tym, co jej mąż wyprawia w sieci, zapewne nie tylko ze mną - ciekawi mnie
jedno - miał pan gotowe szablony?... proszę się nie obawiać, nie wyśle jej
pańskiej twórczości, bo mam, w przeciwieństwie do pana, klasę, mój ty
wykształcony, Wielki Kontestatorze)

Przestałam, przez pana, oglądac telewizję. prosze popracowac, dobrze panu
radze, nad mimiką, tembrem i gestukulacją, bo niedobrze się robi patrząc na
pana.

Mój ty zaszczuty króliczku... nie byłeś w stanie chodzić po tym szkle.. nawet
w wyobraźni...

Żegnam, z wielką, niekłamaną, ulgą...




Taki e-mail napisałam - wysłać do niego? wystarczająco zaboli i dotknie?
Obserwuj wątek
    • bob_dywan Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 08:36
      foui napisała:

      > jest pan taki

      > z klasą
      > o szerokich choryzontach

      Tobie się zawęził HORYZONT
      i klasa by sie przydała - wystarczy gimnazjalna.





      • swierszczzakominem Re: bob_dywan :))) 01.12.05, 09:07
        • foui Re: bob_dywan :))) 01.12.05, 09:58
          i czego rżysz kretynko?
      • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 09:59
        Wiesz co to jest dysleksja lub dysgrafia?
        Tylko tyle ciekawego masz do powiedzenia w temacie?
        wypowiedz sięodnośnie do meritum, orty każdy głupi potrafi wyhaczyć. Matoł i
        bezczelny typ.
        • hellaa ODNOŚNIE MERITUM - bez DO! :))) 01.12.05, 10:59
          A czym wytłumaczysz swoją nieporadność stylistyczną?
          Z ortografii dałaś plamę ( CHORYZONT! :)))/, a w następnym zdaniu z gramatyki!
          W poprawnej polszczyźnie nie używa się zwrotu "odnośnie do meritum"
          lecz "odnośnie meritum"! :))))))
          • foui Re: ODNOŚNIE MERITUM - bez DO! :))) 01.12.05, 11:50
            kochanie - orty moge robić, gdyż mam na to papiery (dysleksja) natomiast
            stylistyki to ty już mnie nie ucz :-))))))) wejdź na pwn i sprawdź sobie -
            tylko odnośnie do czegoś, nigdy - odnośnie czegoś, matołku :-)))))))
            • ala-a Re: ODNOŚNIE MERITUM - bez DO! :))) 01.12.05, 11:53
              foui napisała:

              > kochanie - orty moge robić, gdyż mam na to papiery (dysleksja) natomiast
              > stylistyki to ty już mnie nie ucz :-))))))) wejdź na pwn i sprawdź sobie -
              > tylko odnośnie do czegoś, nigdy - odnośnie czegoś, matołku :-)))))))

              naucze sie przy was orytografii ;))
          • foui KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 11:55
            odnośnie książk., tylko w wyrażeniu: Odnośnie do (czegoś, kogoś) «w stosunku do
            (czegoś, kogoś), wobec, względem czegoś (kogoś), w porównaniu z czymś; co do…»
            Napisać, powiedzieć coś odnośnie do danej sprawy.

            • ality Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 12:12
              foui, gdybys napisał w ten sposób i wysłała to temu panu, to co napisałbyś
              wystarczyłabo za to co zamierzasz wysłać temu panowi.Nie miałbyś takiego
              dylematu, powiedzmy, matolego.
            • hellaa Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 13:03
              W momencie, gdy zaczynasz rzucać inwektywami typu "matole" vel "nieuku",
              dyskwalifikujesz się bardziej niż używając niewłaściwej ortografii czy składni.
              Pa, lola, i wierz mi, prędzej niż myślisz dostaniesz ty w dupę od
              tzw. "rzeczywistości"! :-)))))))
              • swierszczzakominem Re: hellaa, ty niełókó, zostafrze to gufno :))))) 01.12.05, 13:11
                cieplego dnia :)))
              • foui Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 13:54
                Kochanie, nie projektuj na mnie swoich fobii, natręctw i lęków. Wyznawczyni gry
                o sumie zerowej, co? nadrabiamy frustracje nierealistycznym optymizmem i
                stosujemy w celu obrony ego i pozbycia się lęków porównania społeczne w dół?
                Deprecjacja jako metoda podwyższenia poczucia własnej wartości?

                Śmieszna jestes i załosna. Zgłoś się na terapię, najlepiej grupową. Oj,
                wzięłabym cię w obroty, np. przy replikacji eksperymentu Milgrama -
                wylosowałabyś przypadkowo bycie uczniem i dostałabyć przypadkowo 450 v czyli
                maksymalna dawkę to by ci się zawory poodkręcały chybcikiem skarbeńku...
                :-))))))))))))

                Udowodnienie nieuctwa aż taki wywołało dysonansik????
                • hellaa Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 14:42
                  Odpowiadam ci szczerze i najszczerzej, co to u mnie wywołało:
                  Po pierwsze, żadnych tam burz duchowych, jako że foro nie jest dla mnie
                  miejscem głebokich wstrząsów, lecz czegoś w rodzaju wyimaginowanej ulicy, po
                  której chodzę i natykam się na różne sprawy, czasem wezmę w nich udział - ale
                  jestem od nich oddzielona jakąś barierą umowności. Ty, Foui, zatraciłaś ten
                  dystans, jaki warto mieć do spacerów po netowych ulicach. Na serio tracisz
                  nerwy i wydzielasz kwasy żołądkowe z powodu sieci, w którą się wplątałaś.
                  Po drugie, ostatnio bardzo daleko mi do frustracji, bo fajnie mi się układa i
                  słowo daję, że czasem sama się dziwię, co to się porobiło, że nawet listopad
                  mnie nie skwasił? Jakiś dobry humor mam - i tyle!
                  Twoje udowodnienie mi niedouczenia w stosowaniu przyimków spowodowało mą
                  dodatkową uciechę: na moment nawet rozwaliłam się dumnie na kanapie gratulując
                  sobie jakichś niebywałych zalet i po prostu szczęścia w życiu: bo faktycznie,
                  jeśli jestem niedouczona, to znaczy, że chyba lubiana czy tzw. "farciara", bo z
                  tym przyimkowym "garbem" zachodzę tam, gdzie chcę, i jestem tam nawet dość mile
                  widziana...
                  A na koniec wyznam ci jeszcze rzecz straszną, która sprawi, że zadrży ze zgrozy
                  twój monitor czy czego tam używasz: Jak chcę, to zachodzę nawet do TEATRU
                  ROMA!!!
                  Na pewno domyślałaś się tego, gdyż wszystkie twoje antagonistki gromadzą się w
                  tej budowli niczym czarownice na Łysej Górze! Tak, tak, miejsce upadku
                  intelektualnego zwane Teatrem Roma przyciągnęło i mnie!
                  Z początku wybierałam się na Miss Saigon - tak, wiem, zainteresowanie Miss
                  świadzczy o braku feministycznej świadomości, zaś upodobanie do Sajgonu dowodzi
                  mentalnego egzystowania w kulturze slumsów często potocznie zwanych Sajgonem...
                  Trafiłam jednak na Koty. Koty czyli CATS. Tak niechlubnie kojarzące się z
                  określeniem nieuczonych, leniwych acz słodkich dziewczątek - takich kociaczków
                  po prostu, które stoją - a raczej leżą mrucząc - po przeciwnej stronie barykady
                  niż lokalna Cruella czyli Foui, rada zrobić z nich kolekcję modnych futer! /A
                  kto by ich nie chciał nosić - pod mur!/
                  Koty te były fajną baśnią - opowieścią, kolorową, relaksującą. Podobał mi się
                  kot - pięknis, który przypominał pewnego mojego dawnego kumpla i pewna bardzo
                  seksowna kotka, która tak zmysłowo tańczyła! Wzruszyłam się piosenką starej
                  kotki, to słynna "Memory". Odtwórczyni roli znakomicie zagrała kobietę
                  teskniącą za miniona młodością i wdziękiem, samotną, zawstydzoną swoim
                  upadkiem. I wspaniała była scena, gdy koty okazały się.. bardzo ludzkie i
                  pozwoliły jej przyłączyć się do stada, przyjęły ją taką, jaka była.
                  Nie był to koncert muzyki dodekafonicznej, który zapewne zainteresowałby
                  ciebie, ale nie straciłam tego wieczoru.
                  Teraz idę na Taniec Wampirów. Chętnie obejrzę na żywo coś, co nawiąże do
                  klimatu "Nieustraszonych pogromców wampirów" Polańskiego - lubię ten, trywialny
                  zapewne w twoich oczach, film!
                  Tak więc, Foui, nie dorastam do twoich cnót duchowych i intelektualnych.
                  Odchodze więc z twego wątku podśpiewując wesoło /ach, ten głupkowaty optymizm/
                  kuplet z pewnej bajki dla dzieci: Głupota bywa cnota, a cnota bywa głupotą! Ole!
                  • j_ar Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 14:52
                    hellaa napisała:

                    > Teraz idę na Taniec Wampirów. Chętnie obejrzę na żywo coś, co nawiąże do
                    > klimatu "Nieustraszonych pogromców wampirów" Polańskiego - lubię ten,
                    > trywialny zapewne w twoich oczach, film!

                    ja tam prosty chlopak ze wsi jestem, tak wiec i film i sam taniec wampirow mnie
                    siem podobal, ze hej
                    • swierszczzakominem Re: to i ja sobie pojde na wampirow taniec :))) 01.12.05, 15:03
                      na Koty nigdy mi sie nie udalo, ale na Miss Sajgon, no, nawet razy kilka :))))
                      pozdrawiam prostego Chlopaka i urocza Pania :)))
                      • hellaa Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:06
                        Super, Świerszczu Miły i Jarze Gustowny! Pójdziemy sobie na Wampiry w któryś
                        grudniowy wieczór, pewnie wszyscy w ten sam. I pewnie będziemy mieć miejsca w
                        pobliżu, i będziemy się widziec nie wiedząc, że to my. No chyba, że jakaś osoba
                        wyszepcze nagle scenicznym szeptem: "Świerszczuzakominem, podaj mi
                        chusteczkę!", lub "Hellaa, nie rycz, wampiry nie umierają!"...
                        Albo nagle rozlegnie się głos: "Czy jest na sali lekarz?" "Ratunku, ratunku,
                        jakaś wariatka oblała kwasem żołądkowym słynnego eksperta, tego, co to często w
                        telewizji..." "Czy to ta zażywna jejmość pod wąsem? Ta w etoli z nutrii?" "Tak,
                        to ona! Ubzdurało się biedaczce, że żenić się z nią miał!"...
                        • pilot.nawigator Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:07
                          Kupilas juz zel antycellulitowy i odzywke do wlosow?
                          • hellaa Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:16
                            Co ty, xy2, po co tracić kasę na mazidła?
                            Wystarczy tylko wskoczyć na scenę w Teatrze Roma i zatańczyć z wampirami, bo,
                            jak wiadomo, one przy każdym obrocie robią "Ciach!" w szyję sąsiadowi, czym
                            zapewniają mu doskonałą, burzliwą fryzurę i anorektyczny wygląd /cellulit i
                            śmiertelność nie dotyczą wampirów!/
                            • pilot.nawigator Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:28
                              Kto to jest xy2? Ja lubie takie anorektyczne.
                              • hellaa Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:32
                                No to koniecznie na Taniec Wampirów! Weź ze sobą kwiaty, najlepiej chryzantemy,
                                to po spektaklu wręczysz je najchudszej artystce i.. Kto wie, kto wie?..
                                • pilot.nawigator Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:33
                                  Nie chodze do teatru.
                                  • hellaa Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:36
                                    Psssssst! Bo spotka cię zemsta Foui! Ona takich rzeczy nie wybacza!
                                    • pilot.nawigator Re: Kto żyw - NA WAMPIRY!!! :))) 01.12.05, 16:37
                                      Moze mi skoczyc tak jak i ty.
                        • swierszczzakominem Re: hellaa, po prostu napisz kiedy... pojdziemy. 01.12.05, 16:10
                          • hellaa Re: hellaa, po prostu napisz kiedy... pojdziemy. 01.12.05, 16:23
                            Byłoby bardzo fajnie iść z ludźmi forumowymi, nie wiedząc, kto jest kim! Ja
                            nastawiam się na ok 20 grudnia, jeśli jeszcze są bilety!
                            Jeśli na serio chciałoby się wam zrobić coś tak zwariowanego, to zapraszam na
                            priv, to sobie to ustalimy! Na priv, bo obawiam się, ze ujawnienie daty na
                            forum mogłoby zaowocować jakimś pożarem w Teatrze Roma!
                            • pilot.nawigator Re: hellaa, po prostu napisz kiedy... pojdziemy. 01.12.05, 16:25
                              Dlaczego takie panie twojego pokroju reaguja w ten sposob jak facet ich nie
                              zechce? Zaraz impotent, cham i inne nieladne okreslenia. Nie rozumiem.
                              • hellaa Re: hellaa, po prostu napisz kiedy... pojdziemy. 01.12.05, 16:27
                                Nawigatorze, zmień kurs! To miało być do Foui, tak?
                                • pilot.nawigator Re: hellaa, po prostu napisz kiedy... pojdziemy. 01.12.05, 16:28
                                  Przeciez to ty pisalas moderatorko maile do pana z tv
                    • jmx Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 02.12.05, 01:09
                      j_ar napisał:

                      > hellaa napisała:
                      >
                      > > Teraz idę na Taniec Wampirów. Chętnie obejrzę na żywo coś, co nawiąże do
                      > > klimatu "Nieustraszonych pogromców wampirów" Polańskiego - lubię ten,
                      > > trywialny zapewne w twoich oczach, film!
                      >
                      > ja tam prosty chlopak ze wsi jestem, tak wiec i film i sam taniec wampirow
                      mnie
                      >
                      > siem podobal, ze hej

                      ooo, też bym chciała pójść na "Taniec Wampirów"! koty i sajgony mnie średnio
                      interesują ale Polański... mmm :)))
                • ality Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 16:47
                  Nie zebym kopiowała, jak w tytule matoł, jednak był tu gdzieś watek o
                  podłanczaniu eksperymentalnych studentów do ekperymentu.

                  Wracając do tresci twojego posta- który zaznaczam, znim zrobisz to ty- nie jest
                  kierowany do mnie- a odpowiedź jest prosta, dlaczego odpowiadam, zreszta sama
                  szybko się za niedługo znajdzie-generalnie rzecz ujmując, na jakim forum
                  jesteśmy?
                  • pilot.nawigator Re: KOPIUJE CI MATOLE :-))))))))))))))) 01.12.05, 16:48
                    Nie mowi sie generalnie rzecz ujmujac
                    I sie podlacza nie podlancza
                    • ality Re: E:-))))))))))))))) 01.12.05, 17:14
                      Ortografia. Ucze sie dopiero.
              • ality Re: 01.12.05, 14:19
                Nie, źebym nie robiła sobie niczego z rzeczywistości, lub borń boże wtracała
                się w sprzeczkę między wami, tymi którzy inwektywujecie siebie nawzajem, w dupę
                za przeproszeniem od rzeczywistości dostaję regularnie- jezeli rzeczywistością
                nawać można zacinający sie odtwarzacz do winampa. To na przykład też boli,
                jeszcze bardziej niż dostanie w dupe od zycia. Osobie, która w zyciu stara się
                ustać na własnych nogach niezaleznie od tego, czym się zajmuje nalezy
                pogratulować sama nie wiem czego.
          • ality Re: ODNOŚNIE MERITUM - bez DO! :))) 01.12.05, 11:57
            wydaje mi sie jednak, ze w poscie powyzej tego, na który odpowiadasz nie ma
            zadnego błedu jezykowego czy stylistycznego czy jakiegokolwiek, a autor wyrazil
            słowami dokładnie to, co miał na mysli i co chciał zaważeć w słowach.
        • bob_dywan Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 17:21
          foui napisała:

          > Wiesz co to jest dysleksja lub dysgrafia?

          DYSLEKSJA [gr.]:
          1) zaburzenia czynności czytania występujące w następstwie uszkodzenia (wskutek
          urazu, choroby) niektórych okolic mózgu; łagodna postać aleksji;
          2) dysleksja rozwojowa, niemożność opanowania przez dziecko umiejętności
          czytania mimo co najmniej przeciętnego poziomu rozwoju umysłowego, prawidłowego
          rozwoju fiz., właściwej motywacji oraz sprzyjających warunków socjoekon.
          i prawidłowej metody nauczania; często towarzyszą jej trudności w pisaniu
          (dysgrafia); u dzieci z dysleksją rozwojową zwykle stwierdza się zaburzenia
          percepcji wzrokowej, słuchowej, integracji percepcyjno-motorycznej,
          lateralizacji, niekiedy także zaburzenia mowy, uwagi i pamięci; pierwotną
          przyczynę dysleksji rozwojowej wielu badaczy upatruje w zakłóceniach rozwoju
          ośrodkowego układu nerwowego; nie wyklucza się roli czynnika genet.
          (dziedziczenia) oraz emocjonalnego w patogenezie dysleksji rozwojowej;
          współcześnie przeważa pogląd, że dysleksja rozwojowa nie jest zjawiskiem
          jednorodnym, zarówno pod względem objawowym, jak i etiologicznym; dziecko
          z dysleksją rozwojową wymaga specjalistycznej terapii psychol.-pedag., w toku
          której w większości przypadków uzyskuje się znaczną poprawę funkcjonowania.

          Współczuję.............

          > Tylko tyle ciekawego masz do powiedzenia w temacie?

          > wypowiedz sięodnośnie do meritum,

          Ok! wypowiadam się :
          wszystko będzie dobrze (stop) świat jest piękny (stop)

          orty każdy głupi potrafi wyhaczyć.

          Polemizował bym...


          Matoł i
          > bezczelny typ.

          Dużo strófka :)))
      • ality Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:55
        nie mysle, tylko pisze, z pewnoscia zarowno hory zont jak i klasa z pewnoscia
        wiele maja wspolnego.
        • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:57
          pogawędź sobie miło zatem z niejaką hella czy jak jej tam - jej nieuctwo
          udowodniłam powyżej :-)))))))))))
          • ality Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:26
            a dlaczego "zatem"?
    • ala-a Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:01
      no ..dobre...wasylaj ,juz...
      ciekawam reakcji;-)
      • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:06
        No cześć, ale o to chodzi, że jak wyślę, to nie bedzie żadnej reakcji, bo
        skasuje natychmiast konto internetowe. Jeszcze mi jakieś wiry powysyła albo
        bedzie mnie straszył ten debil.
        Ale powiedz, ostre, wqu.. się, urażone zostanie quasi-męskie ego, czy się
        obśmieje tylko?

        • ala-a Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:11
          foui napisała:

          > No cześć, ale o to chodzi, że jak wyślę, to nie bedzie żadnej reakcji, bo
          > skasuje natychmiast konto internetowe. Jeszcze mi jakieś wiry powysyła albo
          > bedzie mnie straszył ten debil.
          > Ale powiedz, ostre, wqu.. się, urażone zostanie quasi-męskie ego, czy się
          > obśmieje tylko?
          >

          nie wiem...
          pierwszy raz spotkalam sie z czyms takim..dlatego czekam na ciag dalszy;)
          • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:35
            nie będzie ciągu dalszego...
            wysłałam...
            skasowałam konto...

            mam jeszcze jedne pomysł, ale chwilowo nie mam za bardzo czasu na babranie się
            w tym wszystkim co jest z tym gnojkiem zwiazane
    • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:18
      wg mnie to nie przejmie sie tym, on juz zakonczyl znajomosc, przeczyta .. i
      skasuje, juz z inna pewnie gawedzi

      zupelnie nie moge pojac czemu czepiasz sie tej romy, a np. wielki to juz jest
      cool?
      • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:36
        jakiej romy???

        nie sądzę, aby gawędził z kimkolwiek. Myśle, że to doświadczenie wiele go nauczy
        (ło)
        • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:41
          "chadzania do teatru Roma "
        • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:42
          bez przesady, dlaczego to niby mialby przestac robic to co lubi? bo sie
          wystraszyl? moze nie raz juz tak sie wystraszyl
          • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:48
            bo jego żona zazdrosną kobietą jest! :-)
            zrozum, jakiekolwiek podejrzenie i rozwód gotowy, dlatego wciąż się
            zastanawiam, czy sie z nią nie skontaktowac...

            Roma, Roma, Roma,,, człowieku, daj Ty życ... Teatr Roma to jakieś straszne coś
            dla gawiedzi... Litości... Poszedłbyś na jakiś denny musical??? No sorry, może
            jestem bardziej wyrafinowana od Pani Doktor i Dyrektor w jednym z bardzo ważnej
            instytucji.

            Powiedz, j-ar, jak byś się czuł na miejscu tej bardzo pewnej siebie grubaski
            gdybym strzeliła w dychę jej naburmuszonego ego, że jest ofermą i boi się
            rowerów??? Nie skoczyłoby Ci na jej miejscu ciśnienie w tej bardzo mądrej
            główce?

            I jeszcze jedno -juz jestem na tropie e-maila do pracy owej panny, która się
            za nim w jego firmie ugania. Mam zamiar do niej napisać, opisac jej wszystko,
            co mi o niej mówił - ciekawe, czy pogłębi się jej uczucie do niego czy wręcz
            przeciwnie? jak sądzisz? Bo wg mnie bedzie miał wroga nr 1 w firmie i nie
            tylko... donżuan od 7 boleści...
            • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:58
              sa ze soba juz tyle lat, a ty sadzisz, ze bylby rozwod z powodu wymiany maili,
              napewno nie jest to w porzadku z jego strony, ze takie pierdoly wypisuje, ale..
              do rozwodu to jeszcze troche brakuje, nawet mimo wielkiej zazdrosci...
              przy takiej pie.. jak ten facet to pewno juz niejedno z nim miala

              roma, roma, roma.. widzialem ze dwa musicale, i jakos nie widze powodu aby sie
              wstydzic, zupelnie nie moge pojac co cie tak drazni w tej romie, ze tancza? ze
              spiewaja? czy moze zli artysci sa i rtezyseria do dupy?.. hmmm

              wydajesz sie mila osoba, nie szkoda ci czasu na takiego dupka i jego swiat?
              • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:03
                No własnie szkoda, ale zrozum, do jasnej ch...y, już tyle czasu na tego gnoja
                zmarnowałam, miałam nadzieje na jakąś normalną znajomość, na poziomie, ciekawe
                rozmowy o sprawach bieżących, polityce, kulturze, książkach, emocjach,
                motywacjach, postawach... a tu takie rozczarowanie, takie poniżenie!!! Ile on
                kobiet skrzywdził za jednym zamachem, pomyśl, mnie, swoją niczego nieświadomą
                żonę, z której się wyśmiewał, oraz tę biedna dziewczynę, która lata za nim
                podkładajac się na każdym kroku... Jak byś się czuł na miejscu każdej z tych
                kobiet???

                Roma to dla mnie, sorry, jeśli Cię obrazę, szczyt wieśniactwa. mam prawo mieć
                takie zdanie :-)

                Nie zdiwiłabym się, gdyby zarówno on jak i jego żona byli np. po zawodówce -
                plebejskie gusta, mówi się trudno, ale TACY ludzie?? Z tytułami naukowymi???
                Nie potrafię tego pojąć... Jak i tego, że np. mieszkając w Wwie nie widział
                nigdy jandy na scenie... Jendej z największych polskich aktorek.. Ja jeździłam
                pociągami specjalnie do Wwy aby ja zobaczyć, a on - "mam do Jadny stosunek
                neutralny, nie widziałem jej w teatrez (sic!!!)

                Pozdrawiam,

                f
                • ala-a Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:05
                  Roma to dla mnie, sorry, jeśli Cię obrazę, szczyt wieśniactwa. mam prawo mieć
                  takie zdanie :-)


                  no no no..przesadzasz...
                  umialbys tak zatanczyc jak oni;)
                  np.w Miss Sajgon...
                  bardzo mi sie podobalo ..
                  • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:07
                    Błagam Cię...
                    Jesli chodzi o taniec - wole teatr tańca Wycichowskiej lub balet...
                • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:18
                  coz, chec zemsty potrafi nakrecic zycie,
                  podejrzewam, ze po calej sprawie, bedzie kolegom na piwie opowiadal, jak to
                  rozkochuje w sobie malolaty przez inet, i ze mialby je gdyby tylko chcial, ale
                  nie chce sie spotykac, bo ...ble ble ble.. woli zone.. a moze i ja tym drazni,
                  ze tak potrafi zawroci w glowie innym kobietom pokazuja, "zobacz, jak tylko
                  zechce to moge je miec, ale wole ciebie".. kto to wie, mozesz mu dac taki
                  argument

                  roma to szczyt wiesniactwa? :)))) pierwsze slysze, nie to zebym nie widzial
                  baletu czy eee.. np.. koncertu na zywo w pubie, ale jakos nie czuje tego
                  wiesniactwa i to na szczycie hahahaha... ale oczywiscie, kazdy ma prawo do
                  swojego zdania
                  • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 13:50
                    J_ar, myślę, że się mylisz, i to bardzo. To nie ta kategoria, nie ten typ,
                    rozumiesz?
                    Nie chwali się o wyczynach w sieci, gdyż… nie ma komu, to raz, dwa – tak bardzo
                    dba o swoją reputację, że… z tego powodu nie zdradza żony i, tak sądzę, ma
                    teraz olbrzymi dysonans, gdyż w jego oczach stałam się jeszcze bardziej
                    nieprzewidywalna w reakcjach, niż przypuszczał. Nie ma ze mną kontaktu, mam na
                    niego „haka” w postaci jego radosnej twórczości pisanej z konta, które można
                    znaleźć bez problemu w googlach, nick tworzą inicjały jego imion i nazwisko…

                    Współczuje serdecznie i szczerze żonie. Nielekki musi mieć z nim żywot. Jest to
                    człowiek, który na ludzi patrzy przez pryzmat utylitaryzmu. Nie traci czasu na
                    kontakty, z których nie będzie czerpał garściami żadnych korzyści. Jego brat
                    jest niżej w hierarchii od niego wobec tego… ograniczył do minimum z nim i jego
                    rodziną kontakty. Gdy natomiast ktoś wysoko postawiony mógłby coś w jego
                    sprawie zrobić – biega za nim truchcikiem niczym ratlerek z wywieszonym jęzorem…

                    Jak wspominałam – karierę zrobił na kontestowaniu. Jeszcze nigdy nie spotkałam
                    się z tym, aby podczas swojego telewizyjnego występu zgodził się z kimkolwiek.
                    Wyświechtana to sztuczka autoprezentacyjna – daje ostro po oczach i zwraca
                    uwagę odbiorcy, ale ile w tym sensu i wartości, a ile fałszu i ukrytych,
                    zupełnie innych motywów…

                    No wyobraź sobie że dla mnie to szczyt szczytów… Odpowiedz mi pls na pytanie –
                    czy rozumiesz postawę człowieka należącego do elity pt. nie-byłem-na-Jandzie-w-
                    teatrze-wolę-kino-bo_łatwiej_o_bilet-ale-ciągle-przeżywam-rozczarowanie???

                    Aha, wiesz, co mi kiedyś napisał, gdy zadałam mu pytanie, dlaczego do mnie
                    pisze?
                    „Nie wiem, po prostu odczuwam taką potrzebę. Trafiłaś w dobry moment.”
                    To ostatnie zdanie mogłoby posłużyć za kwintesencję jego zegotyzowałej
                    osobowości – byłam użyteczna, bo: miał poważne problemy zawodowe, było dużo
                    szumu medialnego i złej aury wokół niego, prokurator na głowie, te sprawy, w
                    domu załamana oskarżeniami kierowanymi w stronę męża żona… I w tym momencie
                    zjawiłam się ja, młoda, piękna, (tak pisał…), inteligentna, zafascynowana nim,
                    wpatrzona jak w obrazek, komplementująca…



                    • j_ar Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 15:15

                      nie rozumiem, taki ostrozny facet w swoich kontaktach, a tak na tacy podal ci
                      kim jest, jak sie nazywa, i to w dodatku jakas znana persona.... chcesz
                      powiedziec, ze to jakis debil? ale skoro tak, to,..no.. to czemu mowisz o nim,
                      ze elita? chociaz..moze i fakt, skoro begery mamy w sejmie hahahaha
                • malvvina Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:28
                  ktos cie zmusil ?


                  No własnie szkoda, ale zrozum, do jasnej ch...y, już tyle czasu na tego gnoja
                  zmarnowałam, miałam nadzieje na jakąś normalną znajomość, na poziomie, ciekawe
                  rozmowy o sprawach bieżących, polityce, kulturze, książkach, emocjach,
                  motywacjach, postawach... a tu takie rozczarowanie, takie poniżenie!!!
    • paco_lopez Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:31
      Nie znam ciebie ani jego, ale dla mnie ty też jesteś wrakiem i przemiałem oraz
      odpadem kultury elokwencji i sieciomanii. Wesołe to nie jest.
      • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:34
        nie popełniaj podstawowego błędu atrybucyjnego ty zachodniokulturowy psychologu
        osobowości
        • paco_lopez Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:44
          A wiesz jeszcze co cię cechuje? Szukasz winnych i gupszych. A tu juz mi sie
          weselej robi, bo se własna teze o ludziach potwierdzam. Jesteś za mundra na
          normalne funkcjonowanie w świecie.
          • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:52
            nie musze ze swieca szukać głupszych - tylu ich wokoło jest ;-)
            a tak bardziej poważnie - masz rację, chodzę trochę z głową w chmurach, gdyż
            jestem na studiach doktoranckich i właściwie cały mój czas wypełnia praca
            naukowa...
    • katarzyna_z Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 10:39
      ziewwwwww:/
      • foui Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:37
        idź sobie poziewać do kibla np. jak sie tu nudzisz to co tu robisz????
        zaburzona jesteś? to idź się leczyć
        • ality Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:45
          może dostała bana?
        • katarzyna_z Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:52
          nie jestem zaburzona
          a ziewłam sobie bo sie wybitnie nudze i jakos tak padło, że ziewłam sobie
          tutaj:) bez zadnych złych intencji , nawet nie przeczytałam do konca bo mam
          dzisiaj tak ziewajacy i leniwy dzien

          a zaburzen zadnych nie mam , a do kibla ziewac nie musze chodzic, zreszta po co
          akurat do kibla

          nie musze sie leczyc, wiec sie tak nie spinaj:)
          pozdrawiam i zycze milego dnia
          • ality Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 12:02
            Doprawdy? Według róznych źródeł, które podają tę samą odpowiedź za przyczyne
            ziewanie uznaje się niedotlenienie, tzn. niedotlenienie jest objawem ziewania.
            Wskazana jest spora dawka ruchu na świeżym powietrzu, bez względu na pogodę:)
            Ps: Tylko sąsiedzi mogą się dziwnie patrzec, zatem uwaga na ich wścibskie i
            czasem nie w pełni uzasadnione spojrzenia;)\
            Ps`:"kibel"??? WoW.
          • ality Re: 01.12.05, 12:03
            Bardzo proszę podpinac się pod posty tej osoby, na której post odpowiadasz, bo
            ja sama nie zarzucam ci spinania się i czego tam jeszcze.
            • katarzyna_z Re: 01.12.05, 12:04
              ality napisała:

              > Bardzo proszę podpinac się pod posty tej osoby, na której post odpowiadasz,
              bo
              > ja sama nie zarzucam ci spinania się i czego tam jeszcze.

              podpiełam:)
              • ality Re: 01.12.05, 12:06
                wobec tego nie do końca wszystko jest jasne:)
                • katarzyna_z Re: 01.12.05, 12:07
                  no ale to juz nieistone:)
                  • ality Re: 01.12.05, 12:25
                    tyklo pamietaj- i tak wszystko widac;)
                    • katarzyna_z Re: 01.12.05, 12:39
                      dlatego mam raczki na kalwiaturze;))
                      • ality Re: 01.12.05, 17:13
                        I pisze. Wszystkimi,palcami;)
    • ality Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 11:42
      Nad wersją roboczą przudaoby się popracować, nie wiem ile wspólnego wersja
      robocza ma wspólnego z barkiem podkreślonego wyrazu pracy na forum- wydaje mi
      się, że wiele. Gdyby tak odwrócić to kilka razy i zamieszać, tak jak ma to
      przykład w wersji roboczej, mozna byłoby otrzymać odpowiedź. Tylko na jakie
      pytanie otrzymana odpowiedź byłaby odpowiedzia, która chciano by uzyskać?
    • blue_a Powiedz, 01.12.05, 12:03
      właściwie po co i dlaczego ciągle tym żyjesz?
      tracisz głupio czas...
      • foui Re: Powiedz, 01.12.05, 12:05
        wiem, że trace czas, ale do jasnej ch..y nie moge przejść nad tym do porządku
        dziennego - aż 3 skrzywdzone kobiety za jednym zamachem, w tym dwie żyjące w
        stanie nieświadomości, nie jest chyba Ci to obojętne jako kobiecie????
        • czekoladka_84 Re: Powiedz, 01.12.05, 12:40
          Pełno jest na świecie tego typu mężczyzn. Nie sądze, żeby jakiekolwiek słowa go
          zabolały.
    • vvitch Re: hmmm......:)) 01.12.05, 12:36
      Czytając ciebie w wątku 'w sieci' odebrałam cię
      jako zimną pozbawioną skrupułów......
      W tym wątku jest tyle z młodzieńczej naiwności.....:))))))
      Teraz rozumiem....

      Więc jednak chcesz coś do niego wysłać...może i dobrze, choc to on powinien coś
      wysłać wpierw, czy nie uważasz?
      Wysyłając post tego typu, pokażesz masę uczucia i emocji. To go NIE OBRAZI!
      Wręcz odwrotnie, zacznie znowu do ciebie pisać i szukac kontaktu...za dużo w tym
      poscie emocji, uczucia. A pewnie o to mu chodzi, poprzez twoje uczucia ma
      bezpośredni kontakt ze swoimi uczuciami, które jego'bezpieczniki psychicznie'
      skutecznie usuwają ze świadomości. Dlatego taka znajomośc może dla niego jeszcze
      długo się toczyć. Oczywiście na warunkach wygodnych dla niego....

      Chcesz zakończyć tę znajomośc to albo NIC nie wysyłaj i zmien konto albo je
      zlikwiduj. Albo wyślij mu post bardzo OSCHŁY. Pozbawiony emocji i formalny.

      Typu: " Drogi panie X mijamy się w podstawowych poglądach na sprawę mój telefon
      spłoszył pana, a nie miała tego w zamiarze......." Pózniej mozesz mu napiszac
      cokolwiek na temat jego wynurzeń seksualnych przed twoją osobą i powiedzieć,że
      tego typu wynurzenia nie najlepiej o jego 'szczelności' psychicznej swiadczą.

      Na koniec żegnam nie oczekuje odpowiedzi.
      Koniec....bez krytyki, emocji, pasji, zimno i biurokratycznie, wtedy osiągniesz
      swój cel i GO ZRANISZ! Zaręczam ci:))))
      • foui Re: hmmm......:)) 01.12.05, 13:49
        Witch. Dziękuje za wpis. Jest wiele racji w tym, co piszesz…
        Cóż, list wysłany, znajomość skończona, konta polikwidowane.
        Jedno mnie teraz zastanawia – doradź mi, jeśli mogłabyś, bo ja, jak ktoś
        zauważył, mam jedynie wiedzę książkową, która (może) niewiele ma wspólnego z
        realnym życiem (teorie, hipotezy…) , a Ty mądrze piszesz i znasz życie od
        podszewki.
        Czy powinnam skontaktowac się z jego żoną?
        Czy powinnam napisać do tej biednej dziewczyny, zakochanej w nim po uszy, z
        jego firmy, która tak bezczelnie w mailach obgadywał? Nie wiem, poinformować
        ją, aby się opamiętała i nie robiła z siebie pośmiewiska, i przytoczyć kilka
        cytatów?
        A może… sprzedać te maile do jakiegoś bruksa? Coś a la powieść w odcinkach ????
        Witch, zcharakteryzuj mi go proszę na podstawie poniższego zdania, które do
        mnie napisał w odp. Na pytanie z mojej strony: „dlaczego pan do mnie pisze?”
        „Bo odczuwam taką potrzebę. Jest to jedna z najbardziej irracjonalnych rzeczy,
        jakie zdarzyło mi się robić w zyciu – pisanie maili do nieznajomej kobiety.
        Trafiłaś w dobry moment”
        • jmx Re: hmmm......:)) 01.12.05, 14:09
          foui napisała:

          > Czy powinnam napisać do tej biednej dziewczyny, zakochanej w nim po uszy, z
          > jego firmy, która tak bezczelnie w mailach obgadywał? Nie wiem, poinformować
          > ją, aby się opamiętała i nie robiła z siebie pośmiewiska, i przytoczyć kilka
          > cytatów?

          Hmmmm, niee jestem witch ale... skoro on przed Toba obgadywal inne kobiety to
          skad wiesz, ze Ciebie tez nie obgadywal? no wiec z tym uswiadamainiem bylabym
          ostrozna da bo nie wiesz co tamta wie o Tobie... ;)
          • foui Re: hmmm......:)) 01.12.05, 14:33
            bardzo chętnie dowiedziałabym się w takim razie, ale... nie sądzę, aby ż nieraz
            wspominałam, to typ podły i nikczemny dla którego własna reputacja jest bardzo
            ważna, bo jej brak równa się upadek ze stołeczka.
            Niemniej - gdyby tamta wiedziała, to mogłybyśmy razem poinformować żone np. i
            było dopiero wesoło.
            Tamta, moja imienniczka zresztą, i dzieki jego naiwności moge namierzyć ją w
            pracy, lata za nim od dłuższego czasu i wyraża jawnie chęć odbycia z nim..
            wiadomo czego, a on ucieka bo... nie jest w jego typie i z tego względu nie ma
            żadnych szans. Myśle zatem, ze musi być faktycznie bardzo brzydka, a nic tak
            nie moze urazić kobiety jak wejscie w stan samoświadomości, że jest
            nieatrakcyjna... znienawidzi go ad hoc.
            • jmx Re: hmmm......:)) 01.12.05, 15:32

              hmmm jeszcze większe :)

              1. znasz te sprawe tylko z jego przekazu
              2. "jej" historia do zludzenia przypomina Twoja - przeciez od Ciebie
              tez "uciekl", też za nim "biegalas" - te maile, zdjecia, telefony...
              3. zona go lepiej zna niz myslisz i zapewne wie o nim wiecej niz on sam
              przypuszcza ;)

              konkludujac - patrzysz na swiat JEGO oczami, wiec powinnas sie liczyc z tym, ze
              wysnuwane wnioski beda bledne, a czyny na podstawie blednych wnioskow moga byc
              fatalne...
              • pilot.nawigator Re: hmmm......:)) 01.12.05, 15:33
                Co ci pisal ten pan z tv, no pochwal sie szczegolami.
        • vvitch Re: Pomyśl jedno- czy za rok będziesz myśleć o tym 01.12.05, 16:35
          człowieku, czy ta sprawa będzie dla ciebie jednakowo ważna? Pewnie nie.

          Spróbuj zdystansować się do tej sprawy, idź do kosmetyczki, fryzjera, kup sobie
          nowy fajny ciuch. Weekend się zbliża, moze wyjedź gdzieś w Polskę na narty? Albo
          rób coś o sprawi ci przyjemność. Na każdą 1 przykrą sytuacje potrzeba aż 5-6
          przyjemnych aby je 'zamazać'.....czyli zdystansować.

          Co do pisania do zony to zdecydowanie ODRADZAM! Przede wszystkim ona będzie po
          jego stronie, a on ją przegada. A na tobie skupi się ich złość i szukanie kozła
          ofiarnego, prawdopodobnie...mozesz miec kłopoty i po co Ci to? Będziesz później
          załować.
          Tej drugiej pani tym bardziej nie zaczepiaj, bo jezeli jest brzydka to moze być
          to wredzioszka, ktora zrobi wszytko dla uśmiechu swego pana....

          a co do cytatu:'najbardziej irracjonalnych rz
          > eczy,
          > jakie zdarzyło mi się robić w zyciu – pisanie maili do nieznajomej kobiet
          > y.
          > Trafiłaś w dobry moment”

          To go podniecało, bo zdawal sobie sprawę,że co zabronione tym bardziej
          pociągające. W tym nie ma ŻADNYCH głębszych uczuć jak tylko chęć rozrywki!
          Dosłownie rozrywki. To tak jak gra hazardowa....impuls i chęć przeżycia mocnych
          emocji. Ale to nie ma nic z szukaniem na serio jakiejś relacji do robienia.

          Trafiłaś na dobry moment...hmmmm zastanawiające? Dlaczego to Ty trafiłaś na
          dobry moment? Uwazam,że traktował cię od pocżątku przedmiotowo.

          Spróbuj zostawić to za sobą i ciesz się masz już doswiadczenie, ktore zrobi cię
          silniejszą na następny raz.....
      • ality Re: hmmm......:)) 01.12.05, 17:17
        E, wystarczy powiedzieć na forum cos zupełnie innego, by poczul sie zraniony.
        Taka reakcja, stety.
    • siestas Poczkaj, niech pomysle, Droga Khingo... 01.12.05, 13:00
      > Taki e-mail napisałam - wysłać do niego? wystarczająco zaboli i dotknie? <


      Zaznaczam wyraznie, nie pisze, co JA bym zrobil, lecz staram sie wczuc
      w te postac, ktora naszkicowalas.

      1. Sfera emocjonalna. On to wszystko wie. Usmiechnie sie i o pierwszej czesci
      Twego emaila zapomni po 5-ciu minutach.

      2. Sfera "telewizyjno-wizualna". Mysle, ze po krotkim zdenerwowaniu,
      przemysli Twoja krytyke i postara sie popracowac nad swoim image.

      W sumie kontakt z Toba wyszedl mu na dobre. Mentalnie i obyczajowo bedzie mial
      nauczke, ze nie nalezy zadawac sie z kobietami, ktore podrywaja, gdyz moga miec
      niejasne intencje, lecz nalezy samemu podrywac :)

      W sensie prezentacji zas , jak w pkt. 2.

      BTW : Sluchaj, gdzie jest Instytut Psychologii UG ?
      Ciekawe teksty piszesz.
      Gdy bede kiedys w Gdansku, to chcialbym Cie poznac :)
      • foui Re: Poczkaj, niech pomysle, Droga Khingo... 01.12.05, 13:49
        Oj, taka naiwna to ja nie jestem, aby sądzić, że będzie cały dzień roztrząsał
        mój e-mail… Niemniej, znając go trochę, myślę, że nie przejdzie nad tym do
        porządku dziennego. Nie takie zakończenie zakładał. Otrzymał, IMO, kubeł
        lodowatej wody na głowę, w zimowy dzień na środku lasu… Ten gość uwielbia być w
        centrum zainteresowania, ubóstwia być adorowany, komplementowany, chwalić się
        tym, czego to on nie ma i czego to on nie osiągnął (np. będąc na II roku
        napisał książkę!!!).
        Też tak sądziłam, że owa sfera TV go zaboli… Wiesz, kiedyś przez przypadek
        natknęłam się na niego w TV, gadał coś od rzeczy i ogólnie, na koniec, zachował
        się bez klasy – użył takiego słowa, że… Az mną zatrzęsło. Tego samego dnia
        napisał mi coś takiego: „ostatnio mam dosyć mediów”. A wcześniej cały czas
        było: „lubię media, i one mnie też.”
        Rozumiesz? Kompletna huśtawka, niezrównoważeni, ze skrajności w skrajność.
        Dlatego wg mnie, co mu zresztą napisałam, jest on prototypem bordrline’a…
        Aha, dlaczego Kingo?
        I dlaczego UG? Nie mam nic wspólnego z tym miastem.
        Jeśli chcesz – napisz do mnie. Może odpiszę ;-)

        PS. A które teksty ciekawe piszę, no, które??? Tu, na forum, czy gdzie indziej?
        Przecież nie wiesz, jak się nazywam i skąd jestem….
    • nikosik Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 14:37
      dziecinada..
    • pilot.nawigator Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 01.12.05, 15:44
      Jest pani niekonsekwentna. Raz jaki to z niego cham a teraz ze taki przystojny
      i inteligentny, no niech sie pani zdecyduje jaki w koncu jest.
    • pan.z.tv.co.lekcewazy.foui do foui pisze ... 01.12.05, 16:16
      sluchaj mała.mam już dość twojego miauczenia.czytam od poczatku te bzdury ktore
      tu zamieszczasz aby mnie skompromitować.za wysokie progi. nie uda ci się
      podstęp.
      Jesteś małą głupią dupą szukającą wrażeń w sieci.myślałaś że na moich plecach
      wydrapiesz się na ekran i do mikrofonu?Chciałaś zaciągnąć mnie do łóżka żeby
      potem szantażując mnie zrobić karierę w mediach?Za krotkie masz nogi, za mały
      móżdżek, zbyt brzydką mordkę, kochanie.Jeśli masz ochotę przyjdź z donosem do
      mojej żony.takie jak ty Ona rozgniata obcasikiem bucika który nosi na swej
      małej, zgrabnej stopce.jak robaka.zresztą na to określenie załużyłaś, lazłaś na
      mnie, przysyłałaś zdjęcia.Obśmiewałem cię razem z żoną kiedy leżeliśmy w łóżku
      po powrocie ze spaktaklu w teatrze Roma, redagowaliśmy maile do ciebie a po
      kolacji czytaliśmy wspólnie twoje mierne wypociny w ktorych starałaś się mnie
      uwieść, ty żałosna kreaturko.
      Wystarczy?
      Chcesz jeszcze?
      Twój Pan z TV
      • pilot.nawigator Re: do foui pisze ... 01.12.05, 16:18
        Teraz pani moderator trzesie gaciami i podszywa sie pod pana z tv.
        • semiramidax Re: do foui pisze ... 01.12.05, 19:25
          Ludzie, czym Wy sie zajmujecie??? fakt, to lepsze od komedii ale ile w tym jadu. Po obu stronach barykady! Żałosne to nieco, szkoda czasu i energii. Pozdrawiam i polecam spacer albo kąpiel w piance dla relaksu. I patrzcie co pod nosem nie pod lasem :o)
    • fouoi nie moge bez niego żyć 01.12.05, 23:17
      i dlatego połknęalm tabletkii żeganj
    • boski.admin Re: wersja robocza - co o tym sądzicie? 02.12.05, 11:45
      To co, ja nie jestem przystojny i inteligentny? Jestem zazdrosny, chyba pogryze
      pana z telewizji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka