foui
01.12.05, 08:07
jest pan taki przystojny
taki inteligentny
tak wykształcony
taki mądry
z klasą
o szerokich choryzontach
długo jeszcze mogłabym...
tak myślałam...
dopóki ktoś nie otworzył mi oczu
jest pan pozbawionym klasy, znudzonym pustką wokół facetem w średnim wieku
szukającym wrażeń w sieci - silna potrzeba struktury, mechanizmy obronne,
niedojrzałość emocjonalna, wahania nastroju, brak uczuciowości wyższej,
niekonsekwencja, zaburzenia percepcji, słowem - głębokie zaburzenia
osobowości; IMHO: BPD jak 2x2=4...
Żałuję tego, że:
straciłam masę czasu na coś, co nie było tego warte
w pańskich oczach jestem kimś, kim nie jestem - tylko.. to nie mój problem
(natomiast sądzę, że pana bardzo dobrze zaklasyfikowałam... do tego ta pustka
i ból bezdzietności.. to może pomieszać zmysły...)
że dzwoniłam do pana, w czystych intencjach, co zostało odebrane jako...
explicite wyrażona chęć zacieśnienia kontaktów??? czy pan jest normalny???
niby jak miałoby się, pańskim zdaniem, owo zacieśnienie urzeczywistnić???
nie cierpi pan na przerost ego? pańska żona ma 100% rację - jest pan
bezczelny, arogancki, ja dodałabym jeszcze - prymitywny, kompletnie
odwrażliwiony i pusty w środku...
Miłego ogladania telewizji (a propos - dlaczego, na litość boską, tak często
pisał pan o materialnych aspektach życia??? no fakt, sfera uczuć/ emocji jest
panu obca, a na czymś należałoby się skupić...), chadzania do teatru Roma
(Boże... ale pańska żona ma gust... i ta jej reakcja lękowa, zupełnie
paranoiczna, na rower... układa mi się to w pewna całość... ciekawe, czy wie
o tym, co jej mąż wyprawia w sieci, zapewne nie tylko ze mną - ciekawi mnie
jedno - miał pan gotowe szablony?... proszę się nie obawiać, nie wyśle jej
pańskiej twórczości, bo mam, w przeciwieństwie do pana, klasę, mój ty
wykształcony, Wielki Kontestatorze)
Przestałam, przez pana, oglądac telewizję. prosze popracowac, dobrze panu
radze, nad mimiką, tembrem i gestukulacją, bo niedobrze się robi patrząc na
pana.
Mój ty zaszczuty króliczku... nie byłeś w stanie chodzić po tym szkle.. nawet
w wyobraźni...
Żegnam, z wielką, niekłamaną, ulgą...
Taki e-mail napisałam - wysłać do niego? wystarczająco zaboli i dotknie?