zabina
16.10.02, 09:54
no wlasnie - pamietacie ta piosenke???...
ja caly czas mam ja w glowie, bo to jakby o mnie:"czego wciaz mi brak, co tak
cenne jest"
w sumie nie moge narzekac,wrocilam z zagranicy, mialam wiele ofert pracy,
zdecydowalam sie na jedna-dobre stanowisko, ciekawa praca,a co za tym idzie
dobra sytuacja materialna,poznalam fajnego, silnego faceta - i wlasnie tu
zaczal sie problem.
oboje bardzo duzo pracujemy, jestesmy pozajmowani.Ja chyba sie zakochalam a
on..no coz..twierdzi, ze mu zalezy, ale mi jakos ciezko w to uwierzyc!
nie ma dla mnie czasu, nie umie powiedziec nic milego(twierdzi ze nie jest
wylezny),drazni mnie jego olewanie mnie, bo nie umiem sobie pozwolic na taki
luksus : )))
nie wiem co robic...gubie sie i ja jeszcze niedawno wiecznie usmiechnieta i
pelna energii staje sie ponura, znerwicowana.
poza tym wiem ze jest ktos kto mnie kocha, zalezy mu, ale niestety zostal
przeze mnie kiedys skrzywdzony-moj byly...
moj obecny mezczyzna zmusza mnie , ze bym padla na kolana i szla blagac
mojego bylego o przebaczenie zeby do mnie wrocil...
moze jest ktos w podobnej sytuacji?
co mam zrobic?
dac mu jeszcze szanse, skoro twierdzi ze mu zalezy?
gubie, gubie, gubie sie w tym wszystkim!!!
"obcy ludzie tak zazdroszca mi...