ewax100
05.12.05, 13:58
Czy możecie napisac jak sie na to zapatrujecie jak to jest u Was?Gdzie Wasze
dzieci będą po studiach?Jestem matką /jedynej/córki która studiuje i
oswiadczyła mi ze ona do tej "dziury"nigdy nie wróci.Było to dla mnie bardzo
przykre,że właśnie tak powiedziała.Pomimo ze jest zwiazana z domem to" chce
sie wyrwać z tej dziury" Mieszkamy w 35 tys.miasteczku.Ona studiuje wiadomo w
wiekszym miescie.
Pomagamy,utrzymujemy ją z wczesniejszych małych oszczedności bo bardzo
pragniemy zeby te studia skończyła.Obecnie stracilismy prace wiec jest nam
bardzo trudno.Kiedyś marzyłam zeby ona wróciła zebyśmy byli blisko
siebie/moze my jej bedziemy potrzebni a może kidys ona nam-tego nikt nie
przewidzi/
tymbardziej że miałaby mieszkanie na miejscu po babci,które wypada
sprzedać.Ja
opiekuje sie obecnie swoja chora mamą /myśle że to mój obowiazek jakiś dług
wdzęczności wobec rodziców/ i myślałam że kiedys córka zrobi tak
jak ja.Jednak widze że na to nie moge liczyć,wiem nie mogę mieć
tak "wygórowanych wymagan",wiem ze dzieci nie chowa sie dla siebie,to wszystko
prawda,ale....... A jak to jest u Was???