Gość: Mimi
IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
22.10.02, 19:28
Chodzi mi o mężczyzn ,których poznaję.MAm już tego dość!!!Nigdy nie wiem na
ile im zależy.Tak jest też teraz.Z resztą pisałam już tu o tym.CHciałabym
czuć ,że komuś zalezy i nie mieć co do tego wątpliwości. BYło tak ,ale w
przypadku kogoś kto miał żonę-niestety musiałam zrezygnować.Cierpiałam ,ale
jakoś z tego wyszłam.TEraz spotykam sie z kimś dla kogo jestem chyba tylko
zapełnieniem pustki.Jak ma ochotę to dzwoni ,jak nie to nie.A ja czekam...Nie
chcę już tak-męczy mnie to.CHoć muszę przyznać ,że ja na początku traktowałam
go tak samo.TEraz iedy zaczęło mi zależeć widzę ,że nie powinnam angażować
się w to,bo znowu będę cierpieć.Dlaczego tak jest???? CZy kiedykolwiek uda
mi się spotkać kogoś komu naprawdę będzie na mnie zależeć,kogoś ,kto nie ma
żony itd.???MAm już 28 lat!!!!!