Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak jest???

IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 19:28
Chodzi mi o mężczyzn ,których poznaję.MAm już tego dość!!!Nigdy nie wiem na
ile im zależy.Tak jest też teraz.Z resztą pisałam już tu o tym.CHciałabym
czuć ,że komuś zalezy i nie mieć co do tego wątpliwości. BYło tak ,ale w
przypadku kogoś kto miał żonę-niestety musiałam zrezygnować.Cierpiałam ,ale
jakoś z tego wyszłam.TEraz spotykam sie z kimś dla kogo jestem chyba tylko
zapełnieniem pustki.Jak ma ochotę to dzwoni ,jak nie to nie.A ja czekam...Nie
chcę już tak-męczy mnie to.CHoć muszę przyznać ,że ja na początku traktowałam
go tak samo.TEraz iedy zaczęło mi zależeć widzę ,że nie powinnam angażować
się w to,bo znowu będę cierpieć.Dlaczego tak jest???? CZy kiedykolwiek uda
mi się spotkać kogoś komu naprawdę będzie na mnie zależeć,kogoś ,kto nie ma
żony itd.???MAm już 28 lat!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidka Re: Dlaczego tak jest??? IP: JPLWANT* / *.jasien.net 22.10.02, 20:41
      > CZy kiedykolwiek uda
      > mi się spotkać kogoś komu naprawdę będzie na mnie zależeć,kogoś ,kto nie ma
      > żony itd.???MAm już 28 lat!!!!!

      Ja mam więcej, i jeszcze nie spotkałam. Życzę Ci, aby Ci się udało.
    • Gość: erwina Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.02, 21:30
      Nie wiem, czy będzie to dla Ciebie jakąkolwiek pociechą, ale jestem w podobnej
      sytuacji, a właściwie byłam jeszcze do niedawna, bo już wszystko zostało
      wyjaśnione i wiem, że nie mam za bardzo na co liczyć. I też na początku było
      tak, że stwierdziłam - mam fajnego kumpla i nic więcej, ale spotykaliśmy się
      dalej i - choć czułam pewien dystans - stopniowo zaczynało mi coraz bardziej
      zależeć i zaczełam sie do niego przekonywać. No i właśnie w tym momencie
      okazało się, że jednak nic z tego nie będzie z różnych powodów, o których nie
      będę tu pisać. Dlatego teraz mam chytry plan nieangażowania się w związki, co
      do których nie będę pewna, że jemu zależy. Istnieje niebezpieczeństwo, że on
      (ten ewentualny przyszły ktoś) będzie miał podobne podejście i w ten sposób
      nigdy się nie "spotkamy", ale niebezpieczeństwo zaangażowania bez wzajemności
      chwilowo bardziej mnie przeraża. A dlaczego tak jest, że spotykamy ludzi,
      którym nie do końca zależy? Nie wiem, ale może dlatego, że nam za bardzo
      zależy, żeby spotkać takich, którym będzie zależało :)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Imagine Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.unl.edu 22.10.02, 21:41
        Gość portalu: erwina napisał(a):

        > Nie wiem, czy będzie to dla Ciebie jakąkolwiek pociechą, ale jestem w
        podobnej
        > sytuacji, a właściwie byłam jeszcze do niedawna, bo już wszystko zostało
        > wyjaśnione i wiem, że nie mam za bardzo na co liczyć. I też na początku było
        > tak, że stwierdziłam - mam fajnego kumpla i nic więcej, ale spotykaliśmy się
        > dalej i - choć czułam pewien dystans - stopniowo zaczynało mi coraz bardziej
        > zależeć i zaczełam sie do niego przekonywać. No i właśnie w tym momencie
        > okazało się, że jednak nic z tego nie będzie z różnych powodów, o których nie
        > będę tu pisać. Dlatego teraz mam chytry plan nieangażowania się w związki, co
        > do których nie będę pewna, że jemu zależy. Istnieje niebezpieczeństwo, że on
        > (ten ewentualny przyszły ktoś) będzie miał podobne podejście i w ten sposób
        > nigdy się nie "spotkamy", ale niebezpieczeństwo zaangażowania bez wzajemności
        > chwilowo bardziej mnie przeraża. A dlaczego tak jest, że spotykamy ludzi,
        > którym nie do końca zależy? Nie wiem, ale może dlatego, że nam za bardzo
        > zależy, żeby spotkać takich, którym będzie zależało :)
        > Pozdrawiam!

        A iii ty.
        Po co szukac kogos komu na Was zalezy ? Jedyna osoba, ktorej powinno zalezec
        na Was, jestescie Wy same. Troche to glupkowato brzmi, ale to naga
        prawda. Macie problem z tzw. dziura w duszy, i to jest problem a nie ktos spoza
        Was. Czlowiek kompletny, samorealizujacy sie, pewny siebie, nigdy nie szuka
        kogos na sile, gdyz jemu dobrze jest z samym soba. I wtedy, wlasnie tylko wtedy
        zdarza sie to czego tak pragniecie, ale wasze wymagania nie sa juz tak
        wykalibrowane jak u "dziurawych dusz".
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: erwina Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.02, 22:33
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > A iii ty.
          > Po co szukac kogos komu na Was zalezy ? Jedyna osoba, ktorej powinno zalezec
          > na Was, jestescie Wy same. Troche to glupkowato brzmi, ale to naga
          > prawda. Macie problem z tzw. dziura w duszy, i to jest problem a nie ktos
          spoza
          >
          > Was. Czlowiek kompletny, samorealizujacy sie, pewny siebie, nigdy nie szuka
          > kogos na sile, gdyz jemu dobrze jest z samym soba. I wtedy, wlasnie tylko
          wtedy
          > zdarza sie to czego tak pragniecie, ale wasze wymagania nie sa juz tak
          > wykalibrowane jak u "dziurawych dusz".
          > Pozdr, Imagine.

          Właśnie o tym napisałam - za bardzo nam zależy, żeby komuś zależało ... Czasem
          mnie ponosi i tak mam, zwłaszcza kiedy widzę, że ktoś chce się do mnie zbliżyć,
          dlatego wkurza mnie sytuacja, kiedy okazuje się, że tak naprawdę nie chce, albo
          raczej nie umie i o tym napisałam. Ale w zasadzie zgadzam się z tym co
          napisałeś, że szukanie na siłę do niczego nie prowadzi poza frustracją. I nie
          staram się wypełnić "dziury w duszy" inną osobą, bo wiem, że to niemożliwe i
          nie mówię, że to ta druga osoba jest winna, że znowu nie wyszło ... I wszystko
          to wiem, że samorealizacja, że umiejetność bycia w pojedynkę itd. ... tylko
          wiedzę czasem trudno przełożyć na działanie. Jeśli masz jakieś jakieś konkretne
          wskazówki, jak nie chcieć, kiedy się chce, to chętnie przeczytam :)
          Pozdrawiam również!
          • Gość: Mimi Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 22:57
            To ,co piszecie jest naprawdę mądre.CHyba rzeczywiście za bardzo mi zależy
            i ...A kiedy przeczytałam o tej "dziurze w duszy" to pomyślałam :to jest to!
            Tak właśnie jest. Z resztą to samo powiedział mi kiedyś psycholog ,do którego
            poszłam po jednym z takich "rozczarowań miłosnych" POwiedział ,że problemem
            jest poczucie pustki i powinnam zastanowić się skąd się bierze,bo nie powinno
            go być.
          • Gość: Imagine Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.unl.edu 22.10.02, 23:31
            Gość portalu: erwina napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > A iii ty.
            > > Po co szukac kogos komu na Was zalezy ? Jedyna osoba, ktorej powinno zale
            > zec
            > > na Was, jestescie Wy same. Troche to glupkowato brzmi, ale to naga
            > > prawda. Macie problem z tzw. dziura w duszy, i to jest problem a nie ktos
            > spoza
            > >
            > > Was. Czlowiek kompletny, samorealizujacy sie, pewny siebie, nigdy nie szuk
            > a
            > > kogos na sile, gdyz jemu dobrze jest z samym soba. I wtedy, wlasnie tylko
            > wtedy
            > > zdarza sie to czego tak pragniecie, ale wasze wymagania nie sa juz tak
            > > wykalibrowane jak u "dziurawych dusz".
            > > Pozdr, Imagine.
            >
            > Właśnie o tym napisałam - za bardzo nam zależy, żeby komuś zależało ...
            Czasem
            > mnie ponosi i tak mam, zwłaszcza kiedy widzę, że ktoś chce się do mnie
            zbliżyć,
            >
            > dlatego wkurza mnie sytuacja, kiedy okazuje się, że tak naprawdę nie chce,
            albo
            >
            > raczej nie umie i o tym napisałam. Ale w zasadzie zgadzam się z tym co
            > napisałeś, że szukanie na siłę do niczego nie prowadzi poza frustracją. I nie
            > staram się wypełnić "dziury w duszy" inną osobą, bo wiem, że to niemożliwe i
            > nie mówię, że to ta druga osoba jest winna, że znowu nie wyszło ... I
            wszystko
            > to wiem, że samorealizacja, że umiejetność bycia w pojedynkę itd. ... tylko
            > wiedzę czasem trudno przełożyć na działanie. Jeśli masz jakieś jakieś
            konkretne
            >
            > wskazówki, jak nie chcieć, kiedy się chce, to chętnie przeczytam :)
            > Pozdrawiam również!

            Jedyna rzecz jak Ci moge polecic to powiedzenie: "Zewnatrznych okolicznosci
            nie mozemy zmienic, ale jedyna rzecza jaka mozemy zmienic, to nasz stosunek do
            nich".
            I w tym zawiera sie cala madrosc zycia, w spokoju, w umiarkowaniu, bez emocji,
            bez oczekiwan, itp.
            Pozdr, Imagine.
    • Gość: pom Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 22:46
      Dlaczego tak jest?
      Imagine ma rację.
      Mam 32 lata. I co z tego? Też miałam spore ciśnienie na to o czym piszesz. Ale
      mi przeszło. Nie, zamknęłam się, o nie.
      Ale wiesz co? Prawda stara jak świat ale ja powtórzę. Przestań się starać.
      Przestań myśleć, że masz 28 lat (:)). ŻYJ. A to samo przyjdzie.
      I wiesz co Ci jeszcze powiem? To też stara reguła. Kiedy ich nie szukasz oni
      sami się pojawiają. Nagle, ni stąd ni zowąd, przypominają sobie o mnie
      mężczyźni, których dawno temu pogrzebałam na śmietniku historii. Mało tego, ich
      konsekwencja mnie momentami zadziwia.
      No daj im troszkę o Ciebie powalczyć.:)
    • saana dont worry be happy 22.10.02, 22:49
      nie siedz jak panna w wiezy i na pewno sie trafi...faceci teraz zenia sie
      pozniej..a potem kolo 30 pojawia sie pierwszy posiew rozwodnikow...
      • hogan Re: dont worry be happy 23.10.02, 09:42
        saana napisała:

        > nie siedz jak panna w wiezy i na pewno sie trafi...faceci teraz zenia sie
        > pozniej..a potem kolo 30 pojawia sie pierwszy posiew rozwodnikow..

        masz rację. to jakaś zadziwiająca, a może zupełnie
        naturalna dla ludzi pobierających się dość wcześnie reguła, a może patologia.
        masz doświadczenia w tej materii?
        • saana Re: dont worry be happy -odp dlugie 23.10.02, 13:00
          doswiadczenie mam ale oprocz tego widze po starych znajomych jak bardzo sie
          zmieniaja, kiedys przyjaciele teraz czasem nie mam o czym rozmawiac, widze tez
          w malzenstwach jak czasem jedna ze stron sie rozwija a druga stoi. Warosci sie
          zmienily chyba partnerstwo jest bardziej poszukiwane teraz wiec ze jak ludzie w
          malzenstwie nie maja podobnych dazen to jak maja byc ze soba, rozmawiac
          imponowac sobie. Ten 30 letni czlowiek jest tez bardziej dojrzaly a przy tym
          ma wciaz na tyle sily zeby wyrwac sie ze zwiazku w ktorym sie nie uklada. Poza
          tym 30 -latek to wciaz na 'rynku ' ktos kto jest na tyle mlody ze ze
          znalezieniem nowego partnera nie ma problemu to tez czyni ludzi bardziej
          odwaznych do podjecia takiej decyzji- moze to ostatni dzwonek. Szkoda troche
          dzieci, ktore maja zjechane dziecinstwo.
          Czy to patologia, moze to wynika z ogolnego rozwijaniecia sie egoizmu,
          komformizmu. Dazenia do mojego szczescia kosztem w pewnym sensie tej drugiej
          osoby. A moze patologia nie bylo kiedys wybieranie malzonkow przez rodzicow.
          Moze akurat dla malzenstwa patologia jest milosc, ktora nie zawsze jest
          skierowana w dobra strone. A potem gubi sie. Ostatnio przyjaciel Hindus, ozenil
          sie z kobieta polecona przez rodzicow. On Europejczyk pelna geba, a jednak
          pojechal do Indii i poslubil kobiete z ktora chwile wczesniej korespondowal
          emailowo. To byl lekki szok dla wszystkich. Ale jezeli Ci rodzice go kochaja w
          sumie nie moga mu zrobic swinstwa podsuwajac mu kiepska zone. Na razie Ona
          przyjechala i jest zachwycona Nim, mowi o nim to taki dobry czlowiek, jestem
          szczesliwa.
          Wracajac do tematu, bardziej wierze, ze malzenstwo zawarte przez 30 latkow
          bedzie trwalsze niz n.p. przez 24 latkow. tacy potrafia obcowac z innymi,
          zazwyczaj maja juz czas zeby nauczyc sie kompromisu i sa bardziej emocjonalnie
          dojrzali. Ale widze tez ,ze im wiecej zwiazkow trwalych przed malzenstwem tym
          wieksze doswiadczenie w wybraniu tej osoby. Trwalych no wiesz takich ze ludzie
          razem mieszkaja.
          A w przypadkowe rozpady malzenstw bo ktos sie z kims przespal ...chyba nie
          wierze jak sie uklada to po co robic skoki na boki, chyba ze ktos ma dewiacje.
          Jest jeszcze teoria ze okolo 30 upodobniamy sie do rodzicow facet do ojca
          kobieta do matki. Nie wiem czy to prawda, choc widze u siebie ze w niektorych
          sytuacjach teraz czesciej postepuje tak jak moja Mama. Wiec moze jest w tym cos
          z prawdy jest tez powiedzenie przyjrzyj sie matce zobaczysz swoja zone w
          przyszlosci , przyjrzyj sie ojcu zobaczysz swojego meza.
          a Ty co sadzisz?
    • Gość: baccar Re: Dlaczego tak jest??? IP: 213.231.15.* 23.10.02, 09:35
      Błędne założenie - "komuś kogo spotkam powinno na mnie zależeć" - a co to
      właściwie dla ciebie znaczy to owo "zależeć". Ja bym uprościł to wszystko do
      powiedzonka, że " największy w tym ambaras żeby dwoje chciało naraz"...czy
      jakoś tak.
      • Gość: Mimi Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 10:00
        To ważne żeby czuć ,że komuś zależy-przynajmniej dla mnie.Po co mam się coraz
        bardziej angażować w coś ,co nie ma sensu?

    • olt koty i ich ogony ;-) 23.10.02, 10:40
      ojeeej...bo to zupelnie nie tak, cos mi sie widzi. odwrocenie kota ogonem.
      bo "zalezenie" nie powstaje dla sportu, z kurtuazji badz dla lepszego
      samopoczucia.
      wymaga pewnego nakladu czasu, uwagi, cierpliwosci rozmow i mnostwa innych
      rzeczy (rowniez troche szczescia, przyznaje), zupelnie niewartych tej imprezy o
      ile same w sobie nie przynosza radosci ;-)
      a zupelnym zaprzeczeniem jest ciagla nerwowa kontrola drugiej osoby (zalezy mu
      teraz, czy nie? oj, w piatek zalezalo mu bardziej. ma brudne buty!!! olal mnie
      wiec totalnie!!! dlaczego tylko 3 kwiatki, co to ma oznaczac??? itp itd ;-))))

      wiec po prostu - podchodz z taka, hmm, lekkoscia do wszystkich relacji. jesli
      dobrze wam sie razem rozmawia, spedza czas itp (a wymaga to w koncu
      zaangazowania obu osob) - rob to i ciesz sie tym po prostu. jesli zas nie - to
      nie mecz sie...
      a wymyslanie "co mialoby byc, zeby bylo lepiej" niszczy to co jest teraz i
      czesto rowniez - to co mialoby szanse byc.

      pozdrawiam, i tej lekkosci zycze ;-)

      OLT

      PS a i lekkosc dobrze cwiczyc na wiekszej grupce relacji, bo i ciekawsze i
      bardziej ksztalcace i w ogole ;-)))
      • Gość: Mimi Re: koty i ich ogony ;-) IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 10:47
        MAsz rację.ZE mną jest tak ,że ja to cyba wszystko wiem ,ale potrzebuję żeby
        ktoś mi to mówił,podtrzymywał mnie na duchu.
    • kreska1952 Nie jęcz!!!!!! 23.10.02, 11:19
      >>> MAm już 28 lat!!!!!
      Jezuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!! To co ja mam powiedzieć??????? :)))))))
      • Gość: Mimi Re: Nie jęcz!!!!!! IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 11:25
        Mam 29 lat.Napisałam ,że 28 dla zmylenia ewantualnych znajomych czytających to
        forum.:-)
    • Gość: nom Re: Dlaczego tak jest??? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 15:20
      życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiadomo co si wyciągnie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka