Dodaj do ulubionych

mam zacząć się bać?

16.05.09, 21:50
Witam ,
Od paru lat jestem w związku.Ogólnie nie mogę zbyt narzekać ,jest
ok,ale on pije piwo (minimum 2) w każdy piątek i sobote.Zdarza
się ,że jak jest wino to ja lampke a on reszte butelki.Gdy spotykamy
się z przyjaciółmi kończy na 5-7 piwach.Do niedawna potrafil jeszcze
w tygodniu wypić jedno,teraz już nie ,bo ja zaczynam się bać.Swego
czasu miał też kolege który ciągle (codziennie )pije kilka piw i
weekendy konczyly sie chlaniem do nieprzyomności.Gdyby nie to nie
mogłabym na niego narzekać.Zwykle wesoły ,optymista ,świetna praca,
wiele pasji....ale to picie ...Szczylami nie jesteśmy , mamy po 27
lat...
Każdy weekend musi być okraszony piwem:(
Obserwuj wątek
    • oryginal23 Re: mam zacząć się bać? 16.05.09, 21:56
      Chyba już jest problem.Zacznij się bać!
      23.
    • pierzchnia Re: mam zacząć się bać? 16.05.09, 22:02
      Najistotniejszy jest powód picia.
      Mój kolega wypija codziennie cztery piwa, ale pracuje, jest sumienny-
      rodzina funkcjonuje prawidłowo.
      Z drugiej strony trzeba być ostrożnym.
    • yuraathor Re: mam zacząć się bać? 16.05.09, 22:14
      szczylami nie jesteście, no.
      ja na powaznie zacząłem chlac po 30, wczesniej tez były po dwa trzy piwa
      łykendowe, jakies spotkania przy wódce czasem, niby jeszcze bez problemowe. a
      potem poszło 10 lat chlania z czego pięc to był koszmar.
      przestałem przed czterdziestka, ufff, pare lat udaje mi sie nie pic.

      spróbuj zorganizowac weekend bezalkoholowy, jakis wypad, namiot czy lesniczówka
      w głuszy, sama wiesz co możesz. i obserwuj
      • 7zahir Re: mam zacząć się bać? 17.05.09, 10:51
        Tu masz wskazowki na co zwracac uwagę:
        www.wyhamujwpore.pl/Articles/view/26/Sygnaly-ostrzegawcze
        peryt.pl/index.php?Itemid=38&id=65&option=com_content&task=view

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka