agawroclaw
16.05.09, 21:50
Witam ,
Od paru lat jestem w związku.Ogólnie nie mogę zbyt narzekać ,jest
ok,ale on pije piwo (minimum 2) w każdy piątek i sobote.Zdarza
się ,że jak jest wino to ja lampke a on reszte butelki.Gdy spotykamy
się z przyjaciółmi kończy na 5-7 piwach.Do niedawna potrafil jeszcze
w tygodniu wypić jedno,teraz już nie ,bo ja zaczynam się bać.Swego
czasu miał też kolege który ciągle (codziennie )pije kilka piw i
weekendy konczyly sie chlaniem do nieprzyomności.Gdyby nie to nie
mogłabym na niego narzekać.Zwykle wesoły ,optymista ,świetna praca,
wiele pasji....ale to picie ...Szczylami nie jesteśmy , mamy po 27
lat...
Każdy weekend musi być okraszony piwem:(