centraplus
27.12.05, 18:52
A moze nawet smiertelnie choremu ?
Jak pocieszac? jak dawac nadzieje?
Moja najblizsza przyjaciolka ma raka :-( Sytuacja jest tak powazna, ze
praktycznie chyba nie ma ratunku. Boje sie o nia panicznie.Chcialabym pomoc, a
nie zawsze potrafie. Jestem przy niej, dzwonie tak czesto jak tylko sie da,
pisze listy.Ale pomimo tego czuje sie strasznie bezradna i bezsilna. Wydaje mi
sie, ze potwornie trudno mi znalezc i dobrac takie slowa, jakie ona by chciala
uslyszec, jakie by jej pomogly.