Dodaj do ulubionych

Jak pomoc ciezko choremu ?

27.12.05, 18:52
A moze nawet smiertelnie choremu ?
Jak pocieszac? jak dawac nadzieje?
Moja najblizsza przyjaciolka ma raka :-( Sytuacja jest tak powazna, ze
praktycznie chyba nie ma ratunku. Boje sie o nia panicznie.Chcialabym pomoc, a
nie zawsze potrafie. Jestem przy niej, dzwonie tak czesto jak tylko sie da,
pisze listy.Ale pomimo tego czuje sie strasznie bezradna i bezsilna. Wydaje mi
sie, ze potwornie trudno mi znalezc i dobrac takie slowa, jakie ona by chciala
uslyszec, jakie by jej pomogly.
Obserwuj wątek
    • malvvina Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 27.12.05, 18:57
      skad wiesz ze ona chcialaby cos uslyszec ? i to cos konkretnego , okreslonego ?
      czego jej niby nie mowisz ...,


      ona pewnie chcialaby wyzdrowiec.
    • carolinascotties Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 27.12.05, 18:57
      bądz sobą - nie zmieniaj się - zaczniesz wtedy być sztuczna, a ONA to
      odczuje ...
      • bonnie-blue Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 09:40
        Dokladnie tak, badz soba, choc pewnie nie bedzie to latwe, patrzec jak
        przyjaciolka odchodzi.
        I tak duzo robisz- jestes przy niej, nie zostawilas jej samej.
    • falcon87 Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 09:42
      Myślę, że najważniejsze dla tej osoby jest poczucie że nie jest sama. Nie
      wyleczysz jej z raka - możesz tylko i aż sprawić że nie będzie się czuła
      samotna. Po prostu bądź.
      • horpyna4 Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 13:34
        Licz się z taką ewentualnością, że może będzie chciała pomówić o śmierci. Nie
        zbywaj jej wtedy żadnym głupim "co ci przyszło do głowy, przecież
        wyzdrowiejesz". Ona może dobrze wiedzieć, że umiera, a wygadanie się na ten
        temat może jej przynieść ulgę. Oczywiście nie musi tak być, ale lepiej się do
        takiej ewentualności przygotuj. I jeżeli rzeczywiście dojdzie do takiej rozmowy,
        pamiętaj, żeby potem porozmawiać o czymś lekkim, wręcz ją rozśmieszyć. I ona
        będzie wtedy wiedziała, że naprawdę jesteś z nią. Wiadomo, że umrzemy wszyscy,
        ale ważne jest, żeby odchodzić godnie i wśród bliskich osób.
    • mag.a Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 14:30
      coz poczulam sie wywolana do tablicy...
      dokladnie rok temu wykryto u mnie nowotwor w ostatniej fazie zaawansowania,
      wiem jak moze sie czuc twoja kolezanka
      ale do rzeczy:
      traktuj ja tak jak do tej pory, to ze ma raka nie znaczy ze przeszla resekcje
      mozgu i stala sie kims do tego stopnia uposledzonym ze nie zdaje sobie sprawy z
      zaistnialej sytuacji
      BRON BOZE NIE PLACZ W JEJ OBECNOSCI ALBO W OBECNOSCI LUDZI KTORZY MOGLI BY JEJ
      O TYM POWIEDZIEC!!! mazanie sie moich znajomych w mojej obecnosci doprowadzalo
      mnie do bialej goraczki, po pierwsze nie oni byli chorzy a najbardziej
      histeryzowali, po drugie zawsze jest nadzieja a placz oznacza bezradnosc
      zaleznie od tego czy bierze chemie, radio czy jest to nowotwor operacyjny wez
      pod uwage jej ograniczenia fizyczne- brutalnie mowiac czasem przejscie 20
      metrow jest wyczynem maratonskim, ale pamietaj w chorym ciele jest zdrowy umysl
      twoja przyjaciolka nie chce slyszec od ciebie czegos szczegolnego...bo zcego
      niby? ze bedzie zdrowa? ona doskonale wyczuwa sytuacje nawet jesli nie zdaje
      sobie sprawy w jakiej fazie jest choroba, jesli przebywala na jakimkolwiek
      oddziale onkologicznym ( a juz nie daj boze hematologicznym) to kwestie
      szybkiego odejscia zna z...poprzedniego wieczoru w pokoju obok...naprawde nie
      musisz nikogo na nic przygotowywac

      i na koniec- nie pozwol jej przestac walczyc, przerwac leczenia..whatever...
      ja zyje, to chyba cud ale jestem w remisji od czerwca, ale i cuda sie zdarzaja


      pozdrawiam
      mag.a
      • przyjezdna Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 18:26
        Moja Mama lezy w szpitalu po zawale serca, kontakt jest z nia bardzo
        ograniczony,lekarze okreslaja stan na tragiczny... ale cala rodzina gleboko
        wierzy,ze mama z tego wyjdzie. Modla sie. JA tez. to bardzo trudne - uwierzyc
        samemu i jeszcze sprawic,by inni tez uwierzyli. Bo wlasciwie nic innego nie
        pozostaje. Bracia sa zalamani,ja pocieszam, nie wiem, czy skutecznie i
        przekonujaco... Przy tym wkolo ludzie sie ciesza, bawia, mysla o
        sylwestrze... "gdzie idziesz? co planujesz?" a ja nie mam ochoty na bale. a
        moze i mam, ale czy mozna sie bawic i usmiechac, wiedzac, ze Ona tam lezy i
        czeka, i cierpi i... nie pozostaje nic innego, jak sie modlic. To chyba temat
        juz opisany - jak radzic sobie z yciem codziennym, kiedy w rodzinie ktos
        przewlekle choruje, jak mimo tego probowac czerpac radosc... bo przeciez ten
        chory wcale nie chce, zebysmy sie z jego powodu zamartwiali i plakali. Jest
        tak, czy to tylko ja jestem jakas dziwna i nie umiem pokornie przyjac
        cierpienia?!
        • somewhere_tonight Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 19:21
          BĄDZ Z NIĄ - nie słuchaj tych, którzy mogą Cie irytować- bo udają , że w Twoim
          życiu nie stało się nic złego - kazdy reaguje inaczej na takie ciężkie chwile -
          widzę, ze nie jestes typem kogos, kto będzie uciekał przed tym - dlatego
          jeszcze raz : badz z Mama - Ci, ktorzy nie kontaktuja w naszym rozumieniu ( nie
          sa przytomni)- oni nas czuja i słyszą- mów do Niej , dotykaj Jej ...znajdz w
          sobie siłe, choziaz mi sie wydaje, ze masz Jej w dostatku - pozdrawiam Cie
          gorąco
    • rem13 Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 28.12.05, 22:47
      Solidaryzuje sie z Maga.a tez jestem chora na raka i bardzo denerwuja mnie
      ludzie ktorzy wmawiaja Ci :ze dobrze wygladasz,ze niedlugo wyjdziesz,ze
      wszystko jest ok.Bzdura mam lusterko znam diagnoze wiem co mnie czeka! Badz
      soba Centraplus sama musisz wyczuc jak w danej chwili sie zachowac.Pozdrawiam i
      trzymam kciuki!
      • mag.a Re: Jak pomoc ciezko choremu ? 29.12.05, 09:43
        dzieki rem13.
        zycze Ci w nowym roku: duzo sily, jeszcze wiecej cierpliwosci i wewnetrznego
        spokoju!
        bedzie dobrze, trzymam kciuki!
    • blue_a Nie pomyślcie, że sieję defetyzm 28.12.05, 23:50
      www.u-zrodla.pl/
      po prawej stronie "umierać po ludzku"

      mam ten link w swoich "ulubionych", kiedyś się przyda, śmierć - moich bliskich,
      moja jest nieunikniona

      a chorym osobom, które tu o tym opowiedziały - serdeczne życzenia ZDROWIA

      • blue_a po lewej n/t 28.12.05, 23:51
      • mag.a Re: Nie pomyślcie, że sieję defetyzm 29.12.05, 09:44
        thx blue_a!
        tobie tez, tego nigdy za wiele:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka