Gość: królewna_m
IP: 217.153.6.*
29.10.02, 15:52
...i juz nie jest tak na poczatku, czy stan zakochania to tylko chemia a
kiedy przestaje dzialac to co potem? On jest ostatnio jakis straszliwie
smutny, kocha bardzo ale juz jakos inaczej (wcale nie mniej). I tak mnie to
okropnie meczy i wszedzie szukam mojej winy, ja chyba za bardzo kocham...tak
nie mozna, ale gdybym byla w stanie to kochalabym jeszcze bardziej:-)