IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 04.10.01, 11:38
Przyglądając się miejscom skąd piszecie, proponuję porównanie miast pod kątem
tego co najbardziej lubicie w swoich miastach, oraz tego co Was w nich drażni.
Zacznę ja: drażnią mnie (to mało powiedziane) złodziejstwo na każdym kroku
(tramwaj, autobus, ulica), obojetność ludzi, a najgorsze jest to że jedyny
pozytyw jaki widzę to dobre zarobki.
Obserwuj wątek
    • Gość: mea Re: Miasta IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 11:59
      a skadzes jest? po adresie nic nie widac. a mnie drazni glupi szowinizm
      narodowosciowy. u nas w Bialymstoku jest zbitek wielu narodowosci i wielu
      kultur.
      wkurza mnie dzielenie ludzi na katolikow, prawoslawnych, muzulmanow, zydow itd
    • Gość: Sławek Re: Miasta IP: 213.186.93.* 04.10.01, 12:06
      Moja lista jest długa ale ostatnio do białej gorączki doprowadza mnie bezmyślny
      wandalizm. Postawią nową wiatę na przystanku - po dwóch dniach wybite szyby,
      powieszą nowy, pancerny rozkład jazdy - po dwóch dniach urwany, każda szyba w
      tramwaju porysowana pumeksem czy czymś takim.
      Nogi z .... bym takim powyrywał. :-)))

      Pozdrawiam
      • Gość: Z Re: Miasta IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 04.10.01, 12:24
        Jeszcze jedno - wszechobecny brud. Powinno się wozić ze sobą zestaw do ciągłego
        czyszczenia butów.
        • Gość: Aguś Re: Miasta IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 04.10.01, 12:52
          "Z" sądząc z wypowiedzi (z którymi się zgadzam) mieszkasz chyba w W-wie.
          Pozdrawim
          • Gość: Z Re: Miasta IP: 192.168.0.* / 213.77.42.* 04.10.01, 13:02
            Takie życie. Ale wcześniej mieszkałem jeszcze w 4 innych.
            • Gość: kwieto Warszawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 14:25
              Warszawa jest dziwna ludzi pelno (nawet w sobote sznurek samochodow), wszyscy
              sie spiesza, jakby od dwoch minut zalezal co najmniej los ludzkosci, z moich
              znajomych po studiach (w sensie uczesczania na wyklady - przed wakacjami
              mielismy ostatni semestr) zostala garstka, reszta "nie ma czasu". Umawiasz sie z
              kims, a on nagle dzwoni - "musialem(am) zostac w pracy, nie moge przyjsc". Nie
              rozumiem tego - w kazdej firmie w ktorej pracowalem, moglem powiedziec "dzis
              jestem umowiony, nie moge zostac po godzinach" i nigdy nie bylo problemu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka