paco_lopez
06.01.06, 12:15
Czy sobie zmienic logina czy nie, czy sprawić by doszła wam jedna nowa
zagubiona forumowiczka z problemami bo on żonaty a ona dzieciata czy nie, czy
skończyć z nałogiem, chociaz co to za nałóg, czy dalej pławić sie w
dostatkach czy rozrzucić wszystko biednym i podążyć w pogoń donikąd jak
forest gump, czy zacząc zważać na zasady polskiej pisowni i interpunkcji czy
nie, czy ciungnąć długi związek czy wymyślic sobie cos co go rozklekocze,
mieć dziecko jedno czy dwa, czy słuchac guns en roses na zmiane z bobem marli
czy nie, czy chodzić z włosami rozkudlonymi z lekka czy sie ostrzyc na
grzeczniutko uprzejmiutko, zwracać uwagę na rozwój ideałów wolności i
nieprzynależności, ale jednak skomlenia z braku akceptacji czy nie. Pomóżcie