07.01.06, 13:09
czy myslicie, ze przemiana jest mozliwa? Mam na mysli przejscie na ta druga
strone, gdzie jest radosc i spokoj..gdzie nie ma asekuracji i strachu....

czy doswiadczyliscie tego? co musialo sie stac, zeby bylo to mozliwe?

acha,w razie czego..z dowcipami ile mam wypic lub co zjesc to na forum
humorum, to jest powazne pytanie :))
Obserwuj wątek
    • amaterasu1 Re: przemiana 07.01.06, 13:18
      odrzucenie wszystkich zbędnych dążeń i pragnień
      zastanowienie się nad tym, co powoduje, że jesteś niezadowolony ze swojego życia
      dzielenie się tym, czego masz nadmiar
      przypomnienie sobie jak fajnie jest się cieszyć :DDD
      • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 13:20
        amaterasu1 napisała:

        > odrzucenie wszystkich zbędnych dążeń i pragnień
        > zastanowienie się nad tym, co powoduje, że jesteś niezadowolony ze swojego
        życia dzielenie się tym, czego masz nadmiar
        > przypomnienie sobie jak fajnie jest się cieszyć :DDD

        Betty, ty mnie rozbrajasz. Ty masz czasem nadmiar, ale wolisz porzygac sie lecz
        zjesc, niz wyrzucic na przyklad ...:)

        luty
        • amaterasu1 Re: przemiana 07.01.06, 13:22
          lutyl0 napisał:
          Betty, ty mnie rozbrajasz.

          O, a od kiedy to jesteśmy po imieniu?

          Stosuję od wczoraj :)))
          Działa :DDD
          • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 13:23
            amaterasu1 napisała:

            > lutyl0 napisał:
            > Betty, ty mnie rozbrajasz.
            > O, a od kiedy to jesteśmy po imieniu?
            > Stosuję od wczoraj :)))
            > Działa :DDD

            Co stosujesz Betty od wczoraj? Jak sie porzygasz to zostawiasz cofki, moze
            glodne psy zjedza ...?:)

            luty
            • amaterasu1 Re: przemiana 07.01.06, 13:24
              Co, kaca masz, że tak z tym rzyganiem monotematycznie jedziesz???
              • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 13:25
                amaterasu1 napisała:

                > Co, kaca masz, że tak z tym rzyganiem monotematycznie jedziesz???

                Nie mam kaca, tylko nie miej ludzi za idiotow i nie oferuj im swoich
                wymiocin ...:)
                • amaterasu1 Re: przemiana 07.01.06, 13:27
                  Guru sruru uważa, że jego przemyślenia życiowe lepsze
                  Jaaaaaasne - zapomniałam
                  • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 13:29
                    amaterasu1 napisała:

                    > Guru sruru uważa, że jego przemyślenia życiowe lepsze
                    > Jaaaaaasne - zapomniałam

                    Ja nigdy chcialem byc twoim guru, to tylko twoja zasluga, za co wcale nie
                    dziekuje ...:)

                    luty
                    • amaterasu1 Re: przemiana 07.01.06, 13:32
                      och guru, wspaniale, mam u Ciebie jakies zasługi :))))
                      nie dziękuj, nie dziękuj :)
                      • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 13:33
                        amaterasu1 napisała:

                        > och guru, wspaniale, mam u Ciebie jakies zasługi :))))
                        > nie dziękuj, nie dziękuj :)

                        Oddalas forum w moje rece ...:) Nie dziekuje, nalezalo mi sie ...:)

                        luty
                        • shachar Re: przemiana 07.01.06, 14:16
                          rozpisaliscie sie, ale troche nie na temat....:))
                          • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 14:17
                            shachar napisała:

                            > rozpisaliscie sie, ale troche nie na temat....:))

                            Wybacz potkniecie ...:)

                            luty
    • nabij_faje Re: przemiana 07.01.06, 14:34
      ja myślę, że dogłębne rozpoznanie własnej syt. jest warunkiem do tego, by pozbyć
      się strachu i konieczności asekuracji. w końcu, boimy się tego, czego nie znamy
      • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 14:35
        nabij_faje napisała:

        > ja myślę, że dogłębne rozpoznanie własnej syt. jest warunkiem do tego, by
        pozbyć
        > się strachu i konieczności asekuracji. w końcu, boimy się tego, czego nie
        znamy

        Z toba faja jest odwrotnie, ty sie boisz tego, co juz dobrze znasz ...:)

        luty
        • shachar Re: przemiana 07.01.06, 14:43
          lutyI0 jestes niemozliwy
          dobrze, ale zeby nie sprowadzac rzeczy do tekstow z podrecznika self-help..
          czy ktos z was na wlasnej skorze i we wlasnej glowie poczul ze mu sie odmienilo
          ze strachu na nie-strach? i jak to sie stalo?
          blyslo, trzaslo i samo sie stalo, czy powoli ,jak zolw ociezale?
          jakies wydarzenie niezalezne, czy ciezka praca?
          ja chce wiedziec
          • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 14:49
            shachar napisała:

            > lutyI0 jestes niemozliwy
            > dobrze, ale zeby nie sprowadzac rzeczy do tekstow z podrecznika self-help..
            > czy ktos z was na wlasnej skorze i we wlasnej glowie poczul ze mu sie
            odmienilo ze strachu na nie-strach? i jak to sie stalo?
            > blyslo, trzaslo i samo sie stalo, czy powoli ,jak zolw ociezale?
            > jakies wydarzenie niezalezne, czy ciezka praca? ja chce wiedziec

            Na tak osobiste tematy nie rozmawiam na forum, nie na takim, jakie jest
            obecnie. Po co Betty ma to wykorzystywac i pozniej podpinac sie? Z takimi
            tematami zaczekam do momentu, az jej nie bedzie ...:)

            luty
          • nabij_faje Re: przemiana 07.01.06, 15:05
            ja myślę, że tylko powolne*(dogłębne)przepracowanie problemu daje szansę na
            pozbycie się go. refleksja wymaga czasu, a co nagle...
            • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 15:08
              nabij_faje napisała:

              > ja myślę, że tylko powolne*(dogłębne)przepracowanie problemu daje szansę na
              > pozbycie się go. refleksja wymaga czasu, a co nagle...

              Powiedz jak sie nazywa twoja polonistka z podstawowki to wystapie o jej
              zwolnienie:) W zyciu nie spotkalem sie z takim bezsensownym belkotem ...:)

              Przepracowanie problemu, coz to jest ...?:)

              luty
              • nabij_faje zdziwiłabyś się :DDD n/t 07.01.06, 15:13
          • bazylia7 Re: przemiana 07.01.06, 15:19
            shachar napisała:

            > lutyI0 jestes niemozliwy
            > dobrze, ale zeby nie sprowadzac rzeczy do tekstow z podrecznika self-help..
            > czy ktos z was na wlasnej skorze i we wlasnej glowie poczul ze mu sie
            odmienilo
            > ze strachu na nie-strach? i jak to sie stalo?

            mnie sie odmienilo. z dnia na dzien, a wlasciwie w jednej chwili
            po prostu w mojej, jak mi sie wydawalo, najczarniejszej godzinie, postanowilam
            sobie wyobrazic jescze czarniejsza, udalo sie.. a potem zaczelam wymyslac
            wszystkie tej czarnej godziny mozliwe konsekwencje. Brdzo sie zdziwilam -
            wszystkie byly do zaakceptowania, a moze nawet wiecej
            pomyslalam o najgorszym wyjsciu - "wczulam" sie w te sytuacje przez chwile ...
            i okazalo sie ze jest to po prostu powrot do domu :)))



            PS i A propos:
            no przecie nie damy sie zdominowac jakiemus ..l0 (..lkowi) :)
            • lutyl0 Re: przemiana 07.01.06, 15:26
              bazylia7 napisała:

              > mnie sie odmienilo. z dnia na dzien, a wlasciwie w jednej chwili
              > po prostu w mojej, jak mi sie wydawalo, najczarniejszej godzinie,
              postanowilam
              > sobie wyobrazic jescze czarniejsza, udalo sie.. a potem zaczelam wymyslac
              > wszystkie tej czarnej godziny mozliwe konsekwencje. Brdzo sie zdziwilam -
              > wszystkie byly do zaakceptowania, a moze nawet wiecej
              > pomyslalam o najgorszym wyjsciu - "wczulam" sie w te sytuacje przez
              chwile ...
              > i okazalo sie ze jest to po prostu powrot do domu :)))

              > PS i A propos:
              > no przecie nie damy sie zdominowac jakiemus ..l0 (..lkowi) :)

              Niektorzy maja o tyle dobrze, ze maja dom, do ktorego zasze moga wrocic, innym
              pozostaje ulica ...:)

              luty
        • nabij_faje Ty, to mnie jednak potrafisz rozbawić! n/t 07.01.06, 14:53
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka